poniedziałek, 22 maja 2017

PO TAMTEJ STRONIE...



Po tamtej stronie...

Po tamtej stronie wzgórza
jest resztka światła dla ciebie
czas wywołuje cienie
lecz suma świetlistych promieni
zapewnia lepsze życie
zapewnia że wszystko zmieni

Wiesz dobrze to niemożliwe
schodów zbyt dużo na świecie
i nosem się trzeba podpierać
i wlec się trzeba choć gniecie
choć but ciągle mocno uwiera

Jeszcze może popatrz na dłonie
ogarnij linie życia miłości
a może i klęski gdyż i ona
wplątana w sieć gwiazd gości
zawsze na twojej skórze

Pytanie brzmi podstępnie
co możesz w życiu zmienić
wymazać zgniliznę klęski
a miłość aż rozczerwienić
Czy wtedy będziesz męski

Nie wiem nie wiem Nie wiem

© Elżbieta Żukrowska
fot. Leszek Paradowski

22.05.2017.

CO Z TYMI WIERSZAMI?





Co z tymi wierszami?

Sięgnij w głąb siebie i napisz, co boli.
Dość płochych myśli, okruchów mądrości.
Powiedz uczciwie, że cię niepokoi
brak nowych wierszy, a noc ich nie przyśni...

Na niebie tańczą znajome gwiazdy,
choć obok huczą kosmiczne wichry.
Tymczasem z wierszami nie będzie jazdy,
gdyż podszepty weny całkiem ucichły...

I cóż że Wielki Wóz w sto koni goni,
że Skorpion zuchwale czai się i wzdycha.
Panny wystraszone są już blisko toni,
gdzie Ryb i Raka zupełnie nie słychać.

Wśród gwiazdozbiorów ciągłe poruszenie!
Tylko niektóre spokój udają.
Mały Wąż Wodny płynie niewzruszenie,
Żyrafa przystaje wciąż się oglądając!

Już wiem!
Wielki Pies do ciebie ruszył pośpiesznie,
ma szybko dostarczyć najtajniejsze kody,
niech się otworzą czeluście przedwieczne,
abyś pisała na złość Centaurowi.


© Elżbieta Żukrowska
fot. http://deltasky.pl/stellarium-uczymy-sie-nieba-czesc-1/

22.05.2017.

niedziela, 21 maja 2017

PATRZĄC UWAŻNIE





Patrząc uważnie

Moje myśli - góry twoje!
Zatem prowadź pod szczytami,
niech otworzą się podwoje
wyobraźni jak dynamit!

Niech się toczą zgrabne myśli
i do góry, i z powrotem,
niech fantazja kawalerska
opowiada duby potem!

O tym, co się nie zdarzyło,
ale miało serce cieszyć,
co do oczu przyskoczyło,
albo się wkleiło w zeszyt.

I co oko fotografa
złowiło na horyzoncie,
a migawka - rada taka -
wypstrykała aż do końca!

Myśli moje - góry twoje,
dałeś zdjęcia, by opisać.
Wyobraźnia już cwałuje,
z tej prędkości trochę licha...

© Elżbieta Żukrowska
fot. Andrzej Kosiba

20.05.2017.

sobota, 20 maja 2017

LEŚNE TÊTE A TÊTE




Leśne tête a tête

I płyną romanse, marzenia, nadzieje
- a słońce łaskocze po piętach... i śmieje!
Tu ludzie przejęci, akt poczęcia bliski,
a uwierają niegrzeczne dwa listki...

I kora na drzewie tak szorstka brutalnie.
Kochanie, zaczekaj! Dokładniej przygarnij!
Ach, przytul najmocniej i całuj zachłannie.
I zgodnie z naturą ma być, i starannie!

Ktoś te szepty podsłuchał i dziwił się w duchu
- przecież w domu wygodniej, wśród bieli i puchu!
Prawda - nie ma zapachów, wiatr ciała nie chłodzi,
a żar coraz większy na pokusę wodzi!

Tu dreszczyk emocji, czasem mrówka szczypnie,
wiewiórka zacmoka, potem szybko zniknie...
Lecz czy w trakcie amorów podzielna uwaga?
Przytulaj ją, chłopie, i nie bądź łamaga!

© Elżbieta Żukrowska
fot. http://sztuka-krajobrazu.pl/1410/artykul/the-lost-gardens-of-heligan

20.05.2017.

SZCZĘŚCIE




szczęście

w siódmym kadrze
zatrzymałam
siódme niebo
uśmiechaj się
zrywaj gruszki z wierzby
ja tak robię
a wiatr
całuje moje włosy

© Elżbieta Żukrowska
fot. Andrzej Kosiba

18.05.2017.

piątek, 19 maja 2017

*** (Upadki zawsze bolą...)




***

Upadki zawsze bolą.
Dziś skupiam się nad tym,
by jak najszybciej powstać
i... robić swoje.
Stare cienie
odchodzą swoimi drogami.
W nowym świecie
znów stoją na nogach
i zadzierają brody.
Wyglądają
jakby wąchały kwiaty
na wiosennych drzewach...
Myślę - co mnie to obchodzi?
I robię swoje.
A one śmieją się ze mnie,
bo przecież one - to ja!
Dziś i kiedyś.

