środa, 8 czerwca 2016

TO KONIEC



to koniec


nie słuchasz
a mówiłam
że chcę już zapomnieć
że nie kocham
nie pragnę
odrzucam tęsknotę
nie będę w deszczu
tańczyć ani tonąć
do mamy pojadę
w najbliższą sobotę
telefony niech milczą
żadnych twych odwiedzin
wyrzucam marzenia
jak jabłka zepsute
i nawet do ciebie
nie wdepnę wspomnieniem
a każdą myśl ciepłą
rozdepczę tu butem

© Elżbieta Żukrowska 7.06.2016.
fot. z internetu

BUNTOWNIK




Buntownik

Byłeś i pozostajesz wolnym ptakiem.
Wiem, że się boisz ograniczeń.
Ja wcale nie chcę mącić, zmieniać!
Życie... to ono skłania do wyrzeczeń.

Do odwołania własnych, twardych reguł,
do przestawienia niezmiennych priorytetów,
nawet do czapkowania - gdy potrzeba,
gwałtownej zmiany zdania, gdy coś nie tak!

Jednakże czegoś nie rozumiem.
Dlaczego mnie obarczasz winą,
że drzewa w jesień liście gubią,
lub deszcz do góry płynie rynną?

© Elżbieta Żukrowska 5.06.2016.
fot. z internetu

GDY TY ZACISKASZ SZCZĘKI




Gdy ty zaciskasz szczęki


Tobie frustracja szczęki zaciska
lub wkłada w usta słowa wulgarne,
czasem ze złości aż jadem tryskasz,
a życie zda się wciąż takie marne.

W zasadzie nie wiesz, skąd ta depresja.
Kto cię za gardło dusi i trzyma?
Sam nie odpuścisz - pod żadną presją -
i nawet nie wiesz, żeś w tym oryginał.

Chciałam ukoić - jak pies warczałeś.
Coś próbowałam ci wytłumaczyć,
lecz jak od muchy się odganiałeś.
Pewnie nie umiesz już żyć inaczej...

© Elżbieta Żukrowska 7.06.2016.
fot z internetu

wtorek, 7 czerwca 2016

TWOJE SERCE




twoje serce

miałam je blisko
mocno biło
nigdy nie było mi uległe
i tylko czasem zatęskniło
mówiło "kocham"
lecz czy kochało
to nadal nie jest
takie pewne

© Elżbieta Żukrowska 7.06.2016.
fot. z internetu

TAK MI PRZYKRO




Tak mi przykro

Zapomniana para rękawiczek...
Co się stało, że ich nie zabrałeś?
Przecież mogłabym nawet przysiąc -
tuż przed wyjściem w dłoniach je miałeś!

Wtedy, gdy z gniewem wychodziłeś,
bez pożegnania, zły, oburzony -
tak swoją wolę akcentowałeś,
nie chciałeś by ci coś narzucono!

Nie masz ultimatum do podpisu.
Aby razem szczęśliwie wędrować,
trzeba znać sztukę kompromisu
i umieć mądrze ustępować.

Nie toczyć wojen o drobiazgi,
nie stać okoniem w każde święta,
podawać rękę wraz z przyjaźnią,
przy tym mieć buzię uśmiechniętą.

Nie wolno zaś kaleczyć słowem.
Ani o głupstwa się obrażać.
Przecież od tego ma się rozum,
aby rozsądnie porozmawiać.

© Elżbieta Żukrowska 7.06.2016.
fot. z internetu

TREFLOWY SZLEM





treflowy szlem

tęsknota układa się
we wzór liści dębu
może nawet dalej -
jest jak karty trefl
one nie zwyciężą same
chociaż...
może kiedyś i mnie
trafi się treflowy szlem

© Elżbieta Żukrowska 7.06.2016.
fot. z internetu

CZERWIEC




Czerwiec

pora na jeziora
na fal błękitną łuskę
na krzyk kormoranów
na mknącą żaglówkę

pora na nocne szepty
tulenia całuski
na patrzenie w oczy
i szczęścia okruszki

zrób co tylko możesz
aby z końcem lata
nie żałować gorzko
że to nie twa harfa

© Elżbieta Żukrowska 6.06.2016.
fot. z internetu

poniedziałek, 6 czerwca 2016

POMYŁKA




pomyłka

miał przymknięte oczy
gdy szeptał
ustami wprost w usta
każde ich poruszenie
było pocałunkiem
a on składał życzenia
wierząc w spełnienie
niestety
wszystkie okazały się
trutką nie trunkiem

© Elżbieta Żukrowska 6.06.2016.
grafika - Art-graphiK

* * * (skałą jestem...)




