sobota, 26 września 2015
NOCNE SZEPTY
Nocne szepty
Całuj mnie, całuj - kiedy ujmiesz w dłonie!
Oplataj fantazją, naznacz czułym słowem.
Roztocz uroki dojrzałej miłości,
a może nawet troszeczkę zaszalej!
Kochaj najmocniej, uwódź i porywaj,
światem bądź całym w tym tańcu przedwiecznym,
siły miłości jak żagla używaj,
razem do przystani wpłyńmy bezpiecznej.
Skrzydła nam przypnij w drodze do rozkoszy,
bym zapomniała i swego imienia,
albo w zjednoczeniu, jak amorek bosy,
radośnie bezwstydna była bez zdumienia.
© Elżbieta Żukrowska 26.09.2015.
Fot. z internetu
JESIENNY RÓG OBFITOŚCI
Jesienny róg obfitości
Jabłka granatów, czy kiście winogron?
Co skusi bardziej - smak, a może zapach?
Choć w jednym miejscu wszystko ułożone -
każde ma inną wartość na witamin mapach.
Złocisty melon czy lekka szorstkość kiwi?
Zapach pomarańczy lub miękkość banana?
A ciebie pewnie żaden smak nie zdziwi,
ananas, gruszka smakuje od rana.
Orzech kokosowy... I tu jest ta trudność!
Nie każdy go otworzy, by się cieszyć smakiem.
Na szczęście wybór duży owoców i warzyw,
kolorów i kształtów z miłym aromatem.
© Elżbieta Żukrowska 26.09.2015.
Fot. z internetu
I NIE MÓW, ŻE TO TYLKO SŁOWA!
I nie mów, że to tylko słowa!
Patrzę na twoje zdjęcia niczym po raz pierwszy,
jakbym twoją twarz cudną zobaczył dla wierszy!
I już w głowie muzyka słów płynie z zapałem,
zwieńczona majestatycznym podniebnym finałem!
Choć słowa są te same, znane, powtarzane -
nie znajduje piękniejszych nad te wyśpiewane:
kocham, uwielbiam, tęsknię i całuję.
Dla ciebie żyję!
Tobą się zachwycam!
Duszą ogarniam!
Bez końca miłuję!
Chcesz mi zniknąć w miłosnej historii odmętach,
gdy uczuć garść zamykam najpiękniej w piosenkach.
Nie pozwalam ci odejść w zaprzeszłość przyziemną,
bo to ze mną być musisz i szybować ze mną!
Ożywiam, przywołuje - stajesz się od nowa!
I jesteś wciąż najpierwsza, radośnie gotowa!
O brzasku już ci szepczę najcudniejsze słowa,
wybacz, że wciąż te same, lecz jakbym całował
- kocham, uwielbiam, zdobywam, kosztuję!
Dla ciebie żyję!
Tobą się zachwycam!
Duszą ogarniam!
Bez końca miłuję!
Jeśli przypadkiem spisałem to co wczoraj było,
odkryję także, jak cię dla mnie odmieniło.
Dlaczego nosisz wianek z samej jarzębiny
i wierzysz, że minione łatwo zapomnimy.
Wcale nie jest przypadkiem fakt, że piszę wiersze.
Dla ciebie wciąż znajduję słowa najpiękniejsze
i składam wszystkie tobie do kolan z wyznaniem,
że jesteś ponad wszystko, skoroś mym kochaniem.
I jeszcze w uniesieniu całą cię całuję...!
Cieplejszych zwrotów w sobie nie znajduję
- kocham, uwielbiam, doceniam, szanuję!
Dla ciebie żyję!
Tobą się zachwycam!
Duszą ogarniam!
Bez końca miłuję!
Kiedy ciemność na chwilę zasłoni złe światy,
wtedy łyk odpoczynku i nutki ballady.
A ty garniesz się do mnie i do mnie przytulasz,
jesteś bez reszty moja, nadzwyczajnie czuła!
Powstają nowe rymy, jasne słowa, dźwięki,
którymi opowiadam już odkryte wdzięki.
Nie pozwolę uczuciom odejść w zapomnienie,
godziny z tobą dla mnie są właśnie jak mgnienie.
Zaledwie odejdziesz na bok na niewielką chwilę,
a plącze wersy, nawet własne słowa mylę!
Jednak - na szczęście - sedno zostaje bez zmiany:
kocham, uwielbiam i chcę być kochany!
Dla ciebie żyję!
Tobą się zachwycam!
Z duszą upojoną
- bo zawsze oddany!
© Elżbieta Żukrowska 26.09.2015.
Fot. z internetu
środa, 23 września 2015
SERCE
Serce
To serce nie zna czarnej nienawiści,
choć niezbyt wielkie - miłość daje, bierze.
Nie ważna pora, obręczy zaciski,
bardziej się liczą szeptane pacierze.
To serce z dala chce od nienawiści!
Skłonne iść w stronę, gdzie ziarna spokoju.
Gdy w zimnej wodzie stoją przęsła mostu
- serce gorące, chce uczuć przyboju.
Serce chce poczuć nowe uniesienia,
rozsypać wokół swoje złote iskry.
Niech inni czują, że się już nie zmienia,
dobrą miłością obejmuje wszystkich.
© Elżbieta Żukrowska 23.09.2015.
Fot. z internetu
niedziela, 20 września 2015
JESIENNE NOCE I DNIE
Jesienne noce i dnie
O, już spadają liście z drzew, kasztany wyzbierane,
ostatnich ptaków słychać śpiew, odlecą dziś nad ranem.
Astry smutnieją z dnia na dzień, wiatr szarpie ich płateczki,
z hukiem się toczy Wielki Wóz i smutne są gwiazdeczki.
To jesień się tak w szpary pcha, w mgłach moczy zimne palce,
wiatr przemęczony chmury gna, nie skory jest do walca.
A na kamiennych płytach trzech, które przed krzyżem leżą,
przysiadł samotnie wielki pies - czy też szepcze pacierze?
