środa, 18 stycznia 2012

101. NIE-ŻONA ?



 NIE-ŻONA ?

Nie pojmiesz tego, choć byś góry i morza przeskoczył!
W bezsilnej rozpaczy tonę — nagle przerażona...
Jak mam żyć bez ciebie? Co to może znaczyć?
Nie znasz i nie poznasz... Już nie-żona... ?

© el.żukrowska 2012.
© Obraz wyszedł z pod pędzla Hanny Moczydłowskiej-Wilińskiej.

100. JESZCZE RAZ




 JESZCZE RAZ

Znowu przychodzą tylko gorzkie słowa
coś zniszczyłam
coś przegapiłam
już niczego nie zacznę od nowa...

© e.żukrowska 2012
© Obraz namalowany przez Hannę Moczydłowską-Wilińską.


99. GDY ZNIKNĄŁEŚ





GDY ZNIKNĄŁEŚ

Nie było żadnej dramaturgii
tylko połamana kredka do brwi
ręce gwałtownie rozedrgane
i serce co nie chce bić...

© el.żukrowska 2012.
Obraz Barbary Gulbino
- KOBIETA PRZED LUSTREM

98. MOJE PISANIE





MOJE PISANIE

Jakoś nie lęgną się w mej głowie cudne metafory,
nie ma szumiącej tafty, półcieni i greckiej amfory,
strofy prawie siermiężne,ciężkawe prawdziwie,
za to z serca płynące i pewnie zbyt tkliwe.

                                            Pewnie przesłodzone, bo miłość tu wszędzie,
                 pewnie zbyt łzawe wszystkie — tak już zawsze będzie...
To moja wiara w ludzi, w piękne miłowanie...
 I niech już tak będzie, niech już tak zostanie...

el.żukrowska 2012

97. TAK MI BRAK...


TAK MI BRAK...

Przychodzę do ciebie, byś otarł mi łzy,
a mówisz znudzony — nie dziś, nie dziś...
Od razu jestem jak skarcony psiak
i od razu tak bardzo mi brak:

Brak mi twoich łagodnych uśmiechów,
brak mi ramion, twej siły, spokoju,
brak mi wspólnych marzeń i planów,
brak mi ciepła i przyjaznych rozmów...

Raz skarcona nie wrócę do ciebie,
o, pewnie wcale cię tym zasmucę,
nie przytakniesz, nie powiesz" tak".
A ja jeszcze wyliczę, czego mi brak:

Brak mi twoich łagodnych uśmiechów,
brak mi ramion, twej siły, spokoju,
brak mi wspólnych marzeń i planów,
brak mi ciepła i przyjaznych rozmów....

Twej miłości mi brak.
Tak mi brak..

e.żukrowska 2012

96. GRAM DLA CIEBIE





GRAM DLA CIEBIE
(z tomiku LIRA)


Jak skrzypiec struna jesteś napięta
jeszcze nie dotknąłem a już dźwięki słyszę
w mojej muzyce jesteś zaklęta
ja cię tylko leciutko kołyszę...

gram melodie tęskne i natchnione
wkładam w nutki całe skarby serca
nie walczę o ciebie — może to szalone
chcę abyś sama przyszła w moje ręce

Nie mam konta z sześcioma zerami
w moim małym mieszkanku jestem sam
za to moja muzyka cenniejsza piramid
za to tylko dla ciebie gram...

© el.żukrowska 2012.
Zdjęcie z internetu

95. PRZYCHODZISZ PO MNIE



PRZYCHODZISZ PO MNIE

Przychodzisz cicho - jak wielki kot,
ostrożny i napięty, pewny zdobyczy,
którą już znieczuliłeś swoim spojrzeniem.
Masz hipnotyczny wzrok...
Idę prosto w twoje ręce zatrwożona,
ale też całkowicie bezwolna.
Dosięga mnie twój zapach i oddech...
Zamieram rozświetlona cała dla ciebie...
- już twoja...


e.żukrowska 2012

niedziela, 15 stycznia 2012

94, WIECZOREM



WIECZOREM

Udręczona ponad wszelką miarę
Przychodzę tutaj z moim nowym darem
Ale już słyszę, że przyszłam daremnie...
Ty już się bawisz ... beze mnie...

