wtorek, 31 sierpnia 2021
MOJA DZIEWCZYNA
Moja dziewczyna - © Elżbieta Żukrowska
Śnij swój sen najpiękniejszy, kochana dziewczyno!
Maj mija za majem, całe lata miną,
a my szczęśliwi, bo razem, bo ciągle w miłości,
zaplątani w marzenia, nowych marzeń łowcy.
Czasem podglądam jak sen barwi ci policzki,
jak uśmiechasz się nieświadoma, żem jest taki wścibski.
odgarniam włosy splątane i całuję uszy,
niezwykle delikatnie, by cię nie obudzić.
Czasem skradnę buziaka, jak kropelkę rosy
ptak jakiś z liścia bierze, szybki a bezgłosy.
Zachwycam się tobą, choć czas nam upływa,
z mych czarnych kiedyś włosów dziś już biała grzywa...
A ty wciąż młoda, śliczna, kochana dziewczyno,
więc śpij, śnij, odpoczywaj, a mi radość przynoś
swoim widokiem, uczuciem, rozmarzeniem oczu -
taką chcę ciebie zawsze - cenny dar od losu.
Poznań, sierpień 2021 r.
fot. Pixabay
poniedziałek, 30 sierpnia 2021
JAK INNI
Jak inni - © Elżbieta Żukrowska
Czasem ludziska wypisują bzdury -
a to, że deszczyk pada z ciemnej chmury,
że słowik kląska w maju o północy,
że burza z gradem może cię zaskoczyć.
I o miłości piszą - że tak piękna bywa,
aż nie jedna dziewczyna przy chłopcu szczęśliwa,
że trawa rośnie nocą, kwiaty zaś dniem kwitną,
że jeż tupta jesienią, nie śpiesząc się zbytnio.
Wszystko to oczywiste, każdemu znajome,
lecz ludziska piszą, bo w głowie brzmi dzwonek
i zmusza rękę, aby łączyła literki.
Ktoś napisał sonet lub poemat wielki...
I ja też składam słowa, może wiersz powstanie,
byle jaki - co prawda - to nie fletni granie.
Ale przecież coś korci, coś zmusza, by pisać,
nawet gdy tylko taka skromna wiersza postać.
Choszczno, 29.08. 2021 r.
fot. własne
niedziela, 29 sierpnia 2021
ZNALEŹĆ SKARB
Znaleźć skarb
Sen, jak dobra wróżka, łagodnie kołysze,
wywołuje wizje i dobre wspomnienia,
napełnia serce miękkim wytchnieniem i ciszą,
a krew spokojnie płynie po arteriach.
Ciało odpoczywa. Odpoczywa dusza.
Tu senne rozmarzenia są zaczątkiem czynu,
bo po przebudzeniu tak chętnie wyruszasz
na poszukiwanie szczęścia wśród bursztynów.
Są twym cennym złotem, to okruchy słońca,
wymyślone przez ciebie kropelki miłości.
Znajdziesz je w JEGO oczach oraz drżących ustach,
kiedy ci wyszepcze słowa o przyszłości.
Choszczno, 29.08.2021 r.
fot. Magiczna siła bursztynu
sobota, 14 sierpnia 2021
NA ZIELONYCH WZGÓRZACH
Na Zielonych Wzgórzach* - © Elżbieta Żukrowska
Wiatr lekko kołysze srebrne oliwniki,
a one się kładą cieniem na trawniki,
tam słońce nie dochodzi, cień kusi na ławkę,
dobre miejsce dla dwojga w południe na schadzkę.
Nie ma psów ani kotów, chyba że na smyczy,
za to par na rowerach nie zdążysz przeliczyć!
Są i hulajnogi - taka elektryczna moda,
dla młodych sport, zabawa, a także wygoda.
Wróbli mało, lecz czasem wpadają gromadą
i radośnie świergoczą, może nad czymś radzą.
Sosenka niewielka, lecz przybyszom rada,
zda się, że każda igła z ptaszętami gada.
Dalej na trawniku zagęszczenie krzaków,
z których w górę wybija aż kilka sumaków.
Ich kwiatostany w wiechach soczysto-bordowe,
celują w niebo niczym anteny radiowe.
Spokój, łagodne powietrze, odprężenie ciała,
chciałoby się by lato albo wiosna trwała.
Aby oczy cieszyć soczystą zielenią,
nim jesienne chmury ten krajobraz zmienią.
Białystok, lipiec 2021 r.
fot. własne - niestety, robione w czasie deszczu
* - Zielone Wzgórza - dzielnica Białegostoku
piątek, 13 sierpnia 2021
BRZOZY SZUMIĄ ŁAGODNIE
Brzozy szumią łagodnie - © Elżbieta Żukrowska
Kiedy nad moim grobem zaszumią skromne brzozy,
a może jarzębina zaiskrzy koralami,
ty, miły mój kochanku, nie smuć się żadnej nocy,
wypij kieliszek wina, zamiast się smutkiem plamić.
W odległym raju cieni jest miejsce dla nas dwojga,
będę długo czekała, aż kiedyś do mnie przyjdziesz.
Tam pewnie nie raz jeden przypomni się historia
naszego romansu, gdy ziemia gada z niebem!
Niech smutek, żal i troska nie sięga twego serca,
niech nadzieja na nasze nieziemskie bytowanie
będzie niczym drogowskaz na resztę tego życia,
kiedy beze mnie musisz spełniać każde zadanie.
Będę patrzyła z góry, jak sobie radzisz z czasem,
jak trudzisz się dalej w samotnym zadumaniu.
Wiedz, że jesteś dla mnie niczym słodkie ptaszę,
któremu trzeba wygładzić drogę wiodącą do raju.
A jeśli czasem przyjdziesz pod brzozy zmierzchem szarym,
zapalisz na mogiłce światełko, że pamiętasz,
zakołysze gałęzią niczym wiatr figlarny,
zobaczysz w wyobraźni mą twarz uśmiechniętą.
Białystok, lipiec 2021 r.
fot. internet
czwartek, 12 sierpnia 2021
RAZEM
Razem - © Elżbieta Żukrowska
Była tylko kobietą. Miała miłość jedną.
Mówili, przestrzegali - to niebieski ptaszek.
Posłuchała matek - one dobrze wiedzą,
ale serce płakało. Teraz zawsze płacze.
Tak mijały lata, ona wolna była.
Inni przemijali nie warci spojrzenia.
O tamtym w skrytości nocami marzyła,
choć wiedziała, że dla niej są tylko westchnienia.
