poniedziałek, 6 kwietnia 2015
UPOMINKI OD ZAJĄCZKA
Upominki od zajączka
Trzy zajączki już buszują,
młodych pędów poszukują,
bo aż w brzuszkach z głodu mdli...
Bardzo się dziś nadźwigały
niosąc prezent - i nie mały!
Ba! Właściwie to aż trzy!
Dla Olka, Zosi i Małgosi...
Zostawiły je w sadziku.
Pierwszy przy małym strumyku,
niech tam o podróżach śni.
Drugi skryły za jabłonką,
obawiając się o słonko,
jeszcze bardziej zaś o mgły...
Trzecia paczka pod leszczyną,
a tu chwile wolno płyną,
na szczęście bez łzy.
Spracowane trzy zajączki
pokicały na skraj łączki.
A dzieciaczki tak przejęte,
przewidując co dostały,
przeszukały sadzik cały.
I znalazły upragnione
przez zajączki zostawione:
śliczne autko ze światłami,
lalki z długimi włosami
oraz słodycze, których nie zliczę....
© Elżbieta Żukrowska 5.04.2015.
Fot. z internetu
niedziela, 5 kwietnia 2015
ŚWIĄTECZNE SMAKI!
Świąteczne smaki
Śniadanko było niezbyt wcześnie,
do tego owoc cytrusowy,
potem łyk kawy i na podniebieniu
już się pojawia smak ciekawy...
a niecodzienny - sernik-pascha!
Robiony tylko na Wielkanoc!
Cóż, że w pobliżu są pasztety
(tu lewym okiem, mruga zając)...
Półmisek pyszni się mięsiwem
- wyborem kotletów i rolad!
Tego się będzie próbowało
aż do późnego dziś wieczora.
Są strojne salaterki sałat,
kiełbasek białych i pożarskich.
Już kuszą oko, by zakąszać!
Docenić także kunszt kucharski!
Zakąszać? Tu pada szczere zaproszenie!
Butelki raźno podzwaniają,
w spotkaniu ze szkłem kieliszeczka
radosne nutki wyzwalają.
© Elżbieta Żukrowska 5.04.2014.
Fot. "przepisymagazyn-kuchnia,pl
* * * (A kiedy cienie...)
* * *
- inspirowany obrazem Telemacha Pilitsidisa
A kiedy cienie znieruchomiały
zamienione w jednostajny mrok
i żadna zła myśl
już nie mogła dosięgnąć
uwięzionych wzajem
ust rąk skóry rozpalonej
czas się wypełnił miłością
milczeniem o szczęściu i oddaniu
o radosnym trwaniu w jedności
o cudzie istnienia
dla drugiego człowieka
Spóźnionym świtem
wrócił szept cichszy niż lot jaskółki
zmęczony uśmiech
rozpłynął się
w najczulszym pocałunku
© Elżbieta Żukrowska 4.04.2015.
Fot. Obraz Telemacha Pilitsidisa
sobota, 4 kwietnia 2015
ŁĄKA WIOSNĄ I ICH DWOJE
Łąka wiosną i ich dwoje
To wczesna godzina... a mleko tak białe...
w kożuszki się stroi zanim w filiżanki...
Dodane do kawy rozbieli ją całą,
do tego lekko wypieczone grzanki.
Uśmiech dodatkiem nieomal spienionym
niczym z wysokich górskich wodospadów
i słowa powitania wdzięcznie wymówione
zanim do kawy się wspólnie zasiada.
Chmurki dwie białe, słodko przytulone,
lekko przesuną się po nieboskłonie,
słońcu wskazując wyraźnie drogę,
na końcu której okno otworzone.
Trwa oczekiwanie wiosny i zapachów,
wybuchu całej poezji kwiecistej,
nim słońce sięgnie najwyższych dachów
lub roziskrzy rosę w zieleni soczystej.
Rozgrzana ziemia około południa
zda się roztapiać w fali aromatów,
w skowronka arii zaśpiewanej cudnie,
w czerwieni bogato rozkwitłych maków!
© Elżbieta Żukrowska 20.03.2015.
Fot. z internetu
JEST WIELKANOC!!!
Cieszmy się i radujmy się - bo oto mimo różnych życiowych zawirowań
doczekaliśmy
radosnych Świąt Wielkanocnych.
Teraz od nas zależy jakie będą.
A życzę, by były wspaniale uśmiechnięte,
wypełnione wiarą i nadzieją w sens życia,
życzę pogody w sercu i radości płynącej z faktu
Zmartwychwstania Pańskiego.
Życzę też smacznego święconego
i uroczych, niezapomnianych spotkań z najbliższymi.
A do tego - na szczęście - mokrego dyngusa!
A do tego - na szczęście - mokrego dyngusa!
czwartek, 2 kwietnia 2015
RÓŻNE DROGI
Różne drogi
Jakie jeszcze słowa? Cóż powiedzieć mogę?
Każde z nas w "siną dal", w swoją własną drogę.
Są przypływy - odpływy i ptaków powroty,
ale nie dla mnie - choć dalej jesteś jak narkotyk...
Widziałem, jak malujesz usta, rozczesujesz włosy...
I będę za tym tęsknić, bo wciąż mam niedosyt.
Lecz to nic nie zmienia. Właśnie odlatujesz.
Zapewne mego żalu nigdy nie poczujesz.
A kiedy już okrzepnę wylizawszy rany
i powrócę do świata całkiem "odkochany",
może znów się zapatrzę w zgrabne, długie nogi,
lecz ręki nie wyciągnę do damskiej załogi.
© Elżbieta Żukrowska 2.04.2015.
Fot. z internetu
W CHOROBIE
W chorobie
Moje myśli ostatnio tylko wokół ciebie,
bo ciężka choroba i zmaganie z losem.
Otulam cię, podtrzymuję, przygarniam do siebie,
tyle właśnie mogę - miłością odparować ciosy.
To wcale nie umniejsza twojego cierpienia,
choć podaję leki i pilnuję godzin.
Ciągle się wydaje, że coś do zrobienia,
a przecież już nic więcej uczynić nie mogę!
Toteż przysiadam blisko, by trzymać za rękę,
czasem patrzę w oczy, albo wiersze czytam.