Samotna i zagubiona... dokąd? gdzie?
Rozpacz aż szarpie, boleśnie zabija.
Miało być romantycznie, najpiękniej...
Zmarnowane życie i czas...każda chwila...


e.żukrowska 2011
Obraz namalowany przez Hannę Moczydłowską-Wilińską.

piątek, 13 stycznia 2012

93. BEZ ZNIECZULENIA



BEZ ZNIECZULENIA
(z tomiku LIRA)

Noc w ciepłych walonkach
Stoi za oknem
Mnie podgląda,
Moje szalone myślenie.
Chłodzi rozkołatane serce
- Tak, tak - potakuje trochę zazdrośnie
- Miłości - nigdy więcej…
- Ostrzega mnie,
Moja ciemna i cicha...Tak, tak…

e.żukrowska 2012
Obraz Hanny Moczydłowskiej Wilińskiej .

92. W CIENIU



Wiersz napisany do obrazu Hanny Moczydłowskiej Wilińskiej.

W CIENIU

Na granicy światła i mroku
Przychodzę do Ciebie bez tchu
Przychodzę tak bardzo stęskniona…
Nie znajduje już takich słów
Które by mogły mnie całą wypowiedzieć
W tym wszystkim, co zebrałam dla Ciebie
Tylko dla Ciebie…

Uratuj mnie, uratuj!
Zanim się stanę wielkim krzykiem…
Uratuj mnie! Uratuj!
Dopóki dla Ciebie jestem…
Dopóki nie spaliła mnie jasność…
Dopóki nie pochłonął mnie mrok…

e.żukrowska 2011

91. JESTEM



JESTEM

Jestem jak te trociczki błagalne…
Każdego dnia spalam się
W przebłagalnym żarze
Zostaje pół szczypty popiołu
A nawet mniej…
I myśl, która wraz z dymem
Wędruje do ciebie
— Kochaj mnie…Błagam…

© el.żukrowska 13.01.2012.
© Obraz pędzla Hanny Moczydłowskiej-Wilińskiej.

90. NASZE... SMUTECZKI ?



NASZE ... SMUTECZKI 
(z tomiku LIRA)

Myślę, że razem damy radę
wszystkie smuteczki przepędzimy z domu
nasze smuteczki drobne, malutkie
nasze oczka łzami zasnute
nasze marzenia niespełnione..
nasze serduszka zrozpaczone...
nasze życie ślicznie skopane
nasze konta powyczyszczane
nasze myśli, jak w wodzie kąpane
i jeszcze rozpacze – takie rozmemłane...

Gdzie te nadzieje, gdzie w tym wszystkim MY ?

A listopad na to liściem sypie,
a jesień na to w tumanie mgły,
weź mnie za rękę – może razem
uda się nam pokonać te smutne dni.

Może tatko nawet uzupełni debet,
może ktoś inny da cudowny prezent,
może jakoś jeszcze i tym razem
puszkę złych zdarzeń przyciśniemy głazem!

© el.żukrowska 13.01.2012.
© Obraz pędzla Hanny Moczydłowskiej-Wilińskiej.

89. OSTATNIA NOC...



OSTATNIA NOC...

Moje tęsknoty, pająki, smuteczki,
moje herbatki i książki... inne zmory
niech sobie śpią słodko, jak jakieś koteczki
i się nie budzą jak nocne horrory...

Dziś się ustroję w słowa z listu twego,
będę przesłodka młodziutka dziewczyną,
będę twą muzyką, gwiazdą i nadzieją,
będę tylko Twoja i właśnie szczęśliwa...

Śpijcie, moje upiorne horrory,
śpijcie najmocniej podskórne przeczucia,
chcę wierzyć w to kochanie wbrew wszelkim obawom,
tańczę dziś ...mam noc do przeżycia...

© el.żukrowska 2012.
© Obraz namalowała Hanna Moczydłowska-Wilińska.

88. SZUKAM CIĘ



SZUKAM CIĘ...

Opowiem — to ta tęsknota tak wielka,
że tego nikt ogarnąć nie może,
a jednak zęby znów trzeba zacisnąć...
Tylko — czy to pomoże?

Jeszcze pamiętam gwałtowne szarpnięcie
gdy w pośpiechu zrywałeś sukienkę,
rozedrgane i usta i ręce ...
kiedy oboje chcieliśmy więcej...

Smutno mi teraz. Jeszcze okiem w lustro...
Dlaczego ciągle jakieś dziwne zmiany...
Puste mieszkanie... Wszędzie jest pusto...
Gdzie jesteś? Gdzie? — O, kochany...

