piątek, 19 września 2014
752//14. NADZIEJA MOJA
NADZIEJA MOJA
Jest bardzo miła, ciepła i łagodna.
Przytula, ogarnia, słodzi herbatę...
Wiosną zauroczeniem bywa,
piękna, rozrzutna i... samowolna...
Gorącym latem?
Miodu dużo... a miło usypiam...
I choć nie zawsze wszystko mam dane,
każdego dnia pod nogi uważam...
Na niebo w nocnej szacie też patrzę,
w gwiazdy rozsypane.
Kiedy woźnica z Wielkiego Wozu
pomacha do mnie kapeluszem,
wierzę, że coś się spełni rankiem.
I już marzenia swe rozruszam.
Ratując duszę...
© Elżbieta Żukrowska 19.09.2014.
Fot. z internetu
751//14. SPACER W CZERWONYM PŁASZCZYKU
SPACER W CZERWONYM PŁASZCZYKU
Miły! To jest nasza jesień złota!
Pełna kolorów, westchnień i słońca;
ale już zbliża się szybko słotna...
I nie spotkasz na ścieżce zaskrońca...
Że dziś deszcz kropi? Nam nic nie szkodzi!
Założę, Miły, czerwony płaszczyk,
pójdziemy sobie pod parasolem
na mały spacer - powietrza zastrzyk.
Wspólnie zliczymy krople deszczyku,
ćwiczące werblem na niebieskiej czaszy...
Przytul mnie, Miły. I pocałuj.
Żaden deszcz dla nas już nie jest straszny.
© Elżbieta Żukrowska 19.09.2014.
Fot. Giuseppe Faraone
czwartek, 18 września 2014
750//14. W ŚRODKU LATA
W ŚRODKU LATA
Jesteś gwałtowną burzą w środku lata,
porywasz mnie i unosisz jak drobny liść,
błyskawicami uczuć czas omiatasz,
rozpalasz wyobraźnię - płynie niczym nić.
Bywasz czasem Romeo pod balkonem,
roztańczoną myślą wpadasz mi do duszy,
grozisz falą przypływu albo sztormem,
zmieniając porządek grube mury kruszysz...
Wpadasz jak rozedrgany jasny płomień,
szeleścisz zeschłym liściem w jesiennym sadzie.
Lubisz mnie czułym otoczyć ramieniem...
Nie odchodź... Bez ciebie sobie nie poradzę...
© Elżbieta Żukrowska 17.09.2014.
Fot. z internetu
środa, 17 września 2014
749//14. CÓŻ NAM JESIEŃ ZNACZY?
CÓŻ NAM JESIEŃ ZNACZY?
Lecz powiedz, miły, cóż nam jesień znaczy?
Mamy dość czasu, aby spacerować!
By bez pośpiechu wędrować w głąb lasu.
Prawda.... za starzy, aby się całować...
Aż pomyślałam, że może być miło,
gdy zapomnimy o wieku i zmarszczkach,
gdy pozwolimy sercom bić jak młodym
i rozsmakujemy się w zabawnych utarczkach...
Aż pomyślałam, że może być miło,
gdy zapomnimy o wieku i zmarszczkach,
gdy pozwolimy sercom bić jak młodym
i rozsmakujemy się w zabawnych utarczkach...
© Elżbieta Żukrowska 17.09.2014.
Fot. z internetu
748//14. Wiersze z serduszkiem - 24 - ZADUMANIE...

Wiersze z serduszkiem - 24
ZADUMANIE...
Rozpoznawalne dziś
- jutro zapomniane
- ślady uczuć nieprzytomnych...
Coś zapisane na dysku pamięci.
Na zawsze, czy tylko na chwilę?
Ile dla potomnych?
Przyspiesza karuzela!
Ślady na piasku i tak woda zmyje
- nie ważne, jakie będą
- duże czy maleńkie...
Dziś jeszcze tu... ale jutro...?
Jak ta chmurka biała
- ciało i myśli odpłyną ...
Oby z wdziękiem...
© Elżbieta Żukrowska 17.09.2014.
Fot. z internetu
wtorek, 16 września 2014
747//14. GDY LATO ODCHODZI
GDY LATO ODCHODZI
- inspirowany fotografią Mirki Pisarkiewicz
Jeszcze wiatr swoją piosenkę wygrywa...
pająk troskliwie łowi dobre myśli...
blisko, za pięć albo tylko za dwa dni,
lato znów się przyśni...
Znów się przyśni...
Jeszcze na drzewach moc zielonych liści,
jednak ta barwa jest jakby spłowiała,
a na spacerze są ślady jesieni,
jest coraz śmielsza...
Za bardzo śmiała!
Wystawiam twarz na ostatnie promienie,
niech słońce wyłowi piegi na nosku,
ale jest zbyt słabe i ciągle blednie,
nie nagrzeje piasku...
Złotego piasku...
© Elżbieta Żukrowska 16.09.2014.
Fot. Mirosława Pisarkiewicz.
746//14. OGNIK
OGNIK
może jeśli będziesz wabił nasturcjami...
jeśli w jej włosy nasturcję powpinasz...
będzie jak taki ognik rozedrgany
może być pożar - już go nie zatrzymasz....
lecz przynieś jeszcze garść kwiatów z ogródka
niech się rozzłocą, karminem posieją...
dokładnie takim jak te jedne usta
o których myślisz już z pewną nadzieją...
© Elżbieta Żukrowska 16.09.2014.