Po skurczach twarzy poznaję twą mękę
i porę rozluźnienia, kiedy ból nie chwyta.
Na szczęście są już chwile - dla mnie pocieszenia -
kiedy nawet uśmiech powraca na usta.
A to oznacza, że twój stan na dobre się zmienia,
choroba ustępuje lekarzom i lekom posłuszna...
© Elżbieta Żukrowska 2.04.2015.
Fot. "Zszywka.pl"
środa, 1 kwietnia 2015
* * * (Był wieczór.)
* * *
Był wieczór.
Cicha muzyka i świece.
Męskie ramiona...
Wymykam się wspomnieniom.
Jeszcze raz tasuję karty.
Pragnę, chcę:
niech jaśminowy zapach
od nowa wypełni czas,
wieczór ten i następny.
I zawsze.
© Elżbieta Żukrowska 1.04.2015.
Fot. z internetu
poniedziałek, 30 marca 2015
WIOSNA I ŚWIĘTA
Wiosna i święta
Świat ciągle pięknieje kiedy tchnienie wiosny,
rozradowane dusze i serca, i oczy.
Zieloność traw z wolna właśnie się podnosi,
gdzieniegdzie kwiatuszkiem uroczym zaskoczy.
Jeszcze jest zimno, ciągle chłodne wiatry,
lecz słońce z dnia na dzień wyżej wędruje,
wkrótce rozbudzi i większe kwiaty,
czasem je pieści, promyczkiem całuje.
A my? Dla nas bazie, z leszczyny gałązki,
rozkwitłe w zaciszu pierwsze żonkile,
w ostateczności kolorowe wstążki,
z których się zgrabny stroiczek uwije.
Do tego jeszcze z cista baranek,
pisanek koszyk i świąteczne świece.
Dom pachnie świeżością, wszystko wysprzątane!
O dziwo! - nawet grzeczniejsze są dzieci!
© Elżbieta Żukrowska 30.03.2015.
Fot. z internetu
* * * (Już nie ma nic...)
* * *
Już nie ma nic:
ciepła i tulenia,
rąk, ust, pocałunków,
płytkiego oddechu,
szalonego rytmu serca...
Nie ma nic...
Telefon milczy.
I nikt nie zauważa,
że to agonia... że mgła...
© Elżbieta Żukrowska 30.,03.2015.
Fot. z internetu
niedziela, 29 marca 2015
BIAŁA LILIA
Białe lilia
Ktoś liczył godziny do zmierzchu,
a nieco później przez noc aż do rana
i żadna nie zabrzmiała miłości pieśnią,
nikt nie wyszeptał "moja kochana".
Życie przepłynęło aż nazbyt szybko,
wieczną krzątaniną czas dni odmierzał,
oczy skierował tam, gdzie już leżą
gałązki jodły i szepczą się pacierze...
A brzozy szumią pieśń o przemijaniu,
opowiadają chwałę zasłużonych,
ktoś znicz zapalił, przyniósł chryzantemę.
A na tej mogile - biała lilia leży...
© Elżbieta Żukrowska 23.01.2015.
Fot. z internetu
PRZED WIELKANOCĄ
Przed Wielkanocą
Przez firanki słonko przesiewa promienie,
właśnie pora wstawać, czas na przebudzenie!
Jednak oczka wcale nie chcą się otwierać,
rączki spracowane, w boczek coś uwiera!
To te wiosenne porządki od okien do drzwi,
szafy też "prześwietlone", wszystko ładnie lśni!
Na białym obrusie już forsycje się pysznią
- wiosna powróciła, trawy rosą błyszczą!
Jaskółki pracują, a boćki klekoczą,
nad rowem wierzba rozkwitła nocą.
Ślicznie tak, pogodnie, w radosnym nastroju,
ale po kilkudniowym, intensywnym znoju
ciału należy się relaks z wypoczynkiem,
by w czas Wielkiej Nocy wejść z radosną minką.
© Elżbieta Żukrowska 29.03.2015.
Fot. z internetu
WIOSENNĄ NOCĄ
Wiosenną nocą
Już sen kołysze cicho gałąź
co krzywo patrzy na nas z okna
- uważaj miły i nie całuj,
bym od szczęśliwych łez nie zmokła!
A za gałązką księżyca rogal
też tu spogląda, pogwizduje,
strach zrobić sobie z niego wroga
- bo nocne mary wymaluje...
A w domu kot na parapecie
mruczy znajomą kołysankę
- właśnie jej rytm nas ukołysze
niemal jak gra na bałałajce.
Gwiazdki mrugają bardzo sennie,
do wtóru wszystkim miłym kotom.
więc zamknij oczy - jest przyjemnie
i wspólnie wejdźmy w senne wrota...
© Elżbieta Żukrowska 29.03.2015
Fot. Vintagedragonfly Mosaics
A za gałązką księżyca rogal
też tu spogląda, pogwizduje,
strach zrobić sobie z niego wroga
- bo nocne mary wymaluje...
A w domu kot na parapecie
mruczy znajomą kołysankę
- właśnie jej rytm nas ukołysze
niemal jak gra na bałałajce.
Gwiazdki mrugają bardzo sennie,
do wtóru wszystkim miłym kotom.
więc zamknij oczy - jest przyjemnie
i wspólnie wejdźmy w senne wrota...
© Elżbieta Żukrowska 29.03.2015
Fot. Vintagedragonfly Mosaics
Foto-relacja ze spotkania w Gorzowie
Tak się właśnie działo.... Proszę kliknąć na podany link, a otworzy się album ze zdjęciami.
Zdjęcia kolejno można powiększyć.
https://www.facebook.com/elzbieta.zukrowska.5/media_set?set=a.875585189154918.1073741912.100001103366305&type=3
Zdjęcia kolejno można powiększyć.
https://www.facebook.com/elzbieta.zukrowska.5/media_set?set=a.875585189154918.1073741912.100001103366305&type=3
czwartek, 26 marca 2015
NINECZKA (poprawiona całość)
NINECZKA
napisała - © Elżbieta Żukrowska
napisała - © Elżbieta Żukrowska
Część 1.
Drobna, chudziutka, w aureoli kręconych pszenicznych włosów i z oczami
wielkimi jak spodki, a na dodatek tak niebieskimi, że to aż niemożliwe, by ktoś
miał takie niebieskie oczy!
On był o dwa lata starszy, zawsze z krótko przyciętymi włosami, miał
twarzyczkę okrąglutką jak księżyc w pełni, w niej perkaty nosek i zwyczajne
szare oczy. Był niższy od innych chłopców w klasie, mimo, że i od nich był
starszy. Przeszedł w swoim krótkim życiu walkę z gruźlicą, już się najeździł i
po szpitalach i po sanatoriach, doświadczył osobiście aż za dużo - tym
bardziej, że dwójki jego rodzeństwa nie dało się już uratować. Jeszcze krótko
po wojnie gruźlica pochłonęła sporo ofiar. Krzyśkowi się udało. Żył. Był
wyciszony i bardzo spokojny.
A ona – Nineczka, była "żywym srebrem", chwili nie mogła
usiedzieć na miejscu, miała diabliki w tych wielkich oczach, była pierwsza do
wszelkich psikusów i zabaw. A do tego miała minę niewiniątka - prawdziwy
aniołek!
I kiedyś - niejako za karę - nauczycielka posadziła Nineczkę w trzeciej
ławce środkowego rzędu z bardzo spokojnym Krzysiem. Choć nie sądziła, że
eksperyment przyniesie wyciszenie dziewczynki - cóż szkodziło spróbować?
Po jakimś czasie rzeczywiście Nineczka jakby ucichła. Zawsze lubiła
Krzysia, bo był miły, uprzejmy, nie dokuczał ciąganiem za włosy, nie wrzucał
chrabąszczy za koszule, nie straszył myszami. Za to od czasu do czasu przynosił
specjalnie dla niej żółtoczerwoną gruszkę, a począwszy od listopada - jabłka o
białym miąższu w różowe żyłki - bardzo smaczne, bardzo soczyste, pyszne! Byli
dwojgiem dzieci wzajemnie sobą zajętych… Czasem oboje kładli głowy na rękach
położonych na ławki i coś do siebie szeptali - nie udało się podsłuchać co.
Czasem Nineczka jeszcze przed lekcjami dawała Krzysiowi jakieś karteczki - nikt
nigdy nie dowiedział się co na tych karteczkach było.
I tak się skończyła podstawówka, siedmioklasowa wówczas.
Krzyś prawie natychmiast wyjechał, a w zasadzie został wywieziony przez
rodziców aż do Rabki. Miał się tam uczyć. Rodzice nie rozmawiali na wsi o swym
teraz już jedynym synku. Tylko listy przychodziły z Rabki i stąd wiedziano, że
tak jest Krzyś.
Nineczka poszła do szkoły średniej w Białymstoku. Potem skończyła jeszcze
Akademię Medyczną. Była w domu rodzinnym częstym gościem, bywała na różnych
zabawach i na uroczystościach weselnych. Nigdy nie spotkała Krzysia, podczas
gdy inne osoby z klasy - i owszem. Krzyś był z sąsiedniej wioski - może
dlatego.
Etykiety:
OPOWIADANIE,
zmyślanie bez odcinków
NADZIEJE, NADZIEJE...
Nadzieje, nadzieje...
Zmiany tak szybko lubią płynąć,
bo życie uwielbia nas zaskakiwać...
A myśli płyną - jakież niespokojne!
Czy tędy trafi ciepła miłość?
Ile wiatr dobra może przywiać?
Czego oczekujesz, co jest wymarzone,
a co się stanie ledwie dopełnieniem?
Część pragnień nigdy nie będzie spełniona,
chociażby nawet z dużym opóźnieniem.
chociażby nawet z dużym opóźnieniem.
W takim wiosennym, przyspieszonym rytmie,
bo przecież serce bywa niepokorne -
czekając, aż bukiet uczuć rozkwitnie.
A jeśli nie? Jeśli skończy się na marzeniach?
To przecież będą następne wiosny!
Zakwitną kwiaty, skowronek zaśpiewa -
ze świeżą nadzieją w nowy czas radosny.
© Elżbieta Żukrowska 25.03.2015.
Fot. z internetu
A jeśli nie? Jeśli skończy się na marzeniach?
To przecież będą następne wiosny!
Zakwitną kwiaty, skowronek zaśpiewa -
ze świeżą nadzieją w nowy czas radosny.
© Elżbieta Żukrowska 25.03.2015.
Fot. z internetu
środa, 25 marca 2015
I ja tam byłam, szampana wypiłam...
Wspomnienie z 20. marca 2015 r. - "I ja tam byłam, szampana wypiłam"....
Fot. Marta Naskręt
http://www.choszczno.pl/content/view/3550/1/
CHOSZCZNO. Na jubileuszowej 10. wystawie Wiosennego Salonu Artystycznego zobaczyć można prace 34 artystów. Gościem honorowym piątkowego wernisażu była choszczeńska poetka ELŻBIETA ŻUKROWSKA, która otworzyła to wydarzenie wierszem zatytułowanym „Promienie słońca”.
Gdy w marcu 2006 roku MAŁGORZATA KOZŁOWSKA inaugurowała pierwszą edycję Wiosennego Salonu Artystycznego tłumaczyła, że na tej wystawie swój dorobek prezentować mogą nie tylko ci, którzy mają już jakieś osiągnięcia, ale przede wszystkim twórcy, którzy zazwyczaj skrywają się w zaciszach domowych pracowni. Wówczas swoimi dziełami, głównie obrazami, pochwaliło się dokładnie 30 artystów. Z czasem do malarzy dołączyli rzeźbiarze, fotograficy, metaloplastycy, a dziś organizatorzy wystawy są otwarci, w zasadzie, na każdy rodzaj sztuki. Chwalą się tym, że w historię tego wydarzenia wpisało się już ponad 300. twórców. – Wśród nich byli twórcy bardzo dojrzali, jak i też uczniowie szkół – podkreśliła M. Kozłowska.