© el.żukrowska 2012
© Obraz namalowany przez Hannę Moczydłowską-Wilińską.

87. BRZOZOWY ZAGAJNIK



BRZOZOWY ZAGAJNIK


Na skraju łąki, gdzie te brzozy stare,
Kiedyś był młodniak - i ja byłem młody...
Tuliłem usta w twoje piersi małe
I tak ogromnie bylem ciebie głodny!

Łkałem bezgłośnie w słodkich uniesieniach,
obdarowany przez ciebie najczulej,
nigdy ode mnie się nie odsunęłaś,
nigdy nie rzekłaś, że cię nie rozumiem.

Teraz, gdy takie białe mamy włosy,
gdy serce do serca się tuli w cichości
my pod brzozami rozkładamy kocyk
i wspominamy dni naszej młodości.

A brzozy stare, które tyle znają,
szumią łagodnie, cienia użyczają,
dalej sekrety nasze zatrzymają,
nigdy nie zdradzą, nic nie wyśpiewają...

e.żukrowska 2012
Obraz pędzla Hani Moczydłowskiej-Wilińskiej.

86. ROZMOWA




ROZMOWA

Z rozbrajającą szczerością powiedziałeś do mnie:
— To już pożegnanie.
— I dobrze — odpowiedziałam najsłodziej
— niech już tak zostanie.
Z jakiegoś jednak powodu z pod drzwi się wróciłeś.
— Coś się stało? — spytałam.
— Tak. Zrozumiałem, że bez ciebie
nigdzie odejść nie mogę.
— A jeszcze prze chwilą byleś tak zdecydowany...
— Bo nie czułem się nigdy dość mocno kochany.
— Cóż się stało w pięć sekund? — dalej nie pojmuję.
— Słońce mi nagle zgasło. I chłód wielki czuję.
— To tylko drzwi otwarte. I zimno się ciśnie...
— Jednak chcę zostać. Jeszcze raz przemyślę.
— Mam pozwolić? Uwierzyć? Dość myślenia było.
— Teraz jednak coś jeszcze do mnie przemówiło.
— Mów zatem. Wyjaśniaj. Może mnie przekonasz!
— Tu już nie ma co mówić. Chodzi o twój romans.
Ktoś mi wmówił, że z innym się panem prowadzasz.
Ktoś następny upewniał, że od roku zdradzasz.
Ktoś inny to potwierdził, opisał, dorzucił szczegóły.
A te szczegóły — jaskrawe — obraz twój zepsuły.
Teraz zrozumiałem, że to wymyślone było,
Że właśnie o rozdzielenie nas tylko chodziło...
— Lecz zamiast ze mną szczerze porozmawiać
wolałeś dąsy i fochy odstawiać.
Mój były-miły, znów mnie okłamujesz!
Ty już od dawna nic do mnie nie czujesz!
Tylko dotarł do ciebie nowy życia wizerunek:
Że tracisz dom, kochankę, wikt i opierunek...

© el.żukrowska 2012.
© Obraz namalowała Hanna Moczydłowska-Wilińska.

85. PARA ?



PARA ?

Ja?
Zaszeptana jestem... na ustach paluszek!
Nie powiem, co ostatnio szepnęłam miłemu,
bo nie mówię, że kocham, tyko jak kwiatuszek
wonią wabie, jak psiak zaglądam w oczy... jemu...

A on?
Jedyna - szepnął na uszko cichutko,
Ale dosłyszałam i skinęłam głową,
Wierzę, że mówi prawdę... taką malutką...
Powiedzmy - to co mówi, jest prawdy płową...

My?
Czy z tych faktów mam parę poskładać?
Chociaż gdy się postaram, to nawet ... być może.
Lepiej jednak zawczasu za wiele nie gadać.
Myślę, którą suknię na randkę założę...

e.żukrowska 2012
Obraz autorstwa Hanny Moczydłowskiej-Wilińskiej.
Wszelkie prawa zastrzeżone!