Kiedy się przypadkiem spotkali w galerii
obydwojgu blaskiem zapłonęły oczy.
Nic nie mogło powstrzymać tej nagłej energii,
tego rozmiłowania, co z nagła jednoczy.
Utonęli w sobie jak rozbitków dwoje,
których przypadkiem los miłością złączył.
Nic dla nich nie istniało, prócz miłosnych rojeń,
miłosnych zapasów, krwi w żyłach tętniącej.
Jeszcze żałowali lat darmo straconych,
samotnie spędzonych nocy bez kochania.
Teraz na szczęście razem, choć srebrzyste szrony
posypały ich głowy, barwiąc jak emalia.
Białystok, lipiec 2021
fot. z internetu
środa, 11 sierpnia 2021
MIŁOŚĆ JAK GOŁĘBIE
Miłość jak gołębie - © Elżbieta Żukrowska
Nic nie jest tak ważne, jak miłość dla ludzi.
Ta, która się przytula i ogrzewa w sercu,
która niesie radość, a szczęście się budzi
i z czułością otula tak w lutym, jak w czerwcu.
Nie kaprysi, nie kicha, nie stuka obcasem,
a lgnie łagodnie, rozświetla już dzień od poranka,
razem z serdecznością (to siostry bliźniacze),
rozkwitają rumieńcem jak skórki na jabłkach.
Miłość wszechwładna bywa, gorąca jak ogień,
pochłania i spala, a przecież ożywia!
W swojej wyobraźni - choć nie kochasz co dzień -
bez miłości raczej nie będziesz szczęśliwa.
Kochajmy płeć przeciwną, rodziców i dzieci,
cieszmy się przyjaciółmi i dalszą rodziną.
Miłość jest gołębiem, który do nas wleci,
chwileczkę pogrucha i... odleci w dal siną.
Zatem dbajmy o nasze miłosne gołębie,
których białe pióra dają nam nadzieję.
Nadzieję na pokój, bez marzeń o chlebie,
który jest na stole, chociaż świat się... chwieje.
Białystok, lipiec 2021
fot. własne
piątek, 6 sierpnia 2021
OSTATNIE SŁOŃCE
Ostatnie słońce - © Elżbieta Żukrowska
Ostatnie słońce w moim ogrodzie,
świerszcze już stroją instrumenty,
więc zabrzmi koncert - tak jak co dzień
i wieczór będzie uśmiechnięty.
A my we dwoje na ławeczce,
dziś nawet z kieliszeczkiem wina,
ty się uśmiechasz i coś szepczesz,
ja zaś się cieszę - jak dziewczyna.
Mam migdałowe oczy, a serce
już się do ciebie od roku wspina,
nam miłość śpiewa wraz ze świerszczem,
jest przy tym słodka jak malina.
Ten zachód słońca cię ośmiela,
bo jeśli aura na to pozwala,
to w tym ogrodzie, w woni ziela,
każdy promyczek nas rozpala...
Rzące, lipiec 2021 r.
fot. własne
wtorek, 3 sierpnia 2021
KONIEC DNIA
Koniec dnia - © Elżbieta Żukrowska
Przymkniętym oczom - odpoczynek,
zmęczonym rękom - dość porządków,
splątanym myślom... nie wiadomo
jak je rozplątać, nie rwąc wątku.
Jeszcze iskierka wystrzeliła
ta, co tak łatwo miłość nieci,
ale już oczy mgła okryła,
łza tylko na dół może lecieć...
Czas bezlitosny, świeczkę gasi,
wystarczy lekki podmuch wiatru.
Tęsknota dalej serce tłamsi,
słońce odpływa - bo już zachód.
Rzące, lipiec 2021
fot. własne
poniedziałek, 2 sierpnia 2021
CZAS BURZY
Czas burzy - © Elżbieta Żukrowska
Zbuntowane płyną chmury,
ciężkie ich brzuchy, pełne deszczu.
Wiatr z nimi już nie pofigluje,
nierad z tak groźnych min, protestów.
Ptaki ukryły się w zieleni,
nie popiskują, chronią ciało.
Nie jedną już przetrwały burzę,
wiedzą gdzie umknąć przed nawałą.
To tylko ziemia pragnie deszczu,
ostatnie dojrzewają plony,
trzeba im jeszcze dużo wody,
więc nikt tu nie jest oburzony.
Wtem błyskawica sypnie ogniem
i całe niebo jak w pożodze.
Grom zabrzmi strasznie, zmrozi głosem,
zając się ciasno wtuli w brzozę...
Rzące, lipiec 2021 r.
fot. własne
niedziela, 1 sierpnia 2021
A MORZE DALEJ SZUMI
A morze dalej szumi - © Elżbieta Żukrowska
Nie próbuję zapisywać miłości,
żadnych zdjęć, żadnych westchnień z oddali.
W sercu dogasa żar. Mimo wielu trudności...
A nie ma już nic, NIC, co można ocalić.
Były dni wśród różanych zapachów,
nocnych mgieł, jakby z nagła wezbranych,
czyste sny, lecz ze wspólnym oddechem.
Inny świat. Taki cud zakochanych.
Mijał czas, kiedy wody Bałtyku
rozmywały na piasku utracone żale,
a wśród nich ślad twojego dotyku.
I ten dzień, co nie zdarzył się wcale...
Jeszcze mewa skuszona połyskiem,
z nową falą wibracja oddechu
i twój uśmiech promienny nad wszystkim.
I już koniec - odszedłeś w pośpiechu...
Rzące, lipiec 2021 r.
fot. własne
niedziela, 11 lipca 2021
LEŻĄC W TRAWACH
Leżąc w trawach - © Elżbieta Żukrowska
Na mojej mapie dróg zabrakło,
wszystko się zlało w jedną całość,
przecież nie zgasło dla nas światło,
miłość jak zwykle ocalała.
Wiatr, nasz przyjaciel i okrutnik,
w trawach szaleje, jak na morzu.
Potarga kwiaty już rozkwitłe,
innych nasiona w świat rozsieje.
A dla nas miłość w muszli schowa,
na zapas, może los szczęśliwy.
Będę dla niego bardzo miła,
niech tylko nie przywieje burzy.
Rozkosznie jest tak leżeć w trawach,
chłonąć podniebne bitwy białe,
słuchać skowronka gdy wydzwania
radość miłości, wciąż wspaniałej.
Choszczno, 11,07.2021 r.
fot. własne
środa, 30 czerwca 2021
GORĄCO!
Gorąco! - © Elżbieta Żukrowska
Lato, wakacje i upały,
czasami deszcz trochę pokapie,
oj, padaj więcej, boś zbyt mały,
pić pragną wszyscy - wróg, przyjaciel.
W zbiornikach wody wciąż ubywa,
żyrafa pije wraz z niedźwiedziem,
żółw chce w spokoju odpoczywać,
a tu wycieczka nowa jedzie!
Dziś nawet wrona dziób otwiera
i tak się broni przed upałem,
więc padaj deszczu, nie zamieraj,
lecz znaj tez umiar i nie zalej!
Wakacje, upał, pełne plaże
i dużo wody dla ochłody,
są ciała dziewcząt jak miraże,
wzbudzają zachwyt starych, młodych.
A kiedy dzień już się zakończy,
to w towarzystwie z dobrą miną
butelkę się powoli sączy
i bez tęsknoty jest za zimą.
Choszczno, 30.06.2021.
fot. Kornelia Żukrowska
MAM DLA CIEBIE SKARBÓW WIELE
Mam dla ciebie skarbów wiele -
© Elżbieta Żukrowska
Na niebie chmury coraz gęstsze
i niespokojny ptaków szum,
to chyba zapowiada deszcze,
z chodników zniknął ludzki tłum.
Jest jakaś pszczółka zabłąkana,
stubarwny motyl właśnie znikł,
a ja szczęśliwie zakochana,
dla ciebie mam otwarte drzwi.
Roją się w głowie myśli piękne,
marzenia tkają barwny łan,
taka się rozwija moje szczęście.
To za mną tęskni już mój pan.
Jaskółki krążą w ciasnych zwrotach,
wiatr szumi swą łagodną pieśń,
Chmury nieważne, jest duchota,
deszcz ochłodzenie może nieść.
Na stole są świece srebrzyste,
poziomek dwie miseczki mam,
więc przyjedź, wtedy mój plan się ziści,
bo po kolacji usta dam.
Choszczno, 30.06.2021.
fot. z internetu
sobota, 5 czerwca 2021
GDYBY TAK...
Gdyby tak... - © Elżbieta Żukrowska
Masz inne niebo i inne słońce,
choć niby wszędzie takie samo.
Żar prosto z pieca, jest gorąco,
lato otwiera swoje bramy.
Ty masz parasol przy basenie
z łagodną, aż niebieską wodą,
przy tobie drinki z lodem, w cieniu,
do towarzystwa dziewczę młode.
Twój dom jak pałac, masz tu wszystko,
luksusy i wygodne życie,
choć ciężko na to pracowałeś.
Lecz teraz wszystko jest w rozkwicie.
Po parku niesie się śpiew ptaków,
na straży masz trzy pokojówki,
jesteś zadbany w każdym calu,
z gazet wystarczą ci nagłówki.
To twoje życie jest wystawne,
nie martwisz się o dziś, o jutro,
też bym tak chciała żyć zabawnie,
lecz musze być twą pokojówką...
Choszczno, 23.05.2021 r.
fot. z internetu
ZAPOMNISZ
Zapomnisz - © Elżbieta Żukrowska
Zapomnisz mnie zanim wstanie nowy dzień.
Zapomnisz zanim wiatr zasypie ślady stóp.
Zapomnisz moje imię, moją twarz.
Zabrakło czasu, aby więcej z siebie dać.
Gdy przypadkiem się spotkamy
(jak to bywa w małym mieście),
może się i nie poznamy.
Takie już jest moje szczęście.
Gdy przypadkiem... Takie życie.
Przecież zażaleń nie wnoszę.
Kwiat pamiętam, ten od ciebie,
ale jego nie zasuszę.
Pstryknięcie palców - coś się zmienia.
Tak gasną światła, wstaje cisza.
Ta cisza mnie już nie utula,
a oddech twój wciąż jeszcze słyszę.
Twój... I zapachu nić cienistą,
która szepcze, przywołuje,
lecz to tylko cień na ścianie,
może odblask chwili czułej.
Zapomnisz mnie jak ja zapominam.
Tak bezpieczniej. Dobra chwila.
Bez tęsknoty, łez i żalu. Bez uśmiechu.
Bez koszmaru. Bliżej, dalej... Takie nic...
Choszczno, 4.06.2021 r.
fot. własna
czwartek, 3 czerwca 2021
MIĘDZY NAMI
Między nami - © Elżbieta Żukrowska
(- trochę słów skradłam słynnemu Adamowi A., ale tylko troszkę. Taka inspiracja to raczej.)
Między nami nic nie było,
choć przeleciał barwny motyl,
ktoś zachwycił się ta chwilą
jak puszystym białym kotem.
Między nami nic... A jednak
serca drżały - zbyt wrażliwe.
Wiatr popychał je ku sobie
nieświadome, już szczęśliwe.
Jedna iskra między nami,
wybuchł pożar, świat się rozpadł!
A za chwilę nic nie było.
Nawet żalu... Nawet troski.
Obojętność wpadła z siłą,
rozdzieliła zamotania.
Między nami nic nie było,
prócz tej chwili zakochania.
Choszczno. 3.06.2021 r.
fot. własna
poniedziałek, 31 maja 2021
WSPOMNIENIA
Wspomnienia - © Elżbieta Żukrowska
Zamknięte oczy gardzą światłem,
a otwierają się na duszę,
w niej brzmi Sonata Księżycowa
lub walc, ten stary - zawsze kusi!
Dusza by chciała być w rozkwicie,
wspomina barwną, strojną młodość,
gdy miłość rozświetlała życie,
czasem trwał wyścig za przygodą.
Aż zatrzymały się wspomnienia,
nogom brak siły do wędrówki.
Wygodny fotel wszystko zmienia,
a dobra pamięć wskrzesza duchy.
Znów na balowej sali tańce,
zniewalające piękno sukien,
a oczy dziewcząt...? Są nieśmiałe,
za to wpadają prosto w duszę...
I ci panowie odmienieni,
świeża biel koszul aż oślepia!
Zapachy, chusteczki w kieszeni,
a nogi nie chcą dłużej czekać...
Choszczno, 23.05.2021 r.
fot. internet
środa, 26 maja 2021
MOJE BUTKI
Moje butki - © Elżbieta Żukrowska
Pora kupić sobie czerwone buty,
a w zasadzie ciepłe botki na zimę.
Przygotuję się tak z wyprzedzeniem,
bo mrozy mnie wszak nie ominą.
A w marcu lub może w kwietniu
poszukam lekkich niebieskich bucików.
Takich jak chabry, albo niebo wiosną.
I będę zadawać szyku.
Następnie kupię sobie sandałki
z mnóstwem srebrzystych pasków,
lekkich, prawie bez wagi.
Lecz może nasypać się pisaku.
Zatem na plażę pójdę boso,
by pod stopami czuć mocno słońce,
które ten piasek nagrzało
specjalnie dla mnie - i jest gorący!
Jesień to pora na półbuty,
ale koniecznie wesołe!
Nie cierpię czarnych i brązowych,
tylko czy znajdę dość kolorowe?
Prawda - będą deszcze. więc do moich butków
dołożę jeszcze głębokie kalosze,
tak na wszelki wypadek (na grzyby?),
a w domu - w domu to noszę bambosze.
Choszczno, 19.05.2021 r.
fot. z internetu
wtorek, 25 maja 2021
KIEDYŚ
Kiedyś - © Elżbieta Żukrowska
Lepiej się nie oglądać, a wędrować w przyszłość.
Ale tak wiele wspomnień przychodzi do oczu!
Pamiętasz kompot z jabłek? Zapach konfitury?
I gałęzie śliwy ugięte ciężarem owoców...
Tak wiele z dawnych rzeczy dziś już nie istnieje!
Na przykład listy pisane całymi nocami.
Ognisko i gitara, latawce na niebie,
przydomowe ogródki zasłane kwiatami.
Dawniej życie płynęło wśród przyjaciół i dźwięków,
wieczorne śpiewy wspominam z nostalgią...
A teraz smartfon w ręku - to on jest pupilkiem.
Z młodych nikt już nie umie oczarować magią.
Kiedyś... Wspomnienia snuli nam rodziciele.
Dziadkowie wiedli długie, barwne opowieści.
Dziś mały telefonik jest za bożków wiele
i on najważniejsze wydobywa treści...
Choszczno, 24.05.2021 r.
fot. własne
poniedziałek, 24 maja 2021
CZEKANIE
Czekanie - © Elżbieta Żukrowska
Dawno się z tobą nie widziałam.
Ciągle po tysiąc przeszkód na drodze.
A to chora mama, a to ta pandemia.
Tyle rzeczy ważniejszych! I bark czułych objęć.
Tylko mały ekranik jest by popatrzeć w oczy,
wymienić uśmiechy, zapewnić, że kocham.
Lecz nie ma najważniejszego i życie się toczy
bez codziennych przytuleń, bez głowy w obłokach...
Jak można żyć bez marzeń? Tonąć w powszedniości?
Na szczęście zmęczone ciało usypia wręcz w biegu,
już bez książki, bez myśli i bez zawiłości
poezji rozwianej. Na szczęście bez gniewu.
Wiem, że to się skończy. Może już za miesiąc.
I koniec rozłąki - tak nadzieję ślemy,
nie tylko na dzisiaj, ale "po wiek wieków".
bo przecież bez siebie istnieć nie możemy.
Choszczno, 23.05.2021 r.
fot. własne
niedziela, 23 maja 2021
I NIC, NIC, NIC!
I nic, nic, nic! - © Elżbieta Żukrowska
Wczorajsze zdjęcie. Takie nic - tylko namiastka.
Żal, tęsknota i miłość zmieszane porządnie.
Chciałabym cię spotkać, w twych ramionach zasnąć.
Ale na razie tylko marzę nieprzytomnie.
Łzy... Na szczęście ty ich nie zobaczysz.
Moczą twarz i wsiąkają w chusteczkę, poduszkę.
Rankiem spotykam w lustrze obrzmiałą twarz.
A oczy bez ciebie są zwyczajnie puste.
Tęsknota bywa wręcz nie do wytrzymania.
Zegary stanęły - od miesiąca czas trwa w zawieszeniu.
Nie ma cię tak boleśnie, choć bardzo się staram
zająć pracą, czymkolwiek lub schować się w cieniu.
Głupie serce się szarpie, wyrywa do ciebie,
nic nie można zrobić, niczym ulżyć sobie.
Nie chcę patrzeć w przeszłość, ratować wspomnieniem,
ale i wybiec w przyszłość dzisiaj też nie mogę.
Choszczno,22.05.2021 r.
fot. Pixabay
sobota, 22 maja 2021
WSPÓŁCZEŚNI GLOBTROTERZY
Współcześni globtroterzy - © Elżbieta Żukrowska
Synowie Krysi w Anglii siedzą,
zaś córka Irlandię wybrała.
Antka rodzina do Hiszpanii,
choć przecież tam bieda jest nie mała.
Danusi córka (stomatolog)
przez Bałtyk do Szwedów uciekła.
I bardzo dobrze sobie radzi,
a nawet Szweda już urzekła...
Dzieci Janeczki i Henryka
jakoś się w Peru zapatrzyli.
Archeolodzy z nich, nie dziwne,
że w tamte strony uderzyli.
A w Niemczech to ogromna grupa,
Grzesiek, Aniela, syn Wojtasa,
Gdzieś na budowie z nimi Gruszka,
za którym wzdycha nasza Kasia...
Gdzie się obrócić - wciąż na Zachód
jadą, bo sprawne ręce mają.
I głowy też nie od parady,
wszyscy po studiach wybywają.
W kraju zostają nieporadni,
co to do trzech im trudno zliczyć.
I też budują - metro, stadion,
komuś chałupę lub kurniczek.
I wyludnione domy we wsiach,
w miastach młodzieży też niewiele.
Jeszcze im puby pozamykali.
Siłownie. Zakaz domówek. Smutne dzieje...
Choszczno, 19.05.2021 r.
fot. Pixabay
piątek, 21 maja 2021
WIDZĘ, JAK SZYBKO ODCHODZISZ
Widzę, jak szybko odchodzisz - © Elżbieta Żukrowska
Jeszcze esemes i słówko na Messengerze,
lecz coraz krócej, nie w porę, nieszczerze.
Twe zapewnienia brzmią fałszywie.
Aż pianę ścielą na szarej drodze.
Więc nie dzwoń. I nie pisz mój były miły.
Bo ja już więcej nie odbiorę.
Twoje wyznania śmieszne, puste,
nie ma miłości, śladu uczucia,
ale mnie trzymasz jak na smyczy.
Czyżbyś miał zamiar jeszcze wrócić?
Daremny trud, próżny wysiłek
- do mnie się więcej nie przytulisz.
Nie będę twoją zapchaj dziurą.
Mam swoją godność. Życie przemija.
Singielką być - lecz nie ponurą,
w tym może nawet stać siła.
Zamykam oczy, gładzę szyję,
lecz ledwie spojrzę w światło lustra,
myśl mi przychodzi, taka zwykła:
wspaniale, że radośnie żyję!
Choszczno, 19.05.2021 r.
fot. własne
czwartek, 20 maja 2021
POWRÓT
Powrót - © Elżbieta Żukrowska
Miłość otwiera serca, a zamyka oczy.
I tłoczą się w szeregu srebrem tkane myśli.
Czasem słowo wypryśnie jak złoty wąż nocy
i gwiazda urokliwie swoim pyłem błyśnie.
Ty grasz nowe melodie, tworzysz bez wytchnienia
muzykę, którą tylko we wnętrzu swym słyszysz.
I już nie do oddania, bo senne marzenia
południowy wiatr słodkim powiewem kołysze.
Czekasz na powrót, skoro dzwon pęknięty
spiżem nie wybrzmi, zaledwie jutrzenka.
Ten powrót wytęskniony nocą mi się wyśnił
i dalej brzmi w uszach radości piosenka.
Wreszcie przyszedł moment, że ręce na szyję!
Że są przytulenia, drżące pocałunki.
Nasze najpiękniejsze, najgorętsze chwile!
I radość z powrotu, i koniec udręki.
Choszczno, 18.05.2021 r.
fot. Pixabay
środa, 19 maja 2021
NASTAŁA PUSTYNIA
Lato się skończyło i skończył się romans.
Białe pajęczyny oplatały nawłoć.
Ale jakbym tego nie była świadoma,
bo zakręciłeś w głowie i wszystko przybladło.
Zostało w pamięci białe prześcieradło,
zmięta pościel rankiem, wygasłe ognisko.
Nikt już nie przytulał, zmęczenie się wkradło,
jakiś wielki smutek zakończył "igrzyska".
I nie ma romansu. Puste kąpielisko.
Jak wzruszenie ramion wszystko jest nieważne.
Nawet to, że byliśmy szczęśliwi, radośni.
Uczucie zamarło, a z nim tyle marzeń...
I młodość skończona. Losu smutny dowcip.
Oddalasz się, odchodzisz... Bo jesteśmy obcy.
Światła w cudzych oknach, drażniące zapachy.
Mój były kochanku - już tu nie zagościsz.
Romans trwał zbyt krótko - pozostały strachy,
choć udomowione, wciśnięte pod dachy.
Taki żal, taki smutek! A jednak pustynia.
dwoje razem i koniec. Już żadnego nie ma...
Choszczno, 18.05.2021 r.
fot. własne
wtorek, 18 maja 2021
ZA CHWILĘ
Za chwilę - © Elżbieta Żukrowska
Moje myśli daremnie oczekują słońca.
Czas ciągle jest wzburzony, szarpany wiatrami.
Dlatego nie popłynę do ciebie roztrącać
zgromadzonych smutków, splątanych ze snami.
Jeśli mi się uda myśli ubrać w słowa,
jeśli wybrzmi nadzieja ukryta głęboko,
otworzą się drogi na skróty, na przełaj
i znów czar miłości rozświetli nam oko.
Choszczno, 15.05.2021 r.
fot. Elegant Fotografy
poniedziałek, 17 maja 2021
WIOSNA Z KUKUŁKĄ
Wiosna z kukułką - © Elżbieta Żukrowska
Dziś mnie zazulka obkukała
i już nie warto puszczać totka -
w kieszeni kasa nie została,
więc dalej muszę być "sierotką".
Lecz po co pieniądz? - to problemy!
Trzeba go chronić przed złodziejem.
Nawet i z konta ograbionym
można być szybko. Internetowi "czarodzieje"!
Nie ma pieniędzy - brak kłopotów.
Ważne, aby na chleb starczyło.
Może na chlebek z masłem, szynką,
wtedy też smacznie by się żyło.
W zasadzie to nie koniec troski,
bo do radości trzeba wina.
I jeszcze kwiatów. I miłości.
A może jeszcze być dziewczyna...
Tu wyliczanka zakończona.
Kukułka dalej sobie kuka.
A ja z kieliszkiem wina w dłoniach
chłopaka sobie wiosną szukam.
Choszczno, 17.05.2021 r.
fot. Pixabay
niedziela, 16 maja 2021
PROSIŁEŚ
Prosiłeś... - © Elżbieta Żukrowska
Prosiłeś, abym poczekała.
Wróżyłam najpierw z kart i fusów.
Pewna, że wrócisz - wiernie trwałam,
nawet gdy nie czytałam plusów.
Obiecałeś, że świat się otworzy,
bo obrączki są oblane światłem.
Obiecałeś.
A ja ciągle wierzę.
Nawet gdy inni tak jak wrony kraczą.
I gdy rodzina twierdzi coś przeciwnego.
Dla nich zagasła iskierka nadziei.
A ja czekaniem chronię cię od złego,
moją miłością z tobą się dzielę.
Tęsknota zbyt znajoma, ale ją wytrzymam,
bo czuję w sobie bicie twego serca.
Inni nie wiedzą. Ale ja rozumiem -
ten rytm jest zgodny z moim
i to mi wystarcza.
Czekam, jak prosiłeś. Nie wysyłam listów.
Nie denerwuję ciebie daremnymi łzami.
Ty tego czekania bardzo potrzebujesz,
posyłam ci dobre myśli, miękkie jak aksamit.
Nasz czas dopiero przyjdzie, pokonasz trudności,
przyniesiesz pełne oczy miłości, zachwytu.
Skończą się tęsknoty, puste dni żałości,
a nasze emocje wtedy sięgną szczytów.
Spokojnie czekam.
Czekam i nie piję wina za twą duszę,
nie szukam białych kwiatów
ani zdobnych świeczek.
Czekam, bo czekanie ta miłość wymusza,
jest teraz jak ratunek pośród niebezpieczeństw.
Czekam, kochany, tak jak obiecałam,
a myśl o tobie już mnie uspokaja.
Choszczno, 16.05.2021 r.
zdjęcie własne
BYŁO - MINĘŁO
Było - minęło - © Elżbieta Żukrowska
Już nie zapraszasz go do środka.
Zranił, był przykry, opryskliwy.
Masz swoją godność. Tyle spotkań,
aż rozpoznałaś nie-wrażliwość.
I siedzisz teraz marszcząc czoło.
Nie masz co robić z wolnym czasem.
