piątek, 8 lutego 2013

129/13. WIECZÓR PRZYSZEDŁ




WIECZÓR PRZYSZEDŁ

wieczór przyszedł do mnie deszczem
i ucieszył się  że jestem
roztańczone krople małe
już u drzwi na mnie czekały

wiatr porywał parasole
szarpał szal i włosy moje
uporczywie wył w szczelinach
i gałęzie drzew uginał

samochody choć nieduże
myły koła w każdej dziurze
czasem woda za wysoko
raz po nogach lecz i w oko

przemoczona i wesoła
już do winka kogoś wołam
okna karmią światłem krople
zapewniając — już nie zmoknę

© el.żukrowska 10.października 2012
zdjęcie z internetu

128/13. ZA PÓŹNO




ZA PÓŹNO

samotna i bez przystani
- nic nie znaczę
nie - abym wiele znaczyć chciała
ty miałeś być...
przecież latami do ciebie
słuchałam jak wiatr
w wantach o tobie
zakochana

do dziś portu nie ma
ciebie nie ma
zły azymut i czas
nie - dylemat
wszystko za późno

© el.żukrowska 10.października 2012.
zdjęcie z internetu

127/13. ONA





ONA

patrzę na nią  i gubię się w myśleniu
jestem nieporadna
suknia jej mieni się na biodrach
blask od niej bije
jest modna...
tańczy ze swobodą...
przyciąga męskie spojrzenia
słychać westchnienia

gubię wiarę w siebie i kobiecą siłę
nas dzieli nie tylko przestrzeń
teraz z miłością już się kryję...

© el.żukrowska 7.stycznia 2013.
zdjęcie z internetu

126 /13. MOJA SOSNA





MOJA SOSNA

Dawno temu
zbierałam końcem języka
krople dżdżu z igieł sosny
patrzę w górę
i nie mogę sobie przypomnieć
kiedy to było...
gałęzie sosny są zbyt wysoko
tymczasem ja
moje igiełki już gubię
dłonie są stwardniałe
a policzki gładkie
tylko za sprawą kremu...
Czas tak różnie działa
— sosna ciągle rośnie
a ja...

© el. żukrowska 2. listopada 2012
© Fot. Stanisław Lukas

125/13. LABIRYNT SŁÓW




LABIRYNT SŁÓW

Milczeć nakazałam
i ustom i dłoniom
ale labirynt słów
już mnie pochłonął

© el.żukrowska 1.listopada 2012.
zdjęcie z internetu

124/13. COŚ SIĘ ZMIENIŁO...



COŚ SIĘ ZMIENIŁO...

Zaskakująca informacja
- wszystko się skomplikowało.
Jesteś w uświęconym związku
- dziś, wczoraj, od zawsze.
Mogę się tylko wycofać cichutko.
Mało?
Ale jak żyć bez ... Wyjawcie...!

Zatrzymałeś mnie pośrodku ciszy -
gęstej, zmieszanej z twoim oddechem.
Czekam na anioła - może mnie usłyszy
- przygarnie skrzydłem...

Może coś zrobi. Uchroni
od dławiącej rozpaczy w puste noce.
A dni? Też były piękne... cudowne...
Szarość... nie migoce!

Nie mieni się barwami tęczy - i nie liczy!
O, gdyby mój anioł dał mi siły
na dokonanie zmian niebotycznych
-to byś nadal ze mną był miły
- mój śliczny...

© el.żukrowska 1. listopada 2012
© Fot. Zdzisław Marciniak


czwartek, 7 lutego 2013

123/13. NIC NIE CHCIAŁEŚ




NIC NIE CHCIAŁEŚ

Nie chciałeś nic ode mnie
wygodnego innego życia
może tylko zapomnieć
przeczekać chwilę w ukryciu

ciągle skulony jak embrion
milczący zagubiony
bez skargi i skrzywienia
— przez kogoś odrzucony

i dałam kąt na wytchnienie
opiekę ciszę latem
lecz się nie otworzyłeś
i nie zostałeś bratem

w ciemną noc niespodzianie
zastukałeś do okna
daj mi płaszcz — poprosiłeś
dałam — już było chłodno

rozpłynąłeś się z wiatrem
jakbyś nigdy nie istniał
jakbyś nie był wciąż w dołku
jakbyś do kogoś przystał

© el.żukrowska 2.listopada 2012.
© Fot. Włodzimierz Stąsiek

122/13. WIERSZ JAK ROZPACZ




WIERSZ JAK ROZPACZ

Coś się rozsypało
coś jakby upadło
a ja czytam i piszę
- na darmo

Jest jak list niewysłany
jak zbyteczna rozpacz
jak ptak z gniazda spłoszony
- nie ma za to "zostań"

wiersz z niepotrzebnych słów
spóźniony o lata
niezrozumiały nawet
- a jest jak zapłata

za uniesienia i serca bicie
za nadzieje szalone
za niezwykłych myśli tyle
- lecz już skończone

© el.żukrowska 1.listopada 2012.
zdjęcie z internetu




121/13. BĄBELEK




BĄBELEK

Nie mam nawet zdjęcia — mój psiaku kochany,
lecz pamiętam pyszczek słodko roześmiany
i brązowe oczy pełne psiej wierności,
podskoki wysokie — oznakę radości.