środa, 11 stycznia 2012

84. NAJBARDZIEJ MOJA



NAJBARDZIEJ MOJA

Kątem oka śledzę, jak upinasz włosy...
Niesforne kosmyki uciekają ci co chwila
dotykają miejsc
przeznaczonych na moje usta
różowe płatki uszu
skronie poznaczone niebieskimi żyłkami
i twój kark taki kruchy i delikatny
Jesteś moja bardziej niż myślisz
chociaż ledwie cie znam
dopiero uczę się ciebie
Już zapamiętałem złotą plamkę w oku
i delikatny puszek nad ustami
i ten gest kiedy końcami palców
zakrywasz swoje usta...

Wiem że wtedy jesteś
najbardziej wzruszona
i najbardziej moja...

© el.żukrowska 11.01.2012.
Fot. z internetu

83. ROZTAŃCZONA WYOBRAŹNIA



ROZTAŃCZONA WYOBRAŹNIA

Kiedy tak bardzo mi ciebie brakuje,
Kiedy serce bezradnie tłucze się z tęsknoty,
Uciekam we wspomnienia, siebie oszukuje,
Przypominając dawne a słodkie...

Gdzie moja silna wola, gdzie hartu choć szczypta
— by powiedzieć sobie, że jakoś to będzie,
zamiast tego skręcam się, jak na wietrze witka,
a z rąk wszystko wypada, nie daje już ...

I tylko twoje zdjęcie mam tuż przed oczyma
i znów cała tonę w następnej wspomnień złotej fali.
Wołają mnie, chodź, zatańcz...Tylko z tobą mogę
tańczyć tak jak ostatnio, gdyśmy razem...

© el.żukrowska 2012.
© Obraz namalowała Hania Moczydłowska-Wilińska.

82. ŚMIEJESZ SIĘ ...



ŚMIEJESZ SIĘ ...

Śmiejesz się dla mnie - moja miła
otaczasz mnie srebrnym brzmieniem
jesteś jak śpiew ptaków wiosną
i jak bystry potok po kamieniach

Tańczysz dla mnie - moja mila
gram ci na ustnej harmonijce
Płyniesz w tej muzyce odmieniona
A ja - ja chcę wciąż więcej i więcej...

Płoniesz dla mnie - moja miła
Zaczarowuję cię dla nas
To dla ciebie, to dla mnie ta chwila
A dalej już razem
- dalej to już razem w słońca czerwony blask..

e.żukrowska 2012
Fot.z internetu

81. ŻOŁNIERZYKU MÓJ




ŻOŁNIERZYKU MÓJ

Już nie będę biegła doliną szeroką
skrajem iskrzącej rzeki jakby srebrem była
ty na drugim końcu świata odległy daleki
a ja jestem po to, abym wciąż tęskniła

Był już miedzy nami lekki dotyk ręki
gdy mnie podtrzymywałeś na nierównej drodze
i były słowa znanej żołnierskiej piosenki
bardzo prawdziwe - "Dziś do ciebie przyjść nie mogę"

I jeszcze były twych spojrzeń-pragnień tysiące
i moje minki, dąsy, moje udawanie
że nie zależy, że wcale nie jest naglące
teraz tylko...czekanie...czekanie...czekanie...

e.żukrowska 2012

80. MÓJ ŻEGLARZU



MÓJ ŻEGLARZU
(z tomiku LIRA)


Szczodrą ręką rozsypałam dla ciebie 
gwiazdy na morzu
płyń do mnie mój Żeglarzu
teraz wyraźny mój ślad
miałeś książkę kodów
układaj gwiazdy
inaczej w każdą noc
aż do ostatniej — naszej...

© el.żukrowska 11.01.2012.
© Obraz namalowany przez Hanię Moczydłowską-Wilińską.

79. PĘKNIĘTE OCZKO



PĘKNIĘTE OCZKO
(z tomiku LIRA)


Dzień po dniu uwodziłeś
oferowałeś nadzwyczajną czułość
każdego dnia były fajerwerki
albo łkające skrzypeczki
szła do ciebie za tobą twoja
bezwolna i całkowicie oddana
grałeś najpiękniej...
a później krzyknąłeś tak ostro
pękł kawałek bursztynu
w srebrnym pierścionku
bose stopy poranił ostry żwir
i słychać było odgłos
zatrzaskiwanej szybko bramy...

el.żukrowska  2012
Fot. z internetu

78. TO WSZYSTKO JUŻ BYŁO



TO WSZYSTKO JUŻ BYŁO !

