czwartek, 21 listopada 2013

751/13. KROPECZKOWY ŚWIAT




KROPECZKOWY ŚWIAT
(żartobliwie)

Przypadkiem jestem w bajkowym świecie,
tu muchomorki w kubraczkach  w groszki,
na filiżanki przysiadłam grzbiecie,
która tych kropek ma ze trzydzieści.
Pod filiżanką mały spodeczek
i też ma wzorek z wielu kropeczek.

Po stole tupta truchtem biedronka,
niby w kropeczki, lecz bez… ogonka!

I chciałam sobie z niej pożartować
— no bo i po co ogonek chować?

Tymczasem ona jest zapłakana
— czemuż jej biała kropka nie dana?

Rady chce, woła, prosi o białe
— takie kropeczki ona chce całe!

Białe kropeczki   radź tu człowieku!
Do mnie, papugi, przyszła (niech padnę!)
— owszem – jest rada – kąpiele w mleku
— lecz jak te ptasie zdobyć ? – nie zgadnę.

© el.żukrowska 21,11,2013.
Fot. z internetu.

750/13. CO TO BĘDZIE ?





CO TO BĘDZIE ?

Przyjdzie zima z białym płaszczem
i choć w ręce nikt nie klaszcze
- okryje szczelnie smutne szarości
aby już słońce mogło zagościć...

Rozjarzyć się w każdym płatku śniegu
po kres, po najdalsze horyzontu brzegi...
A z wiosną radosną zieleń obudzić,
najpierw rzuciwszy w śnieg przebiśniegi.

© el.żukrowska 20.11.2013.

Fot z internetu – obraz - Denis Oktyabr

środa, 20 listopada 2013

749/13. ~ ~ ~ (Jestem blisko...)




~  ~ ~

Jestem blisko…
I ciągle mam nadzieję…
Poszukuje tego nowego,
 co bywa nielicznym dane
w nadziei, że i mnie…
Ale wiatr wydyma firanki – jak żagle,
jakby zabrać ze sobą chciał
każdą daną mi jasność,
może jeszcze nie poezję,
może ledwie świeczkę zapaloną
na drodze ku niej.

Moje serce tak mocno bije
w nadziei, że już…
że to ostatni zakręt…


© el.żukrowska 7.11.2013.
Fot z internetu

748/13. DZIĘKUJĘ CI, PANIE





DZIĘKUJĘ CI, PANIE


Splot wydarzeń i byłeś daleko, i w mroku
— od swego domu, od wioski, doliny...
Może twój anioł gdzieś przysnął na boku
i już nie doprowadził do rodzinnej gminy;

tylko tak tobą, jak ten wiatr na stepie,
kręcił to tu, to tam, w różne strony.
Najdziwniejsze jednak w tym wszystkim było,
że starałeś się sprostać, brać za bary z życiem,
a z przeciwności  być zadowolonym.

Kształtowało cię życie nie szczędząc trudności,
ucząc pokory, gnąc kark i kolana;
wszystko to przetrwałeś, nabrałeś pewności, 
że cokolwiek się zdarzy - jest do wytrzymania.

Bywa — niemal po omacku przez życie,
gdyż w końcu starość zamgliła ci oczy, 
nogi zbyt słabe, a ręka na ścianie,
prosząc, by od dziś daleko nie kroczyć.

Szept w modlitwę zamieniasz,
wołasz — Panie, Panie! — ale skarga zamiera,
zamiera błaganie. Zamiast tego wyraźne,
choć nie najgłośniejsze - dziękuję Ci, Panie.

©  el.żukrowska 20.11.2013. 
Fot z internetu - Na zdjęciu - Bazylika św. Stefana w Budapeszcie. 
- http://przedsoborowy.blogspot.com/2010_10_01_archive.html


747/13. PORA NA JESIEŃ




PORA NA JESIEŃ

Beztroskie Lato śmiało się radośnie,
dążyło ścieżką wśród brzóz ku dolinom.
Tam było umówione z bogatą Jesienią,
ledwie nad rzekę mgły białe przypłyną

Pieściło długo i kwiaty, i trawy,
suszyło ziarno w bujnych kłosach zboża,
złociło ludziom i czoła, i plecy,
w sadach czekało, aby owoc dojrzał.

I wodę piło z srebrnego jeziora,
lecz zawsze z troską o każdą roślinkę;
i wyglądało, czy mgiełki już czasem
nie przypływają rankiem nad dolinkę.