Szczególną ozdobą był twój własny ogon
— w kółeczko zakręcony prowadził mnie drogą.
Pod puszystym kółkiem drobna psinka biała,
co to trzy rude plamki na pleckach trzymała.

Skromniutki mój opis i ciałka niewiele
— w środku za to wielkie serce przyjaciela.
Ledwie cztery miał lata  gdy do psiego raju...
Obyś tam był szczęśliwy — Bąbelku mój mały.

© el.żukrowska 28.stycznia 2013.
Fot. z internetu

Przejrzałam wiele zdjęć, ale nie znalazłam ....
Ten psiaczek ze zdjęcia jedynie troszkę przypomina mego Bąbelka

120/13. O PISANIU




O PISANIU 

Drobniutkie literki jak maczek niebieski
ułożone w wężyki, koła i floresy.
Pozbierawszy to razem, ktoś bardzo uparty,
wiersz za wierszem — zapisze swoje teksty.

Przeczyta wiersz pięć razy i się zastanowi,
przestawi wyrazy, gdzieś doda przecinek
i dopiero za trzy dni spojrzenie odnowi,
szukając potwierdzenia swoich fantazyjek.

Czy zagrało? Trudno na wprost odpowiedzieć.
Tu rym niedokładny, a tam częstochowski.
Przecież o to chodzi, aby wiersz był ładny,
a nie tylko głoska dodana do głoski.

Czasem to i owo wyda się zbyt płaskie
i pióro z niechętnej ręki wnet wypada
— i smuci się poeta, bo choć rym jest ładny,
to myśl jakby niezbyt jasno opowiada...

Trzeba pewnie poczekać miesiąc albo cztery,
kiedyś przyjdzie to jedno najwłaściwsze słowo.
Dodawszy — wie, że więcej nic się nie da zmienić,
zatem można wreszcie wiersz opublikować....

© el.żukrowska 4.lutego 2013.
zdjęcia własne

Mój tomik - ten ze zdjęcia - ciągle jeszcze do nabycia.
Jest ilustrowany obrazami mojej siostry Hanny Moczydłowskiej-Wilińskiej. 

119/13 GDY DUCH GRA NA FORTEPIANIE




GDY DUCH GRA NA FORTEPIANIE...

Nie pytaj, jak to było — nie pamiętam!
Noc zdradliwa? Może burza? Może sen?
Odeszła poszarpana moja miłość
— strasznie pusto teraz wszędzie. Także w dzień.

Nie pytaj. Koniec wspomnień, zdjęć, wyjazdów.
Tu przeczekać, w takiej głuszy, nawet rok.
Po co wracać i rozmyślać po raz setny?
Lepiej drzewo - wodę nosić. Czesać mrok.

W zaciemnionym pomieszczeniu jest twój duch.
Czasem gra na fortepianie stare tango.
Jak ociemniała mrok ręką czeszę — znów.
Nie ulegam żadnym obcym radom.

Przywołuję takie chwile w samotności.
Nie zapalam wtedy światła, nawet świec,
bo mi trudno tak przez życie bez radości
— małą chwilę z twoim duchem choć chcę mieć.

© el.żukrowska 6.lutego 2013.
Fot. z internetu.

118/13. ZMIANY


ZMIANY

Już się do ciebie nie przyznam
- mój ty do niedawna Romeo!
Uciekasz ode mnie szukać gdzieś
nowych wrażeń,
a może nowych znajomości.
Jak mam ci uwierzyć,
że przepatrywałeś skraj lasu
w poszukiwaniu tamtych drzew
- drzew naszej młodości.
Przecież i one dorosły!
Nawet poziomkowa polanka
zniknęła przykryta lasem.
Są tam teraz sosny i jałowce,
a ostatnio widziałam
kilka młodziutkich buków.
I jak to się stało,
że nawet na taki spacer
nie chodzimy już razem...?

© el.żukrowska 7.lutego 2013.
© Fot. Alicja Stankiewicz.

117/13. CZAROWANIE



CZAROWANIE

Moje szczęście ma dziurawe buty,
zapewne to jest częstej absencji powód,
na L-4 przebywa już niejeden luty,
 żaden lekarz dotąd nie pomógł...