Teraz okna na nowo otwarte
Ciebie mi trzeba!
Potrzeba tego lotu do nieba
Jaskółek? Motyli...?
Stukot butów na zimnym asfalcie
Może będzie tańczyła
Zbyt szybko odchodzi...
Zatrzymywana twoją pamięcią
Marzeniem, pragnieniem
ostatnim...
Zatrzymywana spojrzeniem
Zaklęta w oczekiwaniu na ...
Zmotana myślami twoimi jak siecią
Jeszcze raz dotknij i przetnij czas...
To już było.W snach.
To już się skończyło.
Została tylko na policzku łza...
Ostatnia łza
Przed ...

el.żukrowska
Obraz pędzla Hanny Moczydłowskiej-Wilińskiej.
©Copyright Hanna M.-Wilińska.

77. W CIEMNĄ NOC


W CIEMNĄ NOC

Tęskną nutą mnie wołasz w ciemną noc
Twoja harmonia zaś płacze i kwili
Wołasz tęsknisz i czekasz wciąż
Czy dolecę dobiegnę na chwilę...

I choć listów nie piszesz za dnia
Znam twoje serdeczne przesłania
Znam każdą myśl z serca dna
Które nocą w moje ręce składasz

Znam każde śpiewanie twej duszy
każdą skargę rzewną jej znam
I natychmiast do ciebie wyruszam
tylko ja ukojenie to mam

Mnie nie trzeba pociągów ni sań
Każdą drogę pokonam bez trudu
Byleś czekał i wierzy, to ja
znów dokonam dla ciebie cudu...

e.żuk. 2012
Obraz wyszedł  spod pędzla Hani Moczydłowskiej-Wilińskiej.
©Copyright Hanna M.-Wilińska.

76.OBIECAJ



OBIECAJ
( z tomiku LIRA)

Z nową nieznana silą
Roztoczyłeś inne słowa
O tym, co będzie, co było,
Co się stanie od nowa...
Szukam potwierdzenia
w twoich oczach,
wierzysz sam sobie,
a jednak daj słowo
— obiecaj...

e.żukrowska. 2012 (z tomiku LIRA)
© JEDWABNA TOŃ - Obraz Hanny Moczydłowskiej-Wilińskiej.

poniedziałek, 9 stycznia 2012

75. RĘKĘ MI DAJ



RĘKĘ MI DAJ

Jesteś czołem wsparty
o moje czoło
blisko najbliżej
w objęciu ramion
uwięziliśmy naszą miłość
nie mówiłeś
ale i tak wiemy
że musi wystarczyć nam
do następnego życia.

Rękę mi daj
Zatrzymaj
mnie i miłość

© el.żukrowska 2012 (z tomiku LIRA)

© IMPRESJA DOBRZAŃSKA - obraz namalowany przez H.M.-Wilińską.

niedziela, 8 stycznia 2012

74. ZAGRAJ MI...



ZAGRAJ MI...
(z tomiku LIRA)

Poszarpane struny i zmęczone palce,
Kto mi teraz będzie grał...?
Wiatr za oknem gwiżdże - mój najnowszy muzyk,
Do pomocy sobie chmurę deszczu wziął.
Parapet blaszany oraz szyby dzwonią,
Gdy deszcz chluśnie wodą w okna blask
A ja ciągle czekam, może tamten grajek...
Może jednak zagra dla mnie jeszcze raz...

© el.żukrowska 2012

Ten wiersz został przełożony na język rosyjski przez mego przyjaciela, wspaniałego kompozytora-muzyka-poetę Eugenija Uszakowa. Jestem zachwycona przekładem Żeni i przekonana, że wiersz w Jego języku. Brzmi ładniej niż po polsku...

Сыграй мне...

Порванные струны, натруженные пальцы,
Кто же мне сыграет, душу взбередит?
Музыкант мой новый – ветер за окошком
Свищет, взяв в подмогу тучи и дожди.
И звенят тоскливо стекла и карнизы
Бьют порывы ветра как начала фраз.
А я жду, я верю – музыкант мой прежний
Для меня сыграет все же еще раз.

********************

środa, 4 stycznia 2012

72. W KRATECZKĘ




W KRATECZKĘ 

Przychodzisz do mnie w każdą sobotę
Aż olśniewasz białością koszuli
A przy niej jeszcze spinki złote
I fular w kolorze lapis lazuli
Proszę — przyjdź i we wtorek
Ja włosy w warkocz zaplotę...
Założę przy tym najnowszą kieckę
Może pójdziemy gdzieś potem
Jak zawsze razem w sobotę...
Z przepraszającym uśmiechem
Mówisz nakładając kurteczkę :
Na wtorek moja miła
mam koszule w krateczkę...