Tym razem salon otwarty został obrazem namalowanym nie pędzlem, ale słowem. Dokładnie wierszami ELŻBIETY ŻUKROWSKIEJ. – Są szarozłote. O miłości i wiośnie, czyli tym wszystkim, czego dotykamy na każdym etapie swojego życia. Lekkie, wzruszają…, i tak naprawdę każdy z nas chce je czuć – mówiła o nich kuratorka wystawy DOROTA ALEKSIUN. Poetka przeczytała je sama i choć nie pierwszy razy występowała publicznie, to jednak tremy nie kryła. – Kiedyś pisałam głównie o miłości, a dziś nieobcy jest mi każdy temat. Kocham te, które mówią o lekkości wiosny, ale przyznaję, że nie tak łatwo tę lekkość stworzyć – skomentowała swój występ.
Tradycyjnie już organizatorzy wystawy wręczyli twórcom specjalne certyfikaty. Tym razem wraz z kostkami ozdobionymi m.in. jubileuszową dziesiątką. – Ma przynieść szczęście i wskazać powrotną drogę do naszej galerii – D. Aleksiun zachęcała artystów do częstszego prezentowania swojej twórczości. Prosiła też, aby uczestnicy wystawy szczególną uwagę zwrócili na prace debiutantów, czyliANITY SŁOKI i KRYSTYNY MARII PAPIERNIK. Oprócz wspomnianych pań swoją twórczość prezentują również:AGNIESZKA PYŻ–FELUSIAK, KRYSTYNA SZALAST, DANIELA TEJCHMAN, DOROTA KOSSYK, STANISŁAW CHŁOPEK, WOJCIECH DUDZIŃSKI, PIOTR MASŁOWSKI, TERESA ŁUKASZEWICZ, HELENA NOWAK, MAGDALENA BĄCELAK, ADAM KMITA, ANDRZEJ KMITA, JACEK DRABIK, BARBARA WIDŁA, JERZY BIAŁACH, MAREK WIECZOREK, DARIA KARPIŃSKA, PATRYK DĄBROWSKI, EDYTA WIELGUSIAK, MATEUSZ PYTEL, EDMUND POKORNIECKI, JOLANTA ZIÓŁKOWSKA, MARIA GRUCA, IRENA KOBZDA, MIECZYSŁAWA CIESIŃSKA, ALEKSANDER KRZYSZTOF GRAZNOW, ANNA ARGENTATI, LUCJAN ŚWISZCZ, KRYSTYNA MAZUREK, JOLANTA SOLSKA, PRZEMYSŁAW GAWLIK, PIOTR STAŃCZYK i PIOTR PASZKOWSKI. Warto podkreślić, że w tej grupie jest osiem osób, które 10 lat temu prezentowały się na salonie. Są to: J. Białach, S. Chłopek, W. Dudziński, T. Łukaszewicz, H. Nowak, D. Tejchman, M. Wieczorek i B. Widła.
Tadeusz Krawiec
~~~~~~~~~~~~~
Ps.
Wiersz nosił tytuł "W promieniach słońca".... :)
Ps.
Wiersz nosił tytuł "W promieniach słońca".... :)
poniedziałek, 23 marca 2015
DWOJE NAS W WIOSNY CZAS
Dwoje nas w wiosny czas
Wszystko się dzisiaj może zdarzyć:
szczęście przybędzie na skrzydłach wiosny,
w zasadzie po to, by nas rozmarzyć,
spiąć srebrny diadem z kropel rosy!
"Wszystko" - zawiera wiele znaczeń:
wiosenne burze ponad lasem,
wróble kąpiące się w kałuży
i bzy rozkwitłe nam przed czasem,
kipiel jaśminów w białych pąkach,
śnieżne narcyzy z ich urodą...
skowronki zawieszone w słonku
i pełna nieba zimna woda.
I ty. I my. Nasze uczucia....
gdy ciągle są jak łuk na niebie,
gdzieś pod nim dwoje nas - bezpieczni,
od zawsze zapatrzeni w siebie!
© Elżbieta Żukrowska 23.03.2015.
Fot. z internetu
sobota, 21 marca 2015
WIOSENNE PRZEBUDZENIE
Wiosenne przebudzenie
Wiosenne poruszenie w kwiatach,
w krzewach i drzewach, w zieloności.
Każda roślinka pragnie słonka,
i aż się czai w gotowości.
Krokusy utworzyły dywan,
teraz się mieni wielobarwny!
W fioletach, żółciach i szafirach
jest unurzany cały trawnik!
Nad wodą śpią wciąż niezabudki,
ale już oczka przecierają,
niedługo też zakwitną niebem,
dlatego w górę spoglądają.
Jest całe mnóstwo kwiatów w drodze,
budzą się, cieszą, otwierają.
Umyte rosą albo deszczem
tak pięknie wszystkie wyglądają.
Tylko dziewanna jeszcze śpiąca,
w słońcu leniwie oczy mruży -
zakwitnie gdzieś w połowie czerwca,
na razie dzień się bardzo dłuży.
© Elżbieta Żukrowska 21.03.2015.
Fot. z internetu
ZACZERPNIJ ZE ZDROJU WIOSNY
Zaczerpnij ze zdroju wiosny
Zaczerpnij z wiosny pełną dłonią,
podaj na tacy - jak marzenia,
niech wszystkie świty będą jasne,
niech już odpłyną złe wspomnienia.
Odsuń od siebie pasmo zwątpień,
listę problemów spal lub porwij,
niech świat subtelnych snów i pragnień
ma już pierwszeństwo przed czymkolwiek.
Zaczerpnij dziś ze zdroju wiosny
pogody, blasków i nadziei -
to da ci siłę, by się wyrwać
z marazmu życia, z beznadziei.
© Elżbieta Żukrowska 21.03,2015.
Fot. z internetu
czwartek, 19 marca 2015
BARDZO WIOSENNIE
Bardzo wiosennie
Już okna błyszczą po pucowaniu,
czyściutkie szyby radośnie śmieją,
stare firanki będą dziś w praniu,
a świeże właśnie pięknie bieleją.
Trzy orchidee na parapecie,
ówdzie paprotka bądź sukulenty,
ale najpiękniej wygląda słońce,
wpada do środka też uśmiechnięte.