Gdy zapewniło dość ciepła i blasku,
gdy nasyciło i ogrzało pola —
ponad rzekami spiętrzyły się mgielne obłoki
— z nich Jesień do Lata po imieniu woła… 


© el.żukrowska 14.11.2013.

Fot. J. Chełmoński – Świt


746/13. "ODPROWADŹ MNIE PRZEZ JĘCZMIEŃ"




"ODPROWADŹ MNIE PRZEZ JĘCZMIEŃ"

Lato? — Przypomnieć sobie muszę...
Wiem — kwitły piwonie, ledwie się zaczęło,
jęczmień już był taki wąsaty i "z duszą";
gdzieś owady — muzyką powietrze płynęło.
Zaczarowana chmurka na niebie
— jakby na zamówienie;
a wiatr tak miękko uginał kłosy,
kołysał swoim tchnieniem.

... Ktoś odprowadzał mnie tamtędy,
jęczmień wąsami się srożył...
A on tak całkiem dla zabawy
na kłosy  kapelusz mój położył ...
Świerszcze się nagle rozszalały,
skowronek zaniósł wysokim trelem!
Ale co dalej, co było dalej ... ?
Dziś nie pamiętam... dziś nie wiem...

© el.żukrowska 19.11.2013.
Fot. z internetu

wtorek, 19 listopada 2013

745/13. GOŁĘBIEM BYĆ





GOŁĘBIEM BYĆ

Oprzyj się o mnie, bądź blisko – ma duszko.
Podaruj mi także drobinę czułości,
bo całowanie to jeszcze nie wszystko
- musi uczucie w głębi serca gościć.

Wszak pocałunek – i to nawet w locie –
jest naszą zwyczajną zabawą miłosną,
a później słodko do siebie gruchamy
od dawien dawna – choć szczególnie wiosną.

W drobnych czułościach, dotykach, kwileniu
przejawia się nasze szczególne uczucie.
Inni nam zazdroszczą lub… patrzą w przerażeniu
- z takiego uczucia bywa dużo… pociech…

© el.żukrowska 19.11.2013.
Fot z internetu

744/13.SIÓDMY JEŹDZIEC



SIÓDMY  JEŹDZIEC 

Jeszcze koniem wokół toczy,
choć mu piana z pyska
i wiatr wieje prosto w oczy
— złym  spojrzeniem błyska.

Nie zatrzyma się na dłużej,
nie wstrzymuje konia,
w dzikim i szalonym pędzie
zechce wiatr pokonać.

Jest siódmym jeźdźcem z przestworzy,
tu zawsze na przedzie,
w burzach wszelkich, w huraganach
— prym nad sześcioma wiedzie.

W rozproszonych starych pismach
niepoznane żyją słowa,
czas w wyścigu wiecznym szumi,
jeźdźca aż w przeszłości schował.

Lecz gdy trąby już obwieszczą
trudny czas apokalipsy —
znowu jeździec będzie w przedzie
—zawsze ponad innych szybki.

© el.żukrowska 17.11.2013.
Fot z internetu ze stronki Konie

743/13. JESIENNY MUZYK





JESIENNY MUZYK

Tam daleko… tak dawno… w innym życiu…
może miesiąc, a może pięć lat temu,
ktoś na dnie serca złożył skarby - w ukryciu:
mają przetrwać, nie ulec zgorzknieniu.

Teraz serce szalone uśmiechnięte jest,
a jego skrzypce napięte mają struny:
idzie muzyk i zagra miłości pieśń,
on dostanie te skarby i zrozumie…

Wcale nie ważne, że jesień i deszcz łka,
jak nieważne, że wiatr szaleje z liśćmi,
ten muzyk — jedyny — właściwe nuty zna,
a co nie wybrzmi — to nocą się przyśni.

© el.żukrowska 18.11.2013.
Fot. z internetu

poniedziałek, 18 listopada 2013

742/13. BEZ PŁACZU



BEZ PŁACZU
(z cyklu  Wszystko jest iluzją)

Powstawały marzenia— jakiż to złudny świat!
— buntowała się w sobie dłużyło się każde "dziś"
rozpamiętywała kolejne randki zaledwie na wpół udane
jakby świat obracał się wyłącznie wokół nich
już wiedziała już to znała — teraz uciec od tych myśli
choćby zadumać się na obrazem
wiszącym dokładnie na wprost oczu

"ja nie płaczę nie płaczę" — szeptała
gdy kilka łez tymczasem wsiąkało
w oparcie fotela albo w poduszkę
ale ... jak pogodzić się z tym
że wcale a wcale nie czuję się szczęśliwa
"ja przecież nie płaczę"

© el.żukrowska 17.08.2013.
Fot. z internetu

741/13. ~ ~ ~ (Jesteś zmienna...)