I tak bez szczęścia sama czy lato, czy zima.
Pewnie dlatego nawet w garści wróbla brak,
o wygranej w LOTTO z założenia nie wspominam
— chociaż wcale mi to nie jest w smak.

Dziś na stole położyłam obrus biały
i czaruję powrót szczęścia do mych drzwi,
rozsypałam tu i ówdzie gorzkie migdały.
Może mogę o szczęściu zacząć śnić...

el.żukrowska 6.lutego 2013.
zdjęcie z internetu

środa, 6 lutego 2013

116/13. NIE DZIELI




NIE DZIELI

Nie, nic ich nie dzieli.
Przecież mają
wszystkie śluby,
przysięgi, pieczęcie
— ale i nie łączy
w myśli zamęcie...

Nie, nic nie dzieli!
Bo jakże by mogło,
skoro owoc wzrasta.
Lecz choć nikt nie złamał
przysięgi wierności
— to miłość wygasła...

Nie dzieli...
Tylko
w oddzielnych modlitwach
wzajemnie Panu
już się nie polecą.
Nie dzieli...
W dzień
w zabieganiu
nawet spojrzeniem
już się nie zaczepią.

© el.żukrowska 4.lutego 2013.
Fot. z zasobów rodziny - Bazylika w Leżajsku.


115/13. DZIŚ ZABRAKŁO...



DZIŚ ZABRAKŁO

W twoich tekstach zabrakło
znaków zapytania.
Jeśli już coś mówisz
- podajesz za pewnik.
Myśli jak drogowskazy
- nie do zacierania.
Świat wypełnia się życiem
- zimnym i spokojnym.
Brakuje mi w tym wszystkim
oddechu twojego.
Kilku ciepłych zdań,
może spojrzeń
lub zaledwie westchnień.
Dziś już na mnie
oczu nie podnosisz
i nie słyszę twojego
cichutkiego JESTEM.

© el.żukrowska 3.lutego 2013.
zdjęcie z internetu


114/13. PODZIWIAJ




PODZIWIAJ

Zatrzymaj się na zboczu
i wyrównaj oddech
nie myśl o stopach
- że bardzo zmęczone
oczy twoje w górę
pod  niebo samiutkie
na wysokie szczyty
w zadumie cichutkiej
podziwiaj podziwiaj
te turnie wysokie
granie pełne wiatru
lub w chmurnej otoce
surowe strome ściany
żleby i urwiska
i strumień bardzo bystry
aż wzburzony pianą
a jeszcze owieczki
po halach zielonych
a może kozice
zawieszone
na podniebnych skałach

© el.żukrowska 4.lutego 2013
Fot. - Tatry - http://www.monterek58.rzeszow.pl/tatry.php


113/13.FIRLETKI




FIRLETKI 

Biegłeś do mnie
taki szczęśliwy
z naręczem firletek.
Lata minęły, a ten obraz
mam ciągle pod powieką.
O, mój Boże!
Przecież taką ilość
musiałeś zbierać
przez cały ranek!
Zapewne ogołociłeś łąkę
z różowego drobiazgu
do ostatniego kwiatka.
Nie miałam sumienia
powiedzieć ci,
że tak szybko zwiędną.
Kochałam cię bez firletek,
ale niosąc dla mnie kwiaty
podarowałeś szczególny widok
i taką chwilę,
której nigdy nie zapomnę.

© el.żukrowska 6.lutego 2013.
Fot . - Firletka poszarpana - http://www.panoramio.com/photo_explorer#view=photo&position=4&with_photo_id=36392846&order=date_desc&user=2189588

112/13. OWSZEM - PYTAŁEŚ



OWSZEM - PYTAŁEŚ

Owszem — pytałeś
nie odrzekłam słowa
jakby strach ogromny
gardło mi zacisnął
potwór tak wielki
że zasłonił słońce
zagrodził drogi
w serce rozpacz wcisnął
to mój własny lęk
nogi spętał lekko
zniewolił myślenie
uczynił kaleką

Tylko biała akacja
wciąż prószy kwieciem
nie ima się jej czas
jest bezpieczna w mojej pamięci
wraz z cudnym zapachem
i brzęczeniem pszczół
co sytością mamią
— a jak dawniej
jej kolce nadal mocno ranią

© el.żukrowska 19.stycznia 2013.
Fot. http://okiemj.blogspot.com/2010/06/kwitnaca-akacja.html

111/13. NIE JESTEM




NIE JESTEM

Przestałam być
światłem twoich oczu
teraz mogę swobodnie
śladami ptaków
pośród gwiazd
płynie tam
moja odtrącona miłość
i kilka kwiatów
zapomnianych
zerwanych na łące
której nie ma od lat
miłość coraz dalej
już nie chce mnie znać
mróz dołem ciągnie
zmrożony świat