*   *   *


skałą jestem
skałą się stałam wbrew sobie
kamienie nie płaczą
nie tęsknią
nie żalą się

trwają martwe
bez względu na porę roku
i na kolor nieba

© Elżbieta Żukrowska 6.06.2016.
fot. pixabay.com

SAMA




Sama

Wybrałam... nie-miłość.
Trudno w to uwierzyć?
Wiem, że czekają
na mnie sekutnice -
przejdę tę drogę sama,
bez świateł, jasności.
Wytrzymam do końca, do dna!
Tam jest... nowe życie?

© Elżbieta Żukrowska 6.06.2016.
fot. z internetu

CZY TYLKO PECH?




Czy tylko pech?

Smutki nie rodzą się bez przyczyny.
To na radość długo trzeba czekać.
A przygnębienie? - Niby bez winy -
przylazło i... nie da się uśmiechać.

Drapieżnie rzuca się na wnętrze,
dotyka serca, myśli, duszy
i czyni niedostępną przestrzeń,
w której mieszkały przedtem plusy!

Choć grają tango - nie pozwoli
by czerpać z tańca satysfakcję,
nawet energię złą wyzwoli
i obcas przy szpileczce zetnie.

© Elżbieta Żukrowska 6.06.2016.
fot. z internetu

W CZERWONEJ SUKIENCE




W czerwonej sukience

 ~~~ Leszek Szczurek napisał wiersz Blisko nieba,
        który stał się inspiracją dla tego mego pisania.

Natura bierze cię w ramiona...
Nic więcej nie ma, prócz obrazów. 
Ale ty umiesz patrzeć dalej 
i czerpać z tego co niestałe. 
I piszesz, aby to co w duszy 
innym służyło, radość niosło, 
rozdajesz wiersze tak jak miłość - 
zwyczajnie, prosto.

Za wszystkie dobro płacisz wierszem,
o złu nie myślisz, lecz omijasz.
I to pisanie - złote listy -
po szarym świecie wciąż rozsyłasz.
A kiedy już dostałam kilka,
gdy rozczytałam się w natchnieniu -
to swoje też chcę w świat posyłać,
w tęczę zamieniać.

Nie bywam nigdy blisko nieba,
nie doznaję zawrotów głowy,
świat w szarości się przyodziewa,
do kolorów wciąż niegotowy!
Mimo tego wiersz piszę mały,
o czereśniach, piwoniach, łące,
a także o naszej przyjaźni,
która chodzi w czerwonej sukience

© Elżbieta Żukrowska 6.06.2016.
fot. z internetu

niedziela, 5 czerwca 2016

NIE MAM CIEBIE - NIE MAM NIC



Nie mam ciebie - nie mam nic

Już nie ma dzikich bzów
i żółtej róży przy drodze,
twych ukochanych psów,
karnie idących przy nodze.

Od niedawna dni marne,
wieczorem smutek łka,
nawet wierzba przy domu
tonie w deszczowych łzach.

Wciąż słyszę okruchy słów,
które były przysięgą.
A samotność zazdrośnie znów
po mnie jak po własność swą sięga!

Wszystko jedno jak będzie -
nie dopadnie mnie rozpacz.
A jeśli w niej utonę -
to nikt tego nie pozna.

© Elżbieta Żukrowska 5.06.2016.
fot. Zdzisław Marciniak

TO KONIEC!




To koniec!


Wyrzucam cię z mego serca,
z każdego miejsca, w jakim
nieprawnie się zagnieździłeś.
Za snów, z marzeń i myśli,
które sobą karmiłeś.

Wyrzucam z telefonów,
z rozmów, z maili i czatów,
ze wspólnych zdjęć i filmów,
ze wszystkich innych gratów!

Chcę mieć czyste mieszkanie
i posprzątane w głowie,
poukładane w duszy -
nim zwykłe życie wznowię.

© Elżbieta Żukrowska 5.06.2016.
fot. z internetu

SZUKANIE PRAWDY




Szukanie prawdy


Za oknem śnieg i chłodny wiatr,
w komnatce takie miłe ciepło.
Lecz serce stygnie, gdy już raz
uczucie z niego gdzieś wyciekło.

I tylko drobna, jasna główka
trudzi się teraz niepomiernie -
bo z fusów kawy chce wywróżyć
na ile on pozostał wierny.

Patrzy dziewczyna w wielkie lustro,
szuka tej jednej odpowiedzi -
przyjedzie dziś, czy może jutro?
Co przy tym w jego sercu siedzi?

A przy okazji patrzy w swoje -
czy sama kocha, czy marudzi?
Może to tylko zazdrość każe
w sercu mężczyzny płomień wzbudzić.

© Elżbieta Żukrowska 3.06.2015.
obraz - Maria Ludwiczak

WPADNIJ NA MROŻONĄ HERBATĘ




Wpadnij na mrożoną herbatę


Zapraszam na chwilę spokoju -
nie ważne, czy będzie rozmowa,
bo może my tylko tak sobie
w półcieniu zechcemy się schować.

Nie zawsze chcą słowa popłynąć.
Bywają jak w mocnym potrzasku.
Lecz my wytrzymamy godziny,
a może i miesiąc, do brzasku.

Są smutki, co duszą w ciemności.
I takie co ciągną w samotność.
Tych lękaj się, na wszelki wypadek
daleko ode mnie nie odchodź.

Wszak wspólnie jesteśmy silniejsi.
Stawimy czoło wszystkim troskom.
Wygramy? Nie wiem. Ale razem
jesteśmy mocarni jak wojsko.

© Elżbieta Żukrowska 5.06.2016.
fot. z internetu


sobota, 4 czerwca 2016

UFAJĄC





Ufając

W ludziach są wielkie złoża emocji!
Czasem są groźne, niczym wodospad!
Gdy roztętnione - cichną powoli...
Lecz bywa także na końcu... rozpacz.

My chcemy wierzyć, że będzie pięknie,
to dla nas tylko ziemskie Edeny,
że to z miłości nam serce mięknie,
zaś rozkosz wieńczą lody i kremy!

A przecież życie to nie biesiada,