Nic cię nie nęci. Pub nie woła,
a przyjaciółki są 'za lasem'.
Nie będziesz się spowiadać z myśli,
z tęsknot stojących w długim rzędzie.
Musisz tę miłość szybko strawić
i szukać innej. A nie jęczeć.
Mówi się 'widziały gały',
ale on swój charakter skrywał.
I nie poznałaś, że człek mały,
że to dla ciebie nie ideał.
Ból duszy minie, żal ukoisz,
z czasem powróci serca spokój.
Lecz to jemu właśnie nie rozkażesz -
zapomnij, szybko się odkochaj.
Choszczno, 16.05.2021 r.
fot. ze strony Light-and-shadows
środa, 12 maja 2021
NIE BĘDĘ SOBĄ
Nie będę sobą - © Elżbieta Żukrowska
Chciałabym być, ale nie będę.
Świat tak się zmienił...
Dziś nie wiem już, jak to być sobą.
W banku, na poczcie, w sklepie -
nie widać ludzi zza maseczek.
Nie będę sobą.
Jak inni wejdę z koszykiem
lub na straganie kupię pęczek lubczyku.
Ugotuję rosół.
Ale już nie będę sobą.
Nie pamiętam, jaka byłam przed rokiem.
Tak jak tysiące innych
będę wędrować ulicami,
nie poznając większości znajomych.
Nie zatrzymując się na pogaduchy.
Nie poczekam na sąsiada.
Może usiądę na ławce
i ukradkiem uchylę nieco maseczkę -
duszę się.
Nie będę sobą. Już nigdy,.
Z trudem łapię powietrze.
Jamnik na krzywych nóżkach przystaje przede mną.
Dwa gołębie złoszczą się i uderzają skrzydełkami.
Samochody na jezdniach warczą gniewnie i głośno.
Choszczno, 12.05,.2021 r.
fot. Łukasz Żukrowski
poniedziałek, 10 maja 2021
ZIELONA, UKWIECONA, KOCHANA!
Zielona, ukwiecona, kochana! - © Elżbieta Żukrowska
Nie zrywaj maków, bo szybko zwiędną,
tylko na polu są tak urocze
i przyciągają masę owadów,
a kolor czerwony łaskocze oczy.
Wiatr, tak łagodny, kołysze łanem,
często zabuczy trzmiel, cieniej pszczoła,
klekocze bocian nad żabim stawem,
skowronek z góry do lubej woła.
Po dniach słonecznych przychodzą deszcze,
ale rośliny do nich wzdychają,
spryskane wodą rosną szybciej jeszcze,
później od kwiatów aż się uginają.
Pora zielona przetykana kwiatem,
z muzyką tysięcy maleńkich owadów,
ze słońcem jasnym i radosnym światem.
I z nami pośród ukwieconych sadów.
Choszczno, 2.05.2021 r.
fot. Elegant Fotografy
poniedziałek, 3 maja 2021
WIOSNA SZALONA
Wiosna szalona - © Elżbieta Żukrowska
Wiosna szalona, bzami rozkwiecona,
biała od zawilców i skrytych konwalii,
pachnąca deszczem, trawą i ziołami,
raz jasna, raz smutna lub zasnuta mgłami.
Bratki już kwitną - wielobarwnym okiem
śledzą wróble i jaskółki w ich locie nad blokiem,
same w skrzynkach balkonowych cichutkie,
rozmarzone, trochę senne, ładniutkie.
Gołębie gruchają niemal bez wytchnienia,
zbierają okruchy nie bacząc, że chemia.
W zasadzie i chemia, i sól, które im szkodzą,
lecz nikt tu pszenicy nie rzuca przez okno.
Wiosna szalona, zielona i strojna,
przepiękna w urodzie, czasami wytworna...
A nade wszystko tak bardzo czekana!
Jest wreszcie! Przyszła! Nasza wiosna-szaman!
Choszczno, 30 04.2021 r.
fot. Pixabay
środa, 28 kwietnia 2021
ZIELONA CISZA
Zielona cisza - © Elżbieta Żukrowska
Siedzieliśmy na szczycie wzgórka,
w dobrym miejscu, w zielonej ciszy.
Czasem nad nami biała chmurka,
którą niepewny wiatr kołysze.
Zielony cały stok, pokryty
niczym piegami żółtym kwieciem,
lecz nie znam nazw, niektóre tylko
były zapewne wczesnym mleczem.
Całkiem na dole strumyk się wije,
a w wodzie zagubiona gąska.
Kaczeńców rząd rozkwitł na chwilę
i płonie żółcią długa wstążka.
Choszczno, 27.04. 2021 r.
fot. Tapety
wtorek, 27 kwietnia 2021
DO SERCA
Do serca - © Elżbieta Żukrowska
Ratuj się, moje serce, nie zastygaj w biegu.
Ciągle jest mało czasu, ale tyle go potrzeba,
by zdążyć po szczęście, na złoto je przekuć,
choć może lepiej zdobyć kromkę chleba.
Ty, moje serce, nie trzymasz się szlaków,
masz swoje sposoby, by dotrzeć do celu.
Tobie nie potrzeba już afrodyzjaków,
więc znajdź to najważniejsze - znów miłość wykreuj!
Choszczno, 25.04.2021 r.
fot. własne
poniedziałek, 26 kwietnia 2021
WIOSENNE PORZĄDKI
Wiosenne porządki - © Elżbieta Żukrowska
Wietrzenie szafy - worki szmatek
ciuszki od dawna nienoszone
nie ma to-tamto "się zobaczy"
dziś wszystko leci w jedną stronę
Radio pomaga przytupuje
nie patrz do lustra nie wierz zwidom
skoro pięć lat już nie nosiłaś
to już niemodne nie bądź chciwa
Kapelusz zostaw na pamiątkę
kto wie co strzeli ci do głowy
ale te buty za porządkiem
wkładaj szybciutko w worek nowy
Torebki - toż kolekcja cała
lecz już połowy nie stosujesz
wyrzucaj miejsce będziesz miała
na nowe gdy się zdecydujesz
Spodnie - nawet nie staraj się przymierzać
wszystkie są ciasne i niemodne
wyrzucaj ale sprawdź kieszenie
może na stówek trafisz odmęt
Najgorsza rzecz to stare płaszcze
wyrzucić żal zachować trudno
chyba się jednak nie połaszczysz
tu dziurka a tam całkiem brudno
Kierunek śmietnik i nie próbuj
gdzieś coś po kątach kamuflować
możesz zachować tę od ślubu
resztę do worków czas pakować
Choszczno, 25.04,2021 r.
fot. Pixabay
niedziela, 25 kwietnia 2021
ZIMNA WIOSNA
Zimna wiosna - © Elżbieta Żukrowska
Na wodzie kręgi znów powstały,
lecz nie wiem, co w odmęty wpadło...
Łabędź przepłynął, śnieżny, biały,
a dalej za nim całe stado.
Szuwary szumią, wiatr je trąca,
z oddali gdzieś wołają kaczki.
Wiosna. Lecz zimna, nie spełniona.
Nie ma komarów. Gdzie robaczki?
Nie ma wędkarzy. Kos nie śpiewa.
I tylko wrony krzyczą ostro.
Mewy nie krążą. Ciepła trzeba.
Promieni słońca - jak to wiosną.
Spacer w zimnicę? Nie zapraszaj!
Już lepiej termos uszykuję.
Będziemy wolno pić herbatę.
I chleb smalczykiem posmaruję.
Choszczno, 24.04.2021 r.
fot. internet
sobota, 24 kwietnia 2021
POGRZEB MARZEŃ
Pogrzeb marzeń - © Elżbieta Żukrowska
Daremny krzyk, wołanie próżne,
choć to się w głębi duszy dzieje.
Nikt nie usłyszał, oczu nie wzniósł,
a ONA niby to się śmieje.
Lecz tylko "niby", bo gdzieś w sercu
ogromny żal, tęsknoty mrowie,
jednak nie przyzna się, nie wwierca
ze skargą próżną - nikt nie powie.
A w głębi trzewi, w samym środku,
jest uporczywy szloch tęsknoty,
tylko na zewnątrz nic nie spotkasz,
od NIEJ brak skargi, wstrzymany dotyk.
Dopiero kiedy światła zgasną,
gdy już na płycie nie mruczy czajnik,
z brzękiem nieznośnym ta łza spadnie,
ciężka i gorzka - pogrzeb marzeń.
Choszczno, 24.04.2021 r.
fot. Pixabay
środa, 21 kwietnia 2021
MOŻE TAK BYŁO
Może tak było - © Elżbieta Żukrowska
Tańczył. Z nią. Lecz nie patrzył w oczy.
Podobno miała zbyt błyszczące.
Czy było w nich za dużo mocy?
- więc to patrzenie w nie wyłączył.
Miłość - nie-miłość? Szeptał nocą.
Ale to było nadaremnie -
tulił dziewczynę przed północą.
Lecz się zmieniło nieprzyjemnie.
Czasem wspominał, porównywał...
A może jakaś nić istniała...
Szept z głębi serca się wyrywał,
gdyż na jego ustach klamra stała.
Cóż? Nikt nie wiedział, co się stało.
Dlaczego i co podzieliło.
Przepadła wspólna droga westchnień.
A może wszystko to się śniło?
Choszczno, 20.04.2021 r.
fot. z internetu
wtorek, 20 kwietnia 2021
NIE MA TANGA
Nie ma tanga - © Elżbieta Żukrowska
Dlaczego dla mnie nie masz czasu?
Co jest tak ważne, że nie dzwonisz?
Nie przyślesz najmniejszego znaku...
Tak długo nie ma cię na fonii...
Odsunięta na skraj twego życia
biję się tylko z myślami...
Czy to na zawsze? - drążę skrycie.
Czy biegasz już za dziewczynami?
Zabrakło czasu na wyjaśnienia,
a nie rozumiem twej postawy.
Było wspaniale - ciągle mniemam.
Coś się zmieniło dla zabawy?
Coś się zmieniło... Przebrzmiało, pękło.
Zasznurowany gorset parzy.
Nic się nie stało - powiesz miękko.
Lecz też już nic się nie wydarzy...
Choszczno, 19.01.2021 r.
fot. z internetu
poniedziałek, 19 kwietnia 2021
KOCIO
Kocio - © Elżbieta Żukrowska
Pod krzaczkiem dzikiej róży
wygrzewa się czarny kot.
W zasadzie kotek nieduży -
tak to w piosence szło.
A plama słońca niewielka,
jednak kotkowi wystarczy,
by w małym czarnym łebku
powstały myśli harce.
Gdyż mały kotek marzy
o własnej złotej rybce,
nie trzeba mu trzech zdarzeń,
wystarczy jedno - a szybkie.
Niech stanie się kocurem,
postrachem całego podwórka,
śmiałym, odważnym i... czułym,
jeśli urodzi się córka.
Chciałby zamieszkać z rodziną
w spokojnym miejscu na ziemi,
nie w jakimś wielkim pałacu,
ale na przykład w sieni.
A pani co króluje
w kuchni podpiwniczonej,
dawała mu łakocie,
powiedzmy rybki wędzone.
Choszczno, 18.04.2021 r.
fot Pixabay
NIE WARTO WIERZYĆ
Nie warto wierzyć - © Elżbieta Żukrowska
Nie wierz nigdy mężczyźnie!
To drań, który tylko zwodzi.
Miał przyjść do mnie w niedzielę,
przyszedł dopiero w środę.
Nawet się nie tłumaczył.
Przyniósł zwiędłe już kwiaty:
"lepszych kwiaciarka nie miała"
- pewnie! Bo on pożałował kasy.
Odpoczywał w fotelu,
przeniósł się na kanapę,
myślał, że zrobię kolację,
a on wygodnie pochrapie.
Wyszłam po cichu z domu,
prosto do przyjaciółki.
A on niech sobie czeka,
w chlebaku ma suche bułki.
Wróciłam dopiero po trzech dniach
(a telefonu nie wzięłam),
znalazłam na sole kartkę:
"Żegnaj. Już odpocząłem."
Klucze zostawił sąsiadce,
a ta się ze mną uśmiała.
Gorszego absztyfikanta
nigdy nie będę już miała.
Choszczno, 18.04.2021 r
for. Art.graphik
czwartek, 15 kwietnia 2021
WSPOMNIENIE
Wspomnienie - © Elżbieta Żukrowska
Zapatrzyłeś się w zdjęcie, które oszukuje.
Tamtej mnie przecież nie ma - zaledwie mignęłam.
Ową młodą dziewczynę dziś ja zastępuję,
moja twarz postarzała, to żaden poemat.
Stare serce nie bije równo i spokojnie,
a tylko oczy patrzą uważnie i z troską.
Są szare, wypłowiałe, rozumne - nie orle,
na szczęście za miłością nie tęsknią, nie proszą.