© Elżbieta Żukrowska
fot. Zdzisław Marcinkiewicz - Kazimierz Dolny

18.05.2017.

MIŁOŚĆ Z FACEBOOKA




Miłość z Facebooka

Miłość przez łącza szła... ze spuszczoną głową.
były gdzieś serca dwa... złączone myślą nową.
Dłonie się nie splotą, usta się nie spotkają.
A miłość jest - chcą czy nie, lecz smutna, nawet w maju.

© Elżbieta Żukrowska
fot. własna

14.05.2017.

czwartek, 18 maja 2017

*** (Zachwiałam się...)



***

Zachwiałam się
w biegu z przeszkodami
po szczęście
i zwolniłam,
a nawet ustałam.
Mogę posiedzieć pod drzewem jabłoni,
tak jak z dawna chciałam.
Mogę posiedzieć bezpiecznie
i przestać się śpieszyć do nieba.
Co ma być - spełni się właśnie,
nie patrząc, czego chcę, czego trzeba.
Nie ważne.
A jeśli się nauczę
(chyba to właśnie zrobiłam),
że szczęście nie jest pod kluczem,
otworzą się oczy na miłość inną,
snami wyprzedzoną...
moją...

© Elżbieta Żukrowska
fot. Zdzisław Marciniak

15.05.2017.

REZYGNUJĄC Z REKWIZYTÓW




Rezygnując z rekwizytów

Nie ma czasu dla wierszy do ciebie,
a zapewniasz, że czekasz.
Ślady słońca wyraźne.
I ucieka dzień. Jak szalony!
Morze uczuć radosnych do zebrania.
Zapisać, w wierszu podać wieczorem...
Przyozdobić kwiatkiem,
abyś miała czarne na białym,
że pamięta, że myśli,
że ma zamiar (dlaczego tylko zamiar?)
ocalić wszystko, co najlepsze,
sieć powiązań przyjaznych,
aby szeptać i radzić,
aby się wyspowiadać,
patrzeć w oczy,
zrzucić brzemię trosk dawnych,
nowym nie pozwolić wić gniazda...

© Elżbieta Żukrowska
fot. własne

16.05.2017.

środa, 17 maja 2017

POCIEMNIAŁO W OCZACH




Pociemniało w oczach

Być w piekle
lub
doświadczyć nieba
przeturlać się po zboczu
nasyconym ostem
Znaleźć okruchy miłości
rozkosz kromkę chleba
zaczajoną nienawiść
i nocleg
pod mostem
Wolność i swoboda
żadnych norm zakazów
żadnych rygorów
zero obowiązków
życie bez grosza
i obłoki marzeń
a nagroda
to nadpsute resztki
i końcówka papierosa

Jest jeszcze żal
On kąsa

Mogło być inaczej

© Elżbieta Żukrowska
fot. Pixabay

17.05.2017.

DZWONY BIŁY





Dzwony biły

Kto wie czy na trwogę
Piekło
będące gdzieś głęboko
w mojej świadomości
mówiło
że coś się skończyło
dobro
zmieniło się w zło
Niebo
do którego
lubiłam się zwracać
zapewniało
że będzie dobrze
mam tylko dalej
tak prosto iść

Męka wyboru
stawała się czyśćcem
a czas był narzędziem
bezwzględnym
bezdusznym
bezlitosnym

© Elżbieta Żukrowska
fot. Pixabay

17.05.2017.

Z WIATREM




Z wiatrem

Wiatr jakby się zerwał dzisiaj ze smyczy,
wściekły hałasuje, chmury groźne ciska,
rozrzuca po niebie ogromne ich wały,
więc nie dziw się, że wiatru boją się chmurzyska.

Czasem ciężkie wodą ledwie wloką brzuchy,
lada wyższe drzewo powłoki rozdziera
i ulewa tętni, a kwiat bardzo kruchy
szarpany falami wody, stłamszony - umiera.

Bywa też inaczej - ani kropli deszczu,
a tylko kurzawa wznosi się tumanem.
Wiatr wyje złowrogo, zamiast ładnej pieśni
podrywa zgrzytaniem, wnosząc nowy zamęt .

© Elżbieta Żukrowska
malarstwo Hanny Moczydłowskiej-Wilińskiej "Pod prąd"

15.05.2017

wtorek, 16 maja 2017

POD PRĄD




Pod prąd

Nad głowami, nad drogą, druty cicho grają,
wiatr nimi porusza, wydobywa dźwięki.
I tak - chcą czy nie chcą - druty już śpiewają
zapamiętane na zawsze, na wieczność, piosenki.