dużo wysiłku, nieco szarości,
dzień się nie kończy zawsze na laurach -
to kołowrotek jest powinności.

W wysiłku znaleźć upodobanie,
zrozumieć w jakim celu ta praca -
wtedy się wszystko lepiej układa,
wysiłek dobrem szczodrze odpłaca.

© Elżbieta Żukrowska 4.06.2016.
fot. z internetu

TRWAJ WIOSNO, TRWAJ!




Trwaj wiosno, trwaj!


Łyk kawy - przyjemność poranna,
bez zaglądania w cudze okna,
bez narzekania "taka karma",
z cichą radością, że wciąż wiosna.

Jeszcze mnie wabi huśtawka w sadzie,
ptaków śpiew dalej ucho zachwyca,
całuję róże, choć to nie w modzie
i słucham rankiem plusku strumyka. 

To są drobiazgi, ktoś słusznie powie.
Lecz czyż niewarte głębszej uwagi?
Wszak to się dla nas w maju tak dzieje, 
sprawia, że łatwo wzajem kochamy!

© Elżbieta Żukrowska 4.06.2016.
fot. z internetu

UWIERZYŁAM...





Uwierzyłam...


Odmierzam rozpacz - biorąc ją w dłonie -
jedna, dziesiąta, piętnasta miarka...
Co dzień jej dużo, aż życie płonie,
szarpie i boli, a nocą załka.

Miałeś ukoić, miałeś dać miłość,
obiecywałeś, to czego chciałam.
Szybko zabrzmiało, szybciej skończyło,
nie obroniłam, nic nie dostałam...

Nie żal mi wcale dóbr materialnych
i przeboleję utratę marzeń,
ale ukradłeś mi te dwa lata
i serce moje - bo jesteś kpiarzem!

© Elżbieta Żukrowska 4.06.2016.
fot. z internetu

piątek, 3 czerwca 2016

NADZIEJA I PEWNOŚĆ



Z inspiracji wierszem Adama Asnyka
pt. "Między nami nic nie było".


Nadzieja i pewność

Między nami myśl przebiegła,
była drżąca i nieśmiała. 
Zapaliła się jak iskra 
i jak iskra zgasnąć chciała. 

Wonie nas tak zachwyciły, 
ośmieliły ptaków śpiewy, 
choć nieśmiało dalej patrzę - 
wiem, co zrobić mi należy... 

Więc ujmują twoją rączkę 
i całuję wszystkie palce, 
a ty szepczesz mi wzruszona, 
że... spotkamy się w altance.

Pół godziny szybko mija 
i znajdujesz mnie w ustroniu,
od tej chwili nie-niczyja, 
lecz z pewnością, że ma żona.

© Elżbieta Żukrowska 3.06.2016.
fot. Art-graphiK

KOCHAM CIĘ



Kocham cię


Rozgryzam tabletkę i popijam wodą -
ktoś powiedział, że tak szybciej zadziała.
Ten ból, to szarpanie - chcę już mieć za sobą -
ostatnio nie jestem taka wytrzymała.

Widzę ledwie przedświt, niebo poszarzało.
Kulę się jak embrion, liczę na wytchnienie.
Może nawet usnę - napięcie zmalało,
może mnie Morfeusz jeszcze raz obejmie?

Tymczasem są myśli... Natłok niepotrzebny.
O tym, co już było, czego się nie zmieni.
Najstarsze riposty przy tych nocnych bledną,
lecz te zaliczyły poważne spóźnienie.

Już myślę niemrawo... O rzeczach zwyczajnych
i o tych szarościach, których nie rozumiem.
Jednak wszystko bzdura! To ty jesteś ważny!
I słowa "kocham cię" szepnięte najczulej.

© Elżbieta Żukrowska 3.06.2016.
Fot. Art-graphiK

DO ADAMA CHAMCZYKA






Do Adama Chamczyka

Zaglądam w „netowe” albumy
i opowiadam jak przygodę
te chwile spotkań, gdy na łączach
zauroczenie zdjęć wyborem.

Ach, jakże lekko biegły wiersze!
Wzbudzone myśli aż szalały!
I powstawały miniaturki,
choć niekoniecznie doskonałe…

Jakkolwiek było, Przyjacielu,
ja ci dziękuję za przysługę,
za wielość fotek do wyboru,
bo wywołały wierszy strugę!

© Elżbieta Żukrowska 3.06.2016
Fot. Adam Chamczyk

czwartek, 2 czerwca 2016

MAJĄC PEWNOŚĆ




Mając pewność


Chciałabym w szeptach rozpłynąć się cała,
wyłuskać dobro z duszy zakamarków,
dodać pragnienia z każdej części ciała,
oby nie wyszła na jaw nigdy walka.
Jesteś mój.

O sekrecie milczą duszki i anioły.
Wiatr o tym nie śmie wygwizdywać w drzewach.
Tajemnicy strzegą też szybkie sokoły,
a kot grzbiet prężąc już wzrokiem ostrzega.
Jesteś mój.

Siadam w wykuszu, by patrzeć na drogę.
Miałeś przyjechać wczesnym popołudniem.
Wyciszam serce, bo choć tyle mogę,
jest zachwycone, aż uderza z trudem.
Jesteś mój.

Szepczę modlitwę serdeczną, dziękczynną.
Lecz nie o prawo własności tu chodzi,
mogę już ciebie kochać oficjalnie,
nie skrywać uczuć, jak przestępstwa złodziej.
Jesteś mój.

© Elżbieta Żukrowska 2.06.2016.
fot. z internetu

środa, 1 czerwca 2016

FOREVER




forever*

obiecałeś mi wszystko
więcej niż możesz dać
miałeś nic dla siebie nie zatrzymać
spacery latawce całe morze
dnie w słońce dla mnie naginać
forever

biegłam do twego serca
tuliłam się do czułych rąk
odpowiadałam na każde pragnienie
zapalałam trociczki i świece
jakbym uczucia kładła na bieli obrusa
forever - dla ciebie

a kiedy przytulałeś mnie
ostatni przecież raz
twój głos był taki zdławiony
szeptałeś z oczyma pełnymi łez
forever - wiem - w obce strony

forever forever forever