Gdzieś na rozstajach wiejskich dróg ktoś kierunki obiera:
nie wie, gdzie jechać - tu, czy tu, czy czeka go kariera.
Wiejskie pielesze, mały świat i byt taki zwyczajny...
W głowie zaś pełno marzeń jest, wystarczy nie być chwiejnym.
© Elżbieta Żukrowska 20.09.2015.
Fot. Włodzimierz Stąsiek
NA GRANI
Na grani
- inspirowany fotografią
Andrzeja Kosiby
Gdzie postrzępione zęby szczytów
chmury miłośnie, czule tulą -
człowiek, zaledwie mała iskra,
chce swoją miłość mówić górom.
I kiedy siądzie przy ognisku
(a wierna brać jego zagrzewa)
jak dawny skald poskłada pieśni
i górom czule je wyśpiewa.
Będzie w nich chwalił trudne szlaki,
widoki innym niepojęte,
żleby i turnie, strome ściany
- najprościej opowiadał piękno.
© Elżbieta Żukrowska 20.09.2015.
Fot. Andrzej Kosiba
REFLEKSJE PRZY KAWIE W NIEDZIELNY PORANEK
Refleksje przy kawie w niedzielny poranek
- z inspiracji zdjęciami Adama Mondzelewskiego
Bywa, że kapnie łezką słoną, że życie wciąż z oporem płynie,
szczęście schowało się raniutko, może utknęło gdzieś w dolinie...
Zdaje się - za mną to co ważne, zostały wspomnień jasne szlaki,
łąki niebiesko-karminowe, gdy obok siebie chabry, maki.
Do zdjęć dodaję przemyślenia, kwilenie ptaka i psie oczy,
a zimą falowanie zorzy, gdy malachitem świat otoczy.
To wszystko razem tworzy klimat, któremu odejść nie pozwalam
- niezaprzeczalnie: to świat złudzeń, a od realiów się oddalam.
Mięciutki kocyk, ciepłe kapcie, książka, herbata, okulary,
jeszcze różaniec, modlitewnik, wiara, że może być wspaniale.
Gdzieś w roziskrzonych słońcem szybach, albo i w świecy migotaniu,
umiem rozpoznać cień nadziei - nie pora myśleć o rozstaniu.
Zatem następne wschody słońca, sieć zwykłych trosk o chleb powszedni,
powrót do nizin z marzeń szczytów. I do przyjaciół oraz krewnych.
Wspomnienia - owszem - w wolnej chwili, szczególnie drogie główki dzieci
- lecz to dorośli już panowie! Za szybko czas - przez palce - leci...
© Elżbieta Żukrowska 20.09.2015.
Fot. Adam Mondzelewski
Fot. Adam Mondzelewski
Etykiety:
refleksyjny,
religijne,
tomik 4
czwartek, 17 września 2015
KARNAWAŁ WŚRÓD MASEK
Karnawał wśród masek
(z cyklu "Wszystko jest iluzją")
Strojni, ciekawi, odmienieni maskami,
wśród barwnego tłumu,
oczarowani i podnieceni
tańcem, winem, chwilą
- tak inną od codzienności,
szukamy siebie
w szalonym karnawale,
w gondolach i na moście Rialto,
wśród całujących się par.
Sztuczne ognie zapowiadają
nastanie nowego,
szampan pieni się jasnym strumieniem.
Dotykam cię,
wsuwam rękę pod ramię
- nie zgub się - mówisz wprost do ucha,
gdy już wiruje w mej głowie
radość z twojej bliskości.
© Elżbieta Żukrowska 17.09.2015.
Fot. z internetu
środa, 16 września 2015
BYĆ MOŻE...
Być może...
Popołudniami milknę zmęczona,
już nie wykrzyczę ran, bólu, nędzy
i tak krępuję duszę zmartwiałą
na zimnych grudach, bez miękkiej przędzy.
Wśród pospolitych słów o miłości,
żebrania uczuć pośrodku głuszy,
teraz już tylko popiołem moszczę
ten skrawek ziemi, na który wrócisz.
Lecz... czy aby wrócisz? To rzecz wątpliwa.
Po szarpaninie, dąsach i gniewach...
Może ty w inny świat już wypływasz,
a do mnie mówisz, że to dla chleba...
© Elżbieta Żukrowska 16.09.2015.
Fot. własne
WE DWOJE
We dwoje
Pora na miłość? Otwórz siebie.
Być może to jest dla nas szansa.
Może wystarczy podać ręce,
szczerym spojrzeniem w głąb zapraszać.
Spacer, gdy ptaki już kołują,
wracają w gniazd swoich pielesze,
słońca promienie zaś próbują
ciemne grzebienie lasu czesać.
W cudowne dni złotej jesieni,
gdy dymy z ognisk tuż nad ziemią,
my dalej razem nieodmiennie,
bo teraz tutaj mamy niebo.
© Elżbieta Żukrowska 16.09.2015.
Fot. internetu
wtorek, 15 września 2015
OD PALUSZKÓW PO KOŃCE WŁOSÓW
Od paluszków po końce włosów
Jesteś moją kołysanką wciąż niewyśpiewaną
i tęsknotą wędrującą przez snów zawiłości;
drzewem, pod którym najmilszy cień upalnym latem,
gwiazdą, która odniesieniem i smugą jasności.
Jesteś niedościgłym pięknem, do którego wzdycham
i staram się, by wciąż nowe szczegóły odkrywać.
Uroczym natchnieniem, które często mnie porywa,
bym z głębi siebie o gorących uczuciach śpiewał.
© Elżbieta Żukrowska 15.09.2015.
Fot. z internetu
poniedziałek, 14 września 2015
JESIENNE OCZAROWANIA
Jesienne oczarowania
Już tataraki cierpko pachną,
woda się marszczy srebrną łuską...
Gwiazdy nad nami, pod stopami...
Nostalgia płynie do nas łódką...
Oczarowanie jesień niesie,
mgłami otula jak dziewczyna,
pochód zaczyna ciepły wrzesień,
w korale stroi jarzębina.