A jednak brzmią inaczej, gdy nastanie wiosna,
są wtedy delikatniejsze, jakby z serca dźwięki.
Latem rozleniwione od gorąca - wiszą,
gotowe zerwać się, upaść i zakończyć męki!

Jesienią, w słoty, odgłos przypomina werble,
czasem jest wrażenie, że brzmi poszum morza.
Nagle las ci zaszumi - jakby granatowym pędzlem
wymalowane niebo i sarna, i brzoza...

Zimą pod prąd najtrudniej, bo do tego w śniegu...
Bywa, że wywrócone słupy, druty pozrywane.
Wtedy śpiewa... cisza. Jakże pełna dźwięków:
Uciążliwość z nadzieją razem przełamane...

© Elżbieta Żukrowska
malarstwo - Hanna Moczydłowska-Wilińska "Pod prąd"

15.05.2017.

JESTEM...





Jestem...

Jestem wierszem,
kiedy z miłością nad innym się pochylam,
gdy z uwagą czytam i biorę go w siebie,
pachnący lub gorzki,
idealny czy też kostropaty...
Jestem wierszem dla ciebie i dla siebie.
A kiedy już wypłaczesz swoje wierszowane łzy,
a może kiedy rozrzucisz metafory
jak deszcz, jak śnieżynki, jak konfetti,
znów pójdziemy na wzgórza szukać nowych sił,
by tworzyć wiersze białe i z rymami,
by razem stroić świat w odrobinki piękna,
zasługujące na to, by być w górze z gwiazdami.

© Elżbieta Żukrowska 
fot. własne

14.05.2017.

poniedziałek, 15 maja 2017

TĘSKNIĄC ZA SPOKOJEM




Tęskniąc za spokojem

Myśli nieustabilizowane,
równowaga stracona, zachwiana,
plany w zasadzie rozsypane
- a jeśli to jest właśnie kanał?

Zamiast pracować - obserwuję
muchę co wpadła w sieć pająka,
do końca walczy, tracąc siły,
już nie da rady, już się jąka!

Cóż?
Też jestem więźniem i się szarpię.
A mam wytrzymać po kres życia.
Zdobyłam, ile mogła - najpierw.
Teraz spokojem się zachwycam.

Do niego dążę przede wszystkim.
Nie będę płakać i biadolić,
ktoś myśli, że to jest przegrana,
lecz dla mnie cena nie gra roli!

© Elżbieta Żukrowska
fot. Pixabay

14.05.2017.

NIE ULEGNĄ ZŁYM NASTROJOM




Nie ulegnę złym nastrojom

Zamknęłam się w czterech ścianach...
Może powinnam wyjść do ludzi?
Ale jest opór, ten wewnętrzny...
Że znowu smutek się obudzi.

Smutek, tęsknota na trzy łokcie...
Zaraz, chwileczkę - już są ze mną!
O, to trzęsienie ziemi zrobię!
Zmieniam, usuwam, nawet w ciemno!

Jest maj! Nie będę kisić smutków
i marynować dąsów łzawych!
A potraktuję  jak wyrzutków,
niech szybko zmienią swoje barwy!

Niech świat się dla mnie rozpromieni,
zaskoczy mnóstwem niespodzianek,
bezwarunkowo tych uroczych
i niech się sypią jak śnieg w zamieć!

A ja się będę uśmiechała
i poustawiam dużo kwiatów,
maj ma ich teraz wielki wybór,
więc będzie w domu "na bogato"!

© Elżbieta Żukrowska
fot. własne

13.05.2017.

niedziela, 14 maja 2017

BUTELKOWE PROBLEMACJE




Butelkowe problemacje

Gdy kielichy przepełnione
- miłość na kolanach łka!
Najważniejsza była ona.
Teraz? Jest pijana mgła.

Może rum był lub Malibu,
kto się zna na alkoholach...?
A może i coś z "archiwów",
choćby w kolorze... kąkola...?

Już się krzyk przez łąki niesie,
takie wniebogłosy łkanie,
że samotność robi przesiew,
sama do kielicha stanie!

Jak świat światem - to obraza!
I pazerność nadzwyczajna
- do butelki najmniej dwójka,
by rozmowa była gwarna.

Aby można wodzić za nos
i wzajemnie przekonywać,
że następna jest konieczna,
bo z tej za szybko ubywa!

© Elżbieta Żukrowska
fot. własne

9.05.2017.

ROCZNICOWY WIERSZYCZEK




Rocznicowy wierszyczek

Tutaj kwiatek, tam laurka,
bo czas płynie, a nie ciurka!
Gratulacje złóżmy szczere,
może zrobią oficerem?
Czołobitność zachowajmy,
ale dystans zdrowy miejmy,
bo się może zdarzyć wiele
między słowem co w niedzielę,
a następnym aż za tydzień
- jak się rzekło - szybko idzie!
Korzystając z takiej rady
raźno zmierzam do ogłady,
nie narzucam innym zdania,
ale robię to i owo. SAMA.
Sama.
Zatem mam już pięć laurek,
jednak jednej wciąż brakuję...
Teraz kupię naręcz kwiatów,
by wypadło dość bogato.
I uścisnę też prawicę
(może ucałuję lice?),
tym czempionom, tej elicie,
która odda za mnie życie!

