poniedziałek, 29 lutego 2016

DLA CIEBIE


Dla ciebie


Wsuwam się pod koc z myślą,
że otuli i ogrzeje udręczone ciało,
tylko umysł tego odpoczynku nie chce
i komponuje dla ciebie specjalny
muzyczny list - zapis dzisiejszych oddechów,
życzeń i błogosławieństw jakie ci posyłam.
Nadzieja płynie jak latawce,
ogląda wysokie szczyty,
a ciężar codzienności ściąga ją do jarów.
Nie podam ci jabłka,
bo ktoś je zjadł wcześniej.
Nie podam ci dłoni,
bo ktoś zabrał ją, choć dawałam tylko palec.
Za to przez wiersze płynie srebrna muzyka!
W zdumieniu cicho westchniesz
- tego nie słyszałeś - tego nie widziałeś.

© Elżbieta Żukrowska 29.02.2016.
fot. z internetu

PŁOMIENIE


płomienie

twoja pieszczota
otwiera mi drzwi
za którymi
czeka pożądanie
na mojej skórze
ustami
wypisujesz mapę
błyszczy miłością
w świetle świec
napięta
wezbraną wrażliwością
a ja
wygięta w łuk
krzyczę twoje imię
snop iskier
zasłania sobą
wszystko inne
i razem spalamy się
na ołtarzu
naszych żądz

© Elżbieta Żukrowska 29.02.2016.
Fot. Gentleman Night

STĘSKNIONA



Stęskniona


Miałam z miłością zdążyć do lata,
w sadach, w ogrodach znaleźć ten zapach,
miałam zuchwale z fusów kawy wróżyć,
lecz w oczy wpadła mi inna data...

Przecież na życie wciąż nie jest późno...
Choć kot ogonem, a zegar nieczuły
i kartki kalendarzy wypadają luźno,
a dzień się wcale mi jeszcze nie dłuży.

Tymczasem jesień i szarugi - smutno,
a później zima - romansom nie służy...
Czekam na słońce, może będzie jutro,
od nowa zacznie się czas mej podróży.

I znajdę miłość, obiekt pożądania,
zachwyt z nadzieją pomieszany zgrabnie,
w obliczu uczuć znów będę ufała,
a mur obcości bardzo szybko padnie.

I z dwojga jedno teraz powstanie,
a przy tym mocno żarliwością spięte,
to dar od losu tak piękne kochanie,
oby wystarczył aż na życia puentę.

© Elżbieta Żukrowska 29.02.2016.
fot. z internetu

niedziela, 28 lutego 2016

TAŃCZĄC Z CIENIEM




Tańcząc z cieniem


Usiłuję dotknąć cienia
nadaremnie - jego nie ma
jest czy nie ma - wciąż się zmienia
wszak nie można dotknąć cienia
to jak karmić się marzeniem
było - nie ma
już jest drżeniem
już wśród myśli zagubione
już porwane w inną stronę
pośród tęsknot osadzone
biały rumak piękny książę
lecz za bajką nie nadążę
to są tylko płoche sny...

© Elżbieta Żukrowska 28.02.2016.
Fot. z internetu

WIERSZ O ANIOŁACH I O ODPOCZYNKU



Wiersz o aniołach i o odpoczynku


Jak to jest? Anioły niebo zamiatają,
a tu na ziemi każdy musi sprzątać sam...
Narzekasz, że ręce ci już odpadają,
a jeszcze głębiej wchodzisz w swój codzienny kram.

Czasem jest zbyt ciężko - wtedy kark się ugnie...
może być za ślisko - ból wpadnie już grudniem.
Jednak i taka chwila przychodzi, gdy ciszę
wiatr najdelikatniej na liściach kołysze,
a niebo się pochyla i w ramiona bierze,
wtedy tylko z wdzięczności szeptać ci pacierze
i ręce w górę wznosić, bo zapowiedź szczęścia
milczy cierpliwie o tym, gdzie samotność mieszka.

© Elżbieta Żukrowska 28.02.2016.
Fot. z internetu

JESZCZE JESTEŚ




Jeszcze jesteś


Jeszcze życie możesz odmienić!
Bo jest człowiek, który bez powodu
drugiego zaufaniem obdarza...
I wchodzi w ten związek, zanurza się,
by dawać i brać każdą komórką swego ciała.

To miłość...