Kiści winogron przepych słodki,
granatem kuszą wielkie śliwy,
z kasztanów powstają maskotki,
świat czerwienieje urodziwy!
Jesień chce, by jej pamiętano
szczodrość, bogactwo i urodę.
A jak najszybciej zapomniano
wszystkie ulewy, złą pogodę.
© Elżbieta Żukrowska 9.09.2015.
Fot. z internetu
niedziela, 13 września 2015
SZUKANIE CIEPŁA
Szukanie ciepła
Obudzona jesienią, gdy skostniałe ciało
stara się ogrzać w pachnących ogniskach,
gdy w dymach odnajduje - choć niezwykle mało -
tańczących słów-wspomnień w melancholii liściach...
Ścielą się wraz z dymem, gdy wiatr dmuchnie silniej,
gdy w nagich konarach huśta się niemile,
szarpiąc każdą gałązkę - już ich nie ożywi,
na pośmiewisko wygwiżdże złośliwie!
Czerwonym smutkiem zachód rozświetli skraj nieba.
Chętnie omami oczy ostatnią pożogą.
Ale to jesień. Jej deszczy potrzeba,
choć ludzie chcą słoneczną podróżować drogą.
Rytm serca to dwutakt spragniony bliskości.
Dusza w zapamiętaniu chyli się ku drugiej!
Z westchnień i spojrzeń czerpie drobimy radości
i zaprasza - by dalej już podążać wspólnie.
Zimną rosą skropione resztki zieloności,
krople na gałęziach są niczym diamenty.
Dusze już utulone - nie strach samotności.
Gdy razem - to każde zwyciężą odmęty.
© Elżbieta Żukrowska 13.09.2015.
Fot. Ania Garden
PANIE MÓJ!
Panie mój!
Zakończ już moją drogę ślepca.
Niech czystym sercem
czytam Twoje słowa,
znajduję znaki dla mnie przeznaczone.
Uczyń mnie
otwartym na Ciebie dzieckiem,
które niczego nie musi
ogarniać własnym rozumem,
a z ufnością powtórzy
- To jest mój Pan,
Jego kocham,
dla Jego miłości żyję.
Amen.
© Elżbieta Żukrowska 13.09.2015.
Fot. Adam Mondzelewski - cerkiew w Wlko Trnovo.
piątek, 11 września 2015
MOŻE KIEDYŚ
Może kiedyś
Może jeszcze kiedyś ktoś
wierszem szepnie - moją bądź,
a rozwiane wiatrem włosy
szept jak żagle uszom wzniosą...
Gdy do niespokojnych dłoni
tamta głowa się pochyli,
może Dobra Wróżka skłoniswoją różdżkę w dobrej chwili...
I choć wiatr jesienny w sadzie
strąca jabłka, śliwki zrywa,
jestem blisko na tym wietrze,
a gdy z tobą - to szczęśliwa!
© Elżbieta Żukrowska 11.09.2015.
Fot. krzewy.net.pl
środa, 9 września 2015
... BO TO JUŻ WRZESIEŃ
... bo to już wrzesień
Czas już na świty mgłami wysłane,
klangor żurawi z nieba się niesie,
lato tak łatwo idzie w niepamięć
- bo to już wrzesień.
Dzień się wyraźnie jesiennie skrócił,
grzybiarze raźno krążą po lesie,
wiatr dla zabawy kasztany rzucił
- bo to już wrzesień.
Nostalgią płonną dorodne wrzosy,
gamą kolorów szczyci się jesień,
ogródki jarzą się aż astrami
- bo to już wrzesień.
© Elżbieta Żukrowska 5.09.2015.
Fot. wymarzony ogród.pl
wtorek, 8 września 2015
NA SZKLE NIENAMALOWANE...
Na szkle nienamalowane...
Wiatr w oczy jednym.
Innym szampana bąbelki ulotne.
Którędy rozdział światów wyznaczony?
Nie każdemu dane bawić się rozkosznie
bez marzeń i nadziei zwiększonej stokrotnie!
Są piękne, aksamitne wieczory,
oczy roziskrzone miłosnym wezwaniem...
A dla innych zostają ciche słowa skargi...
Lecz czy rzeczywiście warto je szeptać
chwilę przed... skonaniem?
© Elżbieta Żukrowska 8. września 2015.
Fot. Adem Karaduman
DUMANIE NAD FILIŻANKĄ KAWY...
Dumanie nad filiżanką kawy....
Piję wieczorną smutną kawę...
Smutną, bo dziś się nic nie zdarzy.
Los wyczerpał nieprzewidziane,
pozostał tylko światem marzeń...
Już palą się wiśniowe świece,
gdzieś tam za domem miauczy kot.
Myślami więc daleko lecę,
strach, by nie trafić kulą w płot...
Na jutro kawa ma być słodka!
I wyraźne plany właśnie mam:
zatrzymać zegar na czas spotkań.
A ty? Nie wypij czasem kawy sam!
© Elżbieta Żukrowska 8.09.2015.
Fot. Rozystronka
poniedziałek, 7 września 2015
ZACZAROWANI
Zaczarowani
Tańcz mnie jeszcze, ciągle tańcz!
Światło dnia, czy świece nocy,
gwiazd poświata w nas!
Tańcz! - Póki dla nas czas!
Póki jeszcze czas...
Niech muzyka przez nas płynie
i odmierza sny pogodne,
niech nasącza marzeniami
jakie nie są dla nas co dnia.
Jakie nie są co dnia!
Zanurzona w taniec, w dźwięki,
nie pozwolę snów zrujnować,
i wibrują twoje słowa,
które wplatasz wciąż od nowa,
szeptem w pocałunek miękki...
© Elżbieta Żukrowska 7.09.2015.
Fot. Art.GraphiK
niedziela, 6 września 2015
OD TĘSKNOTY DO DEPRESJI
Od tęsknoty do depresji
Tęsknoty jak żagielki w dali sobie płyną,
lecz jeden się zabłąkał... i mnie nie ominął...