© Elżbieta Żukrowska
fot. własna

9.05.2017.

sobota, 13 maja 2017

ZREWIDUJ SWOJE MYŚLENIE




Zrewiduj swoje myślenie

Można nie lubić tego co piszę,
można nie zgadzać się z mymi słowami,
można odrzucać wszystko co wymyślę
- lecz cóż to zmieni między nami?

Można budować nowe barykady
(bo tylko to ci zostało w pamięci),
lecz można także zakładać ogrody
i w nich szukać wytchnienia po wszystkim co męczy.

Można wiele rzeczy... Czy to jednak warto,
by złośliwie uchylić rękę znajomemu?
Po co nieuczciwą dalej grywać kartą,
gdy w uczciwej rozgrywce można dojść do szlemu?

© Elżbieta Żukrowska
fot. własna

9.05.2017.

WYOBRAŹNIA




***

Wyobraźnia...
Czy jest aż tak usłużna,
że osty zamieni w maki?

***
Widzę to, co chcę widzieć,
bo tak działa moja wyobraźnia.

***
Wyobraźnia sprawia,
że widzę świat lepszym,
niż jest w rzeczywistości,
a przez to jestem szczęśliwsza.

***
Choć możesz zarzucić
wyobraźni konfabulację,
to jednak dzięki niej
twój świat jest lepszy.

***
Wyobraźnia z łatwością
podporządkowuje sobie
wszystkie barwy tęczy,
nawet w kompletnej szarości.

© Elżbieta Żukrowska
fot. własna

9.05.2017.

*** (Wyobraźnia zaczyna działać...)




***
Wyobraźnia zaczyna działać tam,
gdzie rozum stawia tamę.
Jako baśń można przyjąć następne zdarzenie,
może być horror lub w srebrną sieć złapane
ledwie oddechu tchnienie, gdy skrzydło złamane,
gdy ból i cierpienie wyciska z oczu łzy.

©  Elżbieta Żukrowska
fot. własne

9.05.2017.

piątek, 12 maja 2017

PSTRYK - I ZGASŁO ŚWIATLO




Pstryk - i zgasło światło...

Facebook przysypia... ktoś już zgasił światło,
a tam laptopik resztką baterii się żarzy...
Wprawdzie dzieci posnęły, magia snów im leci, 
ale czy dorośli to zauważyli?

Ktoś inny z uwagą niezwykle podzielną 
pisze coś pospiesznie, aż palce migają... 
drugim okiem rzuca w ekran z TVn-em, 
a ramieniem trzyma nawet swój telefon...

Niby zwyczajny wieczór, nawet meczu nie ma. 
Piwo wczoraj (niestety) zostało wypite... 
I kolega ciebie dzisiaj nie zawołał, 
chociaż w garażu miał nową kobitę... 

I już. I wszystko. I koniec zabawy. 
Pora się wyspać, gruntownie odpocząć.
Właśnie się kończy nudny poniedziałek.
I nawet trzeba dać odpocząć oczom.

© Elżbieta Żukrowska
fot.Pixabay

8.05.2017.

czwartek, 11 maja 2017

*** (male ołowiane żołnierzyki...)




***

małe ołowiane żołnierzyki
na wymyślnych okrętach
broniły dostępu
do najpiękniejszej plaży
niewielkiej wyspy szczęśliwej
gdzie pod palmami
czarnoskóre piękne księżniczki
czekały na swego księcia

dla mnie zaś było dzieciństwo
ustrojone bujną wyobraźnią
mimo bosych stóp
i całkiem dorosłych obowiązków

© Elżbieta Żukrowska
fot. Pixabay

11.05.2017.

*** (moja wyspa szczęścia...)





***

moja wyspa szczęścia
schowana pod kloszem
przykryta parasolem
czasem ledwie kapeluszem
tajemna a piękna
wśród tiulów firanek
obcym niepoznana
w szumie oceanu
zgubiona nad ranem

© Elżbieta Żukrowska
fot. własne

11.05.2017.

# # # (Dziś nowy paradoks...) - 6


6.

Dziś nowy paradoks do oczu mi stanął
- są dale bliskie i dalekie dale.
Tak jak są miłości szalone nad wszystko
i te niepoznane, zaklęte w pocisku...!
Jak szepty wśród nocy, zrywające więzy,
jak grube łańcuchy, które rdza zwycięży...

