wtorek, 21 czerwca 2016

PIERWSZY DZIEŃ LATA



Pierwszy dzień lata

Słońce nie wprzęgło się w moje wiersze.
Ogród posmutniał. Wiatr nawet przycichł.
Stadko wróbelków ćwierka cieniutko,
kot tylko spojrzał i szybko uciekł.
Czerwiec? Czerwiec bez słońca?
Lato dziś w chmurach?
Wiersz drobnym kroczkiem po trawie kroczy,
ja już po niego rękę wyciągam
i ze słów wiotkich tworzę warkoczyk.
O czym wiersz będzie?
Dzisiaj... o niczym!
To uśmiechnięte leniwe słowa,
ale wiadomość jedna jest ciągle:
TY wpadnij do NIEJ - chce, byś całował!
A ja tu gadkę z wiatrem pociągnę.
Tak. Pogadam z wiatrem -
wiej nieco mocniej i przepędź chmury.
Mamy dziś przecież pierwszy dzień lata,
więc niechaj słońce świeci nam z góry.
A na herbatę zapraszam Brata!

© Elżbieta Żukrowska 21.06.2016.
Fot. z internetu

1 komentarz:

  1. Cudownie kroczą te słowa i układają się wiersz.
    Pzdrawiam

    OdpowiedzUsuń