Za słońcem płynie jakby ślad wiatru
co się już zbratał z wiosny oddechem.
W drzewach szeleści lekko, do taktu,
zbłąkany ptaszek wtóruje echem.
Tak obudzone kwiaty pod oknem
(dzień chociaż dłuższy - im się nie dłuży)
wychodzą z ziemi lekko namokłej
co swymi sokami roślinkom służy.
© Elżbieta Żukrowska 19.03.2015.
Fot. z internetu
DAJ NIĆ NADZIEI - POSTAW ŚWIATŁO!
Daj nić nadziei - postaw światło!
Już czerwieniały pierwsze głogi
i stadka wróbli o czymś radziły,
gdy ci wysłałem tak ubogi
SMS - wiem, że nie był miły...
Miałem napisać, że przepraszam,
ale znów licho podkusiło,
że niby honor jak okrasa,
że lepiej nich zamilknie miłość.
A teraz miejsce znaleźć trudno,
znów coś na sercu ciężko legło,
chcę się pogodzić - a nie wadzić,
wcale mi nie jest wszystko jedno!
Jeszcze raz postaw w oknie światło,
daj mi nadzieję, że coś zmienisz!
Przecież wciąż wierzę, że jest warto
od nowa naszą miłość przeżyć.
© Elżbieta Żukrowska 12.02.2015.
Fot. Zdzisław Marciniak
MROŹNE WESTCHNIENIE ZANIM WIOSNA
Mroźne westchnienie zanim wiosna
Wiatr zapomniał swego tańca
zapatrzony w białe szczyty,
w oszronione drzewa dołem,
w stoki śnieżnym tiulem kryte.
Każde drzewo jak w sukience,
kiedy przez mgły jest tulone,
a tu nagle mróz zakręci
- stoją we śnie pogrążone.
I pozują tak do zdjęcia
tworząc jedność z mroźnym pięknem.
Może śnią o swoim szczęściu
zanim wiosną pączki pękną.
© Elżbieta Żukrowska 17.01.2015.
Fot. Ela Piotrowska
środa, 18 marca 2015
TANECZNIE PRZEZ ŻYCIE
Tanecznie przez życie
W twoim pisaniu jest coś z walca
- nadaje życiu taneczny rytm.
I można wianki splatać w palcach,
albo wirować poprzez dni.
Wiosna tak szybko budzi serca,
aż rozsypują wabiące feromony.
a ty już tańczysz na samych palcach
gdzieś tam na łące rozkwieconej...
Będę patrzyła wsparta na lasce
na radość życia, która unosi
do szczęścia, gdy w barwnej przepasce
przypada temu co bierze garścią - a nie prosi.
© Elżbieta Żukrowska 18.03.2015.Fot. z internetu
wtorek, 17 marca 2015
Z TOBĄ DO LATA
Z tobą do lata
Jesteś pośrodku mego świata,
już opowiadasz myśl
jutrzejszą,
przędziesz następne dni wśród lata,
a wszak do wiosny kilka kęsów!
Jesteś jak jasny punkt w zenicie,
porywasz dla szlachetnych czynów,
lecz z tobą grozi uczuć kipiel
w purpurze, złocie, wśród łubinów!
Już śmiech się perli, milkną ptaki,
myśli jak winem odurzone,
noc chce zapalić wszystkie gwiazdy,
a koncert zaczął pasikonik.
© Elżbieta Żukrowska 17.03.2015.
Fot. z internetu
MIŁOŚĆ NA WIOSNĘ
Miłość na wiosnę
A wiatr się bawi siwym włosem,
muska powieki, chłodzi skronie,
lecz nie panujesz nad oddechem,
gdy szczęścia masz już pełne dłonie!
Nawet gdy kilka chmur na niebie,
gdy i skowronek właśnie ucichł -
myśli masz nadal roztańczone,
a nocą... będziesz gwiazdy liczyć.
Amor zaśmieje się radośnie,
bo jego strzała wszak trafiła!
A ty ze smutków dziś wyrosłeś
- idziesz na spacer ze swą miłą....
© Elżbieta Żukrowska 17.03.2015.
Fot. Zdzisław Marciniak
sobota, 14 marca 2015
PO WSZYSTKICH DRÓŻKACH, POLACH, LASACH
Po wszystkich dróżkach, polach, lasach
Wiosna ostrożnie, lekko stąpa,
budzi zieloność i kwiatuszki,
czasem też uszy zająca tracą,
to jakby piórka ptakom napuszy.
Pozwoli żabom głośno kumkać,
dmuchnie w dziób kosa i sokoła,
bratki wybarwi żółcią słonka,
albo fioletem oblać zdoła.
Roztańczy trzciny, tataraki,
pączki kaczeńców też wygłaszcze,
zaczerpnie tak dla niepoznaki
lazuru z nieba dla przylaszczek.
I jest pełniejszy oddech w piersiach...
Już rozgruchały się gołębie,
niosą się głosy dzikich gęsi.
A ty... Czy dalej ze mną będziesz?
© Elżbieta Żukrowska 13.03.2015.
Fot. za Marianem Zaborowskim
piątek, 13 marca 2015
JAKI JESTEŚ?
Jaki jesteś?
Rozdałeś swoje serce paniom
pośród radosnych, ciepłych wzruszeń,
a dla mnie nic już nie zostało,
bodaj maleńki, tyci, okruszek.
Wynagrodziły pocałunkami,
niektóre ci oddały wianki,
więc brałeś chętny - nie zmuszany,
zadowolony z tej sielanki.
Przekwitły chabry oraz maki,
skończyły się letnie spacery,
a ty od nowa dzielisz serce...
W zasadzie... której jesteś wierny?
© Elżbieta Żukrowska 13.03.2015.
Fot. z internetu
czwartek, 12 marca 2015
NOWY, INNY CZAS
Nowy, inny czas
Czy uczucia przestały być pierwsze?
Pozwoliłeś na smutki omglone?
A ja biegnę do ciebie przez wiersze
niosąc w dłoniach życzenia spełnione!
Czemu na mnie już w oknie nie czekasz?
Nie ustawiasz dziś kwiatów na stole?
A ja biegnę do ciebie przez tęczę
rozsypując po drodze nadzieje...!