W której to dali teraz dla mnie jesteś?
Wystarczy rzut spojrzeniem, a może... kamieniem?
A może dal twoja za lasami skryta,
morzami otulona, okiem niezdobyta?
Gdzie by nie szukać - twoje pozwolenie
może usunąć przeszkody i cienie.
A kiedy jego nie ma - daremne podchody.
Dal pozostanie dalą. I kością niezgody...

© Elżbieta Żukrowska
fot. tapeta.pl
8.05.2017.

POSŁUCHAJ, KOCHANIE




Posłuchaj, kochanie

Widzisz, córeczko, tam jest świat,
tam odbywają się zawody.
I ty też kiedyś prześcigniesz wiatr,
wszystko przed koniem dopóki młody.

Masz długie nogi i w sobie iskrę,
dlatego będziesz niedościgłą damą!
Na torach pokonasz klaczki wszystkie!
Czempionką będziesz! Niepokonaną!

A ja miłością cię obdarzę,
już to zrobiłam, całym sercem.
Wszystkie mądrości ci przekażę,
bo też chcę, abyś była pierwsza!

© Elżbieta Żukrowska
art.Emilia Wilk.

8.05.2017.

środa, 10 maja 2017

# # # (Nie osądzaj mnie...) - 5.




5.

Nie osądzaj mnie ani o poranku,
ani wieczorem.
Nie znasz moich myśli,
nie poznasz intencji.
Chciałam... i to też chciałam...
Nie wyszło, nie spełniło się...
Za mocno pokochałam?
Po co marzyłam, że
wystarczy mi ciebie
do skończenia świata,
że nie pozwolę wyrwać się
z doliny wiecznej szczęśliwości... ?
Skoro już musisz
zgasić słońce i
spalić wszystkie mosty
- zostaw mi świeczkę,
zostaw też ścieżkę.
Zachłanność twoja boli.

© Elżbieta Żukrowska
cykl MOSTY
fot. Pixabay

8.05.2017.


# # # (Nie zabiorę się...) - 4.



4.

Nie zabiorę się z tobą do bliskiego lata
nie zatańczysz na deszczu piosnki z parasolem
nie porwiesz nie uniesiesz ponad nocne światła
choć pewnie przez czas jakiś wciąż będziesz idolem

Ścieżki wydeptane i pozrywane kwiaty
wieczory malowane indygo i różem
czym jeszcze chcesz zachwycać te inne kobiety
mnie nie - już nie mam chęci na więcej wynurzeń

© Elżbieta Żukrowska
fot. Pixabay
cykl MOSTY

8.05.2017.


ŹLE SIĘ DZIEJE




źle się dzieje

straciłam dziś swój punkt widzenia
to jest po prostu niesłychane
jak żyć nie mając odniesienia
i wierzyć w każde obce zdanie

jak ustanawiać priorytety
wypełniać swoją księgę życia
wierzyć że coś tam ma zalety
(a wady ślepią już z ukrycia)

i w lustra też nie mogę patrzeć
bo jakaś całkiem obca pani
czasem mi palcem jakby grozi
do tego twierdzi że się znamy

może zapytać siwą blondynę
uwierzyć w czyjeś mroczne słowa
a może kupić lecytynę
i skończyć z jękiem "moja głowa"

© Elżbieta Żukrowska
fot. własna

8.05.2017.


KALENDARZE BEZ DAT




Kalendarze bez dat

Były łąki pełne marzeń
i polany z poziomkami,
wyobraźnia co szła w parze
z wesołymi feblikami.
W starym pożółkłym zeszycie
ktoś zapisał smutne wiersze,
a droga do lepszego jutra
wszak miała być najpiękniejsza...
Uschły nawet stare wiązy,
grusza padła pod toporem,
łąkę prężny traktor pożarł,
teraz tam zbożowe pole...
Twarde życie, obowiązki...
A dzisiejszy "ogród marzeń"
- oby szybciej był już "pierwszy",
bez nacisku na tę frazę,
która przykrość uszykuje
i pogodę czoła zmąci,
która woła, poszczekuje:
daj pieniądze, daj pieniędzy!
Kalendarze pogubiły
swoje powtarzalne daty,
marazm chodzi tam po kartkach,
jęczy, wzdycha, liczy kraty...

© Elżbieta Żukrowska
fot. własne

7.05.2017.

wtorek, 9 maja 2017

SERCE SERCU NIE JEST RÓWNE


autor: Artur Bednarz

* * *

Miłość umiera
W codziennej ciszy...
dwóch serc

@->-- 7.05.2017.
___________________________

Słowa Artura 
stały się inspiracją dla mego wierszyka

Serce sercu nie jest równe

A kiedy serce serca nie słyszy,
gdy jego bicie zmienia się w szept,
miłość umiera w takiej ciszy,
zmienia się w piasek - z klepsydry serc.

Kiedy już przebrzmią czarne dzwony,
niebieskie wcale nie zechcą bić,
miłość umiera pod nieboskłonem,
z czary goryczy nie będzie pić.