Za nim przybyły inne, jak pszczoły do miodu.
Uwiły zgrabne gniazdo, ruszyły do przodu!
Zajęły wszystkie myśli i spętały wolę
- a jakże wielki smutek usiadł na mym czole!
Strapienie na grzbiet szybko się wdrapało,
ciężarem troska legła i przygniotła ciało!
Tęsknot coraz więcej... Smutek jak pierzyna!
Tylko grzać nie umie, do dołu przygina...
Czyli już w świat depresji zostaję porwana!
Przez maleńką tęsknotę, co wpadła tu z rana....
© Elżbieta Żukrowska 6.09.2015.
Fot. www.jeziorak.wojtuś.pl
Strapienie na grzbiet szybko się wdrapało,
ciężarem troska legła i przygniotła ciało!
Tęsknot coraz więcej... Smutek jak pierzyna!
Tylko grzać nie umie, do dołu przygina...
Czyli już w świat depresji zostaję porwana!
Przez maleńką tęsknotę, co wpadła tu z rana....
© Elżbieta Żukrowska 6.09.2015.
Fot. www.jeziorak.wojtuś.pl
JESIENNY WEEKEND
Jesienny weekend
Właśnie taki, deszczem płynący,
z parasolami. I wiatrem drżący...
Nikt nie przytulił, nie wziął pod ramię...
Nie szepnął czule "Witaj, Kochanie".
Spacer samotny, smutkiem owiany,
starą alejką wśród zakochanych.
Bo oni zawsze, nawet gdy pada,
jedno drugiemu do uszka gada.
Tulą się słodko, to zajrzą w oczy,
głowa do głowy, niech myśl się toczy
spowita marzeń tęczowym tiulem...
Lecz ja samotna,... Ja tak nie umiem...
© Elżbieta Żukrowska 6.09.2015.
Obraz *Albini Leblanc*
WYŚMIEWAJĄC, IRONIZUJĄC
Wyśmiewając, ironizując
Jasnego ranka, późnego wieczora,
płyną do nieba te same słowa.
A ktoś, kto modlić nie umie się wcale
jeszcze wyśmiewa, że wciąż płyną żale.
Te same. Nudne. Jednostajne takie.
Piękna nie widzi, ni nuty nadziei,
którą modlitwa wierzącym przynosi
- a kpiny robi, sam o nic nie prosi.
Lecz może w sercu tajemnicę chowa,
żal, że nadzieja nie była mu dana.
Z zazdrością patrzy, gdy wierni od nowa
modląc się - z pokorą zginają kolana!
Nie patrząc żartów, ironii, szyderstwa
wciąż powtarzają w różańcu modlitwy,
także w litaniach, których nikt nie zmienia
- choć dla niewierzących to puste relikty.
© Elżbieta Zukrowska 5.09.2015.
Fot. z internetu
TRAGICZNIE I GORZKO
Tragicznie i gorzko!
W harfę się wsłuchaj, co z zakątków duszy
wywodzi melodię bogatą nadzieją.
I śpiewa dnia każdego. I zapory kruszy.
A ludzkie serca niech purpurowieją!
Bo gdy sczerniałe od krwi gorzkiej, czarnej
- smutki w nich wzrastają posiane najgęściej!
Dużo światła trzeba i prawdy wyraźnej,
by nie skłoniło się czasem ku zemście...
W rogi nikt nie dmie, nie szumią proporce,
tu czarnym mętem wylewa się rzeka.
Kamienie w dłoniach miast chleba widoczne,
a choć spragniony - nikt wody nie czeka.
Już groza ciągnie, widzisz porównania,
to męskie ramie prawa nie szanuje.
Zamęt wciąż wzrasta i gwiazdy ogarnia,
a żadna nacja ulgi dziś nie czuje!
© Elżbieta Żukrowska 6.09.2015
Fot. z internetu
Etykiety:
refleksyjny,
wiersze specjalne
sobota, 5 września 2015
RAZEM PRZEZ ŻYCIE
Razem przez życie
Z tobą być zawsze, szeptać o w c z o r a j,
dalekie j u t r o ogarnąć w ciszy...
I morza słuchać, ono też szepcze,
kołysze serca, nie mąci myśli...
A jeśli razem po mokrym pisaku
prosto we wschody słońca podążać,
rozsypać westchnień iskrzące blaski,
a może nowe nadzieje wiązać...
To życia urok, bogactwo, krasa!
Z rozmysłem pić je, jak nektar z czary!
Czy można przy tym rozum zatracać?
Czy może stać się nazbyt figlarnym?
To bycie z tobą jest tutaj sednem,
czas połączony jak wino poi.
Nawet co trudne - lżej, kiedy wspólnie
i każda rana wtedy się goi.
© Elżbieta Żukrowska 5.09.2015
Fot. z internetu
A jeśli razem po mokrym pisaku
prosto we wschody słońca podążać,
rozsypać westchnień iskrzące blaski,
a może nowe nadzieje wiązać...
To życia urok, bogactwo, krasa!
Z rozmysłem pić je, jak nektar z czary!
Czy można przy tym rozum zatracać?
Czy może stać się nazbyt figlarnym?
To bycie z tobą jest tutaj sednem,
czas połączony jak wino poi.
Nawet co trudne - lżej, kiedy wspólnie
i każda rana wtedy się goi.
© Elżbieta Żukrowska 5.09.2015
Fot. z internetu
... BO WARTO KOCHAĆ!
... bo warto kochać!
Miłość rzeką wciąż w pobliżu płynie.
Ile z niej dla siebie dziś możesz zaczerpnąć?
Jeśli tylko tyle co pomieszczą dłonie
- to już dużo i możesz szczęśliwy odetchnąć.
Opasany tęsknotą jak szerokim pasem,
podążasz traktem, gdzie zbójcy grasują.
Nie pozwól wyrwać tej garści uczucia,
bez niego twe plany całkiem się zrujnują!
Może nie warto szukać już po świecie
następnych skarbów, czy lepszej pogody.
