GÓRSKI WIATR - dla Helenki Panasiuk
po ścianach gór
ponad doliną
gdzie spokój był
ostry wiatr płynął
niósł gdzieś z daleka
zapomniane śpiewy
koniom z połoniny
rozwiewał grzywy
targał skąpe trawy
co gdzieś tam na zboczu
wykręcał gniewnie smreki
chmurami jednoczył
okrywał jak płaszczem
chronił od spiekoty
a nasączał deszczem
— to miał do roboty
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz