Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tomik 4. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tomik 4. Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 czerwca 2016

DO ADAMA CHAMCZYKA






Do Adama Chamczyka

Zaglądam w „netowe” albumy
i opowiadam jak przygodę
te chwile spotkań, gdy na łączach
zauroczenie zdjęć wyborem.

Ach, jakże lekko biegły wiersze!
Wzbudzone myśli aż szalały!
I powstawały miniaturki,
choć niekoniecznie doskonałe…

Jakkolwiek było, Przyjacielu,
ja ci dziękuję za przysługę,
za wielość fotek do wyboru,
bo wywołały wierszy strugę!

© Elżbieta Żukrowska 3.06.2016
Fot. Adam Chamczyk

poniedziałek, 16 maja 2016

ZA MAŁO CZASU, ZA MAŁO!




Za mało czasu, za mało!
- z inspiracji wierszem
Zbyszka Murawskiego, pt. "sumienny"

Maj zbyt szybki, a pora bajeczna!
Chciałam go przeżywać znacznie dłużej,
szczególnie gdy aura trwa słoneczna,
gdy ciepłem otulając - miło służy.

Jak ślizgiem w wiosnę szybko lecę,
a pęd powietrza piórka szarpie;
nie zmienię w zwykłą przeszłość tego,
co było dla mnie dużo warte.

Póki sił - cieszę się ciepełkiem,
wigorem, barwą, świata pięknem;
wszystkim, co pozytywnie stroi,
co dla mnie jest nieobojętne.

Milczę o zdrowiu i na nowiu,
nie opowiadam o problemach
(lecz one stymulują rozwój),
a któż trudności żadnych nie ma?

Dziś nie widzę napisu na płótnie,
lecz i tak wiem, że blisko jest meta.
Ludzie mówią, że poda KTOŚ rękę.
Może na mnie też KTOŚ zaczeka...



© Elżbieta Żukrowska 16.05.2016.
Fot.chomikuj.pl

poniedziałek, 25 kwietnia 2016

STEP BY STEP




Step by step*
- dedykowany Staszkowi Wojnarowi

Dziś nie próbuję dotykać twojej duszy,
wcale nie naciskam na nową odsłonę,
lecz przecież wiatru nie da się ukruszyć,
ani z mgieł stałą utworzyć zasłonę.

Znam cię przez twoje wierszem opowieści,
gdy się pochylasz nad każdym drobiazgiem,
pod lupę bierzesz i mniej ważne treści,
przy tym historia twoim drogowskazem.

Wiem, że niespiesznie zapisujesz myśli,
rym przychodzi lekko, obok porównanie,
z fantazją czasem niezrównanie wyśnisz
treść, która długo w pamięci zostanie.

Wiem, że ci ciężko, że wspominasz życie,
które koniom - dawno - oddałeś bez reszty.
To z ich przyjaźni czerpałeś sowicie,
o nich dziś tworzysz i wiersze, i powieści.

Lecz w życiu bywa, oprócz wesołości,
kropelka dziegciu połączona z miodem.
A wtedy trudno jest o przyjemności
- ból i choroby atakują przodem.

I choć z medykiem utrudniasz im drogę,
to zawsze znajdą dla siebie szczelinę...
A ty jak zwykle wiersz masz na osłodę
i pokazujesz światu tęgą minę.

Masz ciągle w głowie mnóstwo opowieści,
które potomnym warto jest przekazać,
obrazom mistrzów dodać nowe treści,
bo swoją pasją chcesz ludzi zarażać.

© Elżbieta Żukrowska 21.04.2016.
---------------------------------------------
Fot. Stanisław Wojnar na koniu
--------------------------------------------
step by step (ang) - krok za krokiem  (tj. stęp, najwolniejszy chód konia)

piątek, 15 kwietnia 2016

WIOSNĄ W MAŁYM MIEŚCIE




Wiosną w małym mieście
- inspirowany zdjęciem Mariusza Maciorowskiego

Zdradzieckie cienie, ostre kanty,
latarnia co się z wiatrem kiwa,
parawan chmur z nagła rozdarty
promienie słońca poodkrywał.

Nic się nie dzieje w małym  mieście,
każda ulica trochę senna,
czasem ktoś z piskiem zahamuje,
gdy czarny kot drogę przebiega...

Ktoś czeka wiosny za firaną,
ktoś niepokoi się o psinę,
ale na randki chłopcy chodzą,
każdy chce mieć swą dziewczynę.

A one wiosną najpiękniejsze
i mają rozświetlone oczy,
w nich się zakochać lub utopić
choć lepiej przecież serca złączyć.

© Elżbieta Żukrowska 15.04.2016.
Fot. Mariusz Maciorowski

poniedziałek, 18 stycznia 2016

DO ARKA


Do Arka Pawłowicza


Nie hołub dalej byle jakich wspomnień,
weź, które można w pozłociste ramy,
mówiłeś, że w życiu zbyt często masz pod wiatr
- to nic nie zmieniło, wciąż jesteś kochany.

Nie pozwól, by smutek zatopił się w sercu,
odrzuć go daleko, za dziesiątą bramę,
bo tylko miłość winna być w tym miejscu,
nie bój się uczuć, bo jesteś  kochany.

A kiedy upał i kurz nad polem,
przekwitły łąki, ptaki skryte w cieniu,
miłość niech będzie dla ciebie zdrojem,
w którym ukryjesz każde swe cierpienie. 

© Elżbieta Żukrowska 18.01.2016.
Fot. Maria Ćmiel

NIEMAL NOCĄ




Niemal nocą
- inspirowany zdjęciem Mariusza Maciorowskiego

Na razie mrok ukrył mą tęsknotę,
pod nogami wciąż chrzęści biały śnieg.
Byłem z tobą - wczoraj i w sobotę.
Drzwi zamknięte dziś powiedziały PRECZ!

Pójdę jutro? Tego jeszcze nie wiem...
Zimny spacer więc w kołnierzu kryję twarz.
Oczy mokre, a mowa z zaśpiewem...
Żal i tęsknota - wszystko w jeden czas!

Jest nadzieja - tylko wyjechałaś,
a przez przypadek nie wiem jeszcze gdzie.
Lecz tą wiadomość już mi wysłałaś,
jutro w drzwiach będziesz i uśmiechniesz się!

Zatem przyjdę, choć rozsądek krzyczy,
że na spacer szkoda mego zdrowia.
Powtarzałaś, że dobrze mi życzysz,
a nie połączyła nas żadna umowa...


© Elżbieta Żukrowska 18.01.2016.
Fot.Mariusz Maciorowski - "Tak daleko, gdzie nogi poniosą"

czwartek, 14 stycznia 2016

ZADUMANIE




Zadumanie
- inspirowany zdjęciem Roberta Zareckiego

Jak pyłki na wietrze są ludzkie marzenia,
dziś urocze, jutro - zaginione szanse.
Przyjaciel skłoni kapeluszem w geście zrozumienia,
lecz fortuna gdzie indziej tańczy kontredanse.

Łzy, euforia, czasem nadmiar goryczy,
niewola uczuć, szampan, śmiech i zgryzota.
Gdy życiem doświadczona zbuntujesz się kiedyś
- to szczęście ci przed nosem zatrzaśnie swe wrota!

Gdzie ten port bezpieczny, gdzie czułe ramiona?
Jak minąć zdradliwe progi lub mielizny?
Czy do życia na skróty dziś dać się przekonać?
I na przekór wszystkiemu właśnie być szczęśliwym!

© Elżbieta Żukrowska 13.01.2016.
Fot. Robert Zarecki

O PEWNYM FOTOGRAFIE




O pewnym fotografie
- dedykowany Andrzejowi Kosibie

Jesteś taki wysoki by się górom kłaniać,
ze szczytów widzieć więcej, niźli przyjaciele.
Powielasz krajobrazy, na zdjęciach utrwalasz,
pięknem dzielisz się w piątek i w każdą niedzielę.