~~~~~~~~~~
forever - na zawsze

© Elżbieta Żukrowska 1.06.2016.
fot. z internetu

wtorek, 31 maja 2016

IGRASZKI ?




Igraszki?


Noc nie przynosi snu.
Za oknem wiatr znów szarpie drzewa.
Jakiś kot miauczy przeraźliwie.
Za drzwiami żadnych myśli nie ma.
Wszystkie są przy mnie.
O tobie.
Jak umiesz mi wmówić rzeczy niemożliwe.
Jak pokazujesz swoje fochy.
I jak traktujesz niesprawiedliwie.

Składam, odtwarzam ostatnie spięcia,
w których twierdziłeś, że zraniłam,
wzbudziłam gniew twój, źle oceniłam.
Na chybił-trafił rozdajesz warknięcia.
Wszystkim kobietom. W tym także mnie.
Jesteś zmęczony, przepracowany, znużony,
bez urlopu, bez odpoczynku, bez drugiej zmiany.
Bijesz na oślep ostrym słowem, przekonany,
że postępujesz słusznie.

Ustawiasz mnie w rzędzie,
do którego nie należę.
Muszę odbierać osobiście twe frustracje,
bo się nie liczysz z żadną prawdą, z żadną siłą.
Wierzysz głęboko, że jedynie ty masz rację!
Nawet wtedy, gdy za paznokciem jej nie było.

Wszystko masz... w nosie, powiadasz.
Nie liczysz się z nikim:
"jak ci nie pasuje, to spadaj!"

Teraz rozumiem, co to znaczy,
że ktoś nie jest wart jeden łzy,
nie wart tego, że przez niego płaczę.

© Elżbieta Żukrowska 31.05.2016.
fot. z internetu

"FOCH"



"W głębi duszy każdy pragnie mieć kogoś takiego,
kto po ciężkim dniu przytuli i będzie całował
na dobranoc." ( NN z internetu)

"Foch"

Rozradowane serce z zadyszką pod górę,
chce iść jeszcze prędzej, ale nie da rady.
Gdy w rozmowie powie niewinną bzdurę -
ty twierdzisz, że ciebie tym słowem kulawi!

Może tak trzeba, by mieć doświadczenie?
Przeżywać. Pozować. Porównywać fakty.
Osuwać się w histerycznego odmętu cienie
lub, wierząc w swą nieomylność,
wpadać w samozachwyt.