© el.żukrowska 28.stycznia 2013.
© Fot. Zdzisław Marciniak


110/13. UKRYĆ SIĘ




UKRYĆ SIĘ 

Kiedy ból tak nagły
ani głosu z siebie
wszystko za grubą szybą
lub za siną dalą
odciąć się od ludzi
schować jak za ścianą
odgrodzić palisadą

Ukryć się gdzieś w jamie
i tam lizać rany
zachować przed ludźmi
twarz zbrużdżoną cierniem
A jeśli w domostwie
— pozamykać bramy
i nie odpowiadać
nazbyt pustym "nie wiem"

© el.żukrowska 6.lutego 2013.
© Fot. Kazimierz Czerniawski

109/13. SPĘTANI




SPĘTANI

Spętani nagłą ciszą poza progiem nocy,
boimy się oddechów, poświaty księżyca,
bez możliwości rozdziału, bez szansy ucieczki,
choć wszystko nas dzieli, a nic nie zachwyca;

rok po roku, dzień po dniu, razem, a oddzielnie,
bo związani przysięgą z dawna zapomnianą,
połączyła tak mocno, że zamków nie zerwiesz,
choćby obojgu wolność naraz zapachniała.

Żyjemy obok siebie, razem już nie sposób,
uśmiechamy się rano, wściekamy z wieczora,
grzecznych słów jest jakby coraz mniejszy zasób,
naprawić tego związku teraz nikt nie zdoła.

© el. żukrowska 6.lutego 2013
zdjęcie z internetu

108/13. NIC DWA RAZY





NIC DWA RAZY

Może i powinnam
— ale nie zapłaczę
serce lodową powłoką się ścięło
Tobie już nic do mnie
— już cię nie zobaczę
mój ty Romeo
Za zamknięte od nowa
nie będę wchodziła
bo to jest tak samo
jak z rzeką dwa razy
nawet gdybym chciała
aby mnie obmyła
— ta sama woda już się
nie przydarzy...
Gdyby tak było można
gdzie oczy poniosą
ale przecież zawsze
coś za kołnierz trzyma
moje drogi od dzisiaj
tajemne przed tobą
zagrałam ci na nosie
— nic mnie już nie trzyma

© el.żukrowska 6.lutego 2013.
© Obraz - Sergey Basov

wtorek, 5 lutego 2013

107/13. ROZSYPAŁAM SIĘ




ROZSYPAŁAM SIĘ 

Rozsypałam właśnie
na milion okruszków
jak zmurszały krakersik
z dawna zapomniany

albo jak zamek z piasku
gdy go wiatr wysuszy
a w pobliżu brak wody
bodaj i z fontanny

Rozsypałam się
na miliard drobinek maleńkich
już niepotrzebnych
- ot - pył do sprzątania

albo jak nasiona ostu
które nawet wiatr słaby
z miejsca na miejsce
tak lekko przegania

Nikt mnie nie potrącał
a się rozsypałam
jak namarznięty kryształ
który do gorąca

albo jak szkło które z siłą
o kamienną posadzkę
gdy cię dopadnie
taka wściekłość żrąca

Rozsypałam się
Już mnie nie ma

© el.żukrowska 5.lutego 2013.
zdjęcie z internetu

106/13. GDY NADMIAR...





GDY NADMIAR...

Komu garść uczuć? Komu?
Dziś darmo serce i uczucia.
Komu trochę miłości,
a może przyjaźń dołożyć?
Może komuś potrzebne są
jak akupunktury ukłucia,
by do zdrowia szybko podążyć.
Rozdaję bez zapłaty,
jeszcze się napraszam:
weź garść mojej miłości
jak słodkie nektary..
Ktoś inny wzgardził
i teraz mam nadmiar,
a sercu za trudno
pod takim ciężarem.

© el.żukrowska 5.lutego 2013.
© Fot. Zdzisław Marciniak

105/13. CZAS NA ZMIANĘ





CZAS NA ZMIANĘ

Nie masz dla mnie czasu,
dziś, wczoraj, jutro też tak będzie
i wcale nie robię o to hałasu,
nie muszę zasiadać w pierwszym rzędzie.

Przestałam być dla ciebie ważna,
moje sprawy już się nie liczą.
I dobrze: jestem za poważna,
nigdy nie byłam pewna, czy bodaj graniczą!

Tak jakoś ... i ja już nie mam czasu.
Koniec z przekładaniem pustki w druga pustkę.
I z dyktaturą koniec - "wyprasuj, dopasuj".
Pora bym za życie też dostała szóstkę.

© el.żukrowska 5.lutego 2013
© Fot. Kazimierz Czerniawski.