© Elżbieta Żukrowska 23.02.2016.
Fot. z internetu

PSTRYK...


Pstryk...

kiedy ostatni raz tu byłeś
nie narzekałeś że zła pogoda
a tak mnie pięknie utuliłeś
całuski były jak osłoda

coś jeszcze było... łyk szampana
róże uroczo zapachniały
nie zatopiłeś się w sloganach
i nie myślałeś że gdzieś skały

pstryk...
rozczarowanie się sypnęło
wygasło światło dla miłości
już nie wróciłeś drogi gościu
szczęście nas bokiem ominęło

© Elżbieta Żukrowska 25.02.2016.
fot. z internetu

sobota, 27 lutego 2016

* * * (poświęciłam ci...)



   *   *   *

poświęciłam ci wiele myśli i uderzeń serca
daremnie biło z taką siłą
ty ku nowemu lekko kroczyłeś
już nie tęskniłeś

© Elżbieta Żukrowska 27.02.2016.
fot. z internetu

GORZKO...



Gorzko...


Gorzko, gorzko...
przydałby się wina dzban...
Gorzko, gorzko...
czas nie chce życia słodzić nam...

Przemija to, co miało minąć. 
Na serca dnie osad powstaje.
Daj kielich z winem, niech odpłyną 
te wszystkie smutki, wszystkie żale...

Nie będę z tobą dzielić goryczy,
a nie wiem, kiedy serce odtaje,
czy jeszcze coś się w życiu liczy,
gdy szczęście przy mnie nie przystaje...

© Elżbieta Żukrowska 24.02.2016.
Fot. z internetu

wtorek, 23 lutego 2016

DROGA




Droga


Idę. A wciąż potykam się o minione sprawy.
To przeszłość nie odpuszcza, zaczepia i gada,
ciągle ma wpływ na mnie i jest temu rada,
gdy odcisk swej stopy na drodze zostawi.

Choć nauczyłam się pokonywać progi
i w swym uporze nie chcę odpoczywać,
krok za krokiem do przodu, bo czasu ubywa,
to przecież zmęczenie także we mnie godzi.

Gdzie ten port, gdzie ostoja, bezpieczne siedlisko,
ramiona, które chętnie i czule trzymają,
a od wszelkich problemów twardo odgradzają,
z uwagą ześrodkowaną na mnie przede wszystkim?

© Elżbieta Żukrowska 23.02.2016.
Fot. z internetu

poniedziałek, 22 lutego 2016

INNA MIŁOŚĆ



Inna miłość


miłość łagodna świeża i różanopalca
miała pieściwe usta i zapachy wiosny
zaszumiała w głowie perliście jak walce
i uniosła wirem tam gdzie czas radosny

wypełnieni muzyką miłością jej ogniem
choćby nad urwiska i w zapamiętaniu
w oszołomieniu gdy już jest nałogiem
byle jedno drugiego umiało ocalić

wieczorne ognisko na skraju polany
to nie jest zabawa dla zuchwałych snobów
do siebie nadal dłonie wyciągamy
by nas rozłączyć nie było sposobu

a kiedy już wszystko zostanie rozdane
na pięciolinii spoczną roztańczone nutki
dla innych koncert miłosny powstanie
by podsumować uczuć igraszki i skutki

© Elżbieta Żukrowska 22.02.2016.
Fot. dom.eu

JAK ZAWSZE




Jak zawsze


Być zawsze blisko - bo to przecież miłość
gdzie identyczne myślenie i czucie
gdzie na tym samym poziomie wrażliwość
a wszystko wspólne - przede wszystkim życie

I choćbyś chciał nas rozłączyć - nie możesz
te same ścieżki identyczne sprawy
a o sekretach nikomu nie powiesz
bo z naszych uczuć nie zrobisz zabawy

Zatem na stole znów ustawiam świece
a ty przynosisz kieliszki i wino
gdy ktoś zapyta - co dziś świętujecie
odpowiedź jedna - świętujemy miłość

© Elżbieta Żukrowska 22.02.2016.
Fot. Gentelman Night

* * * (rozpacz przychodzi...)



