środa, 30 października 2019
NIEŚMIAŁY JAK NIEOBECNY
nieśmiały jak nieobecny
nie mrugnie okiem nie podskoczy
człowiek niepewny swej wartości
za biurkiem lepiej skupi oczy
nie da się po raz wtóry "ochrzcić"
nie zdradzi myśli jednym zdaniem
krawatkę nieśmiało poprawi
i znowu oczy tkwią w ekranie
uśmiech nikogo nie zabawi
nie ma przyjaciół a rodzina
o niej nie rzeknie ani słowa
nie odpowiada i nie pyta
i nie dla niego ta przemowa
czasem na spacer pójdzie długi
zawsze samotnie i bez celu
bo cel sam znajdzie się tuż obok
i jakby pytał - przyjacielu
czy dziś pod rękę pójdę z tobą
szukają wiosny lub jesieni
gdy pierwszy kasztan spada z drzewa
lub pierwsze jabłko się rumieni
latem wytchnienia w starodrzewiu
tam nawet w upał ptaszek śpiewa
on w zamyśleniu zagadkowo
czasem popatrzy gdzieś przed siebie
znajdzie ławeczkę w grubym cieniu
czy człowiek tak się czuje w niebie
© Elżbieta Żukrowska 30.10.2019 r.
fot. Andrzej Kosiba
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Bardzo dziękuję za komentarz. ♥ Chciałabym, aby wszystkie moje wiersze poruszały.
OdpowiedzUsuń