Fot. z internetu
poniedziałek, 15 września 2014
745//14. CZEKAM I CZEKAM
CZEKAM I CZEKAM
czekam na twe odwiedziny i podarunki
na skrzypienie furtki o sierpniowym zmroku
na bukiety kwiatów i świeże rysunki
na kilka innych "niewymownych" pokus
jeśli przypadkiem poznam twoje myśli
zachwycę się nimi, wokół zaplączę
już nigdy więcej się nie rozdzielimy
bez wspominania o kulcie obrączek
co jest ważniejsze od spojrzenia w oczy
dotyku ciepłem napełnionych dłoni
czy coś jak czułość może zauroczyć
przecież jesteśmy dla siebie stworzeni
© Elżbieta Żukrowska 28.08.2014.
Fot. z internetu
744//14. * * * (zaklęcia szeptałeś...)
* * *
zaklęcia szeptałeś
poematy wyglądały
głodnymi oczami
ręce twoje wyrwały się
spod władzy rozumu
przypadły tak gwałtownie
ledwie potwierdziłam
że jesteś kochany
© Elżbieta Żukrowska 15.09.2014.
Fot. z internetu
niedziela, 14 września 2014
743//14. Wiersze z serduszkiem - 23 - (dotknąłeś warg moich...)
Wiersze z serduszkiem - 23
dotknąłeś warg moich muśnięciem nieśmiałym
tak skromnym że moje aż się rozedrgały
z rozpaczy iż odejdziesz, odpłyniesz już znikniesz
nim miłosnym zapałem obejmiesz najszybciej
jeszcze oczy nieśmiało z hamowaną prośbą
abyś nie kończył tego co czeka na płomień
niech wreszcie powiem że to nie są baśnie
niech stanę w mocy ognia lub... natychmiast zasnę
© Elżbieta Żukrowska 14.09.20124.
Fot. z internetu
Etykiety:
erotyk,
lir.miłosna,
z serduszkiem
742//14. * * * (jesteś jak dzikie gęsi...)
* * *
jesteś jak dzikie gęsi
odlatujące z głośnym, pożegnalnym krzykiem
ja mam tylko ciszę, aż po zagryzienie warg do krwi
niepotrzebny poblask wspomnień
roztapia zmrożone serce
i nierówne uderzenia sączą do wnętrza nowy ból
oczy pozostają zapatrzone w niebo
nie chcę bukietów z suchych liści
skoro nie mogę mieć róż
© Elżbieta Żukrowska 14.09.2014.
Fot. z internetu
741//14. Wiersze z serduszkiem - 22 - OCZEKIWANIE
Wiersze z serduszkiem - 22
OCZEKIWANIE
Białe gołębie ciągle w locie,
jednak już listów nie przynoszą...
I jak nie poddać się tęsknocie?
I jak powiedzieć życiu "dosyć"?
Nadzieja żywo tętni w sercu,
nawet rozpala kilka myśli,
lecz nam podobno pozostało
tyle, ile się jednej nocy przyśni...
© Elżbieta Żukrowska 14.09.2014.
Fot. z internetu
sobota, 13 września 2014
740//14. * * * (Kiedy już...)
* * *
Kiedy już staniesz na najwyższej grani,
gdzie jest nasz Bóg w pięknie natury
i w śpiewnym zawodzeniu wiatru,
w strzępach białej mgły między szczytami...
jeszcze obejmij myślą tych, którym
nie wszystkie pejzaże są dane,
prześlij emocje związane w myśl,
a później w wiersz najpiękniej ujęte...
będę czytała tak zachłannie,
jak czekam słońca w każdy ranek,
wyobrażała twoje góry,
takie najbardziej podziwiane...
© Elżbieta Żukrowska 13.09.2014.
Fot. z internetu - Janusz Wańczyk
739//14. SZARLOTKA I BORDIURY
SZARLOTKA I BORDIURY
Nie czekaj dzisiaj na mnie w parku,
nasza ławeczka w deszczu mokra...
nie ma też śpiewających szczygłów...
gdzieś zapodziała się sikorka....
I tylko głogi, dzikie róże,
rozkołysane jarzębiny
korale w wodzie ciągle myją,
stroją się w czerwień - jak dziewczyny.
Zapraszam za to ciebie tutaj,
gdzie cynamonu nutka płynie...
niemal radośnie tak jak walce,
które zagramy na pianinie...
Zapraszam w krąg jasnego światła,
mam filiżanki, konfitury,
do tego ciasto (jest szarlotka!).
Jeszcze koronki... i bordiury...
© Elżbieta Żukrowska 13.09.2014.
Fot. z internetu
738//14. KSIĘŻYC NACIĄGACZ
KSIĘŻYC NACIĄGACZ
Księżyc to stary kłamca, naciągacz!
Świeci jedynie odbitym blaskiem.
I z nim nie wygrasz - bo podgląda!
A przy tym nie chce obejść się smaczkiem...
Namawiał wiele gwiazdek na randkę.
I jakoś żadna się nie zgodziła
- bo on zwyczajnie nie umie kochać,
a chce by jedna przy nim była...
Czasem się czuje bardzo zmęczony,
siądzie na ławeczce odpoczywać.
Mówi, że nawet chciałby mieć żonę...
Nie chce samotnie nocą dogorywać...
© Elżbieta Żukrowska 12.09.2014.
Fot. z internetu
piątek, 12 września 2014
737//14. NIE ZABIERAJ...
NIE ZABIERAJ...
Nie zabieraj mi marzeń!!
Własnych nie odrzucaj od siebie!
Jeszcze niech płyną razem
- dopóki dla nas maj...
Pod opieką Nadziei
znajdą chwile szczęśliwe,
tylko daj im swobodę
i zaufanie miej...
W atramentowej przestrzeni
spotkają się myśli i dusze,
w miejscu, gdzie zawsze
kwitną różowo jabłonie...