Dobrze mieć własny kawałeczek nieba
obok kochaną przecudnej urody...
© Elżbieta Żukrowska 5.09.2015.
Fot. z internetu
czwartek, 3 września 2015
CIĄGLE POTRAFISZ...
Ciągle potrafisz...
Ciągle masz bujną wyobraźnię
Nic, że pożółkły fotografie,
na innych kolor jest wyblakły,
gdy zamkniesz oczy - są wyraźne,
po dawnych śladach iść potrafisz.
Tu wspomnisz góry, tam ognisko,
a czasem zajrzysz w piwne oczy
(dalej pamiętasz - oczy-migdały,
kształt i blask ciebie zauroczył).
Jeziora były z krzykiem mewy,
z łopotem żagli gdy świt wstawał.
Nie chciałeś wtedy życia dzielić,
ale beztrosko je rozdawać!
Pozamykałeś dawne sprawy.
Wolność zmieniłeś na zasady.
Szybko wyzbyłeś się obawy,
że sobie w świecie nie dasz rady.
Kolejny raz opadły liście,
kwiczoły wpadły w jarzębinę,
ty... po staremu dalej marzysz,
chociaż przy boku masz dziewczynę...
© Elżbieta Zukrowska 02.09.2015.
Fot. Rozystronka
Ciągle masz bujną wyobraźnię
i umiesz patrzeć głębiej, duszą.
To co dalekie jest wyraźne,
zaledwie lekko dotkniesz myślą ...
Nic, że pożółkły fotografie,
na innych kolor jest wyblakły,
gdy zamkniesz oczy - są wyraźne,
po dawnych śladach iść potrafisz.
Tu wspomnisz góry, tam ognisko,
a czasem zajrzysz w piwne oczy
(dalej pamiętasz - oczy-migdały,
kształt i blask ciebie zauroczył).
Jeziora były z krzykiem mewy,
z łopotem żagli gdy świt wstawał.
Nie chciałeś wtedy życia dzielić,
ale beztrosko je rozdawać!
Pozamykałeś dawne sprawy.
Wolność zmieniłeś na zasady.
Szybko wyzbyłeś się obawy,
że sobie w świecie nie dasz rady.
Kolejny raz opadły liście,
kwiczoły wpadły w jarzębinę,
ty... po staremu dalej marzysz,
chociaż przy boku masz dziewczynę...
© Elżbieta Zukrowska 02.09.2015.
Fot. Rozystronka
środa, 2 września 2015
JESIENNE ZNAKI
Jesienne znaki
Mgły płyną nocą - jesień chce wkroczyć.
Już splata z liści barwny warkoczyk.
Snuje się dymem w sennych ogrodach
i jabłkiem kusi jak Ewa młoda...
Mgły powracają, by zimną nocą
nasączać ziemię swoją wilgocią,
a później ścięte przedwczesnym chłodem
szronem podniosą roślin urodę.
Stężałe liście w uścisku lodu,
od zawsze boją się tego chłodu.
Lecz skrzą się dumnie, prawie radośnie,
bo zaczynają marzyć o wiośnie...
© Elżbieta Żukrowska 2.09.2015.
Fot. z www.roślinki.net
CZAS KASZTANÓW
Czas kasztanów
Jesień, już jesień... I liść smutku
pod stopą często zaszeleści...
I wyśpiewuje zamiast ptaków,
Z oczarowaniem wodzić okiem
A wiatr swawolny (zawsze, wciąż!)
w szczelinach gwiżdże stare pieśni.
I wyśpiewuje zamiast ptaków,
które już wysłał w ciepłe kraje,
jesienny song, zawsze jednaki,
nam tylko zachwyt pozostaje!
Z oczarowaniem wodzić okiem
po barw wybuchu wręcz szalonym,
zamyślić się nad łanem wrzosów
i być jesienią upojonym...
© Elżbieta Żukrowska 2.09.2015.
Fot. z internetu
wtorek, 1 września 2015
NIE DA SIĘ ZAPOMNIEĆ...
Nie da się zapomnieć...
Bo ona ciągle jest w nas
- melodia naszego życia -
plusk deszczu, wiatru szum,
i ptak co wygląda z ukrycia...
I ty, i ja... i uśmiech
zalotny, troszkę nieśmiały...
I nasz kolorowy świat,
dziś ociupinkę za mały...
© Elżbieta Żukrowska 1.09.2015.
Fot. z internetu
© Elżbieta Żukrowska 1.09.2015.
Fot. z internetu
SŁOŃCE W ZENICIE
Słońce w zenicie
Już jest zamglone, wyblakły cienie, na horyzoncie burza się miota!
Kochany - nie mów do widzenia! Przecież w nas drzemie dalej ochota!
Na nowe lato, wiaterek z pląsach oraz czerwone, słodkie maliny!
Chyba... że już uchodzisz, biegniesz na przełaj do swej dziewczyny!
© Elżbieta Żukrowska 1.09.2015.
Fot.z internetu
KWIATY I PRAGNIENIA
Kwiaty i pragnienia
Wciąż są tęsknoty niezaspokojone,
choć usta chętne, do szeptu złożone.
Serce rytm gubi, z duszy ledwie strzępy.
Bycie oddzielnie jakby niepojęte.
Tam kwiaty w wazonie w woniach cichych płoną ,
mówią znaczniej więcej, a może się bronią...
Tylko suche liście, które drżą przy wietrze
skupiają uwagę nieśmiałym szelestem...
Niech kwiatów mowa będzie ci pomocą,
czerwone cynie z nadzieją jednoczą.
A przy tej jednej, plamką wyróżnionej,
powiesz wyraźnie, że pragniesz jak one:
słońca - by w dłonie brać ciepłe promienie,
sycić się nimi, grzbiet w cieple wyginać.
A myśli w wachlarz układać przemiennie
i dalej planować - nie tylko wspominać.
Nie tylko wspominać...
© Elżbieta Żukrowska 28.08.2015.