W kręgosłupie strzyka, stopy czasem pieką,
wahasz się, zastanawiasz, czy podjąć wędrówkę.
Czasem chociaż z okna swój świat chcesz ocalać
zapisując obrazy jak na widokówkę.

Kłaniasz się górom, bo znasz ich majestat.
To, co pokochałeś, biegło aż pod niebo!
W aparacie migawkę naciskałeś często,
bo chciałeś się górami podzielić jak chlebem.

© Elżbieta Żukrowska 14.01.2016.
Fot. Andrzej Kosiba

sobota, 19 grudnia 2015

W CICHY ZIMOWY WIECZÓR...




W cichy zimowy wieczór... 
- inspirowany zdjęciem 
Mariusza Maciorowskiego

Zobacz jak pięknie poprószyło,
akurat skryło szare smutki,
na niebie gwiazdki zapaliło,
wieczór uczynił się cichutki.

Zobacz - latarnia w okno patrzy,
zazdrości ciepła i kominka,
ją tylko mrozem zima raczy,
gdy wokół bieli się pierzynka.

A dla nas jest herbata z rumem
co wszystkie smutki precz odrzuca,
zdajesz się mówić mi "rozumiem"
i... wspólny wieczór cię zachwyca!

Jesteśmy wespół w świecie marzeń,
księżyc z latarnią nam przyświeca,
płyniemy razem jak żeglarze
w świat, który bardzo nas podnieca!

© Elżbieta Żukrowska 19.12.2015.
fot. Mariusz Maciorowski

czwartek, 17 grudnia 2015

GRAJEWSKIM DEPTAKIEM...



Grajewskim deptakiem...
- inspirowany zdjęciem 
Mariusza Maciorowskiego

Kiedy cię ktoś po świecie gna,
coś w wąskie ścieżki z nagła pcha,
na krzaku szepcze zeschły liść
- Idź! Przecież musisz dalej iść!
Auta światłami kroją mrok
i oślepiając mylą krok.
W śniegu powstaje warkocz stóp.
W myślach dziś chaos... Jesteś już?
Może to zimno, śnieg i wiatr
oczyszczą moich myśli świat...
W wędrówce przez grajewski sen
być może znajdę tamten dzień,
gdzie pachniał narcyz albo bez,
gdzie pod leszczyną tuptał jeż.
Była w nas marzeń lekkość, mgła,
aksamit nocy sprzyjał nam...

© Elżbieta Żukrowska 17.12.2015.
Fot. Mariusz Maciorowski  - "Deptak Grajewo - Koszarówka"

piątek, 11 grudnia 2015

WSPOMNIENIE WNUCZKI


Wspomnienie Wnuczki
dla Ireny Pietury

Czasem samotna łza... a czasem potok...
Nie zawsze można nad tym zapanować.
Na sercu został wciąż żałobny otok.
Tak trudno nowe dni pokolorować!

Na grobie stawiasz znicze oraz stroik
- w czas święta nowe zdobienia mogiły.
W domu samotność z mocą niepokoi,
odciąga myśli i wysysa siły...

Gdyby Kochanie twoje nadal było,
gdyby to dla Niej strojenie mieszkania!
Wraz z Jej odejściem wszystko się zmieniło,
czujesz się mocno przez los oszukana.

Cóż może znaczyć w domu zapach jodły?
I kolorowych ozdób blaski niczym flesze?
To ci nie zwróci ukochanej Wnuczki,
ledwie przypomni spacery po lesie...

Już wydobywasz swe skarby ukryte,
drogie pamiątki, jak szatki jedwabne...
Strach, aby nigdy nie były rozmyte,
a brzmiały dźwiękiem czystym i dokładnym.

© Elżbieta Żukrowska 11.12.2015.
fot. Irena Pietura

niedziela, 29 listopada 2015

JEŚLI AKURAT DESZCZ NIE PADA



Jeśli akurat deszcz nie pada
- wiersz powstał z inspiracji zdjęciem
Andrzeja Kosiby

Popatrz kochany - późna jesień
i już umarły wszystkie liście,
od butów lekki chrzęst się niesie,
a czasem nawet lodem pryśnie!

To już przymrozki, białe szrony
co zdobią resztki jarzębiny
i srebrem oprószają drzewa,
by im poprawić smutne miny.

Ty z kubkiem kawy w oknie myślisz:
pora zakładać szal i czapkę,
ziąb lubi się do skóry wcisnąć,
więc rękawiczki też na łapkę...

W ciepłym paltotku albo kurtce,
na spacer poprzez leśne głusze,
podglądać z bliska chcesz naturę,
a ja wraz z tobą też wyruszę.

© Elżbieta Żukrowska 29.11.2015.
fot. Andrzej Kosiba


niedziela, 1 listopada 2015

W ZADUMIE



W zadumie
- dedykowany Grażynce Hazeaux - choć wiem,
że u Ciebie, Graziu wszystko wygląda inaczej


Nie słychać dzwonów, aby biły,
świąteczna cisza ponad miastem
i tylko światła migotliwe
oświetlą cmentarz ciepłym blaskiem.

Tam już tysiące są chryzantem,
świadków miłości i pamięci,
by w czas zadumy złożyć ukłon
tym, co zbyt szybko nam odeszli.

Łezka mgłą w oku czasem stanie,
albo i serce zakołacze...
Smutno... Lecz ich wezwałeś, Panie.
Daremnie teraz dusza płacze...

© Elżbieta Żukrowska 1.11.2015.
Fot. z internetu

piątek, 30 października 2015

JESIENNE SMAKI




Jesienne smaki
- w takt opowieści Zdzisława Grużewskiego

Już poczerniały wrzosowiska,
drzewa przy drodze obnażone,
ostatnie pługi na ścierniskach,
jesiennie krzyczą szare wrony.

Już nikt nie pali ciepłych ognisk
i w borze grzybów już nie zbiera,
wiatr pędzi chmury, grozą ciska
i spusty deszczu chce otwierać!

Powietrze mokre, nieprzejrzyste,
przez to horyzont jest skrócony,
oto już nastał czas kominków,
grzanego wina z kardamonem.

© Elżbieta Żukrowska 19.10.2015
Fot. www.wykop.pl

STAW PRZYCZAIŁ SIĘ...




Staw przyczaił się... 
- z inspiracji zdjęciem Adama Mondzelewskiego

Staw przyczaił się nisko, schował za krzewami,
gniewał się na drzewa, bo mu gwiazd nie dają.
Chciał widzieć nocne niebo, bawić odbiciami
lub nawet z kimś całować - pomyślał nieśmiało...

A w dzień chmurki do lustra zaglądać przybyły,
szeptały, że szukają uśmiechu do pary,
dumne drzewa im także dostępu broniły,
ustrojone jesiennie w lustrze przeglądały.

© Elżbieta Żukrowska 29.10.2015.
Fot. Adam Mondzelewski

ZACZEKAJ!




Zaczekaj!
- z inspiracji fotografią Adama Mondzelewskiego

W zmarszczki wody łzy wpadły i się utopiły,
z policzków ktoś je wytarł, a może scałował?
Złota jesień nastrojem zaprasza w alejki,
kusi barwną paletą, chce, abyś wędrował.

Chopina nokturny, walce i mazurki
płyną wraz z listkami, odchodzą daleko,
lecz myśl romantyczna wciąż ją przywołuje,
by rozświetlić oczy i prosić - zaczekaj!

By prosić - już nie płacz! Słońce się wychyli,
ozdobi, wyzłoci co tam jeszcze może.
Z uśmiechem da nadzieję tej uroczej chwili,
w której marzeniom sama drzwi otworzę!

© Elżbieta Żukrowska 29.10.2015.
Fot. Adam Mondzelewski

czwartek, 29 października 2015

SCHODAMI MONTMARTRE




Schodami Montmartre 
- inspirowany opowieścią Grażynki Hazeaux

Są takie urokliwe miejsca,
że mimo licznych barier, schodów,
przychodzę, aby szukać ciebie,
tak jak robiłem to za młodu.

Wszystko się zmienia, jesień przyszła,
a po policzku kropla spływa...
Lecz wciąż pamiętam, moja droga,
choć na grzbiet latek mi przybywa.

I w me alejki chodzę szukać
twych drżących cieni lub uśmiechów,
znajduję posmutniałe drzewa,
późnojesienny chłód oddechu.

Schodami w dół, wciąż w dół, donikąd!
Przecież już wiem, że wyjechałaś,
ale zaparzam dwie herbaty,
udaję, że tu wejdziesz, Mała.

© Elżbieta Żukrowska 29.10.2015.
Fot. Wonderful World


środa, 28 października 2015

POETA I OBRAZ




Poeta i obraz
- dedykowany Stanisławowi Wojnarowi

Dopowiedzieć, czego malarz powiedzieć nie zdołał...
Wysnuć przypuszczenia dokładne z obrazu... 
Czarować Czytelnika, myśli mu wymieniać 
- na długą chwilę zatrzymać, by marzył...

Lecz i poetę obległy marzenia,
gdy w ten akt kobiety wpatrzył się zuchwale!
Zapomniał jakie cechy miał tu powymieniać,
bo już go uwiodły subtelne detale...

Ten półuśmiech szczególny, że zda się - do niego!
Albo ręka, która poetę chce dotknąć...
I jeszcze pierś tak stroma... że aż dreszcz przebiega.
Zatrzymał się w pisaniu, aby się nie potknąć!

A ona, ta z obrazu, zdaje się rozmawiać!
Wabi, coś nakazuje, przyspiesza bieg czasu!
Poeta się zreflektował, zatrzymał wśród marzeń,
jednak wiersz swój napisał - o urokach obrazu. 

© Elżbieta Żukrowska 28.10.2015.
obraz Renata Brzozowska 

środa, 14 października 2015

ŚCIEŻKĄ KOCHANIA...




Ścieżką kochania... 
- z wesołych opowieści Zdzisława Grużewskiego

Mówiłeś do mnie "skarbie", "kochanie",
a ja słuchałam z niedowierzaniem.
Czasem zaś, bardziej rozpędzony,
chciałeś pokazać świat rozgwieżdżony.
Lecz to nie dla mnie! Ja ledwie mogę
w moją zwyczajną wybrać się drogę.
Tak bez wyścigu, bez przyspieszania,
wędruję swoją ścieżką kochania:
za domem wzgórze pełne poziomek,
a z drugiej strony wrzosem zdobione.
Niżej na szczycie leśnych grzebieni
słońce odbite w wodzie się mieni.
Makowy zachwyt, kiedy jest lato,
wiosną w czeremchy zapach się wplatam.
I choć nie wszystko jest jednocześnie,
to przecież piękna tego nie prześpię.

© Elżbieta Żukrowska 14.10.2015.
Fot. Adem Karduman

W ZŁOTO-CZERWONEJ ZAWIERUSZE


W złoto-czerwonej zawierusze
- z inspiracji fotografią Ryszarda Lenartowicza

Opustoszały ptasie gniazda,
mysz się schowała w mysią norę,
w podmuchach wiatru czysta wzgarda,
więc drzewa gną się pod naporem.

Kurtki z kapturem, ciepłe botki,
szalem zabezpieczone szyje,
nosy cokolwiek różowiutkie,
jednak z humorem wciąż się żyje.

Wszak jesień to nie koniec świata,
były już słoty, zawieruchy,
nawet gdy deszcz ze śniegiem zmiatał
wszystkich przechodniów na lód kruchy.

A teraz tylko jesień miękka,
z powodzią liści uwolnionych,
ze złotem co z zachwytu pęka
i nagle staje się czerwone!

© Elżbieta Żukrowska 14.10.2015.
Fot. Ryszard Lenartowicz