Dalej w podróż wyruszą
splatając mocno dłonie.
W ciszy nabrzmiałej uczuciem
odnajdą wreszcie raj....
© Elżbieta Żukrowska 12.09.2014.
Fot. z internetu
czwartek, 11 września 2014
736//14. SIERPNIOWE AVE MARYJA
SIERPNIOWE AVE MARYJA
Z mocą i pasją zabrzmiały organy
— Msza święta w południe, świece równo płoną.
Wierni przejęci, z sercem rozśpiewanym
i głośne Ave już ponad amboną.
Sierpniowe słońce złoto i czerwono świeci,
szkiełka witraży bronią się granatem,
a ono zdobi jasne twarze dzieci,
sięgając ołtarzy z najpiękniejszym Kwiatem.
Rozmodlenia serc niosą aniołowie
do błyszczących stopni tronu Pana Boga;
resztę uwielbienia prosta pieśń dopowie:
"Gwiazdo śliczna, wspaniała".
Matko Kościoła - Zdrowaś Maryjo
i wraz z modlitwą czasem łzy płyną,
a to co w sercu ludzkim zebrane
- teraz do Ciebie już wyszeptane..
Ave Maryjo... Ave...
© Elżbieta Żukrowska 9.09.2014.
Fot. z internetu
735//14. JESIEŃ W BIAŁEJ MGLE
JESIEŃ W BIAŁEJ MGLE
Dojrzała, aż troszkę ociężała....
Idzie przez świat w sukni z białej mgły...
Śpiewa jej wiatr,
rosę strąca z traw,
pożółkłymi liśćmi drży...
Czasem podjada w sadach późne jabłka,
to znów próbuje, czy śliwki dość smaczne...
nagle deszczem mży
lub zmęczona śni,
zrudziałym płaszczem ramiona otuli,
przez puste pola przemknie pośpiesznie...
Szczęśliwa, gdy widzi pełne kosze grzybów
i gdy wróble ćwierkają jej na słonecznikach
- a patrzy dość bacznie!
Wie, że wszystkim jest smacznie.
Paleta kolorów to dziś jej atrybut.
Nadal nie ma dla siebie spokojnego miejsca...
Kłaniają się jej wielkie łopianowe liście,
a rosa zaznacza ścieżki, jak zawsze, srebrzyście...
© Elżbieta Żukrowska 11.09.2014.
Fot. z internetu
środa, 10 września 2014
734//14. JESZCZE SEN NIEPRZEŚNIONY I RÓŻE W WAZONIE
JESZCZE SEN NIEPRZEŚNIONY I RÓŻE W WAZONIE
Jeszcze róże w wazonach sieją zapach słodki,
kamea błyska złotem wiodąc w dni minione...
A dama na portrecie zielonym patrzy okiem,
wprawdzie już nie uwodzi, lecz nadal jest żoną...
Filiżanka herbaty - luksusu kropelka,
miesza woń jaśminową z zapachem różanym,
wspomnienie zwiewne, szybkie, że nieledwie mgiełka,
nie do uchwycenia tym rankiem zaspanym...
Rozsypały się włosy pod naporem szczotki,
miraż pamiętają ze snu na atłasach.
Była jabłoń kwitnąca i ptasie szczebiotki.
Nieprześniony do końca... I znowu zaprasza.
© Elżbieta Żukrowska 8.09.2014.
Fot. z internetu
Filiżanka herbaty - luksusu kropelka,
miesza woń jaśminową z zapachem różanym,
wspomnienie zwiewne, szybkie, że nieledwie mgiełka,
nie do uchwycenia tym rankiem zaspanym...
Rozsypały się włosy pod naporem szczotki,
miraż pamiętają ze snu na atłasach.
Była jabłoń kwitnąca i ptasie szczebiotki.
Nieprześniony do końca... I znowu zaprasza.
© Elżbieta Żukrowska 8.09.2014.
Fot. z internetu
wtorek, 9 września 2014
733//14. PORA NA ZMIANY
PORA NA ZMIANY
Jeszcze batysty, jeszcze tiule...
albo też zwiewne lny cieniutkie...
ale już w pogotowiu wełny,
alpaka i angora... Futra...
Jeszcze na ławce w rozmarzeniu,
w południe nawet głowę w cieniu...
Jednak parasol w pogotowiu
i nawet sprawiłeś sobie nowy...
Dzisiejszy spacer razem z żoną,
dla niej już zbierasz złote liście,
klon jako pierwszy kolor zmienia,
klon jako pierwszy kolor zmienia,
a świerk się śmieje wciąż srebrzyście...
Jesień. Pora zapasów i dostatku.
Sady pachnące wyjątkowo.
I babie lato płynie gładko.
Coś się zakończy... Coś zacznie na nowo...
© Elżbieta Żukrowska 8.09.2014.
Fot. z internetu
732//14. PRZESTROGI
PRZESTROGI
Kto to wie?
W półmroku łatwo zgubić drogę...
Lecz jeśli mówisz, że bardzo chcesz...
No... to ja mogę...
Nie idź przez chaszcze, przez plątawisko.
Tak łatwo cierniem się poranić...
Ja? Mogę wszystko...
I nie patrz w słońce, bo oślepi.
A tyle masz do zobaczenia...
Ja? Nic nie muszę. Nawet lepiej
- właśnie ci mówię do widzenia...
© Elżbieta Żukrowska 9.09.2014.
Fot. z internetu
731//14. BIAŁE BZY
BIAŁE BZY
Zakwitają co roku, by kąpać się w rosie,
by siać w sercach niepokój
nakazując miłość.
A później odchodzą cicho, po kryjomu
i pozostaje złudzenie, że nigdy
ich tu nie było!
Na szczęście fotografia - taki uśmiech losu,
a więc nie wszystko złudą
i wiatru oddechem.
Były wiosną bukiety i słowik, co kląska,
tylko dlaczego zawsze
znikają z pośpiechem...?
© Elżbieta Żukrowska 9.09.2014.
Fot. Jerzy Ślusarczyk
730//14. MALEŃKA KOŁYSANKA
MALEŃKA KOŁYSANKA
Sny, jak zapach pomarańczy,
wędrują spiesznie z rąk do rąk...
Ty je przytulaj, nim zatańczy
Ty je przytulaj, nim zatańczy
rozkołysanych myśli krąg...
Układaj je w swojej pościeli,
Układaj je w swojej pościeli,
komu kołderka, komu koc...
A wszystkie dobre przy niedzieli
A wszystkie dobre przy niedzieli
i w każdą inną ciemną noc...
© Elżbieta Żukrowska 9.09.2014.
Fot. z internetu
729//14. POMILKŁY GWIAZDY
POMILKŁY GWIAZDY
Pomilkły gwiazdy, a słońce nie rozpala świata,
po szkołach brzęczą uparte i zbyt głośne dzwonki,
gdzieś motocyklistów niesie jeszcze asfalt,
lecz lato się skończyło... żegnało biedronki...
Ostatnie gęsi lecą pociemniałą nocą
lub dla odmiany deszcze hałasują w oknach...
I gdzie się zapodział czas najbardziej uroczy?
Gdzie uniesienia... dzięcioły na sosnach... ?
Przysłałeś kartkę i dwa SMS-y...
To ostateczne nasze pożegnanie.
Przecież rozstanie to wcale nie cieszy.
Westchnienia i wspomnienia - to mi pozostanie.
© Elżbieta Żukrowska 9.09.2014.
Fot. z internetu
728//14. TYLKO ON!
TYLKO ON!
Ledwie poznałaś - już ten albo żaden!
Serce krzyczało z radości nieznanej!
Skryłaś w spojrzeniu ten zachwyt dzieciny
lecz powtarzałaś - tylko on, nikt inny!!!
Przyszedł. W milczeniu ręce ci całował,
szeptał cichutkie "kocham" - bo miłował!
Jakby w natchnieniu fryzurkę ci zburzył,
aby we włosy swoją twarz zanurzyć...
Gdy przyniósł kilka kwiatuszków pierwiosnka,
ty rozpoznałaś, że na dobre wiosna.
Do tego dodał słodkie całowanie,
aby rozniecić większe zakochanie.
Wiatr delikatnie wtedy twarz ci chłodził,
czułaś się piękna kiedy on tak "słodził".
Z zaangażowaniem rozpalił twe serce...
- do piersi tulił mocno, najgoręcej...
Księżyc podglądał i śmiał się serdecznie!
Nie jedno widział już na Drodze Mlecznej.
Z niejednej pary jeszcze podworuje:
wszak młodzi bez przerwy tak się zakochują.
© Elżbieta Żukrowska 9.09.2014.
Fot. z internetu
Księżyc podglądał i śmiał się serdecznie!
Nie jedno widział już na Drodze Mlecznej.
Z niejednej pary jeszcze podworuje:
wszak młodzi bez przerwy tak się zakochują.
© Elżbieta Żukrowska 9.09.2014.
Fot. z internetu
poniedziałek, 8 września 2014
727//14. ZGUBIŁAM TWOJE POCAŁUNKI...
ZGUBIŁAM TWOJE POCAŁUNKI...
Zgubiłam kilka twoich westchnień,
miodowy zapach środka lata...
A zapukała do drzwi jesień
- czerwone wino mam na kratach...
Myślę, że tobie także szkoda ...
Za wcześnie mówić o rozstaniu...
Toteż nieśmiało ciebie proszę
- powstrzymaj chwilę pożegnania...
Przyślij ostatnie pocałunki
i ten najczulszy dotyk dłoni...
Wiem, nie powinnam o tym mówić...
Policzek sam mi się zapłonił...
Przyślij - bo przecież wciąż pamiętam!
- mówiłeś szeptem "Damo Pik"...
I nie pokochał mnie już później
dosłownie nikt... Więcej nikt...
© Elżbieta Żukrowska 8.09.2014.
Fot. własna
niedziela, 7 września 2014
726//14. SĄ POCHYLONE, SKRZYWIONE...
SĄ POCHYLONE, SKRZYWIONE...
Są pochylone, skrzywione dachy
i wyświecone od chodzenia progi...
Drzewa wiekowe, szumiące łagodnie,
ochraniające na co dzień nam drogi...
Myśli po oknach, po niebie nad domem
lecz najważniejsi ludzie, którzy z Bogiem
przychodzą w odwiedziny nie żałując czasu.
I snują się rozmowy, wspomnienia,
przesycone wzruszeniem, aż po łezkę małą,
otwarte serca mówią wprost do duszy...
A smutki wtedy maleją, znikają...
Ciepła, najdroższa przyjaźń każdy żal tu zdusi.
Ptaki śpiewają w gałęziach,
brzoza troskliwie je kołysze,wiatr - jak na fujarce - wygrywa na liściach!
Te odgłosy najmilsze - rozsupłały ciszę...
© Elżbieta Żukrowska 7.09.2014.
Fot. z internetu
sobota, 6 września 2014
725//14.GDY SIĘ SPOTKAMY W INNYM ŚWIECIE
GDY SIĘ SPOTKAMY W INNYM ŚWIECIE
Niebo rozbłyśnie rajskim światłem
i kolorowe będą ptaki...
a my - znów młodzi - w tym ogrodzie
będziemy szukać niespodzianki.
Po trudnych latach tu, na ziemi,
wcale nie trzeba nam tak wiele
- pogodny uśmiech przy jesieni,
książki, fotele obok siebie...
Wiesz, przyjacielu mój poeto,
marzy mi się zupełnie serio
wiersz - może wspólny -
o tym wszystkim,
co jeszcze skrywa gęsta ciemność...
O drobnych gestach - dziś przeczutych -
o śladach żaru na policzkach,
a może śmielej i otwarcie...
Psyt... właśnie zgasła ostatnia świeczka....
© Elżbieta Żukrowska 6.09.2014.
Fot. z internetu
piątek, 5 września 2014
724//14. DROGI POETO
DROGI POETO
Nie chodź zwykłą drogą, kochany poeto,
masz swoje autostrady pod pięknym niebem.
Także bursztynowe, wyzłocone plaże
albo morskie fale pod rozpiętym żaglem.
Dla ciebie jodły szumią pieśń dostojną,
a bystry strumyk przypomni oberka.
Dla ciebie zwykła łąka bywa hojną
i szept specjalny przyniesie iskierka...
Tak dla poety cała gra natura,
każdy listeczek śpiewa poloneza...
Tylko westchnienie... jakieś dziwnie smutne...
Drogi poeto... gdzie samotnie zmierzasz?
© Elżbieta Żukrowska 5.09.2014.
Fot. z internetu
723//14. NIE CHCĘ - JEŚLI TO ROZUMIESZ
NIE CHCĘ - JEŚLI TO ROZUMIESZ
Nie chcę samotnie czekać w domu,
grać na pianinie cały ranek...
Wiosną chodziłam po ogrodzie
- gdzie te sasanki roześmiane?
Kiedyś znalazłeś mnie przy furtce
i chyba coś cię zachwyciło...
Tak rozpoczęły się spotkania
i było nam obojgu miło...
Takiego cudu właśnie trzeba,
by z czerwcowego półksiężyca
zapalić świeczki w moim oknie,
a później wspólnie się zachwycać.
Uwielbiam te spacery z tobą,
kiedy z twej dłoni czerpię siłę.
A jeszcze słodsze są powroty,
czasami z garstką konwalijek.
Poddaje się twojej pieszczocie
- tajemnic nie zdradzę nikomu!
... A blask księżyca rano zgaszę,
gdy wracał będziesz już do domu.
© Elżbieta Żukrowska 4,09.2014.
Fot. z internetu
722//14. * * * (Przychodzą gorzkie, gęste...)
***
Przychodzą gorzkie, gęste chwile...
Te same słowa brzmią inaczej...
To nic wielkiego, nalej miły...
To nic wielkiego, nalej miły...
Może ci później wytłumaczę...
Choć to nie ważne, co kiedyś było.
Choć to nie ważne, co kiedyś było.
Sam widzisz - szach i mat...
Życie, to wspólne, lawa zmyła...
Życie, to wspólne, lawa zmyła...
A za nią nawet głazów grad...
Nie, już nie będę nic wyjaśniała.
Nie, już nie będę nic wyjaśniała.
Lepiej na zawsze zamknąć drzwi.
Sen kiedyś miałam taki cudny...
Sen kiedyś miałam taki cudny...
Niech do mnie wróci... Niech się śni...
© Elżbieta Żukrowska 04.09.2014.
Fot, z internetu
© Elżbieta Żukrowska 04.09.2014.
Fot, z internetu
721//14. * * * (To niesłychane...)
* * *
To niesłychane - kaczeńce jesienią!
Ale czy tylko magnolie mogą znów rozkwitnąć?
Kaczeńce rozłożą się żółtym dywanem
i w oczkach wody tak ślicznie zabłysną!
Jesień ma tyle kolorów natury,
Jesień ma tyle kolorów natury,
że doskonale jej jest bez motyli.
Teraz każdy listek zmienia ubarwienie
i niewprawne oko też może zmylić.
© Elżbieta Żukrowska 4.09.2014.
Fot. Marzanka Wonna
720//14. WE WRZEŚNIOWY DZIEŃ
WE WRZEŚNIOWY DZIEŃ
Nie kapryś poranku; słoneczko - pobudka!
Koguty już piały. Wróble - rozćwierkane.
Mgły niech kędyś odpłyną z mojego ogródka,
mam właśnie ochotę na jesienne sprzątanie.
Gdy liście zgrabione i już dym z ogniska
- to prawdziwie wrześniowe dla mnie aromaty.
Aż wzdycham z rozkoszą... Ale płacę za to
smutnym, wzruszającym pożegnaniem z latem.
Wesołe kaloszki, kurteczka z kapturem,
bywa, że rękawice na dłoniach mam dwie...
Każda pora roku może być szczęśliwa,
byle... te deszcze, szarugi... jeszcze chwilę NIE.
© Elżbieta Żukrowska 4.09.2014.
Fot. z internetu
czwartek, 4 września 2014
719//14. DLA CIEBIE ZAPALAM...
DLA CIEBIE ZAPALAM...
Dla ciebie zapalam światła
w przedwieczornym zmroku,
i gałązki pachnącego wrzosu.
dla ciebie troszczę się o miły nastrój...
Przyzywam najlepsze wspomnienia
- niech stanie się nowy cud.
Dla ciebie przeglądam się w lustrach,
długo układam włosy,
proszę słowika, by śpiewał najpiękniej.
Dla ciebie także zapominam...
Dla ciebie także zapominam...
Bo już nic nie może się wydarzyć.
Wszystkie cuda spełniły się wczoraj.
Pozostało tylko trochę zdjęć
© Elżbieta Żukrowska 4.09.2014.
Fot. z internetu
718//14. Wiersze z serduszkiem - 21 - BANALNE SPIĘCIE?
Wiersze z serduszkiem - 21
BANALNE SPIĘCIE?
Ach te marzenia...
© Elżbieta Żukrowska 4.09.2014.
Fot. własna
BANALNE SPIĘCIE?
Ach te marzenia...
ciągle prostują zesztywniałe plecy
albo zwiotczałe mięśnie
twardych niegdyś karków...
Rozcinają przyciasne kokony,
uwalniają od życiowych garbów.
I z zapomnianych w młodości urojeń
I z zapomnianych w młodości urojeń
znów powstaje zamek
z królewną lub księciem...
Ty po tym świecie twardo,
wręcz z uporem
i nie pozwolisz, by takie marzenie
skończyło się... banalnym spięciem...
© Elżbieta Żukrowska 4.09.2014.
Fot. własna
717//14. UWIERZ W CUD MIŁOŚCI
UWIERZ W CUD MIŁOŚCI
Zaczekaj z tym chłodem i mgławicą z nieba!
Zaczekaj z ostatnim bukietem jaśminu.
Przed tobą więcej niż ośmielasz się marzyć.
Przed tobą na paluszkach cicho czeka miłość...
Poczekaj na rękę, która swym dotykiem
wywoła dreszcze, uśmiech, może też cuda!
Pochyl nisko głowę, jak w oszołomieniu
- nie przypuszczałeś, że i tobie się uda!
Komu podziękujesz za nadmiar uniesień?
Za rytmy serca i rozszeptanie duszy?
Już znalazłeś jedyną drogę do nieba.
I w szczęściu jesteś, w rozmodleniu duszy...
© Elżbieta Żukrowska 4.09.2014.
Fot. z internetu
716//14. W ROZTARGNIENIU...
W ROZTARGNIENIU...
Milutko, śliczniutko, w sam raz...
Tu kwiatek, tam bratek... Mam czas!
Już zapach z ogniska do nozdrzy się wciska,
a w domu cytryna, malina i chrzan...
I nawłoci gliniany dzban!
Milutko, równiutko, jedwabiście...
O, dotyk z czułością - rozmyślnie?
Uśmiechu trzy deka i smak pomarańczy,
cytryna, malina lub anyżu garść...
Wiem... to o tego całuska...
Sama dam - nie musisz kraść.
Milutko, cichutko, za zasłoną...
Strącone trzy gwiazdy i księżyca sierp.
Wiem - ze skołataną głową posrebrzoną
nie wszystko wypada, lecz gdy bardzo chcesz...
I gdy pozwalasz sercu - mówisz: bierz!
Uchwyci oburącz miłości nici.
Nakaże niebu bezwzględne milczenie...
Niechaj uczucie z nowa zachwyci,
gdy w drżących zorzach wstanie świt...
© Elżbieta Żukrowska 4.09.2014.Fot. z internetu
715//14. DOROŚLI - NIEDOROŚLI
DOROŚLI - NIEDOROŚLI
Zatrzymaj oczy na tej drobnej twarzy.
Policzki wciąż mokre są od gęstych łez.
Rozpacz w spojrzeniu dosłownie poraża,
lecz nie twoje to dziecko, więc co możesz chcieć?
Że serce się kraje? Że bezradność wścieka?
Może nawet rodzicom nauczkę byś dał.
Lecz pozostaje ci patrzeć z daleka:
nie twoje dziecko, być wtrącać się miał.
~~~~~~~~~~
Wczoraj widziałam parę na spacerze:
młoda babcia, a w wózku niespełna dwulatka.
Dziecko znudzone, kręci się ile wlezie,
babcia nie ma czasu - przez telefon gada...
Gdy po kwadransie z oporami bla-bla skończyła,
nakrzyczała na małą, że coś tam zniszczyła...
Dlaczego kłamać, że kocha wnuczęta...?
O, dzwonek... i babcia od nowa zajęta...
© Elżbieta Żukrowska 4.09.2014.
Fot. z internetu
714//14. WIERSZ NIEROMANTYCZNY
WIERSZ NIEROMANTYCZNY
Jakieś jazgoty płyną drogą
- zepsuta bywa maszyneria...
A gdzie są konie, gdzie żniwiarze?
Gdzie ojcowizny jest sceneria?
Te wierzby, co do grobli wiodły
i chaos pośród drżącej olchy,
ścieżka przy starym pniu omszałym,
poletko rzepy lub fasolki...?
Teraz połacie równej ziemi,
żadnych tam miedz albo wykrotów,
najdłuższe pola dla traktorów,
aby jak najmniej było zwrotów.
Cień brzozy żeńcom niepotrzebny,
ani też stawik dla obmycia,
bo tylko traktor i maszyny -
warkot i zgrzyty już o świcie.
Ba! Bywa, że całą noc pracują...
Cóż mają robić biedne skowronki?
Zabraknie dla nich skrawka ciszy,
jak innym ptakom zbraknie łąki...
© Elżbieta Żukrowska 16.08.2014.
Fot. z internetu
713//14. POETO NIE-MARNY
POETO NIE-MARNY
Jakiś pajączek namozolił się w wykuszu okna:
uplótł sieć mocną, choć niezbyt dużą.
A ty? Co ze swoimi słowami zrobisz?
Przecież też są mocne, krzyczą, aż się przekrzykują!
Dopominają się drogi do czytelników,
spisuj je, pokazuj ludziom, niech dominują!
Dość już uników!
O, wielka szkoda, kiedy wiersz dobry
zginie w czeluściach niepoznanych...
Jakiś notesik i ołówek schowaj w zanadrze,
nim pierwszy krok rankiem za próg...
Przychodzą bowiem myśli na tyle ważne,
że i zapisać, i innym pokazać byś mógł...
Nie dość poważne?
Lęków jest w tobie ponad zwykłą miarę.
Jakbyś nie zawsze swym osądom ufał.
Narasta obawa, że teraz się zbłaźnisz,
że inni mogą nawet ciebie wyśmiać.
Ten świat wpółotwarty jest raptem iluzją,
miałeś dość czasu, aby porozmyślać.
Nie chowaj się za żaluzją.
Jeszcze się nie rozstawaj ze swym kubkiem kawy.
Po spacerze znowu dobrze łyczek wypić.
Jeśli zaprosisz - do towarzystwa chętnie wpadnę.
Może nawet wspólnie będziemy coś pisać...
Tak sobie fantazjuję, ciebie chcąc zarazić
do lotu między chmury, latawce kołysać...
Nie bój się marzyć!
I nie bój się wzdychać.
© Elżbieta Żukrowska 4.09.2014.
Fot. z internetu
środa, 3 września 2014
712//14. Wiersze z serduszkiem - 20 - JESTEŚ MOIM ŚWIATEM
Wiersze z serduszkiem - 20
JESTEŚ MOIM ŚWIATEM
Pamiętam fular fioletowy w groszki
i ślady łez (moich?) na białej koszuli,
twe wargi drżały wzruszająco czule,
gdy cicho szeptałeś słowa o miłości.
Godzina cudna! Bogata wzruszeniem!
Z emocji co chwila przymykałam oczy,
zdawało się, że serce chce zaraz wyskoczyć
w motylim trzepocie za tęczy cieniem.
Nic nie było ważne tylko twa obecność,
czy noc, czy południe - wcale bez znaczenia!
Bez ciebie ziemia już nie wiruje,
groźne mkną chmury przez wszystkie sklepienia.
© Elżbieta Żukrowska 3.09.2014.
Fot. z internetu
Godzina cudna! Bogata wzruszeniem!
Z emocji co chwila przymykałam oczy,
zdawało się, że serce chce zaraz wyskoczyć
w motylim trzepocie za tęczy cieniem.
Nic nie było ważne tylko twa obecność,
czy noc, czy południe - wcale bez znaczenia!
Bez ciebie ziemia już nie wiruje,
groźne mkną chmury przez wszystkie sklepienia.
© Elżbieta Żukrowska 3.09.2014.
Fot. z internetu
711//14. Wiersze z serduszkiem - 19 - COŚ ZOSTAŁO?
Wiersze z serduszkiem - 19
COŚ ZOSTAŁO?
Coś zostało... Coś odeszło...
Jeszcze kilka kopert trzymam,
bo coś ciągle we mnie mieszka...
Już nie mówię, że to miłość.
Sen miłosny? Ślad, wspomnienie...?
I tęsknota... Jest... Maleńka...
Za ostatnim twoim cieniem,
takim kruchym, jak muszelka...
Za ostatnim oczu błyskiem,
za uśmiechem, wspólnym chlebem...
A wiatr biegnie pustym rżyskiem,
ze mnie śmieje się pod niebem...
© Elżbieta Żukrowska 3.09.2014.
Fot. z internetu - Grupa Turystyczna Roztocze
710//14. ULEGAJĄC CIĄGŁYM ZMIANOM
ULEGAJĄC CIĄGŁYM ZMIANOM
Lato zostało wewnątrz ciebie
- nie godzisz się na chłodne serce,
jeszcze masz miły uśmiech dla mnie
i ciągle ciepłe, czułe ręce.
Jeszcze opowieść miłą snujesz,
o tym, co dawno się prześniło...
Ale i gwiazdy liczyć umiesz,
więc marzyć zechciej... całkiem miło...
Odrzuć smuteczków zasób zbyt duży,
przecież ci zima nie jest straszna!
Nawet gdy czas się nieco dłuży,
po zimie będzie wiosna jasna.
Wprawdzie to nie są odkrywcze słowa,
świty rumienią się od zawsze,
jednak jakoś mniej boli głowa,
gdy w perspektywie jest wiosenna jasność...
© Elżbieta Żukrowska 3.09.2014.
Fot. z internetu
wtorek, 2 września 2014
709//14. KONIEC PIOSENKI...
KONIEC PIOSENKI...
Ty jesteś z mojej piosenki
Znasz każdy dźwięk... każdą nutę...
Zaśpiewasz albo zatańczysz
już nie pozwolisz na smutek
Będziesz uwodził jak młodzik
bo serce masz wciąż gorące
więc tak aż do tchu utraty
będziesz już tańczył na łące...
Aż słońce powie że koniec
minęła pora motyli...
może się z lekka zachmurzysz
lecz i tak będziesz miły...
Tańcz śpiewaj serce raduj
rozkołysz dzwonki maleńkie
przecież już lato dobiega
przecież już koniec piosenki...
© Elżbieta Żukrowska 2.09.2014.
Fot. z internetu
708//14. PODAJ MI...
PODAJ MI...
- dedykowany Olesi Biegańskiej
Dziś poprowadzę twą rękę z pędzelkiem,
może nauczę malowania i czytania duszą...
Niech tylko równy oddech... a świat już nie kusi...
Od dziś dla światów TY masz być pokusą.
Żaden ze mnie fachowiec, ale jedno powiem:
to, co widzą oczy - nie zawsze jest ważne.
Ty otwórz się na ukryte, innym daj zobaczyć...
po jakich szczytach chodzisz - i to jak odważne!
Pokaż w wierszu jak pachnie łubin albo piołun,
gdzie wytyczyłaś granicę dla błędów!
Ten świat i tak za bardzo teraz się upodlił,
więc dźwigaj wszystko w górę, choć w dół toczy pędem.
Zapomnij narzekania, wszystkich smutnych wpływów,
masz na skrzypeczkach zagrać triumfalnie!
Być jak koń w galopie - bardzo urodziwy!
Niech posypią się brawa, niech w sercach iskrzy
uniesienie tak wielkie, aż niewytłumaczalne!
© Elżbieta Żukrowska 2.09.2014.
Fot.z internetu
707//14. Wiersze z serduszkiem - 18 - NIE GODZĘ SIĘ
Wiersze z serduszkiem - 18
NIE GODZĘ SIĘ
Nie godzę się na przegrany dzień, na stracony czas i pustkę w życiu!
Nie będzie bezruchu i tępego przyglądania ścianom.
Ani rozsypanego wszędzie bałaganu myśli
- dam radę tym wszystkim (i innym) wyzwaniom.
Na mojej drodze jest wielu przyjaciół,
ogrody dla wielkich miłości niech będą,
dla jesiennych wrzosów - uroda i zapach,
a w górze - srebrzysty lot białych gołębi!
W mym otoczeniu ludzie z życzliwością,
gościnnie ustawione kubki dobrej kawy,
szmer rozmów, uśmiechy i krople tkliwości...
A wszystkim dziś życzę udanej zabawy...
© Elżbieta Żukrowska 2.09.2014.
Fot. z internetu
706//14. TWÓJ CZAS
TWÓJ CZAS
Czas? Nie martw się czasem!
Był, jest, zawsze będzie...
Raczej o siebie. Co tam masz...? W zapasie.
Czy do końca wystarczy ci przędzy?
... Tych dobrych myśli
i pogodnych marzeń,
ciepłych słów w życzenia
lub w wiersze zebranych...
To twoje zmartwienie - by nie być jak każdy.
I nie chodzić - lecz płynąć nad ziemią!
© Elżbieta Żukrowska 2.09.2014.
Fot. z internetu
poniedziałek, 1 września 2014
705//14. NIEMODNE - STARE...
NIEMODNE - STARE...
Runął dom... i już po wszystkim.... Nikt lat nie liczy.
Tyle uwagi dla odchodzącej w zapomnienie kamienicy?
Jest jakaś fotka... detal niewielki,
już niepotrzebny nikomu... a dalej krzyczy...
Kawałek gzymsu, zawias, co był za drzwiami...
I już po wszystkim...
tylko buldożer warczy i pluje gorąco spalinami...
Później ktoś inny szybko uprząta rumowisko
- w trawnik zamieni, bo ma być pięknie, równo, czysto...
Lub dla odmiany jakaś budowla nowa tu stanie,
może biurowiec albo dom taki... na handlowanie...
I tylko dawny mieszkaniec z łezka na ławce siada,
zdjęcia w starym albumie sprawdził uważnie,
bo przecież z prawej była huśtawka i cień platana,
a teraz róże, obok hortensje, ktoś posadził...
Wszystko się zmienia i odpływają starzy ludzie.
Są niepotrzebni i nieprzydatni, jak stare domy.
Dla kogoś brzydkie, niewygodne, energochłonne...
Niemodne, krzywe... wyrzucić, zniszczyć, po co to komu...?
© Elżbieta Żukrowska 1.09.2014.
Fot. z internetu
704//14. JESIENNE, ZMĘCZONE SŁOŃCE
JESIENNE, ZMĘCZONE SŁOŃCE
Słońce nie chce spijać rosy z mokrych liści,
nie zapala płatków tych ostatnich kwiatów,
bo samo zmęczone, chciałoby coś przyśnić...
Wszak było gorące przez wiosnę i lato!
Teraz z umęczenia o zachodzie płonie,
jest jak wielka dynia, słodka pomarańcza!
Czasem z lekka mgłami głowę swą osłoni
i zasypia w morzu, tam, gdzie gwiazdy tańczą...
Z rana - wciąż zmęczone - rzuci garstkę blasków
między szczawie, osty - by szybciej zrudziały,
brakuje mu siły dla ogródka astrów,
by grzane słońcem znowu rozkwitały...
Jeśli sama prześlesz mu uśmiech przepiękny,
taki, że cię teraz bez trudu rozpozna
- w kryształowym lustrze (jest ramką ujęte)
- wdzięczne twarz twą młodą na zawsze zatrzyma...
© Elżbieta Żukrowska 1.09.2014.
Fot. z internetu
703//14. GDYBYŚ POZWOLIŁ
GDYBYŚ POZWOLIŁ
Gdybyś pozwolił na trzy pieszczoty...
Gdybyś... I nie zapytał, co dalej, co potem...
Może bym tylko dotknęła cię wzrokiem...
Albo opuszkami palców po skroni, po czole
albo ustami... Jak wolisz?
Gdybyś pozwolił...
Gdybyś... marzeniom falą ruszyć...
Wraz z wiatrem wsunąć się między włosy
albo ustami twe wargi rozchylać
albo spojrzeniem najgoręcej kusić
- i niechaj oddech z przejęcia zamiera...!
Gdybyś pozwolił...
Gdybyś... otworzył oczy na niepoznane...
Może zwyczajnie ujęłabym cię pod ramię
i poszlibyśmy drogą między świerki,
jak dwoje prawie zakochanych...
© Elżbieta Żukrowska 1.09.2014.
Fot. z internetu
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)





































.jpg)