Fot. "Zielony Świat"
SŁONECZNYM RANKIEM
Słonecznym rankiem
Słońce z mgieł się wyłania świeże i pogodne,
niesie ludziom zapowiedź dnia uśmiechniętego.
Mgły z różowych w złociste zamienia pochodnie
i skraca wszystkie cienie, aż do najmniejszego.
Już prężnym mostem brzegi podają swe dłonie,
na wyższych piętrach płoną okna ciepłym kolorem,
rzeką maleńkie żagielki - nadzieje spełnione -
odpłyną już, by spotkać się później, wieczorem...
© Elżbieta Żukrowska 1.09.2015
obraz - Wilfred Lang
© Elżbieta Żukrowska 1.09.2015
obraz - Wilfred Lang
piątek, 28 sierpnia 2015
"ZŁOTE" MYŚLI
"Złote" myśli
Tęsknota jest ogniem, który nie spala.
Żal nieustannie wyzwala fale goryczy.
Prawda nie każdy mit obala.
Prawdziwe uczucie – często milczy.
Żal nieustannie wyzwala fale goryczy.
Prawda nie każdy mit obala.
Prawdziwe uczucie – często milczy.
© Elżbieta Żukrowska 28.08.2015.
Fot. z internetu
środa, 26 sierpnia 2015
JESIENNE RÓŻE
Jesienne róże...
Ostatnie róże zebrałeś do kosza,
wiatr usiłował im płatki potargać...
Niesiesz do domu w kobiece dłonie,
aby ukoiły kwiatów cichą skargę...
© Elżbieta Żukrowska 26.08.2015.
Fot. z internetu
TO TYLKO RADA
To tylko rada
Przytul małe serce na jedną noc,
niech się miłość ogrzeje, umocni.
Przytul, a jeśli masz ciepły koc,
to w spokojnym kąciku ją okryj.
Na dobranoc rozszepcz się, czarując mrok,
niech baśń oszołomi, zachwyci, rozmarzy,
a serduszko wyrówna swe bicie jak krok.
I wygładzą się zmarszczki na twarzy.
Jeśli możesz, umiesz, bądź chcesz
łatwo znajdziesz zajęcie ciekawsze,
lecz to przy nim ci może być źle,
jeśli miłość odrzucisz na zawsze!
© Elżbieta Żukrowska 25.08.2015.
Fot. z internetu
wtorek, 25 sierpnia 2015
* * * (Wypatruję ruchu...)
* * *
Wypatruję ruchu twej dłoni,
rozszeptanej miłości w pobliżu,
rozedrganych emocji w pogoni
za tą chwilą, gdy będę w negliżu...
Oddech słyszę przez cienką firanę,
w dali zorze wieczorne chcą zgasnąć,
już przybywaj na nasze spotkanie,
przytul troszkę nim pora, by zasnąć.
© Elżbieta Żukrowska 25.08.2015.
Fot. z internetu
Wypatruję ruchu twej dłoni,
rozszeptanej miłości w pobliżu,
rozedrganych emocji w pogoni
za tą chwilą, gdy będę w negliżu...
Oddech słyszę przez cienką firanę,
w dali zorze wieczorne chcą zgasnąć,
już przybywaj na nasze spotkanie,
przytul troszkę nim pora, by zasnąć.
© Elżbieta Żukrowska 25.08.2015.
Fot. z internetu
NIE TĘSKNIJ DŁUŻEJ - W TOWARZYSTWIE WIERSZA JERZEGO PIĄTKOWSKIEGO
Jerzy
Piątkowski pisze:
Ucisz swe drżenie, ucisz
serce;
to tylko ptak ... jest - na barierce
Sąsiadów jasne lśnią okopy ...
i ptak ... gumka we włosach, szal, rajstopy.
Książka i list ... do medytacji - - -
ogrom miłości - argumentacji ...
I las dostojny, szumiący sosną
- w ogródku kamień, bo i kamienie, kwitną
wiosną.
~~~~~~~~~~~~~~~
A teraz ja:
A teraz ja:
NIE TĘSKNIJ DŁUŻEJ
Nie tęsknij dłużej za rosą wiosny
- tu już kamienie w krzyże porosły.
W krzyże porosły, w krzyże zakwitły,
zdzierając z innych błyszczące blichtry.
Takie to miejsce - i ziemia taka! –
że kwitną krzyże zimą i latem,
pośród jesiennych mgieł nad cmentarzem
zaduma płynie zniszczonych marzeń.
© el.żukeowska 5. XI. 2013.
Fot. z internetu
MARZENIA WIATRU
Marzenia wiatru
Deszcz. Rozszemrały się drobne strumyki,
a wiatr zamarł schowany w szczelinę.
Chmury pewnie zostaną do rana,
bo on marzy o wietrznej dziewczynie...
Tak mu dobrze w suchutkim kąciku,
nie chce wracać do pracy na niebie.
W myślach tuli wietrzną dziewczynę
i wymyśla scenariusz pod siebie...
Jak to będzie z dziewczyną szedł w tany,
niech no tylko wyzłocą się liście,
a pod nogi niech spadną kasztany,
świat czerwienią i miedzią zabłyśnie.
© Elżbieta Żukrowska 25.08.2015.
Fot. z internetu
poniedziałek, 24 sierpnia 2015
DESZCZ PRZYNIESIE MI MIŁOŚĆ
Wiersz powstał z inspiracji piosenką "My Valentine"
śpiewaną przez Natalie Portman (klik)
Deszcz przyniesie mi miłość
To co, że pada? Nie troszczmy się o deszcz!
Wierzę, że pewnego dnia słońce znów zaświeci.
Zakwitną kwiaty miłości dla ciebie i dla mnie.
Moja Miłości. Moja Walentynko. Moje Życie!
Gdy dnie i noce mijały samotnie,
Powtarzałem sobie, że czekam na znak.
I przyszłą ona, miłość przewspaniała,
Moja Walentynka. Nadzieja. Biały Ptak.