Że nie wszystko jest prawdą? Że są poranieni?
Cóż? Jesteś przekonany co do swoich racji.
A strzelasz tylko "focha" nad fochami,
bez szacunku dla mnie - w swojej ignorancji.

© Elżbieta Żukrowska 31.05.2016.
fot. z internetu


* * * (Niech Cię, Panienko...)




   *   *   *


Niechaj Cię, Panienko, wielbi myśl moja,
niechaj kolana lekko się zginają.
A Ty proś za mną u Syna Swego,
według Miłosierdzia Łaskę odmierzając.



© Elżbieta Żukrowska 29.05.2016.
Fot. z internetu

poniedziałek, 30 maja 2016

DESZCZOWE SPOTKANIE



Deszczowe spotkanie
- inspirowany wierszem Leszka Szczurka
pt. "W dźwiękach deszczu"


Dzień wstaje blady, z słońcem zakrytym,
deszcz jest tak zimny, że studzi ziemię.
W szemranie kropli spokojnie wnika
twoja tęsknota i moje... zamyślenie.

Wychodząc z domu stawiasz kołnierze,
otwierasz czarną parasola czaszę.
Deszcz pada mocniej... Musisz uważać:
niech nie wypłucze miłości naszej.

Rozmyślam o nas, o naszym związku,
o tym co niosą chmury deszczowe:
zmiana ciśnienie wpłynie na humor?
I czy zaskoczysz mnie dziś czymś nowym.

Już wiem, jak będziesz mnie uspokajał,
w swych czułych dłoniach zamykał moje:
szept do napięcia lekko dostrajał,
aż znów zabłyśnie słoneczny promień.


© Elżbieta Żukrowska 30.05.2016.
fot. z internetu

niedziela, 29 maja 2016

MIŁOŚĆ JAK DOJRZAŁE CZEREŚNIE




Miłość jak dojrzałe czereśnie

... podarowane skarby-chwile,
cień co z drugiego miejsca przybiegł,
by we wspomnieniach wzgórza
zostawić pojedynczy, czereśniowy ślad,
jak dotyk rąk,
jak ciepło warg
i oddech w czas spragniony...
Niezapomniany smak.

© Elżbieta Żukrowska 29.05.2016.
fot. tapeciarnia.pl

poniedziałek, 23 maja 2016

RÓWNOWAGA




Równowaga


Zamykam oczy i odcinam się
od świata, zgiełku, natrętnych ludzi.
Wyciszam się, aż po wygaszenie strumienia myśli.
Tu nie skrzypi podłoga,
nie gwiżdże czajnik,
nie szczeka pies sąsiada.
Przez jakiś czas jest dobrze, wręcz błogo.
Nie wiadomo skąd pojawia się tęsknota.
Jak orkan przybiera na sile.
I już godzę się na odgłosy miasta,
na dzwonek do drzwi (przyjaciółka?).

Ta zmienność zachowuje mnie
w duchowej równowadze;
a jednocześnie barwi moje tutaj bycie,
jest tęczą, kwiatami i zapachami.
Równowaga pomiędzy miłością, a obojętnością.

© Elżbieta Żukrowska 22.05.2016.
fot. z internetu

niedziela, 22 maja 2016

OBOJE MIELIŚMY NADZIEJĘ...




Oboje mieliśmy nadzieję...

Mówiłeś - "dla ciebie pierwsze tulipany"
i już tuliłeś mnie do siebie,
bywałeś cały rozszeptany,
z głową gdzieś w chmurach albo w niebie!

Mówiłeś - "tu jest dla ciebie garść poziomek",
po jednej mi wkładałeś w usta,
oczy robiły się zamglone -
to była najwspanialsza uczta!

Mówiłeś, że mnie świat zabierze,
a chciałeś świtów pełnych marzeń,
więc zapewniałam - "będzie dobrze",
szczęście pod stopy się rozłoży.

Nic z tego. Los bywa złośliwy.
Powstały wielkie barykady.
Ty tam, ja tu... Wybacz mój miły.
Przekroczyć barier nie dam rady...

© Elżbieta Żukrowska 18.05.2016.
Fot. z internetu

DLA CIEBIE - TAKI SPECJALNY




Dla ciebie - taki specjalny

Prosiłeś - napisz wiersz,
bym w nim smakował twoją miłość.
(A w gnieździe rosły już pisklęta).
Ciepły wiatr dmuchał w twarz.
Świt wstawał w różowych koronkach.

Miłość to wszystko co mogę dać.
Niech otuli, kołysze, łagodzi,
bo miłość to cała ja
i wszystko, co ode mnie pochodzi.
Krótki wiersz.

