O krok od denaturatu
Znów się szklą oczy
noc w granatowym płaszczu
i w koronkowym srebrnym diademie
usiłuje przytulić nadziei utoczyć
lecz przecież daremnie daremnie
Kark mocno przygięty
praca czy trosk wiele
a może to jest konglomerat
tylko mózg alkoholem otępiały śnięty
a drogi szare - nowych nie wybiera
Zapaść ucieczka w nicość
nie szukanie spokoju ani wygody
zanurzenie się w grubej obojętności
cóż że odrzucą nawet wydziedziczą
nie powrócisz do dawnej trzeźwości
© Elżbieta Żukrowska 4.11.2016.
fot. Art and Science of Delirium
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz