Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wszystko jest iluzją. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wszystko jest iluzją. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 23 marca 2021

PUSTO TAK...

 


Pusto tak...  - © Elżbieta Żukrowska

Księżycu wędrujący po granacie nieba!
Wołasz przez gałęzie olbrzymiego wiązu.
Idę wprost do ciebie na małą gawędę,
już się nie ociągam.

Czasem mnie przytulasz, buziasz przez firanki,
a wolę kiedy jesteś zadziornym rogalem.
Gdyś pucułowaty - toczysz się zbyt dumny,
nie rozglądasz wcale.

Potem narzekasz, że ja nie mam czasu,
że nie chcę na ciebie czekać na balkonie.
Nie lubię ci robić wiele ambarasu,
gdy wiem, że to koniec.

Ani się nie skarżę, ani nie narzekam.
Czasem tylko zrobię kubeczek herbaty.
Wypij stary druhu, dobry przyjacielu,
wpadaj do mej chaty.

Wysrebrzysz mi ściany swoim mocnym blaskiem,
czasem ukołyszesz, gdy za mocno cierpię.
Ludziom nie opowiem, że mam smutków garstkę.
Uciekam przed zgiełkiem.

Mając tajemnice snuję opowieści,
o czasach minionych, burzliwej miłości.
o drogich wyznaniach, słowach i czułości...
Dziś tu pustka gości...

Choszczno, 23.03.2021 r.
fot. z internetu



sobota, 20 lutego 2021

KSIĄŻĘ NA BIAŁYM KONIU

 





Książę na białym koniu - © Elżbieta Żukrowska

Moje marzenia, ledwie garstka,
po głowie czasem mi się snują.
Dziś je zabrałam na spacerek,
może coś zmienię, poszukując.

Idę przez skwerek i deptakiem,
niewiele ludzi, bo wiatr dmucha.
Marzenia cicho we mnie siedzą,
po co im chłodna zawierucha?

Ale wieczorem, w cieple domu,
lubią wypełznąć na poduszkę.
Są całkiem mocno ożywione
i rozszeptane wprost do uszka.

Słucham, przyglądam się i czulę,
czasem coś zmienię i poprawię,
inną kolejność proponuję,
sama poddając się zabawie.

Marzenia moje... Nierozsądne...
A jednak kiedy bardzo pragnę -
książę mój, na swym białym koniu,
zabiera mnie w świat nierealny!

Choszczno, 19.02.2021 r.
fot. Pixabay

środa, 13 lutego 2019

WALENTYNKOWY POCIĄG




Walentynkowy pociąg

Ona:
Wszyscy się pchają do sypialnego,
lecz nie tak prędko, drogi kolego!
U mnie porządek zawsze być musi:
to przykazanie mojej mamusi.

On:
Zatem tu najpierw będzie kolacja,
trochę szampana, bo z ciebie Gracja,
do tego lekkie dania pachnące,
najlepsze w smaku i niedrażniące.

Ona:
Czas po kolacji jest na balety:
walce, mazury i tanga strefy,
pora przytuleń, muśnięć i westchnień,
aż któreś mocne zgasi orkiestrę.

On:
I już sypialny wagon przed nami.
Zdejmuję z ciebie śnieżny aksamit,
szpilki, podwiązki, nawet majteczki.
Drzwi zamknę mocno, bo będą grzeszki...

©  Elżbieta Żukrowska 13.02. 2019 r.
fot. z Pixabay + moje napisy

czwartek, 14 czerwca 2018

MOJA NOC SZALONA


Moja noc szalona!

Miałam spędzić noc w kinie, kupiłam bilety,
a tu jakieś przeszkody, nie poszłam, niestety.
Wsłuchiwałam się w pustkę będącą za drzwiami,
gotową wpaść do mnie, rozwinąć aksamit
całej mojej nędzy i osamotnienia,
chwiejne jak światła wspomnień i uzależnienia
tak od nich, jak i od ciebie, od smętnych kramarzy,
od mojego przeznaczenia, lichych wirydarzy
bez ziół już, bez bażantów, bez sadzawki, sarny...
i sypaniem popiołów w otoczeniu marnym... 
Toż to moje kino! Prześwietne obrazy!
Horror złowiony kadrem. Każdy jeden krejzi!
Dość już. Dość. Niech cisza obejmie noc ciemną.
A ja będę śniła, że miłość jest ze mną...

© Elżbieta Żukrowska 9.06.2018.
fot. Desert-Roze

poniedziałek, 30 stycznia 2017

PROMIEŃ SŁOŃCA I MGŁA



promień słońca i mgła

zgubiłam garstkę myśli dziś o rannej porze
i choć szukałam - nie ma
nigdzie nie znalazłam
coś chciałam zrobić
zapisać lub przypomnieć sobie
ale nie wiem o czym -
podpowiedź
perswazja
okruch odrzucony poza skraj pamięci
mniej niż pyłek mgielny
kropka ze słowników
zagadka na dzień cały
a
nawet nie fragmencik
oddech helu gdy utknął w małym baloniku
tylko lustra wieczności płoną dawnym blaskiem
odbijają błyszczące pejzaże
zdarzenia
zakrzywienie czasu odkrywa jak traszkę
zjawiska najpiękniejsze
jak syrenie pienia

© Elżbieta Żukrowska 28.01.2017.
fot. z internetu

czwartek, 17 września 2015

KARNAWAŁ WŚRÓD MASEK





Karnawał wśród masek
(z cyklu "Wszystko jest iluzją")

Strojni, ciekawi, odmienieni maskami,
wśród barwnego tłumu,
oczarowani i podnieceni
tańcem, winem, chwilą
- tak inną od codzienności,
szukamy siebie
w szalonym karnawale,
w gondolach i na moście Rialto,
wśród całujących się par.

Sztuczne ognie zapowiadają
nastanie nowego,
szampan pieni się jasnym strumieniem.

Dotykam cię,
wsuwam rękę pod ramię
- nie zgub się - mówisz wprost do ucha,
gdy już wiruje w mej głowie
radość z twojej bliskości.

© Elżbieta Żukrowska 17.09.2015.
Fot. z internetu

środa, 11 grudnia 2013

840/13. PRZELICZNIKI




PRZELICZNIKI
(cykl - Wszystko jest iluzją)

Stokrotko kiedy szczęście do mnie
jeden dwa trzy
jednak to niemożliwe
by każdy płatek za rok aż liczyć
za dzień za miesiąc za tygodnie

przestrzeń do jutra znów się skurczyła

ile już życia ma za sobą
ile na dobre (i złe) przeżyła
ten inny świat może rozpocząć się za chwilę
może jutro
przecież — gdy tyle jest do zrobienia
nie powinna  tak bardzo wyprzedzać czasu

czy śmierć też jest iluzją?

© el.żukrowska 18.08.2013.
Fot z internetu

piątek, 29 listopada 2013

790/13. SŁOWA, KTÓRE RODZĄ PUSTYNIĘ




SŁOWA, KTÓRE RODZĄ PUSTYNIĘ
( z cyklu - Wszystko jest iluzją)

Trzymałeś mnie za obie ręce
siedzieliśmy na wprost siebie
pod sufitem kawiarenki
psuła się właśnie lampa
mrugała wzywając pomocy
och — ja tez jej potrzebowałam
kawa stygła w filiżankach
jak mam to pojąć że już koniec
Sztywniały ci szczęki kiedy
wypowiadałeś te słowa

Nie chciałeś rozstania więc dlaczego

Z niedomówień wyrastał obraz jak z horroru
— przerażający
Chciałam ukryć twarz na twoim ramieniu
albo chociaż we własnych dłoniach
i zapłakać
— nad nami
nad sobą

© el.żukrowska 19.09.2013.
Fot. z internetu


czwartek, 28 listopada 2013

784/13. I ZNÓW SMUTKI




I ZNÓW SMUTKI
(z cyklu - Wszystko jest iluzją)

Jeszcze nie wyjechałam
prawie nic się nie stało
a już tęsknota ręce wyciąga
muzyka smętnie otula ciało
jakiś ziąb w serce zagląda

Droga daleka szlak wytyczony
na fletni Pana ktoś smutki kołysze
wibrują drżąco unoszą w górę
mącą na chwilę anielską ciszę

Czas swoje drobne stópki odciska
łza na policzek — pojedyncza — smutna
nic się nie może odwlec zawrócić
nic już nie zmieni mojego jutra...

© el.żukrowska 18.11.2013.
Fot z internetu

poniedziałek, 25 listopada 2013

771/13. BAWIĄC SIĘ PERŁAMI





BAWIĄC SIĘ PERŁAMI
( z cyklu - Wszystko jest iluzją)

Przesypywała niemodne perły przez palce
i jakby budził się wiatr odległych wspomnień
z zamierzchłych czasów i dróg
wyrastały tęsknoty za nieznanym
nienazwanym niezmierzonym
jechać gdzieś... z kimś... po coś...

pustynia myśli TU
obrazy zaczerpnięte z filmów
z komedii romantycznych
wstydliwie i w tajemnicy oglądanych seriali
jasność przejrzystość wody
nietrwałe i łagodne wiatry
szept fali nieznanej innej
gotowej
zapraszającej
takiej która obiecuje
aż mami

TAM ma być piękniej
lepiej
ciekawiej
pokolorowane kredkami iluzje
tęcza oczami dziecka
zwichnięty obraz świata
i nawet zmierzch

© el.żukrowska 19.08.2013.
Fot z internetu

niedziela, 24 listopada 2013

767/13. PLUSZOWY MIŚ


PLUSZOWY MIŚ
( z cyklu - Wszystko jest iluzją )

Ile jest w tobie z kobiety
a ile z dziecka...
tu świat szalony
— moda ( ach, co za kiecka! )
a tu zabawki jakich nie znałaś
( chociaż tęskniłaś i przeczuwałaś...)

Dziś miś największy jaki był w sklepie
nie dla chrześniaka...
dla samej siebie
to ile w tobie z małej dziewczynki
głębia spojrzenia
specjalne minki
wszystko wspaniale przetrenowane
a tu galeria... i załamanie...

Już zła na siebie
wychodzisz z miśkiem
można powiedzieć
— że jest po wszystkim
a w głębi serca radość szalona
— nie odpyskuje
— weźmie w ramiona
— ukoi nerwy z cichym westchnieniem
— i nie przypomni co przed jedzeniem
— cieplutkim wzrokiem patrzy nie-skrycie
— na sto sposobów umili życie

widzisz?
i już się tobie nie dziwię
że tak objęłaś misia za szyję

© el.żukrowska 24.11.2013.
Fot. z internetu

czwartek, 21 listopada 2013

752/13. WYTYCZANIE KIERUNKÓW




WYTYCZANIE KIERUNKÓW
( z cyklu - Wszystko jest iluzją)

Kiedy przychodzi pora na kawę
rozrzutnie sypiesz do kubka
także roztańczone marzenia
nadajesz tym jakby prosty kierunek
— teraz odpoczywam
i nic innego się nie liczy

Nawet czajnik pogwizduje
zgodnie z twoją filozofią
— mile widziani starzy przyjaciele
wypróbowani latami
bliskich kontaktów

Ale gdzieś tam wewnątrz
pulsuje gorące pragnienie
poznania kogoś nowego
kogoś kto spełni marzenia
wyjątkowa postać

I już marzenia przybrały
ten nowy i ekscytujący kierunek
zapadasz się w fotelu
— to twoja
bardzo intymna chwila

© el.żukrowska 15.08.2013.
Fot. z internetu

poniedziałek, 18 listopada 2013

742/13. BEZ PŁACZU



BEZ PŁACZU
(z cyklu  Wszystko jest iluzją)

Powstawały marzenia— jakiż to złudny świat!
— buntowała się w sobie dłużyło się każde "dziś"
rozpamiętywała kolejne randki zaledwie na wpół udane
jakby świat obracał się wyłącznie wokół nich
już wiedziała już to znała — teraz uciec od tych myśli
choćby zadumać się na obrazem
wiszącym dokładnie na wprost oczu

"ja nie płaczę nie płaczę" — szeptała
gdy kilka łez tymczasem wsiąkało
w oparcie fotela albo w poduszkę
ale ... jak pogodzić się z tym
że wcale a wcale nie czuję się szczęśliwa
"ja przecież nie płaczę"

© el.żukrowska 17.08.2013.
Fot. z internetu

niedziela, 17 listopada 2013

738/13. ZABRAKŁO CUDU...



ZABRAKŁO CUDU... 
(z cyklu - Wszystko jest iluzją)


Jakoś nie umie odejść w porę...
Czy podświadomie na coś liczy?
Jakieś to szczęście z lekka ... chore...
A wyczekane... Myśli. Milczy.
Zapala mnóstwo świec w pokoju
— znajomy zapach, tańczą ognie,
nastrój się robi modlitewny,
tęsknota wplata się w melodię...
Nie było uczuć — to ułuda!
Już posmutniały szare oczy.
Rozpadł się plan, zabrakło cudu.
Złośliwy los z nowa się droczy.

I choć — świadoma swej urody —
uważnie w lustro co dzień patrzy,
to nie zobaczy tam uczucia,
i księcia z bajki — też nie zobaczy.

© el.żukrowska 21.10.2013.

Fot.z internetu


sobota, 16 listopada 2013

734/13. ZWICHNIĘTY SPOKÓJ




ZWICHNIĘTY SPOKÓJ
(z cyklu - Wszystko jest iluzją)

Zwinięta z głową na oparciu fotela
całą sobą chłonęła aurę spokoju
ktoś zaręczał że wyciszenie ma w sobie...
wtedy drażnił nieskore do słuchania ucho
szeleścił słowami jak wiatr liśćmi jesienią
niósł wyświechtane i niechciane treści
odgradzała się osłaniała
"teraz spokój"
powtarzała mentalnie modlitwę z dzieciństwa
nie rozumiejąc słów
nadzieja tuliła się do piersi
ale...jakaś bezbarwna nijaka

śpij

© el.żukrowska 13,08.2013.
Fot. z internetu

piątek, 15 listopada 2013

728/13. ZAPACHNIAŁO KAWĄ




ZAPACHNIAŁO KAWĄ 
(z cyklu Wszystko jest iluzją))

W wykuszu okna krucha filiżanka
wspomnienie wczoraj
w przemiłym zapachu kawy
tylko rozdrażnione myśli
płyną i płyną w górę
zaplątane w obłoczki

w dzień nic się nie wydarzy

myśli wrócą wieczorem
rozproszonym
subtelnym smakiem czekoladek
którymi
karmiłeś mnie ostatnio

© el.żukrowska 23.08.2013.
Fot.  z internetu

czwartek, 14 listopada 2013

725/13. W JAŚMINOWYM CIENIU




W JAŚMINOWYM CIENIU
(z cyklu - Wszystko jest iluzją)


Jaśminy oszalały w tym roku!
A może ona była bardziej wyczulona
odgrodzona od całego świata
tu miała swoją oazę
i cień przetykany światłem
było coś ze świątyni i z wzniosłych natchnień
modlitw szeptanych sercem
zapach intensywnie natarczywy
wdzierał się w nozdrza
rozpalał nadzieję na nieznaną wolność
inną niż znała
miał w sobie coś ze złudzeń gasnących o zmierzchu
wołał "idź" albo "uciekaj"
— gdy wcale tego nie chciała

© el.żukrowska 11.08.2013.
Fot. z internetu

środa, 13 listopada 2013

722/13. WYPOCZYNEK




WYPOCZYNEK
z cyklu - Wszystko jest iluzją)

Czasem (tylko czasem)
rozpalała rubinowe zorze w kieliszku
czerwień nie raziła oczu
a czas niemal z nią jednoczył
i zgadzała się na to
że jest bliżej jutro

I bliżej lustra
którym można przejść
na drugą stronę
w niezbadane i w nierealne
"Śpij" — szeptał Dobry Anioł
podsuwając własne skrzydła
pod zmęczoną głową
"Śpij"

© el.żukrowska 17.08.2013.
Fot. z internetu

wtorek, 12 listopada 2013

718/13. WSPOMNIENIA Z OBCYCH GÓR





WSPOMNIENIE Z OBCYCH GÓR

( z cyklu - Wszystko jest iluzją) 


Rozgrzane stoki suszą się po deszczu
a ona zwraca ku nim twarz pobladłą
nie zapomniała wie że ciągle będziesz
po drugiej stronie szczytu gdy czeka tu sama

w roztopionych łzami oczach zdziwienie istnienia
nic się nie cofnęło ciągle bryzgi piany
nad ciasnym huczącym potokiem
który w dół pozornie wolny i nieokiełznany

nie zna milczenia i nie zna powagi
a ona? cóż? zakłada leciutką sukienkę
w zamyśleniu trąca stopą białe pantofelki
czasem coś nuci porusza się z wdziękiem

zapaliły się uliczne lampy w szeregu
cienie wypełzły natychmiast płochliwe
w drobnych kaskadach śmiech rozbrzmiał miło
w lustrze jakby sprawdzał kto tu jest szczęśliwy

a nad miasteczkiem szczyty gór rozsypane
kontury ich pochłania szybko mgła wieczorna
znów sama zawiodła nie przeszła przez turnie
i dalej ma szarość w swym życiu - jak co dnia
© el. żukrowska 21.08.2013.
Fot z internetu

poniedziałek, 11 listopada 2013

713/13. NA RANDCE





NA RANDCE
(z cyklu  WSZYSTKO JEST ILUZJĄ)


Tęskniąc — rozlewał wino w kieliszki,
a ona tylko się uśmiechała.
Oczy mówiły: "ty jesteś wszystkim",
a twarz dziewczyny nic nie zdradzała.

On ja uwodził nową pieszczotą,
przymilnym głosem i spojrzeń głębią;
pragnął bliskości na całą noc słotną.
Ona — nie odkrywała swoich tęsknot.

Chciała go poznać z innej strony?
A tylko oczy spuściła skromnie...
Wychodził z lekka zły,  nachmurzony,
lecz wcale nie cierpiał aż tak ogromnie!

Umówił się przecież na sobotni wieczór,
więc znów nadzieja w nim rozbłyśnie
— kilka dni będzie żyć marzeniami,
wierząc, że kiedyś szczęściem się zachłyśnie.

© el.żukrowska 1.08.2013.
Fot z internetu