Jeśli czegoś żałują - łez okraszą rosą.
Nie patrz już na to zdjęcie - są młodsze dziewczyny.
I chociaż nasze oczy były takie same -
szare jak z piór gołębi - już się nie bawimy,
dla nas ta chmura smutku, lecz to nie jest lament.
A nasze zmęczone oczy są jak my przegrane.
Ten świat nas zbałamucił, a miało być pięknie.
Być może mętne oczy pozostaną szklane.
A moje na dodatek są czegoś wylękłe,
może tylko powieki pozamykam skrzętnie.
Chwiejna, zamglona szarość już odkrywa niebo -
nowy dzień ciężko wstaje, ma spiąć życie wstęgą.
Choszczno, 15.04.2021 r.
fot. Pixabay
poniedziałek, 12 kwietnia 2021
POLSKIE "CIĘŻARÓWKI"
Polskie "ciężarówki" - © Elżbieta Żukrowska
Wychodzą z bramy po ósmej rano,
mają ze sobą torby na kółkach,
w nich to do domu "towar" dźwigają -
kaszę jęczmienną, bułki i ziółka.
Polskie kobiety wciąż pracowite,
chociaż na karku nawet ósemki,
nigdy nie mówią, że chorowite,
dom wysprzątają, choć w głowie mętlik.
Mylą się daty, imiona, fakty,
a od dźwigania wciąż bolą ręce.
Takie są właśnie polskie kobiety -
miast odpoczynku, pracy chcą więcej.
Jest już surówka, piecze się schabik,
wyprana pościel schnie na balkonie,
w garnku bulgocze obiad ciekawy,
więc teraz można różaniec w dłonie.
Polskie kobiety... Wszystkie ciężary
biorą na plecy lub w swoje ręce.
Nie oczekują nagród nadmiaru,
wystarczy uśmiech bliskich w podzięce.
Choszczno, 11.04.2021 r.
fot. Pixabay
niedziela, 11 kwietnia 2021
DOBREGO DNIA
Dobrego dnia - © Elżbieta Żukrowska
Wiersze są pełne ciebie -
drżą dłonie na klawiaturze.
I myśli cię otulają,
biegną po lustrze kałuży.
Ale słońce już miga,
mój wiatr zamiata chmury,
ślady nadziei niech błyszczą,
tu bliżej są natury.,
Mokre naręcze kwiatów,
myśli w szalonej głowie,
tęsknoty w pustym kielichu,
a jak krzykliwe pawie!
Dzień jeszcze jest ubogi,
jeszcze nudzi się z rana,
ale się rozkołysze,
rozmai zakochany...
Choszczno, 10.04.2021 r.
fot. z internetu
sobota, 10 kwietnia 2021
TYLKO TY
Tylko ty - © Elżbieta Żukrowska
Mój dzień się zaczyna od twoich pocałunków,
od dłoni znaczących ślady na mym ciele,
westchnień i oddechów, odrobiny trunku,
od nadziei, którą bez wytchnienia siejesz.
Nie ma między nami uporczywych gierek.
Jest szczerość, prostota, miłosna zachłanność.
Kiedy wpada cisza - słychać serca szelest -
jest rytm uderzenia, a jak z nieba manna.
po dniu zaznaczonym srebrną rosą z rana.
Jeden wycinek dnia, gdy ciebie nie było,
pusty, bez znaczenia, wręcz zupełnie zbędny!
To twoja obecność napełnia mnie siłą,
daje energię, chęć, by wyrwać się z głębin,
z marazmu, rozwinąć płatki, które zwiędły.
My - razem za rękę, nie ważne, że pod wiatr,
ty jesteś cały mój, dostatecznie mężny.
Poradzimy sobie, damy radę iść w grad,
nawet gdy przeciwny nam będzie cały świat.
Gdyż wciąż bardziej kocham - każdego już dnia.
A ty kochasz mnie. Na uczucia nie ma miar.
Choszczno, 10.04.2021 r.
fot. internet
czwartek, 8 kwietnia 2021
ZA ZASŁONĄ MARZEŃ
Za zasłoną marzeń - © Elżbieta Żukrowska
Marzenia wplotły się w zwykły dzień.
Oczekiwania wielkie, niewystygłe!
Szalone myśli i ogrom nadziei,
ale nic z tego nie może się spełnić...
Jest wiara, jest nadzieja, błękitnieje niebo!
Wchodzi myślami w cieniste zakamarki.
Tam serce i dusza czekają - gdy trzeba.
A senny zegarmistrz popędza zegarki.
I płyną miesiące, upływają lata.
Miłość jest wielka - bezmiar, jak ocean.
Lecz wszystko to po to, aby w nocy załkać,
a w dzień się uśmiechać i chodzić na peron.
Daremne czekanie, bo on nie wysiada.
Zagubiony w krajach, gdzie inne są gwiazdy.
Krzyż Południa mu świeci, a w sercu rozgardiasz.
A jednak nie przybywa, inne ma rozjazdy.
Patrzy w noc i snuje myśli o dłoniach i ustach,
wyobraża sobie jak pieści, całuje...
Lecz i on wie, ż łóżko pozostanie puste,
nieśmiałe marzenie daremnie się snuje...
Choszczno, 8.04.2021 r.
fot. Rozystronka
środa, 7 kwietnia 2021
TAKIE CZASY...
Takie czasy... - © Elżbieta Żukrowska
Od ponad roku nic nie jest zwyczajne.
Nawet pogoda nam wojnę wydała.
Raz miecie śniegiem, raz gradem walnie,
niespodziewanie słońcem opala.
Ludzie w maseczkach, jest ich niewielu.
Zaledwie tyle, ile konieczność.
Do pracy, sklepu - ale bez spaceru.
Odwiedziny rodziny to dziś ostateczność.
Smutne dni z mocnym wiatrem,
jakby to on spłoszył narodziny wiosny.
Jakby na Covida jedynie kładł akcent.
Ma być tylko smutek, choroby i troski.
Ludzie się buntują, w szczególności młodzi,
których energia, witalność rozpiera.
Zabrano im miejsca spotkań, a dano dni grozy.
Ich radość życia coraz bardziej chwiejna...
Choszczno, 7.03.2021 r.
fot. Pixabay
wtorek, 6 kwietnia 2021
WIOSENNY ODDECH
poniedziałek, 5 kwietnia 2021
WIOSENNE PROMYCZKI











