© el.żukrowska 2012
Fot.z internetu - kadr z filmu "M jak miłość"

71. ECHO - SZYDERCA





ECHO - SZYDERCA
(z tomiku LIRA)

Dopadł mnie!
Dopadł twój szyderczy chichot
Jesteś pół kroku za mną... A może przed...?
Śmiejesz się ze mnie bez końca...
Powiedz, dlaczego ?Moje ty echo najwredniejsze z ech...
Moje sumienie - złośliwy prześmiewca...

© el.żukrowska 2012
© KANION obraz pędzla Hanny Moczydłowskiej-Wilińskiej.

wtorek, 3 stycznia 2012

70. JUŻ NIE CHCĘ




 JUŻ NIE CHCĘ

Przynosiłeś całe naręcza złudnych słów
coś obiecywały, perłową nadzieją karmiły
a ja kochając dałam się nabrać znów...
pozwoliłam, by mnie uniosły, nawet uskrzydliły

tak niespodzianie tak szybko odebrałeś mi raj
i nie spodziewałeś się takiego wyniku
nigdy już nie poproszę – siebie mi daj...
i nie będziesz już słyszał mego krzyku

© el.żukrowska 2012 (z tomiku LIRA)
zdjęcie z internetu

poniedziałek, 2 stycznia 2012

69. OSTATNIE JESIENNE ŚLIWKI




OSTATNIE JESIENNE ŚLIWKI

Zwartym szykiem,ze zmęczeniem wielkim,
mgły szare, jak całun śmiertelny,
pokryły nisko resztki ściernisk,
dały wilgoć kiełkującym zbożom.

Oddzieliły niebo od jesiennej ziemi
ukrywając niewielkie już resztki zieleni.
Zmatowiając z wielką starannością i ochotą
jesienny brąz, czerwień i złoto...

Wytłumiły zwykle radosne odgłosy
zamieniając świergot na smętne krakanie.
I inaczej wiatr szumi w czubie białej brzozy...
I inaczej słychać w szczelinach gwizdanie...

Dobrze, że świerszcz - skrzypek samotny
schował się gdzieś przy ciepłym kominie,
zanim na dobre przyjdzie biała zima
z niejednym wieczorem muzyka popłynie..

Jeszcze śliwek przyniosłeś z sadu całą czapkę.
To już ostatnie – powiedziałeś bez uśmiechu.
Każda śliweczka ma w sobie słoneczka kapkę,
zjadamy smakując każdą bez pośpiechu...

© el.żukrowska 2012. (z tomiku LIRA)
© Obraz pędzla Hanny Moczydłowskiej-Wilińskiej - HORTENSJA I ŚLIWKI

68. ZACZAROWANE SŁOWA



ZACZAROWANE SŁOWA

Nie, nie przynosiłeś mi kwiatów
Każdego dnia przynosiłeś własne cudne słowa
Rozsypywałeś je wokół
I ... jakbyś mnie całował, czarował...

Jakbyś bajkowy, inny świat otwierał
Otaczał przepychem wyśnionej miłości
Zmiatał pyłki spod moich stóp
I ...  zapraszał do siebie w gości....

Jak klejnot przepysznej urody
Miłość mi podarowałeś
A potem nagle się wszystko zmieniło...
I ... już jej dla mnie nie ma wcale...

© el.żukrowska 2012 ( z tomiku LIRA)
© Obraz ŁODZIE - JEZIORO CZOS  namalowała Hanna Moczydłowska-Wilińska.

niedziela, 1 stycznia 2012

67. ŻYCZENIE



ŻYCZENIE

Unosisz moje włosy,
w palcach przesypujesz,
przytulasz mnie, całujesz...
sięgam po ciebie nieśmiało
rozedrgana i czuła...
zamknij mnie w swoim uścisku
niech teraz już ...

© eL.żukrowska

piątek, 30 grudnia 2011

66. ZA PÓŹNO



ZA PÓŹNO

Zatrzymujesz na mnie spojrzenie
I widzę, jak jaśnieje twoja twarz.
Jesteś jak cudne wołanie,
Jak piosenka śpiewana na wiatr.