~ ~ ~

Jesteś zmienna
śmiejesz się to płaczesz
nie sposób przewidzieć
dziś twego nastroju

łzy wymyły ci oczy
kogoś chcesz zobaczyć
a za kim będziesz tęsknić
i schnąć z niepokoju

słońce wyzłociło skórę
nowy dzień – uroczy
lecz nie wiesz jaka woda
i z jakiego zdroju…



© el.żukrowska 12.11.2013.
Fot z internetu

740/13. TUSIA JESIENIĄ





TUSIA JESIENIĄ

Astrami pożegnane lato już odeszło,
złota polska jesień przestała się złocić,
tylko kotka Tusia jeszcze na kamieniach
przysiadła o poranku i tam myje oczy.

Cisza rozpostarła skrzydła nad ogródkiem,
wiatr na niebie chmury zbiera od wieczora,
szerokim wałem od zachodu toczy,
na listopadowe słoty przyszłą właśnie pora.

Gna ponad polami, wysusza troskliwie,
by zebraną tam wilgoć w zwały chmur powciskać,
zielone oziminy czekają cierpliwie,
kiedy od nowa deszczem będzie z nieba chlustać.

Zaskoczona Tusia schroniła się w domu.
Teraz przez okno patrzy, ogródek lustruje,
jednak gdy deszcz — za wiele nie może zobaczyć,
gdyż kropelki szybę bardzo zamazują.

© el.żukrowska 6.11.2013.
© Fot. Stanisław Lukas

739/13. SŁOŃCE NAD KLIFAMI




SŁOŃCE NAD KLIFAMI

Słońce tak wielkie, że przysłania niebo,
Drzewa rozkosznie łaskoczą mu brodę,
Uginają zielone korony w pokłonie,
Bo podobno to wpływa na słońca urodę.

Klify zaostrzone ponad horyzonty,
Fala nadal je chłoszcze i piasek wymywa,
Pośród przyboju milczą obojętnie,
Nie bacząc na to, że lądu ubywa.

Nie zakrzyczy mewa – wszystkie odfrunęły,
Wiatr wyje i skomli, to cichutko śpiewa.
A fale przyboju wciąż z rykiem do brzegu,
Coraz strojniejsze w swoich białych grzywach.

Wody aż po słońce wyciągają macki,
A może liczko chcą mu ledwie umyć,
Lecz słonko obojętnie już na falę patrzy:
Cóż wielkiego woda albo… ludzi tłumy…

© el.żukrowska 5.112013.

Obraz – Justin  Gaffrey


niedziela, 17 listopada 2013

738/13. ZABRAKŁO CUDU...



ZABRAKŁO CUDU... 
(z cyklu - Wszystko jest iluzją)


Jakoś nie umie odejść w porę...
Czy podświadomie na coś liczy?
Jakieś to szczęście z lekka ... chore...
A wyczekane... Myśli. Milczy.
Zapala mnóstwo świec w pokoju
— znajomy zapach, tańczą ognie,
nastrój się robi modlitewny,
tęsknota wplata się w melodię...
Nie było uczuć — to ułuda!
Już posmutniały szare oczy.
Rozpadł się plan, zabrakło cudu.
Złośliwy los z nowa się droczy.

I choć — świadoma swej urody —
uważnie w lustro co dzień patrzy,
to nie zobaczy tam uczucia,
i księcia z bajki — też nie zobaczy.

© el.żukrowska 21.10.2013.

Fot.z internetu


737/13. ~ ~ ~ (Jesteś w oknie...)





~ ~ ~

Jesteś w oknie
a chmury
płyną  już płyną
najpierw obłoczki białe puchate bajkowe
później poszarpane w długie pasma
niczym bandaże
ułożone ciasno obok siebie
aż wreszcie
pojawia się
potężny wał ciemnych ołowianych chmur
z których i deszcz i pioruny
z których groza idzie

© el.żukrowska 12.11.2013.
Fot. z internetu

736/13. PRAWDZIWE PERŁY





PRAWDZIWE PERŁY

Żyj pięknie, koronkowo
i zbieraj szczęśliwe chwile,
niczym najdroższe perły.
Obyś miała z nich
bardzo długi naszyjnik.
I oby anioły cię w opiekę wzięły,
darowując długi czas
szczęścia i spokoju.