104/13. NIE MA "RAZEM"




NIE MA "RAZEM"

Nie ma już "razem",
pułap runął z hukiem.
Kurzawa jak dym szara,
gęsta i gryząca w oczy.
Wszystko się skończyło
zanim ktoś pomyślał.
Skończyło — zostawiając
aż nadmiar emocji...

© el.żukrowska 5.grudnia 2012.
zdjęcie z internetu

103/13. ŁZĘ WYTROPIŁEŚ...




ŁZĘ WYTROPIŁEŚ

Łzę wytropiłeś na moim policzku
— nie martw się tym zbytnio,
czasem kapnie deszczem...
Chociaż ta łza akurat nie płynie ze zbytków,
raczej z wielkiej tęsknoty
— mimo, że tu jesteś...
Nie na darmo róże i nadmiar uśmiechów,
— prawda jest dla mnie bolesna.
Właśnie przeczuwam :
za chwilę — już będziesz daleko
i nie zabrzmi twoje zwyczajowe JESTEM.

© el.żukrowska 5.lutego 2013.
zdjęcie z internetu

102/13. NOC W MAŁYM MIASTECZKU





NOC W MAŁYM MIASTECZKU

Noc. Znów będzie długa — i smutnie bezsenna.
Nie da odpocznienia członkom spracowanym.
Myślami udręczy, obrazami wspomnień,
podsunie myślom ciemne, od dawna schowane.
Kiedyś były łąki pełne cudowności
i zboża, choć nie dojrzałe — już pachnące chlebem.
Miedzą przepiórka ze skrzydłem niby to złamanym.
I cicho, swojsko, prawie modlitewnie...
Pamiętam świty nakarmione rosą różową,
pnie drzew omszałe, wilgotne po deszczu
i żab rechotanie głośne w noc majową,
 że nie można zasnąć, a słuchać by jeszcze...

Teraz mam wron krakanie i krzyczące mewy,
małe stadko wróbli gdzieś już się wyniosło,
kilka gołębi grucha, wiosną nic nie śpiewa.
I jeszcze auta piszczą na zakrętach mocno.

Mruczą kaloryfery, szczeka pies sąsiada,
"Dziewczyny Protetyczki " warczą maszynami,
na górze płacze dziecko, w środku nocy gada,
pewna pani waruje non stop za firankami...

© el.żukrowska 5.lutego 2013.
fotka z zasobów rodziny



poniedziałek, 4 lutego 2013

101/13. OSZALAŁE SERCE




OSZALAŁE SERCE

a kiedy moje serce
znowu się pogubi
któż rękę mu poda
wyciągnie z otchłani
ono tylko wianki
słowa zakochane
przecież nie kaleczy
i wcale nie rani

nie pisze żadnych listów
ani nie zaczepia
chociaż przecież bywa
oszalałe z bólu
nie podnosząc oczu
na wzajemność czeka
robi to w milczeniu
— bo wygląda cudu

© el.żukrowska 4.lutego 2013.
fot. z internetu




100/13. BEZ SKARGI





BEZ SKARGI

Za późno, dużo z późno na skargi i łzy,
Głupie serce - czemu wciąż bolisz?
Dziś nie możesz zrobić już nic...
Więc dlaczego tak drżysz i zawodzisz?

Tamto drugie nie dało nadziei,
choćby tylko przychylnym skinieniem,
a ty szukasz, jak po dzikiej kniei,
zalążku uczucia, spojrzenia ... nie wiem...

W tobie miast krwi same łzy już płyną,
może całe w nich toniesz jak kłoda,
- niby ją widać, lecz mocno przegniła
i już nic zdrowia tej kłodzie nie odda.

Tak i serce w bliznach rozpaczą przemiękłe,
do życia w innej parze już się nie nadaje.
Oczy wypłakane, a i liczko zwiędłe,
czułości brak, bliskości - i serce ustaje...

© el.żukrowska 4.lutego 2013.
zdjęcie z internetu

99/13. NIE POMIESZAJ CISZY




NIE POMIESZAJ CISZY

Szeptem ty do mnie
ciszy nie pomieszaj
niech radośnie pomieszka
sobą otuli jak proszę

ciszy nie przestrasz
niech faluje wolno
kołysze nasze myśli
nowych pragnień kosze

ciszą się nakarmmy
w leniwej błogości
może być także szampan
kawior lub truskawki

w tym rozleniwieniu
pieszczoty dotykiem
cieszmy się jak najdłużej
choć to uczuć skrawki

© el.żukrowska 4.lutego 2013
zdjęcie z internetu


98/13 DZIKIEJ RÓŻY KRZEWY





DZIKIEJ RÓŻY KRZEWY

Gdy już się kołysało niebo
(a może trawy lub kąkole?)
i wicher gwiezdny ponad nami
i tnące granat skrzydła twoje...
noc wypełniła całą przestrzeń
ramiona drzew liściaste palce
a obok krzew tej dzikiej róży
co nie chce milczeć... tylko tańczyć...