Być może wszystko jest zbyt późno,
dzbanek z nektarem rozbity... Pech!
Nie wszystkie serca są dla miłości,
niektóre tylko pompują krew.

© Elżbieta Żukrowska
zdjęcie własne
7.05.2017.

DRAMAT ZA ZAMKNIĘTYMI USTAMI




Dramaty za zamkniętymi ustami

Nic się nie zmieniło,
chociaż zło się stało...
Będę drzazgi wyjmować
do skończenia świata?
A jeśli to za mało, bo za krótko trwało
- po stromej pochyłości do piekła się staczać!
Tam mnie nie odnajdziesz
i ręki nie podasz.
Raczej oczekuję, że się coś zawali,
gdy uczucia ze stali ustami wydalisz,
w krzyk zmienisz wypowiedź
by swej racji dowieść!

© Elżbieta Żukrowska
fot. Pixabay

7.05.2017.

poniedziałek, 8 maja 2017

NIE IDŹMY SPAĆ




nie idźmy spać

jeszcze koronki nieporwane
a puls nerwowy jak twe dłonie
nie idźmy spać w wieczór majowy
policzmy gwiazdy na nieboskłonie

nie idźmy spać gdy mamy wino
gdy srebrne tony śle nam płyta
nie pozwól mi o mój najdroższy
bym usypiała nieodkryta

a kiedy już zerwiesz koronki
jak pajęczynę niepotrzebną
to się przekonasz jaka jestem
na pewno nie laleczka z drewna.

© Elżbieta Żukrowska
fot. z internetu

6.05.2017.

*** (mówiono mi że...)




***

mówiono mi
że na tym parawanie
były
namalowane żurawie
jak żywe
teraz pozostały
kwitnące drzewa
- żurawie odleciały

© Elżbieta Żukrowska
Art.Veneta Docheva

6.05.2017.

niedziela, 7 maja 2017

PISZĘ DO CIEBIE




Piszę do ciebie

Coś się zmieniło.
Bezduszne słowa z ust wyciekły.
Przylgnęły. Uraziły.
Goryczą oblekły.
Przed nimi drzwi nie zamkniesz,
za słabe są rygle.
Zgnębią i urażą.
Nawarzą żalu, może plotek tygle...
Jeśliś mądry - to tylko ramionami wzruszysz
- prawda kiedyś sama wypłynie.
Jeśliś słaby - poddasz się, ukruszysz,
złość cię od środka rozsadzi,
a nawet człowieczeństwo w tobie zabije...
Nie bądź pustym, bo pękniętym dzbanem.

© Elżbieta Żukrowska
fot. Art.graphiK

5.05.2017.

ŻURAW - SYMBOL WIERNOŚCI I MIŁOŚCI




Żuraw - symbol wierności i miłości

Łączą się w pary na całe życie.
Lecz mimo tego każdej wiosny
tańczą swój taniec widowiskowy,
aby podtrzymać więź miłosną.

Świetlistość w symbol się przemienia,
miłość i wierność na sztandarze,
natura ptaki wiosną wzywa
i tak przepięknie tańczyć każe!

Ten ruch, ta gracja! Zapamiętanie!
By oczarować, z nowa uwodzić.
Ona dla niego, a on cały dla niej!
Nie waż się ptakom tym przeszkodzić!

Ich taniec - jeden z najpiękniejszych.
Nie da się prostym wierszem okiełznać.
Jest fascynujący niczym w życiu pierwszy,
choć powtarzany jak wiosenna rewia!

© Elżbieta Żukrowska
Art.Veneta Docheva


6.05.2017.

GOL !




GOL !
(czyli gąsiątko w ataku)

Uwaga! - Młody na zakręcie!
Piłkę prowadzi jak po sznurku.
I strzeli gola w tym zamęcie,
z dala od zawodników w murku.

Skrzydełkiem machnie, powiosłuje,
zadziwiający wdzięk i gracja!
Bo on najlepiej piłkę czuje.
O, strzelił gola - jest owacja!

Na boisku liczy się skuteczność.
Młodemu "pary" nie brakuje!
I strzelać gole jest mu śpieszno,
do tego nigdy nie pudłuje!

© Elżbieta Żukrowska
fot. z internetu

5.05.2017.

sobota, 6 maja 2017

SĄ SMUTNE PRAWDY OBOK PRAWA




Warsztat - mitologizmy z Dorotką

Są smutne prawdy obok prawa

Prawo, to prawo, nawet drakońskie.
A uległością wcale nie grzeszę,
lecz mając piętę achillesową i chorą kostkę
- głowy pod topór nie poniosę!

Nie jestem jakimś tytanem pracy,
nie mam w zapasie złotego runa,
róg obfitości jest dla mnie obcy,
a koń trojański znaczy... konina...

Choć wykonuję Syzyfa pracę,
to  ikarowy lot  mi się marzy...
Wizji Kasandry niech nie zobaczę,
spokój i cisza przy mnie się żarzy.