Nigdy nie mów, że masz już dość,
że właśnie się tobie znudziłam.
Mamy iść wspólną drogą aż do gwiazd,
przez te sny, które wcześniej wyśniłam!
Nas tu trzyma wspólne życie
i pokusa niech żadna nie woła!

© Elżbieta Żukrowska 22.05.2016.
fot. z internetu

piątek, 20 maja 2016

PRZED SOBĄ NIE UCIEKNIESZ

Na ostatnich spotkaniach z Czytelnikami powielało się pytanie - co jest inspiracją do poszczególnych wierszy. Ponieważ pamięć jest ulotna - spróbuję zapisywać genezę moich utworów. Ciekawa jestem co z tego wyniknie.

******************************
"Zatrzaśnięcie drzwi twojego domu nie pomoże czuć ci się bezpiecznie. Ale może możesz zatrzasnąć drzwi samego siebie. Ukryć się w jednym z tych pokoi, może nawet na samym strychu. Wczołgać się do wewnątrz i zakryć zranienie. Po jakimś czasie, jeżeli będziesz miał trochę szczęścia, nikt nawet nie zauważy, że cię nie ma… I pozostaje jedynie zdecydować kiedy – jeżeli w ogóle – wyjść na zewnątrz na nowo."  -  Rosenbaum, The golems of gotham




Przed sobą nie uciekniesz

Wierzysz, że izolacja dzisiaj ci pomoże?
Że zasunąwszy rygle już będziesz bezpieczna?
Lecz żaden bunkier nie jest w idealnym wzorze
- przed samą sobą nigdzie dalej nie uciekniesz!

Mówisz, że ci ciężko, zbyt dużo dźwigania.
Myślisz, że już nikomu nie może być gorzej.
Ale to kłamstwo! Masz kogoś do kochania!
To jest nadzieja, że i tobie ktoś pomoże.

Schować się, zamknąć, ukryć, pozrywać kontakty.
I cóż w samotności gdzieś zamierzasz robić?
Litować się nad sobą? Resztę życia zatruć?
Patrz - ci mają gorzej - ich brak serca żłobi!

Chcesz tak jak oni odrzucić dobre emocje?
Zapomnieć kochać i nawet co znaczy miłość?
Pewnie, że możesz. Lecz wcale nie będzie łatwiej.
Wiesz - twoje serce zawsze będzie tak tęskniło.

© Elżbieta Żukrowska 19.05.2016.
Fot. Barbara Animajtis

czwartek, 19 maja 2016

OBIECAŁEŚ




Obiecałeś
- inspirowany postem Zdzisława Grużewskiego

Widzę cię, więc jesteś... Spóźniony dekadę.
Z kwiatem, który zdążył sczernieć w twoich dłoniach.
Chcesz słowa dotrzymać? Jesteś przez przypadek?
Lepiej było marzyć w sadzie przy jabłoniach.

Każdy ma swój świat, rzadko w wesołych barwach.
Zamiast kredek - ołówków masz pełną walizę.
Cóż? Nie ma szczęścia tam, gdzie sercem wciąż targa
nadmiar żalu i gniew. A poprzeczka wciąż wyżej i wyżej!

© Elżbieta Żukrowska 19.05.2016.
Fot. z internetu

wtorek, 17 maja 2016

* * * (... gdzie ci faceci...)




*   *   *
(sprowokowany postem Grażynki Hazeaux)

... gdzie ci faceci są z kwiatami?
gdzie uśmiech bodaj za pięć groszy?
Albo gdzie dzbanek z malinami?
I wiatr, co deszcz hurtem roznosi?

Nie ma facetów, zbrakło kwiecia,
uśmiech czasami ledwie gości...
Maliny? Dzbanek dnem już świeci!
Jedynie deszcz wciąż ziemie rosi....

© Elżbieta Żukrowska 17.05.2016.
fot. z internetu

BOJĘ SIĘ!




Boję się!
Wiersz został sprowokowany przez wiersz
Wacława Mieszkowskiego Vaszko, zaczynający się od słów:
"Tak ciemno już
ty wychodzisz"


Boję się. Boję!
Jeśli zostanę bodaj przez moment, miły,
co byśmy w takiej ciemności robili?
Potrzymasz jeszcze za rękę przez chwilę?
Usłyszysz, jak serce oszalałe bije?
A może tylko zapalisz światło u sufitu.
Razem wejdziemy w wielką jasność -
po bramy niebytu!
Płacząc ze szczęścia, opromieniona miłością,
powiem - nareszcie!
To dla ciebie pragnę być jasnością.

© Elżbieta Żukrowska 17.05.2016.
Fot. z internetu


poniedziałek, 16 maja 2016

ZA MAŁO CZASU, ZA MAŁO!