Jednak mówi się, że perły to łzy…
Zamień je na łzy szczęścia i radości.
A w tobie niech płonie,
nie tylko się tli,
miłość, dobro i piękno
  zaproszone na stałe,
nie na chwilę  w gości.

© el.żukrowska 15.11.2013.
Fot. z internetu

735/13. ZAGINIONY ŚWIAT






ZAGINIONY ŚWIAT

Gdzie są ikony, gdzie są drzewa?
Świat wybujałej roślinności?
Czemu… skorupa… ? Ptak nie śpiewa?
Tu było ludno… więc gdzie poszli?

Gdzie te jeziora i żaglówki?
Były budynki… miasta… wioski…
Dlaczego szmat spękanej ziemi?
Mowy nie słychać…?  Tej najprostszej…

Ty idziesz sam… O,  wojowniku!
Gdzie pozostali przyjaciele?
Tu świat nie zrobi już uniku…
Stało się… Stało się! I to aż nazbyt wiele…

© el.żukrowska 16.11.2013.
Fot. z internetu

sobota, 16 listopada 2013

734/13. ZWICHNIĘTY SPOKÓJ




ZWICHNIĘTY SPOKÓJ
(z cyklu - Wszystko jest iluzją)

Zwinięta z głową na oparciu fotela
całą sobą chłonęła aurę spokoju
ktoś zaręczał że wyciszenie ma w sobie...
wtedy drażnił nieskore do słuchania ucho
szeleścił słowami jak wiatr liśćmi jesienią
niósł wyświechtane i niechciane treści
odgradzała się osłaniała
"teraz spokój"
powtarzała mentalnie modlitwę z dzieciństwa
nie rozumiejąc słów
nadzieja tuliła się do piersi
ale...jakaś bezbarwna nijaka

śpij

© el.żukrowska 13,08.2013.
Fot. z internetu

733/13. drobiazgi - 3 - na wózku inwalidzkim



drobiazgi – 3    

Ochrania ją każdego dnia
jak może -  i jak umie.
W cichej miłości ku niej trwa,
nie każdy to pojmuje,
wielu – trudno zrozumieć.

Rozpiąć parasol to najprostsze,
trudniej umaić życia stronę brzydszą,
osłonić sobą, dać nadzieję
i jeszcze sprawić aby ona
– czuła się tą najszczęśliwszą.

© el. żukrowska 12.11.2013.
Zdjęcie za: Life is Better When You Have God in It 

732.13. drobiazgi - 2 - hipopotamy



drobiazgi - 2

Miły, gdy będziesz mnie od nowa ranił,
 kiedy rozsnujesz nieprzyjemne słowa
 - nic ci nie powiem, tu uwagi zbędne
 i nie poproszę - nie zaczynaj z nowa.

 A skoro mało ci nieprzyjemności,
 gdy powiesz - kulawy, bo noga złamana,
 ż? - też zmilczę - zbędne upomnienie
 bo chyba skórę masz z hipopotama...

© el. żukrowska 12.11.2013.
Fot. z internetu




731/13. drobiazgi - 1 koteczek





drobiazgi  - 1

Skry
łeś się, łobuziaczku, do srebrnej miseczki,
lecz świat oglądasz ze zwykłej perspektywy.
A i nie ułatwiłeś sobie drogi ucieczki,
bo miseczka – jak czujesz– jest chybotliwa.

Za to ślicznie wyglądasz, maluszku uroczy,
uszka całkiem na baczność i oczka ciekawe.
Na szczęście nie widać, byś się czymś przestraszył,
ot, chyba wymyśliłeś tu nową zabawę.

© el. żukrowska 14.11.2013.
Fot. z internetu





730/13. ~ ~ ~ (Jesteś jak strzyżyk...)




~  ~  ~ 

Jesteś jak strzyżyk
malutka drobniutka i zgrabna
tylko oczy ogromne
tylko powieki zbyt ciężkie
za to twój dotyk wywołuje
dreszcz podniecenia
drobny delikatny oczekiwany

uśmiechnięty
na wpółnagi didżej
zmienia rytm
i muzyka staje się zaborcza
tak samo jak ja
gotów
do nieustępliwego ataku


© el.żukrowska 12.11.2013.
Fot. z internetu - strzyżyk