Błogie myśli zmieniłeś na inne,
krótkie słowa masz z twardym akcentem!
Mury wzniosłeś lub wydmy pustynne
i przestałeś być moim prezentem...
© Elżbieta Żukrowska 12.03.2015.
Fot. z internetu
środa, 11 marca 2015
BYŁO TAK PIĘKNIE
Było tak pięknie
Ref. Było tak pięknie, lecz spadł śnieg,
zmrożone serce zaginęło w zaspie.
Kocham cię - zapewniałaś rozświetlając czas.
Kocham cię - odpowiadałem szczęściem rozpalony.
Mieliśmy siebie! Magia była w nas!
Wszystko wznosiło w górę - tak byłem wzruszony!
Ref. Było tak...
Lubiłem czekać na ciebie popołudniem w piątki,
przychodziłaś tanecznym krokiem radosna, pachnąca.
Już czułem jak unoszę cię w moich ramionach
- cudowną, najmilszą, prześliczną, kuszącą...
Ref. Było tak...
Przypadkiem zobaczyłem jak ten inny biegł
i robił wszystko to co ja robiłem!
Uszczypnąłem się w rękę - może śnię?
Czy to możliwe, że cię utraciłem?
Ref. Było tak...
Moje serce uciekło, zamarło, wypadło,
na długą chwilę pozostało w zaspie.
Chyba w tym czasie postradałem zmysły.
I ten śnieg wysoki... Mądrość poniewczasie...?
© Elżbieta Żukrowska, 16. XII. 2014.
Fot. z internetu
wtorek, 10 marca 2015
* * * (Lato jest...)
* * *
Lato jest tam, gdzie ty,
gdzie sady pełne dojrzałych wiśni
i łakomych, wygłodniałych szpaków.
Moje lato pachnące
wygrzaną ziemią i schnącym sianem,
wirujące złotą kurzawą południa!
Zatrzymam to wszystko
mimo gwałtownych burz
dla jednej chwili tęczy ponad lasem.
I ponad czasem.
© Elżbieta Żukrowska 10.03.2015.
Fot. z blogu "Teoria wina"
poniedziałek, 9 marca 2015
ROZUM MILCZY
Rozum milczy...
Rozum milczy - właśnie się wycofał.
To tylko serce wymagania stawia.
Chce włączyć alarm - uruchomić dzwony! -
bo pożoga szaleje i wszystko zapala!
Wiem - powinnam uciszyć nawet jego bicie,
aby ci nie mącić snów i dziennych myśli.
Bezradnie popatruję na ciebie z ukrycia
- serce nie hamuje, a rozum wciąż milczy.
© Elżbieta Żukrowska 9.03.2015.
Fot. własne
niedziela, 8 marca 2015
BURZANAMI ŚCIEŻKI...
Burzanami ścieżki...
Dawne wspólne ścieżki bylicą zarosną,
w zapomnieniu wspólne zrywanie czereśni.
Wartko, miły, mknie wiosna za wiosną.
Czy nasze rozstanie nie było przedwczesne?
Co oboje wiemy?... Serce ciągle płacze...
Było - minęło, afekt się skończył lub skonał.
Czasem tylko tęsknota w okna zakołacze
i ciągle nie pojmuję, że już nie jestem żoną.
© Elżbieta Żukrowska 8.03.2015.
Fot. z internetu
BABCIĄ BYĆ
Babcią być
Światło dla róży, kropla ambrozji...
Cóż? - czasu nikt nie powstrzyma!
Życie przepłynie wcale nie dłużąc
i w babcię się zmieni dziewczyna.
Często zachowa ślady urody,
to jednak jakby zbyt mało:
doświadczeń życiowych - dla większej wygody
niechby na starość bogato zostało.
© Elżbieta Żukrowska 23. XII. 2014.
Fot. z internetu
sobota, 7 marca 2015
PÓŁNOCNY WIATR
Północny wiatr
Tych dobrych uczuć już w nas nie ma,
północny wiatr dotyka kości
i serce w bryłę lodu zmienia
- gorzej! - bo w głowie też się mości!
Już biały obłok twoich myśli
z mlecznego zmienia się, rozdyma,
aż całkiem stanie się przejrzysty
i tylko mnie w tych myślach nie ma...
Nie ma wspólnego "być", "trwać', "mieszkać"
- wszystko się jakoś rozsypało.
A miała być miłosna przestrzeń,
lecz właśnie z wiatrem uleciała!
I choć nadzieję ktoś polecał,
to w oczach tli się iskra żalu.
Nikt uczuć już nie będzie wzniecał
skoro ten lód, ten wiatr... I śmiałość.
© Elżbieta Żukrowska, Szczecin, 28.02.2015.
Fot. własna
OBIECAŁEŚ
Obiecałeś...
Miałeś mi podarować świeże kwiaty wiosny
i wiatr znad zatoki, nawet uśmiech słońca!
To miał być dzień wyjątkowy i bardzo radosny,
z nadzieją, że nic szczęścia nie będzie utrącać.
Dzikie gęsi kluczami przepływały szybko,
niebo się rozlało po wezbranych wodach,
kaczeńce stały dumne pośród rozlewiska,
skowronek swoją lubą głośno afirmował.
Odsuwałam firanki by patrzeć na drogę.
Górą białe obłoczki, dołem kretowiska...
Wiosna akcentuje "Dzisiaj wszystko mogę!"
Tylko ciebie nie ma i łza w oku błyska...
© Elżbieta Żukrowska, Szczecin, 28.02.2015.
Fot. z internetu
NADZIEJA
Nadzieja
Nasłuchuję kroków,
stąpnięć delikatnych,
wręcz płochych.
Wiem, że tak przychodzi nadzieja.
Unosząc powiekę odkrywam
ledwie zaznaczone ślady.
Podążam śpiesznie,
bo na końcu ma być to upragnione...
Jednak "ma być"
nie równa się "bedzie na pewno".
Migawka trzaska cicho
- mam na pamiątkę
zamglone obrazy tego co było.
A przyszłość...?
© Elżbieta Żukrowska, Szczecin 27.02.2015.