Będę ją kochał do końca życia
I nie pozwolę by jeden dzień zmarniał
Bez upamiętniania tego odkrycia,
Że mogę latać, że jestem jak Ikar.
Po deszczu zabłyśnie tęcza bez trosk,
I słońce rozbłyśnie na błękicie.
I ona tu będzie - moja Wielka Miłość:
Moja Walentynka. Mój Cud. Moje Życie.
© Elżbieta Żukrowska 23.08.2015.
Fot. Adem Karaduman
śpiewaną przez Natalie Portman (klik)
Deszcz przyniesie mi miłość
To co, że pada? Nie troszczmy się o deszcz!
Wierzę, że pewnego dnia słońce znów zaświeci.
Zakwitną kwiaty miłości dla ciebie i dla mnie.
Moja Miłości. Moja Walentynko. Moje Życie!
Gdy dnie i noce mijały samotnie,
Powtarzałem sobie, że czekam na znak.
I przyszłą ona, miłość przewspaniała,
Moja Walentynka. Nadzieja. Biały Ptak.
Będę ją kochał do końca życia
I nie pozwolę by jeden dzień zmarniał
Bez upamiętniania tego odkrycia,
Że mogę latać, że jestem jak Ikar.
Po deszczu zabłyśnie tęcza bez trosk,
I słońce rozbłyśnie na błękicie.
I ona tu będzie - moja Wielka Miłość:
Moja Walentynka. Mój Cud. Moje Życie.
© Elżbieta Żukrowska 23.08.2015.
Fot. Adem Karaduman
niedziela, 23 sierpnia 2015
STO SMUTKÓW
Sto smutków
Czas się przechadza grzbietem marnych myśli,
szarpie go bezlitośnie wicher namiętności,
roztapia słonko na niebie, a może się przyśni
wczorajszy mgławy obraz nudnych powinności.
Nie ma spraw bladych, zgubionych, nieważnych,
tylko sto lęków złośliwie zamieszkało w głowie
i robią mętlik po coś przed spoczynkiem,
a żaden z nich nie westchnie, dobrem nie podpowie!
Łka skrzypek bezsilnie sypiąc drobne nuty,
zachmurzone niebo nową burzą wzbiera,
pokój smutkiem zdaje się być całkiem zasnuty,
lilie tragizm podnoszą, zapach się rozścieła...
© Elżbieta Żukrowska 23.08.2015.
Fot. z internetu
JESIENNE POWIEWY
Jesienne powiewy
Wiatr już zamiata wszystkie nasze ślady,
słońce wysokie dopala się latem,
rozstaje się z tobą i z tobą, i z bratem...
Pośrodku horyzontu anioł z zatroskaniem patrzy.
Pośpiech gubi nadzieję i kruszynki wspomnień,
przy tym zabiera z włosów pozłociste błyski,
w źrenice wkłada zatroskania iskry -
wnet młodość gaśnie i radości płomień.
W ogródkach astry zakwitły soczyście,
nawłocie złocą się na poboczach drogi,
pierwsze żołędzie sypnęły pod nogi,
a na wietrze wirują już jesienne liście.
© Elżbieta Żukrowska 23.08.2015.
Fot. z internetu
sobota, 22 sierpnia 2015
GRUSZKI NA WIERZBIE
Gruszki na wierzbie
Wszak miałeś czytać z moich oczu!
Otoczyć ciepłem i opieką.
Tymczasem zmokłam dzisiaj w nocy,
bo na przystanku przyszło czekać...
A miałeś być tu z samochodem,
porwać i uwieźć na kraj świata...
Tymczasem dalej sama stoję,
choć już się kończy pora lata.
Coś jeszcze miałeś, już dam spokój.
Dziś tę naukę mam w potrzebie,
że jeśli w ogóle na kogoś liczę
- to przede wszystkim na samą siebie.
© Elżbieta Żukrowska 22.08.2015.
Fot. własna
Wszak miałeś czytać z moich oczu!
Otoczyć ciepłem i opieką.
Tymczasem zmokłam dzisiaj w nocy,
bo na przystanku przyszło czekać...
A miałeś być tu z samochodem,
porwać i uwieźć na kraj świata...
Tymczasem dalej sama stoję,
choć już się kończy pora lata.
Coś jeszcze miałeś, już dam spokój.
Dziś tę naukę mam w potrzebie,
że jeśli w ogóle na kogoś liczę
- to przede wszystkim na samą siebie.
© Elżbieta Żukrowska 22.08.2015.
Fot. własna
MARZENIA O BIAŁYCH KORONKACH
Marzenia o białych koronkach
Tuląc twarz do poduszki wołałaś do marzeń...
Szły drobnym kroczkiem, nie patrzyły w oczy.
Więc je zamknęłaś. Czekałaś. Którym to obrazem
najpiękniejsza z twych myśli w blaski się obłóczy?
Która, szepcząc cicho prosto w senne uszko,
przywoła melodię, westchnienie, wspomnienia
i śmielej pobiegnie - jak po złotym piasku
- by wreszcie doścignąć i JEGO marzenia?
Czy znajdziesz później dość prostej odwagi,
aby przy spotkaniu przyznać się do uczuć,
wyznać - taka miłość przychodzi raz w życiu
i ręce na szyję miłemu zarzucić?
© Elżbieta Żukrowska 22.08.2015.
Fot. z internetu
piątek, 21 sierpnia 2015
OSZUKANA
Oszukana
Jest trzepot serca nad niewielkim stawem
mgła łka rzęsiście mocząc moją duszę
wrony na czubach drzew są osowiałe
tylko mały ptaszek raźno się porusza
szukając czegoś pośród dzikich szczawi
Uciekł już spokój naszych srebrnych westchnień
zbrakło czułości radowań bliskością
jakbyśmy wszystko czemuś zaprzedali
a mimo tego nie byli jednością
- ciebie obwiniam o utratę złudzeń
Serce wciąż woła domaga naprawy
lecz ty odchodzisz sztywny niewzruszony
ja nie wiedziałam jaki miałeś powód
a nagle mówisz że wracasz do żony
i zaskoczenie - boś to zaplanował
© Elżbieta Żukrowska 26.III.2015.