el.żukrowska 4. lutego 2013.
fot. http://www.dammera.pl/index.php?option=com_djcatalog2&view=item&id=588:dzika-roa&cid=43:roe-rosa



97/13. WESTCHNIENIE






WESTCHNIENIE

tylko do jednego serca
ślę moje westchnienia
i tylko do niego
moje myśli płyną
ale ono właśnie
znać mnie wcale nie chce
ani nawet nadziei
- ciągle kocha inną

  el.żukrowska 16.stycznia 2013
Fot. z internetu

niedziela, 3 lutego 2013

96/13.ALCHEMIA?




ALCHEMIA ?

Nawet alchemia nie pomoże
kaprys twój
morza brzeg szumi słoną wodą
jeszcze obietnic - wielki rój
a ty wciąż nowe
po co nowe
siedzę jak przędzą omotana
chcę tak posiedzieć
chłonąc morze
a ty wciąż swoje
zamilcz wreszcie
nam przecież już nic nie pomoże

© el.żukrowska 3, lutego 2013.
© Obraz - Wiesław Grzech



95/13. STARE PRAWDY




STARE PRAWDY

Życie daje jednemu pełny trzos,
a drugiemu dziurawe kieszenie.
Bogaty z biednego śmieje się w nos,
twierdząc przy tym, że biedak się lenił.

Jedynie biedak wie, jak to jest
— do jego brzegu ledwie śmieć przypłynie,
lecz z bogacza nie będzie się śmiać
i udowadniać, kto i gdzie winien.

Sam z dobroci serca oddał by wszystko
— ostatnią koszulę zdjął z własnego grzbietu.
Bogaty — starej czapki nie odda
— martw się o siebie człowieku.

Pewnie w tym wielka niesprawiedliwość
w zasadzie nawet aż dziejowa,
że bogaty także dlatego bogaty,
iż poskąpi, dla dzieci zachowa.

Jest też coś co przemawia na korzyść biedaka
— on może sobie spać spokojnie.
Natomiast bogaty ciągle się martwi
czy z dóbr go ktoś nie okradnie.

Zapisane są słowa w Ewangelii
tak, jakby wszystkim ku przestrodze,
że łatwiej wielbłądowi przez ucho igielne,
niż bogaczowi z trzosem na Drodze.

Pewien posiadacz skwitował to tak
— gdybym litował się nad każdym
sam stałbym się biedakiem na dniach,
u nas bieda tak rośnie jak gwiazdy.

I wielka to prawda, że biedy zbyt wiele,
tu oko się zaszkli, tam brak rozwiązania.
Bogaty nędzarzowi nie jest przyjacielem,
czasem tylko prawi przemądre kazania.

Są jednak jeszcze inne a ważne wartości,
które winny błysnąć, na świeczniku stanąć.
Ponad wszystko wydaje się być MIŁOŚĆ
— w niczym mądrości nie umniejszając.

© el.żukrowska 3.lutego 2013.
zdjęcie z internetu

94 /13.ZAKOCHANE SERCE





ZAKOCHANE SERCE

Ktoś serdeczny i życzliwy
coś mi podarował.
A przy innej już okazji
za uśmiech dziękował.
Zatem teraz mnie wypada
także odpowiedzieć
- coś dostałam...  Posłuchajcie,
w jakiej jestem biedzie...

Pragnę z serca podziękować...
a serce nie umie... .
Więc leciutko je przymuszam
- ono nie rozumie.
Polecam kategorycznie
- wtedy oburzone wielce
odpowiada nadąsane
"Rozkazywać możesz rękom
- a ja jestem zakochane..."

© el.żukrowska 3.lutego 2013
© Fot. Kazimierz Czerniawski

93/13. UTOPIŁEŚ




UTOPIŁEŚ

Utopiłeś nasze niebo w stawu wodzie.
Teraz oczekujesz mego przebaczenia.
Nic nie szkodzi — mówię. —Nic nie szkodzi.
Dziś niebo — to już nie mój świat.
Odchodzę.
Właśnie gwiazdom mówię "do widzenia".

© el.żukrowska 3.lutego.2013.
 Obraz - Wiesław Grzech.

92/13 ROZTERKI




ROZTERKI

Już odchodzę, odchodzę,
nawet się nie oglądam,
myśleć przecież się boję,
w lustra też nie spoglądam.

Chyba już wszystko za mną
i nic już nie poskładam,
to czemu ciągle drżenie
czemu twarz twą tak badam?

Nawet, gdy już drzwi mocno
— to cząstka mnie zostanie
prawie na każdym meblu,
może i w każdej ścianie.