Fot. z internetu
wtorek, 17 lutego 2015
OSTATNIE POŻEGNANIE
OSTATNIE POŻEGNANIE
Przez zimowy cmentarz płynnie pieśń długa
i aż do grudek ziemi spada i się kłoni
- bliscy oddają Bratu ostatnią posługę,
to jest jak pożegnalny szczery uścisk dłoni.
Na świeżej mogile rozkwitają kwiaty,
Na świeżej mogile rozkwitają kwiaty,
a płomyk zniczy chwieje się na wietrze,
wiatr szarfy układa, rozchyla wiązanki
i modlitewne westchnienia aż do nieba niesie.
To, co zebrane przez całe życie
To, co zebrane przez całe życie
- jako biała dusza na zielone łąki
płynie w rytm słów "wieczny odpoczynek"
i w cieniu Pana rozkwita niczym świeże pąki...
© Elżbieta Żukrowska 9.02.2014.
Fot z internetu
© Elżbieta Żukrowska 9.02.2014.
Fot z internetu
czwartek, 12 lutego 2015
W ODWIEDZINY DO KALINY
W odwiedziny do kaliny
Być może znajdziesz mnie o
świcie,
zanim się zbudzą pierwsze
skowronki,
na polnej drodze mgłami
okrytej,
obok tej naszej ulubionej
łąki.
Być może zechcesz do mnie
dołączyć,
aby się cieszyć wraz ze
mną rosą
i by odnaleźć
najwcześniejsze pąki
białej kaliny rozkwitłej
nocą.
Jest tam niewielki krzaczek
pod lasem,
budzi zdziwienie, że jakby skryty,
czyżby mój ogród był nazbyt ciasny,
kiedy wolności pragnie się dzikiej.
O, nie złamiemy żadnej
gałązki,
ona pięknieje gdy w tle ma las,
dla niej tu ptaki i wiatr
swobodny,
a teraz także zachwyt nasz.
© Elżbieta Żukrowska
02.02.2015.
Fot. zakupy-ogrod.tuznajdziesz.pl/kalina/viburnum-opulus-roseum-kalina-koralowa-roseum-15-cm-c2,452350,5130/
Fot. zakupy-ogrod.tuznajdziesz.pl/kalina/viburnum-opulus-roseum-kalina-koralowa-roseum-15-cm-c2,452350,5130/
środa, 11 lutego 2015
CZEKANIE NA WIOSNĘ
Czekanie na wiosnę
Gdzieś w zmrożonej krainie
jeszcze się srebrzą lodu łzy...
A wtedy, gdy już pociepleje,
Będziemy łowić słońce dłońmi,
Lecz już wiosenny oddech płynie,
wiatr delikatny zapach ćmi...
Nutka zaledwie, jak wspomnienie ,
cieplejszy podmuch, ptaka krzyk!
To las się budzi też z uśpienia,
czeka na słońca pełne dni....
A wtedy, gdy już pociepleje,
gdy krokusików dywan lśni...
pójdziemy w parkowe aleje,
z nami - koniecznie! - pójdą psy!
Będziemy łowić słońce dłońmi,
to twój promyczek, ten mi dasz...
Już widzę uśmiech twój promienny,
gdy w słońcu zanurzyłeś twarz.
© Elżbieta Żukrowska 11.02.2015.
Fot. z internetu
WŁAŚNIE CI ZAUFAŁAM
Właśnie ci zaufałam
Powiedz, zapewnij, że
czekałeś na mnie!
Że odnalazłeś wszystkie
moje ślady…
Powiedz, że chcesz dziś
podarować siebie,
wspólne spacery i wspólne
obiady…
Że na tych łąkach i w
twojej kotlinie
znasz takie miejsca,
zawsze pełne słonka,
niedopuszczalne są tam
gorzkie chwile,
dla ciebie zawsze kwitnie całą łąka!
Lecz choć nie troszczysz
się o inne łupy
i myśli dziś w rozległą
dal snujesz,
to na ten spacer może
byśmy poszli,
by się przekonać, na ile
żartujesz.
Mogę dla ciebie być kim
tylko zapragniesz,
lecz nie odmawiaj mi swego
ramienia,
daj mi możliwość, bym na
tobie wsparta
szła dalej i dalej – do
granicy cienia.
© Elżbieta Żukrowska
03.02.2015.
Fot. za Adem Karaduman
wtorek, 10 lutego 2015
TO NIE BLUES
To nie blues
Senność... przychodzi i odchodzi,
nieba nam się kłaniają,
słońce ucieka co dzień,
strachy nie zawsze spać dają.
Wiatr...
Wiatr...
Nie zawsze senność - czasem złość!
Bo coś się nie powiodło...
Bo ktoś poszarpał lub dał w kość...
Jeszcze raz coś zawiodło.
Pech...!
Rachunek sumienia, targi...
Może coś zmienić trzeba już?
Za mało gdzieś uwagi
i nie gra, to nie blues!
To nie blues...
Samolot nagle... turbulencje!
Coś jak nożem odcięte.
Nawet gdy pragnień było więcej
- to stare życie zmięte.
Czy nowe - znaczy szczęśliwe...?
Fot. z internetu
NIE JESTEŚ KSIĘCIEM
Nie jesteś księciem
(dedykowany Krzysztofowi K. Kopernatzki'emu)
Nie jesteś księciem, który tylko w bajce żyje,
ani kwiatem - pachnącym, najpiękniejszym;
ani niestałym - choć ślicznym! - motylem.
Z pewnością nie pajacem - choćby najbarwniejszym.
Jesteś mężczyzną, który w dorosły świat wchodzi.
Wyrosłeś z żołnierzyków - masz inną wizję życia,
i pewność, że swych bliskich nie zawodzisz.
Co nie przeszkadza baśnią się zachwycać.
Nie aspirowałeś nigdy do roli niezwykłego księcia.
Nie śpieszno ci dosiadać białego konia.
I już nie szukasz miłości dziewczęcia
i po nie nie wyciągniesz już ramienia.
Masz swoją tajemnicę, zamierzenia i plany.
Przy tym nie chowasz rąk głęboko w kieszeniach.
Wędrujesz ze spokojem małymi kroczkami,
a w myśli-skarby wpuszczasz świetliste marzenia.