*  *  *  

rozpacz przychodzi pospiesznie jak szkwał
usta otwarte lecz stłumiony krzyk
wystarczy że w duszy falami brzmiał
dobrze że z obcych nie słyszał go nikt

skryć się za zasłoną za drzwiami za murem
nie pozwolić by inni z uczuć żartowali
a może z przegranej jak w wyścigu szczurów
wspomnień najpiękniejszych garsteczkę ocalić

© Elżbieta Żukrowska 21.02.2016.
Fot. Gentelman Night

WYZNANIE






Wyznanie


coś się zmieniło pośród słów tysiąca
zabrzmiało dźwięcznie i bardzo szczęśliwie
ktoś wyznał miłość a ktoś niewierzący
wobec jej potęgi założył uczciwość

© Elżbieta Żukrowska 22.02.2016.
Fot. z internetu

PIESZCZOTA



Pieszczota


Patrzę na twe usta - chcę je lekko dotknąć,
przekonać się, czy wówczas wstrzymasz oddychanie.
Może zadrżą ku mnie, może się otworzą,
może szept usłyszę - moje ty kochanie?

Dotknąć, ledwie musnąć, sprawdzić, czy gorące...
Czy nawet w pokusie oraz niepewności
mają smak podobny czerwonej poziomce,
jaką wciąż pamiętam, dla jej niezwykłości...

© Elżbieta Żukrowska 22.02.2016.
Fot. z internetu

sobota, 20 lutego 2016

WBREW ZDROWEMU ROZSĄDKOWI

Wbrew zdrowemu rozsądkowi


otwieram oczy na tę miłość
jakoś nie mogę w nią uwierzyć
przyszła szalona czy uczciwa
jak te wartości u niej zmierzyć

przyszła przyniosła garść słodyczy
ale w węzełku gorycz miała
kto by tak małe ziarnka liczył
niechcący gęsto je rozsiała

i wzrosły bujnie niczym malwy
co ozdabiają stare domy
i zagłuszyły śmiechu salwy
zniszczyły każdy dobry pomysł

© Elżbieta Żukrowska 20.02.2016.
Malarstwo Małgorzata Kruk


ŻAL?



Żal?


gdzieś kruki wrony miazga drzewa
sam środek tego co tak boli
czego najtwardszy głos nie śpiewa
ni ptasi świergot nie ukoi
żal
wszechwładny gdy zaślepia
tumani wszystkie zmysły sobą
natrętne złe myśli podoczepia
zagarnia niczym mgielny obłok
żal
jakoś w związku nam nie wyszło
choć ciągle byłeś bardzo miły
powinnam krzyknąć że mi gorzko
ale i na to zbrakło siły

© Elżbieta Żukrowska 20.02.2016.
Fot. GentelmanNight

* * * (światło nie daje...)




   *  *  *

światło nie daje zamknąć powiek
i choć nic się teraz nie zdarzy
patrzę na to co nie istnieje
co w mej wyobraźni tylko zawisło
może od tego oszaleję
bo serce boli dusza wszystko
a nie ma marzeń

© Elżbieta Żukrowska 20.02.2016
Fot. Gentelman Night

ZROBIĘ TO DLA PSA



Zrobię to dla psa


To nieuchronne stać się musiało,
mimo obietnic, dozgonnych przysiąg,
bo pięknych uczuć w tobie zbyt mało
i pozwoliłeś by świat cię skusił.

Nie tłumaczyłeś się rządzą przygód,
ni koniecznością świata poznania,
ot, zrezygnowałeś z domowych wygód
i wyruszyłeś któregoś rana.

Pies niespokojnie drzemie w kąciku
czy już rozumie, że jest teraz moim?
Zawijam szyję długim szalikiem,
na spacer pójdę, niech się nie boi.

© Elżbieta Żukrowska 20.02.2016.
Fot. psy-pies.com


piątek, 19 lutego 2016

ZAPOMNIJ

Zapomnij


wiesz, że już ciebie nie przytuli
nie będzie szeptać ci we włosy
ani nie zdejmie twej koszuli
nie da się unieść prądom wiosny

już nie przyniesie bzów i kalin
zapomnij o spacerach wiosną
o lodach tych z dodatkiem malin
i rękach głodnych późną nocą

zapomnij, że tu czasem bywał,
tulił w ramionach, uczył raju
a twoją miłość tak zdobywał
byś mu jej nie broniła wcale

i odszedł niemal na paluszkach
zobaczył innego motyla
dziś pusta obok jest poduszka
smutek nad tobą się pochyla