Fot. z internetu
Jest trzepot serca nad niewielkim stawem
mgła łka rzęsiście mocząc moją duszę
wrony na czubach drzew są osowiałe
tylko mały ptaszek raźno się porusza
szukając czegoś pośród dzikich szczawi
Uciekł już spokój naszych srebrnych westchnień
zbrakło czułości radowań bliskością
jakbyśmy wszystko czemuś zaprzedali
a mimo tego nie byli jednością
- ciebie obwiniam o utratę złudzeń
Serce wciąż woła domaga naprawy
lecz ty odchodzisz sztywny niewzruszony
ja nie wiedziałam jaki miałeś powód
a nagle mówisz że wracasz do żony
i zaskoczenie - boś to zaplanował
© Elżbieta Żukrowska 26.III.2015.
Fot. z internetu
* * * (Samotność ramiona...)
* * *
Samotność ramiona dla mnie rozpostarła,
więc tulę się, zanurzam, choć inne marzenia,
a przede mną dalej tyle do zrobienia!
Później... później piszę w wierszach, że samotność marna.
© Elżbieta Żukrowska 26.07.2015.
Fot. z internetu
PIERWSZY EGZAMIN
Pierwszy egzamin
Gdzieś na odległych krańcach ziemi
w trzepocie posrebrzanych skrzydeł
sprzeczały się raz dwa anioły
- który z nich jest numerem jeden
A argumentów miały wiele
kolejne dusze prowadziły
przez te meandry co na ziemi
tak wyczerpują ludzkie siły
I wołał jeden do drugiego
"uratowałem dziecko z ognia"
ten odpowiedział "o, kolego!
przecież my to robimy co dnia!"
Tu przyszedł do nich trzeci anioł
stwierdził - ratunek to rzecz ważna
ale za mało nie wystarczy
by wiele dusz przed Panem stawiać
A później usiadł na kamieniu
i tak od nowa mówić zaczął
"miłość im w sercu trzeba podgrzać
niech się kochają i wybaczą
Niechaj odmienią swoje serca
mają opiekę nad bliskimi
nie błądzą pośród Dekalogu
są pierwsi między ostatnimi
Niech się nauczą dzielić wszystkim
dawać uczucie - a nie kamień
a wtedy uznam że wy obaj
zdaliście swój pierwszy egzamin"
© Elżbieta Żukrowska 21.08.2015.
Fot. z internetu
czwartek, 20 sierpnia 2015
PRZYJAŹŃ NA DWA MALEŃKIE SERCA
Przyjaźń na dwa maleńkie serca
Dziś, mój maleńki przyjacielu,
otoczę cię specjalną troską,
możesz bezpiecznie czuć się obok,
szpon ptasi nie tknie twego noska.
Jeśli chcesz - możesz też na trawkę,
pomizia cię w mięciutki brzuszek,
a ja na niebo będę patrzył,
nikt cię nie będzie tutaj ruszał.
Choć dziś wyglądam trochę sennie,
lecz to dla zmyłki, to pozory.
Ty wiesz, jak ze mną jest codziennie,
jak do zabawy jestem skory!
A teraz wyszepcz mi na uszko
najnowsze swoje tajemnice.
Może w czymś będę mógł ci pomóc?
Więc zdradź to, co najbardziej skryte...
© Elżbieta Żukrowska 20.08.2015.
Fot. Sergei Betekhtin.
środa, 19 sierpnia 2015
W PRZEDDZIEŃ WYJAZDU
W przeddzień wyjazdu
Jeszcze się cieszysz morską bryzą
lubisz gdy fale stopy liżą
i krzyk rybitwy gdzieś wysoko
zmieszany z ostrym głosem mew
Słońce wciąż iskrzy łuski wody
roztapia myśli ludzi młodych
i rozleniwia niepokoje
księżyc zawiesza je wśród gwiazd
A później ścieżką wysrebrzoną
już nocną porą wyciszoną
przebiega w głąb morskie odmęty
i szuka tam syrenich gniazd
Przedświtem niebo różowieje
i budzą się nowe nadzieje
zbierasz muszelki rozrzucone
przez tajne igraszki ciężkich fal
© Elżbieta Żukrowska 19.08.2015.
Fot. z internetu
WIECZÓR W KABARECIE
Wieczór w kabarecie
grają już walca - tańczą myśli
lecz ciągle nie ma szansonistki
kiedy pojawi się na scenie
po plecach aż przebiegnie dreszcz!
będzie śpiewała trzy ballady
mimo wysiłku nie dasz rady
na uśmiech zmienić kilka łez
czujesz mrowienie czujesz dreszcz
popatrz jej w oczy oceń włosy
bo ciało godne ma rozkoszy
chciałbyś ją już na rękach nosić
przeczuwasz namiętności dreszcz
tak rozbudzony zapatrzony
powrócisz jutro odurzony
choć się z uczuciem nie obnosisz
czekasz na ten cudowny dreszcz
© Elżbieta Żukrowska 19.08.2015.
Fot. z internetu
wtorek, 18 sierpnia 2015
DOM
dom
świat jest za mały
czas jest zbyt szybki
a wino często za młode
dzień nazbyt długi
a noc za krótka
źle wpływa na urodę
deszcz taki mokry
a śnieg puszysty
lód twardy i... lodowaty
na szczęście jednak
ciągle jest cały
dach mojej malutkiej chaty
jaskółki mają
tu swoje gniazda
co wiosna
szczęście mi znoszą
a pod ścianami
kwiaty rozkwitłe
radują i myśl i oko
lecz najważniejszy
jest cichy spokój
gdy noc posieje gwiazdy
bezpieczny w domu
tym odpoczynek
myślę że znajdzie każdy
© Elżbieta Żukrowska 18.08.2015.
Fot.Pavel Mitkov
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















