Troszkę na twoich rękach,
a chciałam zająć serce —
wtedy byś mnie odszukał,
nie żyłabym w rozterce.

© el.żukrowska 3. lutego 2013.
zdjęcie z internetu

sobota, 2 lutego 2013

91/13. PODSUMOWANIE








PODSUMOWANIE

Są pary, które lokal za lokalem,
Alpy Szwajcarskie, wyjazdy do Tokio.
A my? Ot, jak małżeństwo stare:
spacer przy domu, by czasem nie zmoknąć.

W piątki herbatka przed telewizorem
i kanały takie, które cię ożywią.
Nocą seks - nawet nie z zapałem.
Sobota - ja coś ekstra - a ty piwo...

Niedziela. Nawet razem do kościoła.
Na obiadek już beze mnie do mamusi
i tłumaczysz głupio, że mnie nie woła.
Jak się nie postawisz - wołać nie musi.

Mówimy, że jesteśmy w związku.
Kręci się nudno - jak karuzela.
Brakuje radości, wszystko z obowiązku.
Tylko przeciąć - wciąż się nie ośmielam...

el.żukrowska 2 luty 2013.
zdjęcie z internetu.

Ps.
Właśnie jest trochę ponad 40 tys wejść na mego bloga... Bardzo Wam dziękuje.
2 luty 2013 godz. 22:48

piątek, 1 lutego 2013

90/13. GORYCZĄ W OCZY




GORYCZĄ W OCZY

Kiedyś będziesz blisko, może za rogiem.
Już mi nic nie dodasz — a raczej odejmiesz.
Od słów ułożonych w porządku za progiem
zabierzesz dobre — a zostawisz wredne.

W brzmiącej donośnie muzyce klasyków
specjalnie dla mnie nuty zapomniane.
Przecież nie nauczysz! Sypniesz jak z pomników
duchem dawnych czasów sobie świetnie znanym.

Jedną miarką zmierzysz, co jest dla mnie dobre.
A drugą specjalną będziesz miał dla siebie.
Dziś już bez wysiłku wiem, co znaczy szczodry,
ale i co nieszczęśliwy, samotny w potrzebie.

© el.żukrowska 23.sierpnia 2012.
zdjęcie z internetu

czwartek, 31 stycznia 2013

89/13. DROGOCENNY PUCHAR




DROGOCENNY PUCHAR


Ty rąk nie wyciągasz
nawet myśli milczą

gdzieś brzegiem widnokręgu
toczą się wspomnienia
- może nie twoje -
przecież milczysz uparcie...

nie dałeś mi wskazówek
drogowskazów gwiezdnych
map - zdjęć - obrazów
bodaj odręcznego szkicu

Napełniam cenny puchar życzeniami
- nie znasz ich nawet nie odgadniesz

niespodziewanie krzyczysz głośno boleśnie
wyrzucając w górę ramiona

I już toczy się puchar z ostrym brzękiem
po zmrożonych kamieniach ulicy

Ciemna łuna wypływa na moją twarz...
Nic więcej nie mam już do zrobienia

el.żukrowska Hagen im Bremischen, 26.grudnia 2012
zdjęcie z internetu

88/13. NA ULICY




NA ULICY

A kiedy szedłeś do mego domu
połowa nieba była czarna
i nie wiem, co to miało znaczyć,
jakoś statystka ze mnie marna.

Któregoś sierpniowego ranka
przybyłeś do mnie w słońc pożodze
— i znów wiedziałam — nie ogarniam,
i, że niewiedzą sobie szkodzę...

A jeszcze była wrześniowa zamieć
złotych kolorów plus babie lato.
Pytałeś wtedy, rozbawiony,
czy choć to widzę i co ja na to.

Ależ to pięknie, że przychodzisz,
radujesz serce gdy zagadasz,
chciałabym mieć ciebie na co dzień,
tu — na ulicy Rispeljaden.

© el.żukrowska, Hagen im Bremischen, 27.grudnia 2012.
Fot. z internetu.

87/13. SZEPTEM




SZEPTEM
(wiersze szaro-złote)

Marzenia w górze
podniebną ścieżką
sercem wzniesione
nie śmiem wyszeptać
— przybądź najszybciej
i weź w ramiona...

© el.żukrowska 18. listopada 2012.
Fot. z internetu

86/13. CZAROWAĆ KAŻDY MOŻE



 CZAROWAĆ KAŻDY MOŻE
(Z  tomiku "Wiersze szarozłote")

Szukałam szeptu — dla bajania
(wszak wszystkie bajki  szepty  lubią),
do dziecięcego zasłuchania
i już się klimaciki snują...