© Elżbieta Żukrowska
fot. mylondon - Blox.pl

5.05.2017.

PODZIĘKOWANIE




Właśnie mignęło mi, że już 200 000 osób odwiedziło mój blog.

I chociaż wiem, że niektóre były tu tylko przypadkiem
i tak jest to olbrzymia liczba!
Wszystkim moim Czytelnikom składam serdeczne podziękowania


za to, że... są, że ciągle jeszcze chcą mnie czytać, że czasem coś do mnie napiszą. 

Dziękuję, dziękuję, DZIĘKUJĘ!


NAUCZĘ SIĘ ZACISKAĆ ZĘBY




Nauczę się zaciskać zęby

Do samotności pasuje łza
i już się pcha wciska na afisz
zawróci głowę jak osa zła
słona kapryśna z oczu mi kapie

Nie odjeżdżaj miły w taki deszcz
Nie musisz ani dziś ani jutro
Ale ty twierdzisz że bardzo chcesz
i najwyraźniej grozisz kłótnią

Do samotności pasuje deszcz
i wyziębione smutne mieszkanie
powinno jeszcze zabraknąć łez
a w miejsce ich - dać dziki taniec

Już spoważniałam i nie płaczę
tęsknotę właśnie okiełznałam
co będzie potem to zobaczę
tobie nie powiem że cierpiałam

© Elżbieta Żukrowska
fot. Pixabay


4.05.2017.

piątek, 5 maja 2017

DRAMATYCZNE ŻYCIE




Warsztat z biblizmami z Dorotką
(niechcący polityczny mi wyszedł, choć nie planowałam...)

Dramatyczne życie

Czy było siedem lat tłustych? Chude ciężko przetrwać...
Trąby jerychońskie wciąż grzmią o podatkach.
Biedna wdowi grosz z przymusu oddała,
już nic gorszego nie może ją spotkać...

Syn marnotrawny robi u Bauera.
Córkę dosięgło siedem plag egipskich.
A owa wdowa już głodem przymiera.
Czy skarżyć ma wszystkich?

Miało być lepiej - Japonia, Irlandia...
Tymczasem dalej ciemności egipskie.
A mowa polityków mętna, niewyraźna.
Manna z nieba? Może raj dla wszystkich?

© Elżbieta Żukrowska
fot. Polimaty.pl

5.05.2017.

GŁOWĄ MURU...




Głową muru...

Możesz mnie nie znać, coś tam udawać,
czas śledzić okiem,
możesz potrząsać tak ze zdziwieniem
głową wraz z kokiem,
możesz roztapiać się w gęstym słońcu
jak masło w sosie,
lecz tak naprawdę od wczoraj już masz
wszystkiego dosyć!

Dosyć sąsiada, który od rana
wariuje z radiem,
aut ciężarowych i bólu głowy,
co jak imadłem...
Dość ekspedientki naburmuszonej
niczym trzy chmury
i tej paniusi z małym szczekaczem
od ciebie z góry.

Dosyć kłopotów, tych materialnych,
pustych uśmiechów
i słów w przelocie, całkiem banalnych,
pustych jak echo.
A tylko miłość ci dzisiaj w głowie,
w sercu i duszy,
lecz tu nic z tego - nie ma chłopaka!
Głową mur kruszyć?

© Elżbieta Żukrowska
fot. własna

3.05.2017.

NIE MÓW NIC




nie mów nic

jeszcze jedna gałązka bzu
jeszcze zapach fioletów i mgieł
i odległy świt zza szyb
a kropla rosy na włosach jak żel
nie mów nic
będąc w całkiem innym świecie
zawsze ta tęsknota spęta i oplecie
tak majową porą po wspomnieniach gna
pachnącą bzu gałązkę na niby mi dasz
nie mów nic
szept zawisł wśród gwiazd
chwieje się jak kapelusz wędrowca
jedną nogą w przód twarz unieś na wiatr
nie mów nic i tak wszystko obce
nie mów nic

© Elżbieta Żukrowska
fot. Pixabay

2.05.2017.

czwartek, 4 maja 2017

ZIUZIU-ZIU, MAMO!




Ziuziu-ziu, mamo!

Biegnę! Czas ma tu znaczenie!
Moja mama już jest w wodzie.
Też chcę pływać. To życzenie
wcale nie podlega modzie!

Biegnę!
A mam dobre przyspieszenie!
Moje nóżki i skrzydełka
w wielkim pędzie aż furkoczą,
za mną rosy lekka mgiełka!

Mamo!
Przecież możesz nieco zwolnić,
wiesz, że nóżki u mnie krótkie.
Przecież jestem całkiem zdolny,
nie chcę w stadzie być wyrzutkiem!

© Elżbieta Żukrowska
fot. z internetu

4.05.2017.