Bezwstydnie dotykam twej twarzy
Łowiąc każde drgnienie ust.
Cieszę się, że pozwalasz mi marzyć,
W zamian daję bezładność tych słów.

Daję wiersze, co sercem pisane,
Mają budzić uczucia uśpione.
Daję słowa ... ale już... niechciane...
Prostym gestem szybko odrzucone...

© e.żukrowska (z tomiku LIRA)
© Hanna Moczydłowska-Wilińska namalowała ten akt.

65. ODNALEZIENI



ODNALEZIENI

Serce przestało skomleć uparcie i cicho
Jakby teraz do nowej miłości zbudzone
Jakby to drugie czuło gdzieś zupełnie blisko
Jakby jedno do drugiego wyciągało dłonie

I choć jedno drugiemu białych bzów nie przynosi
Choć jedne drugiego w ramionach nie trzyma
Nawet jedno drugiego o nic też nie prosi
To... właśnie ten chłopak, właśnie ta dziewczyna...

© el.żukrowska (Z tomiku LIRA)
© Obraz JEZIORO SZADZKO - pędzla Hanny Moczydłowskiej-Wilińskiej.

czwartek, 29 grudnia 2011

64. NIEWYPOWIEDZIANE SŁOWA



NIEWYPOWIEDZIANE SŁOWA...

Rozradowane słońce wypełnia mi głowę.
Złotymi blaskami kładzie się na ręce.
Czekam na każde twoje słowo nowe.
Czekam na uśmiech i ... czekam na więcej...

Przychodzisz środkiem dnia z podniesionym czołem.
Przynosisz nowych słów roztańczone blaski.
Patrzę na ciebie i już nic nie wołam:
Cichutka tkliwość starczy za oklaski.

Przychodzisz do mnie bym mogła z ufnością
Oprzeć dziś głowę na twoim ramieniu.
Nie padły żadne słowa o miłości
A jest jej pełno w każdym twoim tchnieniu...

© el.żukrowska 29.12.2011.
© Obraz Z GŁOWĄ NA RAMIENIU namalowany przez Hannę Moczydłowską-Wilińską.

63. BIAŁY ŚNIEG, BIAŁY SEN, BIAŁY WILK





BIAŁY ŚNIEG, BIAŁY SEN, BIAŁY WILK

Biały śnieg wprawdzie nam nie pada..
jesienna aura rozpłakana,
ale kto wie,co we śnie będzie,
co może zdarzyć się do rana!

Może pójdziemy białą drogą,
gdzie stara lipa poszarpana
i naszych wspólnych marzeń ślady
wyraźne są -  do rozpoznania...

Może nad gniewną taflą wody
będziemy małe kaczki śledzić,
marznąc wraz z nimi w niepogodę
z daleka od wygodnych siedzib.

Potem powiedziesz mnie pod rękę
już pod jaworem tym bezlistnym
sącząc do ucha słowa miękkie
o swym kochaniu oczywistym...

Rozgrzejesz moje zmarzłe dłonie
biorąc je w swoje tak zachłannie,
Chuchając na nie, rozcierając,
całując szybko, nieporadnie...

Oczami ciągle moich szukasz,
o łaskę przyzwolenia prosisz,
o tych spacerach ciągle myślisz
i jakby o nie tylko wnosisz...

Przytul - poproszę cię cichutko,
Podnosząc oczy uśmiechnięte.
A ty przytulisz. Ucałujesz .
I poprowadzisz mnie pod rękę...

e.żukrowska 29.grudnia 2011.
(9956)

wtorek, 27 grudnia 2011

62. SŁOWA - KWIATY PACHNĄCE




SŁOWA - KWIATY PACHNĄCE

Rozpaliłeś moją wyobraźnie do białości!
Przyniosłeś mi kwiatów najwonniejszych słowa,
Otworzyłeś się na mnie tak jak drzwi na oścież,
Jakbyś już nie mówił, tylko mnie całował...

Rozesłałeś wokół mnie tyle ciepła,
Rozjarzyłeś jasne światła nad głową,
Obdarzyłeś wszystkim pięknem tak lekko,
Jakbyś tylko dla mnie je chował...

Dałeś może więcej niż miałeś — Kochany!
Dałeś nową nadzieję o zimowym poranku,
zawrót głowy tak piękny, jak na szkle malowany
Anioł Stróż zaprzyjaźnionej malarki-góralki...