Za mało czasu, za mało!
- z inspiracji wierszem
Zbyszka Murawskiego, pt. "sumienny"

Maj zbyt szybki, a pora bajeczna!
Chciałam go przeżywać znacznie dłużej,
szczególnie gdy aura trwa słoneczna,
gdy ciepłem otulając - miło służy.

Jak ślizgiem w wiosnę szybko lecę,
a pęd powietrza piórka szarpie;
nie zmienię w zwykłą przeszłość tego,
co było dla mnie dużo warte.

Póki sił - cieszę się ciepełkiem,
wigorem, barwą, świata pięknem;
wszystkim, co pozytywnie stroi,
co dla mnie jest nieobojętne.

Milczę o zdrowiu i na nowiu,
nie opowiadam o problemach
(lecz one stymulują rozwój),
a któż trudności żadnych nie ma?

Dziś nie widzę napisu na płótnie,
lecz i tak wiem, że blisko jest meta.
Ludzie mówią, że poda KTOŚ rękę.
Może na mnie też KTOŚ zaczeka...



© Elżbieta Żukrowska 16.05.2016.
Fot.chomikuj.pl

piątek, 13 maja 2016

KŁANIAJĄC SIĘ MALARZOM I FOTOGRAFOM





Kłaniając się malarzom i fotografom


Gdy wiersz z głowy głośno się już upomina,
by go zapisać, bo zaistnieć gotów,
rada mu nowe porteczki zapinam
niech błyszczy! Nawet łezką w cudzym oku.

Z ukłonem jestem dla grupy malarzy,
dla fotografów, gdy chętnie się dzielą,
upubliczniając swoje obrazy,
robiąc nam święto zamiennie z niedzielą.

Do ich kolorów dołożę słów kilka,
że obrazami niesiecie natchnienie,
że to przyjemność, zuchwała a wielka,
wiązać słowa w wiersze, wzbudzać poruszenie!

© Elżbieta Żukrowska 13.05.2016.
Fot. z internetu

* * * (nie chcę siedzieć...)




   *   *   *


nie chcę siedzieć w oknie
i bezradnie czekać
mam swoje sprawy
dużo powinności
nie zgodzę się być
ledwie marionetką
dlatego już cię
nie zapraszam w gości

© Elżbieta Żukrowska 13.05.2016.
fot. Art.graphiK

czwartek, 12 maja 2016

GDY ON JUŻ NIE WIERZY





Gdy on już nie wierzy


Brała jego twarz w szczuplutkie ręce
i opierała czoło o czoło,
tysiąc tęsknot, a może i więcej,
przepływało. Lecz część stała w koło.

Bez ucieczki w świat myśli pierzastych,
bez wysiłku, by razem wędrować,
sens traciło wskazanie wyraźne,
że mają siebie wzajemnie miłować.

I wierzyła drobniutka dziewczyna,
że czułości tej nikt już nie zmaże,
ustrzeleni z łuku Kupidyna,
mają stałą przepustkę do marzeń.

On zaś wplatał palce w jej włosy,
chmury z czoła przepędzał skutecznie,
rad by miodem osłodzić ich czasy,
ale szczęście... nie może trwać wiecznie.

© Elżbieta Żukrowska 12.05.2016.
Fot. z internetu

wtorek, 10 maja 2016

WĄTPLIWOŚCI





Wątpliwości


Powiedz, jak długo powinno się czekać?
Mam na zawsze zachować nadzieję?
Wierzyć, że jutro będzie się uśmiechać
i że nowy dzień nie spowszednieje?

Czekałam. Kolejne mosty wciąż płonęły.
I nawet nie wiem, kto je podpalał.
Teraz wpław?  Jeśli też tam zginiemy?
Lecz... czy jeszcze warto coś ocalać?

© Elżbieta Żukrowska 10.05.2016.
fot. z internetu

poniedziałek, 9 maja 2016

* * * (żal spętał...)





   *   *   *


żal spętał mi duszę
jeszcze żyję
muszę

© Elżbieta Żukrowska 9.05.2016.
fot. z internetu

* * * (przywiązuję się...)




   *   *   *


przywiązuję się
do ludzi
zwierząt
miejsc
nawet marzeń
odchodząc zabierają
kawałek mego serca

chyba
już nic z niego nie zostało...

© Elżbieta Żukrowska 9.05.2016.
fot. z internetu

niedziela, 8 maja 2016

NIE ZAPYTAŁAM



Nie zapytałam


Podarowałeś mi wiosenny deszcz,
a ja ci ranek rozbłyszczony słońcem.
Nie zapytałam, czego jeszcze chcesz,
sam rzekłeś - ust, koniecznie gorących...

Podarowałeś mi  trzy szczęścia łzy,
kapelusz marzeń zebranych na wzgórzu,
a choć pytałam, co chcesz jeszcze dziś,
to tylko spodnie otrzepałeś z kurzu...