*** (Rododendrony dziś całe...)



***

Rododendrony dziś całe w kwiatach,
słowik gdzieś kwili...
Lecz jeśli nawet w słów swych prostocie
zawołasz miły - już nic nie znaczę...
Łzawa melodia, garście tęsknoty,
podróż przez Włochy... 
To wszystko przeszłość znaczona zdradą
- wszystko przez prochy...
Lecz jeszcze myślą biegnę szaloną
(czemu w twe strony?),
bo się nie umiem z ciebie wyzwolić
- mój świat skażony!
Choć w duszy piekło i serce wyje
jak pies samotny
- nic to nie znaczy. Idę do pracy.
Idę do pracy...

© Elżbieta Żukrowska
fot. Pixabay

1.05.2017.

DLA TATUSIA, DLA MAMUSI




Dla tatusia, dla mamusi... 

(powstał z inspiracji wierszem
M.M. Pusiewicz-Dąbrowskiej
"Kocham babcię i dziadka")

Domy rzekomo spokojnej starości,
albo przystanie dla bardzo strudzonych,
inaczej domy seniora - gdzie "boscy"
opiekunowie garną się do nich.

Uczeszą, umyją, nawet nakarmią,
nafaszerują tabletkami. I już.
Spokój, porządek. Są tutaj armią!
Trzymają dyscyplinę i ścierają kurz.

Pośród najlepszych opiekunów
czasem też człowiek-bestia się zdarzy...
Lecz go wyrzucą po serii szumów,
dla podopiecznych znowu dom marzeń.

Marzeń? Czy nadal szkoła przetrwania,
gdy serce za bliskimi płacze...?
Profilaktycznie tabletka na spanie,
niech przykra myśl się nie kołacze...

__________________

Zabolało, zapłakało, cieniem otuliło....
Było serce dla rodziny - bo to znaczy miłość. 
Było serce dla każdego i pracowite ręce. 
Teraz tylko dom starości... "A po co jej więcej?"...

© Elżbieta Żukrowska 2.05.2017.
fot. Weekend Gazeta pl

środa, 3 maja 2017

MÓJ DOM - MOJA POLSKA

"# Moje miejsce na ziemi"


Mój dom - moja Polska

Mieć to niebo nad głową
- kilka uncji szczęścia!
A choć wiatr nie wieje kolorowo
- to tu chcę mieszkać.

To moje barwy,
zaledwie dwie - biało-czerwone,
aczkolwiek paleta ma ich więcej
- mnie wystarczą one.

Dodam do tego
lot jaskółki i klekot bociana
- i to jest Polska.
Taka zwyczajna.
Moja kochana.

© Elżbieta Żukrowska
fot. Radio Koszalin

3. 05. 2017.

POMYŚLMY CHWILĘ




Pomyślmy chwilę

Nie, nie, kochany, zostaw dłonie
i usta zostaw na mej skroni:
jesteś tym wszystkim co najdroższe
i czego zawsze będę bronić.

A jeśli jeszcze o czymś nie wiem,
jeśli gdzieś sekret pełznie nisko
- niech nie utonę w łez ulewie,
nie musisz mówić mi o wszystkim.

Ale na kłamstwa się nie zgadzam.
Niech zazdrość mnie już nie dosięga.
Przecież możemy się nie zdradzać!
A zaufanie to potęga.

Zatem mnie jeszcze dalej całuj,
bym nie musiała ciągle tęsknić
i tej miłości swojej naucz,
bym razem z tobą mogła grzeszyć...

© Elżbieta Żukrowska
fot. Pixabay

29.04.2017.

*** (Nie myślę. Nie...)




***

Nie myślę. Nie tęsknię. I zdjęć nie przeglądam.
Ale kiedy czytam przypadkową powieść
ze zdziwieniem losy odnajduję.
Nasze. Splątane. Twoje i moje.
Jak z Biblii przypowieść.
I książka sama się z ręki wysuwa,
a myśl tak nieśmiała, jak w pierwszej miłości,
faluje, wznosi się, to niżej opada...
I czuję te z powieści losu przeciwności.
To wszystko już było! Znajome, a trudne.
Jak by się ułożyło, gdyby to, gdyby tamto...?
W którą stronę życie by się potoczyło?
Razem? Czy mimo wszystko osobno...?

© Elżbieta Żukrowska
fot. Pixabay

1.05.2017.

wtorek, 2 maja 2017

NIEZAPOMINAJKI




Niezapominajki

Na skraju łąki rosły niezapominajki...
W drobnych kwiatkach było coś magicznego.
Wszak nie pamiętam z nimi żadnej bajki,
tylko harcerza - zawrócił mu w głowie świergot...
Lecz czy to był ptaszek? Już raczej "ptaszka",
która oczka niebieskie jako niebo miała.
Wypaliła nimi dziurę w plecach druha Staszka
i nawet pokrzywa go nie uratowała!

© Elżbieta Żukrowska
fot. Pixabay

1. 05.2017.