© Elżbieta Żukrowska 19.02.2016.
Fot. GentelmanNight

PRZEDWIOŚNIE

Przedwiośnie


Taka dziwna nagość
świata zewnętrznego
nie ma zimy nie ma wiosny
a schłodzony wieje wiatr
auta w pędzie
ledwie dotykają szosy
za zakrętem też w szarości
tonie świat
Prysną wodą swą
kałuże rozdeptane
czasem zmoczą drogi
całkiem spory szmat
szyby aut są
niepotrzebnie zachlapane
odpływają nie pilnując
żadnych dat
Za zakrętem
coś się czai
w smętnej ciszy
może tylko
jakiś szarak lekko śpi
albo lisek
drobnym kroczkiem
(przecież lisim)
po śniadanie chyłkiem dąży
do tej wsi

© Elżbieta Żukrowska 19.02.2016.
Fot. Jan Borkowski

W SZAROŚCIACH



W szarościach


Poszarzała moja miłość odepchnięta.
Teraz nie wiem, czy to rosa? Może łzy?
Choć wydaje się, że każda myśl zajęta,
to tęsknota nie chce odejść poza sny...

Czasem niebo się ugina pod brzemieniem
skarg i żali, słów daremnych, cichych próśb.
Chcę się obronić przed zbytecznym zaślepieniem,
zatem milczę - ale to daremny trud.

Jeszcze róże są na skraju mej pamięci,
jako dowód, że nie wszystko było z mgły.
Lecz już nie ma ich zapachu, nic nie nęci.
Smutny etap. Przykry koniec starej gry.

© Elżbieta Żukrowska 19.02.2016.
Fot. z internetu

poniedziałek, 15 lutego 2016

* * * (Wyszłam z twego życia...)




   *   *   *

Wyszłam z twego życia
z dozą nonszalancji
zatem nigdy więcej
nie złączymy rąk
Krążą na moim niebie
zabawne czarne jaskółki
zapowiedź niepogody
czy złowieszczy krąg
Do mnie miłość nie przyjdzie
ominie z daleka
tak jak nieproszony gość
Jestem niczym klaun
choć jednocześnie
wciąż kobieta
przesiąknięta tobą na wskroś!
Nic mi jednak już nie potrzeba
bo gorycz się rozsiała
wcisnęła w każdy kąt
I tylko muzyka została
ta sama która przyniosła
łzy wzruszenia - a to był błąd!
Jednak wyszłam z twego życia
choć niby sił mi brakowało
Coś przekreśliłam
coś zgubiłam
gdy to najważniejsze
okazało się nie do zdobycia

© Elżbieta Żukrowska 15.02.2016.
Fot. z internetu

niedziela, 14 lutego 2016

ANTY-WALENTYNKOWY TEKST



Anty-walentynkowy tekst


Walentynkowy myk z kwiatami
albo z serduszkiem tym na dłoni
ktoś tu udaje że zakochany
ktoś inny całym sercem chłonie

Cieszą się niby swoim szczęściem
dziś każde słowo jest podnietą
ale nazajutrz zabrzmi zwykłe
- przynieś mi piwo głupia kobieto

© Elżbieta Żukrowska 14.02.2016.
Fot. sadistik.pl

SERCE?




Serce?


Gdzie są te dłonie pełne dotyku,
gdzie serce ze swą miłosną treścią?
W oczach nadzieja już jest w zaniku,
a usta dziś drugich nie chcą.

Dzień Zakochanych udaje święto.
Lecą serduszka, achy, westchnienia
i udawanie - co być powinno,
a czego nigdy - od dawna! - nie ma.

Bo gdybyś kochał - to bym wiedziała
w każdy dzień zwykły o twym uczuciu.
A tak ty dziś mi przynosisz serca
- lecz jakieś dziwne. Jest na odtruciu?

© Elżbieta Żukrowska 14.02.2016.
Fot. z internetu

sobota, 13 lutego 2016

WYBORY



Wybory


Cisza, spokój i zieloność łąki,
uparty świerszcz w natchnieniu gra!
Słońce rozchyla wszystkie pąki.
Z wieczora zieleń rosą łka.

Jeśli się niebo rozniebieści
i skowronkowy wstanie świt,
być może wszystkie ptasie treści
raz jeszcze spadną wprost do stóp.

Lecz jeśli lasem pójdziesz sama -
mgła smutku w duszy wpadnie krąg
i chociaż pragniesz całowania
- nie wzniesiesz oczu ani rąk...