Wydawałeś się być szczęśliwym.
I posyłałeś uśmiech od rana.
Dlaczego wszystko tak krótko trwało?
Już mi nie szepczesz "moja kochana"...

© Elżbieta Żukrowska 8.05.2015.
Foto: Rustic Cabin Life

sobota, 7 maja 2016

MIĘDZY NAMI POETAMI




Między nami poetami
(dedykowany Leszkowi Szczurkowi)


Smutek rozsiewasz po moim sercu,
bo zgubiłeś dzisiaj pióro orła...
A może warto z drogi zawrócić, 
poszukać, mówiąc - JA SIĘ NIE PODDAM !

Zawsze kłaniałeś się kapeluszem,
dziś tak bezradnie wiszą ramiona...
Nie daj się! Ocal poety duszę!
Nie pozwól swojej poezji konać!

I porozmawiać masz ze mną tutaj
o tym ostatnim przelocie ptaków.
Albo o sprawach najoczywistszych,
byś nie zagubił już życia smaków.

Kiedy się sprawy załagodzą,
kiedy się skończy czas niedobry -
będziesz miał piórko na kapeluszu,
nowe spojrzenie -  oby nie chłodne!

Wiodąc mnie poprzez opowieści,
dalej i dalej, w samą głębię,
może odkryjesz świat skrywany,
to znaczy swoje serce gołębie.

© Elżbieta Żukrowska 30.04.2016.
Fot. military-zone-sklep

czwartek, 5 maja 2016

* * * (Rozstanie...)




*   *   *


Rozstanie...
to już nie konflikt,
to pożegnanie.


© Elżbieta Żukrowska 11.03.2016.
fot. z internetu

JESTEM ROZCZAROWANA




Jestem rozczarowana


Nie rozumiem twoich wierszy
oprawionych w skórę, złoto.
Nie rozumiem słów najpierwszych
- teraz z nimi tylko kłopot!

Wykrzyczałeś głośno hasła,
miałeś w dłoniach transparenty.
Ale po co? Gwiazda zgasła.
Nieskończony wiersz następny...

Jeszcze gorzej - znów... niestrawny!
Czemuż piszesz tak bez ładu?
Czemu jesteś nieuważny?
Lepiej innych nie naśladuj!

Miałeś wiersze ukwiecone,
miałeś mowę zwięzłą, krzepką,
dziś - w paplaniu rozmąconą,
nierozumną, pustą, lepką...

© Elżbieta Żukrowska 5.05.2016.
Fot. kreskotok.blogspot.com

poniedziałek, 2 maja 2016

PRZESTAŁAM UFAĆ, WIERZYĆ W MIŁOŚĆ




 Przestałam ufać, wierzyć w miłość


Po cóż mi spieszno tak do ciebie,
dlaczego chcę odnaleźć słowa,
a w tamtych cieniach przy huśtawce
od nowa w światło podróżować?

I w lustrach szukać twojej twarzy,
którą zaczynam zapominać?
Bo przecież ciągle nie masz czasu,
zamiast mnie - w dłoniach już wiatr trzymasz!

Nie wiem, czy kochasz. Ja zwątpiłam.
Przestały wabić cię tu smaki.
Kiedyś z pucharów miłość piłeś,
dziś - znikasz jak jesienne ptaki.

© Elżbieta Żukrowska 2.05.2016.
fot. z internetu

niedziela, 1 maja 2016

POKÓJ




POKÓJ


Dłonie były wciąż wzniesione,
gorączkowo rozmodlone,
niosły w wybuchową przestrzeń
poszarpanych krzyki, dreszcze!

A ze wszystkich słów w słowniku
tylko jedno brzmi muzyką:

             POKÓJ

Gdy nad miastem krążą kruki
- krew zbyt łatwo wsiąka w bruki.

© Elżbieta Żukrowska 19.XI.2015.
Pablo Picasso
"zaszłości"

GDZIE TEN RELAKS?



Gdzie ten relaks?


Za ciężko wyprostować plecy?
Nikt nie dołoży do ogniska? 
A myśl w ciemności nie chce skonać... 
Spod żebra tylko gniew wytryska!

Ręce dziś mdleją po wysiłku,
smutek szeroko się rozgościł.
Miała być satysfakcja z pracy,
gniew złość pospiesznie już umościł.

Twój mózg o odpoczynek woła,
ręce i plecy wyschły z potu,
a wyciszenie nie nadchodzi,
przez myśli coś biegnie z siłą grzmotu.

Majówka. Miał być pełny relaks.
Pyszne szaszłyki i żeberka.
O szczery uśmiech będzie trudno,
kiedy trafiła się fuszerka!

I jak oczyścić biedną głowę?
Śmiech oszukańczą jest fasadą.
Zmartwienia kołem już obsiadły
i radość zabijają zdradą.

© Elżbieta Żukrowska 1.05.2016.
Fot. z internetu