środa, 28 września 2016

PRZY KOMINKU

Warsztat jesienny - fragment z założeń:
..."żeby nie było zbyt łatwo, zastosujemy,,kanibalizację” 

słów kluczowych: jesień, liście, wiatr, deszcz; 
innymi słowy, ta ,,czwórka” nie może pojawiać się w mini."

Przy kominku

Przychodzi pora na kominek,
na znakomity grzaniec pora!
W domu leciutko pachnie dymem,
za oknem ziąb do tańca woła!

Pogoda, że psa nie wygonisz,
więc raczej miły toast wznieśmy:
niechaj nam plucha szybko minie,
a śnieżny tiul przykryje pleśni!

© Elżbieta Żukrowska 27.09.2016.
fot. z internetu

wtorek, 27 września 2016

O PROSZĘ!

Warsztat jesienny - fragment z założeń:
..."żeby nie było zbyt łatwo, zastosujemy,,kanibalizację” 

słów kluczowych: jesień, liście, wiatr, deszcz; 
innymi słowy, ta ,,czwórka” nie może pojawiać się w mini."


O proszę!

Już sumak i dzikie wino rumienią się o tej porze.
Ktoś tu zapytał: dlaczego? A sprawa prosta... Jest bodziec!
To przyszedł czas zakochania, lecz są oboje wstydliwi,
więc się rumienią od rana, chociaż tak bardzo szczęśliwi!

© Elżbieta Żukrowska 27.09.2016.
fot. z internetu

GDY PORA NA JARZĘBINY




Warsztat jesienny - fragment z założeń:
..."żeby nie było zbyt łatwo, zastosujemy,,kanibalizację” 

słów kluczowych: jesień, liście, wiatr, deszcz; 
innymi słowy, ta ,,czwórka” nie może pojawiać się w mini."

Gdy pora na jarzębiny...

Jest czas, że nam brakuje lata...
Lecz babim latem oplątane
jeszcze zatrzyma się na moment,
na jeden uśmiech pozostanie!

Odżyje wspomnień naszych ścieżka...
Lecz po co wracać, skoro teraz
w zachwycającej barw palecie
toną alejki, skwerki, drzewa.

Z ogrodów dymy płyną nisko,
o tym specjalnym, smaczku, woni...
A nad głowami lecą ptaki
w dalekie kraje... Nie dogonisz!

© Elżbieta Żukrowska 27.09.2016.
fot.info.e-ogrody.pl

PORA NA PARASOLE





Warsztat jesienny - fragment z założeń:
..."żeby nie było zbyt łatwo, zastosujemy,,kanibalizację” 

słów kluczowych: jesień, liście, wiatr, deszcz; 
innymi słowy, ta ,,czwórka” nie może pojawiać się w mini."

Pora na parasole

Błotnie, słotnie i wilgotno...
Znikł z alejek kolorowy wir.
Świat ubrany w smutne brązy,
także szarość oraz kir.

Parasole suną cicho,
mało jest czasz kolorowych,
a przeważa czerń i szarość,
czasem odcień granatowy.

Osłaniają ludzkie barki,
kryją głowy, zmarzłe ręce.
I przenoszą rytm marszowy
kropli co po czaszach pędzą.

© Elżbieta Żukrowska 27.09.2016.
fot. net.kobiety.pl

poniedziałek, 26 września 2016

ZDROWE ZAKAZY




zdrowe zakazy


nie będzie żadnych elaboratów
nie zgodzę się na ekshibicjonizm
chyba za dużo jest tu kwiatów
i ich łagodnej a słodkiej woni

chciałeś nowego smakować zmiany
żyć na opak gardząc koleiną
biegłeś myślą jak rącze tarpany
wyżej przepaści ponad doliną

milcz i zaufaj lepiej instynktom
a tajemnice będą bezpieczne
bez profanacji ich obcą myjką
nie daj żeru plotkarzom odwiecznym

© Elżbieta Żukrowska 25.09.2016.
fot. z internetu


niedziela, 25 września 2016

WIATR NAD BAŁTYKIEM



warsztat - jeszcze raz vilanella


Wiatr nad Bałtykiem

To wiatr fale rozhuśtał, grzywy pędzi białe.
a choć słońce zachodzi - nie chce wcale ścichnąć.
Rozkołysany Bałtyk wygląda wspaniale!

Wiatr udaje, że nie dba, że wszystko niedbałe...
Zabronił ptakom latać, szczególnie rybitwom.
A tak fale rozhuśtał, że grzywy są białe.

Czyżby gniewał się bardzo? Groził arsenałem?
Potrafi być zefirkiem, bryzą energiczną.
Rozkołysany Bałtyk wygląda wspaniale!

Słońce musi utonąć - jest pod chmur nawałem.
Samo ma wybrać falę szarą, aksamitną.
A wiatr jest coraz większy, grzywy pędzi białe!

Choć bywa, że przycichnie, wtem zrywa się cwałem!
Ma niespożyte moce, siłę energiczną.
Rozkołysany Bałtyk wygląda wspaniale!

Północny, lodowaty lubi morskie fale.
W tworzeniu wielkiej grozy bywa rekordzistą.
To on fale rozhuśtał, grzywy pędzi białe.
Rozkołysany Bałtyk wygląda wspaniale!

© Elżbieta Żukrowska 22.09.2016.
fot. Robert Zarecki

WIEM ŻE SZUKASZ BOGA




wiem że nie szukasz Boga

nie obawiaj się nie będę ciebie nawracała
lecz sam zajrzyj w serce i sprawdź najdokładniej
może jakaś cząsteczka ciebie będzie Boga chciała
pragnienie myśl bodaj maleńka jak ziarnko gorczycy
i ona choć cichutko to najgłośniej krzyczy
by jakaś ręka znów ci Pana dała

w gruncie rzeczy chciałbyś by było spotkanie
by coś sprawiło że się stawisz na nie
gotów w siebie przyjmować i odkrywać zdania
lecz czujesz się zniechęcony przez ludzkie gadania
przez naśmiewanie się z krzyża i księży
boisz się że i ciebie taka śmieszność dotknie
kolana zapomniały że można uklęknąć
prosić i dziękować czasem cicho jęknąć
zapatrzeć się w głąb siebie i ujrzeć Jezusa
który też coś mówi chociaż ustami nie rusza
wsłuchaj się
bo On do siebie zawsze przywołuje
ma cierniową koronę gwoździe rozrywają ciało
On ciepi za nas
daje
miłość i miłosierdzie - a nie tylko obiecuje
czy dla ciebie to nadal zbyt mało

© Elżbieta Żukrowska 18.09.2016.
fot. Adam Mondzelewski