Las to nie tylko śpiewne drzewa,
nie tylko zapach, cichy cień,
jeszcze nostalgia co dojrzewa
zanim zakończy się ten dzień...

© Elżbieta Żukrowska 10.02.2016.
Fot. z internetu

BEZRADNOŚĆ



Bezradność


Już nic nie możesz, a wciąż trwasz
ze smyczkiem w dłoni.
I przecież nie masz komu grać,
nikt ucha nie nakłoni.
Ty sam zaś słuchasz jak to deszcz
dla ciebie brzmi w staccato.
Inne melodie w duszy masz,
nie godzisz się tak łatwo.
Lecz
przyjmujesz deszcz i smutne sny
i starość, która kruszy.
Nikt nie zapytał, co chcesz ty,
twój uśmiech już nie wzruszy...

© Elżbieta Żukrowska 11.02.2016.
Fot. z internetu

piątek, 12 lutego 2016

OSTATNI ZAKRĘT



Ostatni zakręt

Kiedy już ręce drżą ze starości, 
a tamto piękne nigdy nie wróci... 
Słowa szeptane w świat dawno poszły,
wszak miały wszelkie zło ukrócić...
A nic się w starym nie zmieniło, 
nic - może z wyjątkiem... przyszłości. 
Zabrakło ciebie wczoraj, przedwczoraj... 
Choć nie zabrakło we mnie miłości.

Komu skowronek, w locie jaskółki, 
a komu ledwie głos puszczyka.
Przecież to bycie wyraźnie z górki,
weszłam w ostatni zakręt życia... 

© Elżbieta Żukrowska 12.02.2016.
Fot. szklarskaporęba.net

BO MINĄŁ CZAS KARNAWAŁÓW


Bo minął czas karnawałów


Życie okrutne przecież bywa... 
I bywa, że zabraknie łez... 
Miłość już duszy nie wyśpiewa, 
serce jak kamień, wokół perz..

Nie wzniosę rąk, lecz schylę czoło, 
może odnajdę jakiś ślad... 
Pamiętam - było mi wesoło. 
Tak dawno temu... Tyle lat!

Gdzieś w głowie się melodia plącze, 
zawsze ta sama od stu lat 
- a ręce... One już są drżące... 
I zaburzony życia ład..

Wyblakły skargi, wszystkie żale. 
Codzienność swój odciska ślad... 
Dziś karnawałów nie ma wcale, 
daremnie słyszę tamten walc.

© Elżbieta Żukrowska 12.02.2016.
Fot. z internetu

czwartek, 11 lutego 2016

WRÓCIŁEŚ DO SWOICH




Wróciłeś do swoich


Czy tęsknię? Czy się rozpalam? A może czasem użalam,
gdy w lodowatą, skostniałą pamięć twój dotyk nagle wpada,
wraz z nim ten szczególny nastrój miłość mi opowiada?
Z pewnością nadaremnie - to spóźnionych wspomnień fala...

Nie proszę - wracaj! I już nie skamlę. Łzy wiatr wysuszył.
Lecz gdy prostuję plecy i zbieram białe żagle uśmiechów
- nie chcę wypuścić z siebie żadnego twego oddechu,
w zziębniętej dłoni zaciskam tamten od ciebie bursztyn...

To wszystko miły. To wszystko.
Zdrętwiałe serce nie boli.
Wiem - ty wróciłeś do swoich.
Nie jesteś iluzjonistą.

© Elżbieta Żukrowska 11.02.2016.
Fot. Adem Karaduman

środa, 10 lutego 2016

BEZ DRUGIEJ PRÓBY




Bez drugiej próby


Ten jeden milczał. Uniósł głowę.
I patrzył w niebo mrużąc oczy.
Wiedział - milczeniem więcej powie,
niż gdyby pyszczył przez pół nocy.

Nic mu, że czas się stawał gońcem,
bo miał odwagę być wciąż sobą.
Każda kobieta jemu słońcem,
miłością, dobrem i ozdobą.

Że wszystko mija? Woda płynie?
Nic nie zatrzyma życia biegu?
I tak przeminął czas na miłość,
na kwiaty, jak i zwały śniegu.

Została ścieżka kamienista,
po bokach nadal rosną ciernie...
Żal znów pod skórę mu się wciska,
bo przecież mogło być przyjemnie...