© Elżbieta Żukrowska 10.02.2015.
Fot. z internetu
Etykiety:
refleksyjny,
tomik 4,
wiersze do przyjaciół
niedziela, 8 lutego 2015
NIESPOKOJNE CZEKANIE
Niespokojne czekanie
Każdego dnia toniesz w powodzi słów.
Wygłaszasz je niczym orędzie.
Noc wprawdzie cię wycisza, ale znów
po drodze wieczór wyzwala wszędzie
deszcz świateł. Ty pędzisz wśród nich.
W napięciu poszukujesz upragnionej zmiany:
bo przecież wszystko już było!
A ty chcesz potwierdzenia niemal jak ze snów,
że jesteś najprawdziwiej, najwierniej kochany!
W rozprysku miliona kropli
wyławiasz ten jedyny błysk
- bo choć ona milczy
- stało się upragnione...!
Gwiazda wzeszła dla ciebie dziś!
Teraz serce bije jak szalone!
© Elżbieta Żukrowska 24.01.2015.
Fot. My flowers
MYŚLI NIEDZIELNE
Myśli niedzielne
Nie jesteś wolny - kroczysz w ciemność
i tylko źdźbło nadziei z tobą,
że gdzieś tam dalej jest po nocy
słońca promyczek zawieszony,
że wysłużony kij wędrowca
będzie mógł chwilę popróżnować...
Gdzie jest to miejsce odpoczynku?
Roztrącasz chwasty co na drodze,
przekroczysz skały - te ostatnie,
ale stromizna wciąż przed tobą...
W szeleście jesiennych liści
nieustający wysiłek -
i idziesz tak - noga za nogą.
A choć pagórek niewysoki
- tak jakoś dziwnie drżą kolana,
nie ma ławeczki, nie odpoczniesz...
A obok drzewa kolumnami
trzymają niebo nad twą głową.
Upadek...!
Nie masz pojęcia - czy ostatni...
© Elżbieta Żukrowska 24.01.2015.
Fot. Mirosława Pisarkiewicz
W PROMIENIACH SŁOŃCA
W promieniach słońca
Przynieś mi słońca pełne
dłonie,
ja je zawieszę w szybach
okna,
niech tak radośnie
ustrojone
będą świadkami naszych
spotkań.
Przynieś mi grzywy fal
wyniosłych
i krzyki mew tam
roztańczonych,
niech mnie dosięgnie poryw
wiosny
i chwile marzeń
ulubionych.
A później prowadź mnie
przez łąkę,
całą ziołami rozpachnioną
i już nie dopuść, by
rozłąkę
życie rozdało twoją
dłonią.
© Elżbieta Żukrowska
3.02.2015.
Fot. Włodzimierz Stąsiek
sobota, 7 lutego 2015
JUTRO
Jutro
I coś się kończy
bezpowrotnie –
tak podpowiada
doświadczenie.
Czyżby? A w drzwiach
uczucie moknie
i ciągle czeka na
tulenie...
Może faktycznie je przytulisz
i uczuć dziś wybuchniesz majem!
Może JĄ dzisiaj
oczarujesz,
zaraz nastroisz swą
gitarę...
Wieczorem w cieple starego pieca
(i chociaż świece nie
zapłoną)
zagrasz najpiękniej tę nie łatwą,
a jednak przez NIĄ
ulubioną...
Czy się otworzy na twe granie?
Czy zdejmie z siebie gruby
sweter?
Już obiecujesz sobie w
duszy,
że jutro wrócisz tu z bukietem…
Fot. z internetu
PISZ, PISZ KOCHANY!
Pisz, pisz kochany!
Pisz do mnie listy,
wiersze, miłość!
Po serca pozwól przejść
dywanie,
gdzie dla mnie miejsce
uczyniłeś
- to wynagrodzę ci
oddaniem.
A jeśli dodasz pocałunki –
dla ciebie stanę się dziś
harfą,
abyś mógł zagrać wszystkie
nuty,
poznać, że czekać było
warto!
Tobie rozśpiewam się
najpiękniej
- i tylko tobie! Za
zasłoną.
Byś tęsknił za tym co
zakryte,
rządzą poznania zawsze
płonął.
© Elżbieta Żukrowska
02.02.2015.
Fot. Art-graphiK
piątek, 6 lutego 2015
KUCHNIA!
Kuchnia!
Gary i patelnie, rondeleczki i brytfanny...
Stos półmisków i miseczek...
Jeden talerz... nadłamany??
Noże - groźne nawet we śnie!
A widelec zęby szczerzy.
Łyżka z lekka obrażona i nie tęskni za talerzem...
Jest łyżeczka maluteńka,
taka tylko w filiżance,
ale tu się ktoś pomylił i zamieszał małą w szklance...
Kieliszeczek-naparsteczek...
I jest tylko miarką octu,
ale marzy by czasami choć spirytus wlać do ... tortu...
Cztery duże salaterki
- ta specjalnie do gyrosu,
dalej piękna jest sosjerka i nad inne się wynosi...
Talerzyki tak zwyczajne,
że aż płakać pewnie będą,
bo by chciały obok wazy zająć półkę - niczym grzędę.
bo by chciały obok wazy zająć półkę - niczym grzędę.
Jest chochelek wybór wielki,
ta do zupy, ta do sosu,
jeszcze inna, nadzwyczajna, tu wyłącznie do bigosu.
Jest też czajnik... Szumi z cicha,
ale bywa też czasami,
że zabłyśnie na zielono lub czerwonym blaskiem mami...
Jeszcze tace... I fartuchy,
ciężki blacik marmurowy,
rozmaitość desek, ścierek i obrusik... koronkowy...!
Bo przy oknie przy stoliku kącik miły jest na kawę.
Tam szarlotka, czasem lody...
Ktoś z rozmowy ma zabawę.
© Elżbieta Żukrowska 6,02.2015.
Fot.deccoria.pl
© Elżbieta Żukrowska 6,02.2015.
Fot.deccoria.pl
Subskrybuj:
Posty (Atom)










