W szepcie zaklęta magia słowa,
uwodzi dziecko i rodzica,
czytasz i jakbyś sam czarował,
budził królewny blade lica...

W innej żołnierzyk ołowiany,
albo robotów całe mrowie,
statki kosmiczne, dinozaury...
Wiele — że aż się nie wypowie...

Szeptem czarować każdy może.
Musi być pora odpowiednia.
Troszkę słodyczy... albo grozy -
i czarodziejka niepoślednia!

© el.żukrowska 31.stycznia 2013.
© Fot. Włodzimierz Stąsiek

85/13. WSPOMNIENIE JESIENI




WSPOMNIENIE JESIENI

Przypadkiem - zdjęcie żar-jarzębiny,
gdzieś tam wrześniowe słodkie maliny
i rudy kasztan w słońcu się mieni
- tak zatęskniłam do jesieni.

Wonie cudowne, niezapomniane
- jak dymy z ognisk, albo ciągnące
z koszy plecionych a pełnych jabłek
- słońcem przez lato czerwieniejących...

Pachnące mocno jesienne grzyby
- pieczarki przy nich są "na niby"
- och, te prawdziwki i maślaczki,
do kobiałeczki... Fe... tu robaczki!

I jeszcze jesienne pajęczyny,
fakt - nie ustroją żadnej dziewczyny,
za to krajobraz syty mgłami
i babim latem - jak diamentami.

© el.żukrowska 31. stycznia 2013
Fot. z internetu

środa, 30 stycznia 2013

84/13. SIŁA UCZUĆ





SIŁA UCZUĆ

Kiedy jesteś przy mnie
inne są nowe zorze
świt dźwiga tarczę słońca
już o dowolnej porze

kwiaty pachną tuż obok
choć właśnie życie zamarło
oddech zamienia się w obłok
bo dzisiaj mroźno i biało

złe myśli muszą odejść
domowi nic nie zagraża
wystarczy że jesteś przy mnie
wystarczy że mogę marzyć

© el. żukrowska 28 stycznia 2013
© Fot. Telemach Pilitsidis

83/13. CO JESZCZE ?





CO JESZCZE ?

Wybierasz z odległych wspomnień
czarowne, najpiękniejsze
i wiesz, że to nie wszystko,
że jest inny świat,
jak na gałęziach drzew
siatką rozpięta jest noc złudna,
strojna bogactwem gwiazd,
niezwykłych myśli i pragnień...
To nie są odpustowe obwarzanki,
ani zabawny kogucik z gwizdkiem,
magia jest jeszcze mocniejsza -
dzwoni jak kryształ górski,
pachnie piękniej niż frezje,
w szepcie rozdaje obietnice
(wiele obietnic-mgieł baśniowych),
jest zawrót głowy i olśnienie...
Zmęczona przechylasz się,
wspierasz na ręce w zamyśleniu,
tak-tak, jest coś więcej,
niż wypłowiałe, codzienne barwy.
Pora znaleźć klucz do tego świata,
pora wychylić puchar szczęścia do dna...
Czy to możliwe, że noc nie łudzi?
Że ma dla nas w ukryciu łut szczęścia?
Co jeszcze może dać?

© el.żukrowska 4.października 2012.
Zdjęcie z internetu.

poniedziałek, 28 stycznia 2013

82/13. ZA MAŁO



ZA MAŁO

Kiedy jesteś blisko mnie
drżą płomienie jasnych świec
i wiruje radośnie muzyka
kiedy jesteś....
Ale świat ciągle cię zabiera
w pogoni za sukcesem
jakaś polityka
a może chimera... kto to wie...
przepadasz na długo

Kiedy bywasz....

Za mało bywasz ze mną
za mało zwykłej radości
za mało ciepłych dłoni i uśmiechów
za mało oddechu miłości
za mało
za mało...
zimno mi

© el.żukrowska 28.stycznia 2013.
Zdjęcie z internetu (FB)

niedziela, 27 stycznia 2013

81/13. * * * (strugi wody)







* * *

strugi wody
zmyły ze mnie
warstwa po warstwie
minione dni
aż do chwili
gdy twoje ręce
w pożodze dotyku
zapalały
pastelowe barwy
wywołując
oślepiające migotanie
zorzy polarnej

© el. żukrowska Hagen im Bremischen 24. grudnia 2012.
© obraz Nathali Picoulet

80/13. * * * (Białym ptakiem...)




* * *

Białym ptakiem
moje myśli do ciebie
odnajdziesz slowa
nim pierwsza gwiazdka
Będę ogrzewać się
w blasku świeczek
i migotliwych błyskach
choinkowych bombek

zawołaj mnie sercem
a ja usłyszę

el.żukrowska Hagen im Bremischen  23. grudnia 2012
zdjęcie z internetu http://www.digiscoping.pl/