© Elżbieta Żukrowska 10.02.2016.
Fot. z internetu

niedziela, 7 lutego 2016

DESZCZ



Deszcz


Na wyślizganych kamiennych płytach
nie ma już teraz twoich śladów
i nawet zamek furtki nie zgrzyta,
wszystko rozmyte podczas opadów.

Drzewa zmoknięte bez parasoli,
a wiatr się stara, by deszcz zacinał,
więc pnące róże z białych pergoli
chcą się oderwać, gdy je ugina.

Wszystkie te ostre, mokre zapachy,
zerwane nici kropelek wody,
tak nostalgicznie tulą się w dachy,
a nic nie wróży zmiany pogody...

© Elżbieta Żukrowska 7.02.2016.
Fot. Adem Karaduman

sobota, 6 lutego 2016

* * * (Niczego od ciebie...)




   *   *   *


Niczego od ciebie nie chcę.
Lecz nie przepraszam
za ozonową dziurę,
za ocieplenie na świecie
i za to,
że nic do ciebie nie czuję.

© Elżbieta Żukrowska 6.02.2016.
Fot. Art- graphiK

czwartek, 4 lutego 2016

WIWAT PĄCZKI!



Wiwat pączki!


Chcesz pączusia? Może dwa?
Czujesz? Pachną smakowicie!
Sama słodycz, miodzio, raj,
nie myśl, że ci grozi tycie!

Taki dzień jest w roku jeden,
więc możesz dziś popuścić pasa,
bo przecież później przez czas długi
znowu będzie ci spadała "masa".

Wiem, że te truchty i spacery
szybko sadełko twe zniweczą,
zatem bez strachu zjadaj pączki,
gdyż te kalorie smutki leczą!

© Elżbieta Żukrowska 4.02.2016.
Fot. smakowekubki.com

PRZECIEŻ TO SZCZĘŚCIE




Przecież to szczęście


Przez zapomniane, zakurzone lustra
jeszcze się sączą obrazy z przeszłości,
jeszcze nadzieja rozkwita jak róża,
a z nią razem lekko jak po pochyłości.

Lecz to tylko chwila pośród pajęczyny,
obok zakrytych niepamięcią zdarzeń,
a choć mignęła młoda twarz dziewczyny
- to czyste lustro starą twarz pokaże...

Można rozpaczać, że wiek plecy przygiął,
można buntować się przeciwko starości.
Ale to szczęście, skorośmy dożyli,
nie wszyscy mogli - odeszli w młodości.

© Elżbieta Żukrowska 4.02.2016.
Fot. z internetu


środa, 3 lutego 2016

I KONIEC



I koniec


Jestem tu, choć czas już lodem pookrywał
wszystkie doliny, jary, sny, pragnienia,
bo mnie odtrąciłeś i już nie przyzywasz,
bo w pamięci nie masz już mego imienia.

Źle, że się skarżę? Tylko ciche łkanie.
Wiatr nie doniesie ci i jednego słowa,
więc nie ma obaw, że grubo nakłamię,
a to istotne dla siebie zachowam.

Będę cierpliwie czekała, że chmury
wiatr  pousuwa z mego skrawka nieba,
że te dziecinne zachcianki i bzdury
z nim w dal popłyną leciutko jak plewa.

Nie będę myśleć, że tulisz dziś inną,
że wykorzystasz ją też bez umiaru,
i przecież zaraz także porzucisz,
- ja jestem wolna od twego czaru.

© Elżbieta Żukrowska 19.01.2016.
Fot. z internetu

KŁOPOT Z WIANKIEM




Kłopot z wiankiem
(z przymrużeniem oka)


Z miłością ja na skrzydłach do ciebie
- a ty zwyczajnie dalej śpisz!
Szarpnę za szpakowatą już brodę
- i tak nie powiesz nic!

Tak tylko żartuję cicho, śpij, śpiochu, całą noc.
Zmęczenia w tobie dużo.
Może chłodno? - Dam dodatkowy koc,
ty dalej się w sny zanurzaj!

Przecież któregoś dnia się przebudzisz.
Nakarmię, kawę postawię.
I nie próbuje już wtedy marudzić!
Miłością ci świat przyprawię!

Zakwitną piękniej w taki poranek
wszystkie kwiaty od ciebie.
Czy to możliwe, że biały wianek
wciąż czeka? - Nie jestem pewna, nie wiem...

© Elżbieta Żukrowska 3.02.2016.
Fot. z internetu