© el.żukrowska
© Obraz pędzla Hanny Moczydłowskiej-Wilińskiej.

61. CZEKANIE NA SYNA




CZEKANIE NA SYNA

Matce boleśnie drży nie tylko i serce, i oko.
Dłoń też rozedrgana inaczej niż zwykle.
Przyglądasz się przez okno znajomym widokom,
A oczy ledwie widzą, załzawione, smutne.

Szukasz gdzieś na parkingu znajomego cienia.
Odbicia świateł w tafli sklepowego okna.
Przyjechał? Będzie? Nie do odgadnienia.
Tak często musisz być teraz samotna...

Obiecał! Och, jak wyraźnie masz to w swej pamięci!
Obiecał, wręcz przysiągł, do wieczora wrócić!
Ile godzin minęło? Każda myśl już smęci.
Nie daj Boże wypadku! To wyjątkowo smuci...

Ty od okna do okna całe popołudnie prawie
Ileż to godzin straconych, jałowych...
A twój syn jedzie, czy auto naprawia?
Może nie pamięta godzin obiecanych...

© el.żukrowska 27.grudnia 2011.
© Fot. Włodzimierz Stąsiek

poniedziałek, 26 grudnia 2011

60. MOJA KOCHANA



 MOJA KOCHANA

Zatrzymaj mnie w tym patrzeniu niezbornym, niezdarnym
powiedz, że sobie fantazje jakieś tylko wymyśliłem
powiedz, że uległem złudzeniom, omamom
powiedz, że ty wciąż czekasz i że wierzysz w miłość
powiedz, że zaraz dalej pójdziemy spacerkiem
tamtą alejką, gdzie słowa o miłości szeptem...
że i dla ciebie to ważne jest miejsce
takie nasze sanktuarium, nasze Jeruzalem...
Powiedz, że wieczorem gdy słońce uciekło
innym ludziom świecić, rumianki malować
ty masz swoje ryciny zdobione stokrotką
i dla mnie schowane na życie, te nowe...

Powiedz, czy teraz, gdy blaski niebiańskie
gdy inne ogrody ciebie otaczają... będziesz czekała?
Zatrzymaj dla mnie miejsce o specjalnej krasie
wcale się nie zmienię — byś mnie rozpoznała...
Zatrzymaj to miejsce u swojego boku...
gdy słońce ucieknie, gdy już będzie trzeba...
przybędę malować bialutkie stokrotki
na drugiej stronie Twojego nieba...

Jeszcze gest pożegnania, taki ostateczny...
kwiaty powiązane wstążeczką żałoby...
I to ciche wspomnienie przez łzy ukrywane
— chcę zachować twój obraz piękny i pogodny...

© el.żukrowska 26.12.2011.
© Obraz - Hanna Moczydłowska-Wilińska

sobota, 24 grudnia 2011

59. W WIGILIĘ

Wszystkim odwiedzającym to miejsce życzę wspaniałych Świąt!




W WIGILIĘ

Świece woskowe zapalone, rozpachnione,
z żywicznym zapachem choinki zmieszane,
złoto-czerwony blask ozdób
cieniami się kładzie na ścianie,
kolorowe światełka rozmigotane.
I to już święta?
Prawie święta... kolęda, kolęda
Nutka za nutką świątecznie, bialutko...
Biały opłatek z Jezuskową nutką.
W całym mieszkaniu świątecznie, cichutko.
I tylko kolęd przyciszone granie, śpiewanie,śpiewanie...
I biały obrus z garstka sianka – koniecznie!
I ciepłych wspomnień garść o nieobecnych
Gościu spóźniony, samotny, zapomniany -
Tu jest twoje miejsce...Czekamy...

e.żukrowska 2011.

piątek, 23 grudnia 2011

58. MÓJ OCZEKIWANY





MÓJ OCZEKIWANY
( z tomiku LIRA - wiersze szaro-złote)


Przyszedłeś do mnie skrajem nieba i ziemi, 
dzień ledwie się budził, gdzieś wstawały zorze...
Ledwie pierwsze jasności zaspane o brzasku...
Nie słyszałam pukania... jak tu wszedłeś?.. może...?

Przyszedłeś upragniony, chociaż nie wolałam
I już mnie tuliłeś tym serdecznym gestem ...
I tylko kapelusz – cóż robi na stole?
Nie ważny kapelusz, lecz że z tobą jestem...

Otwierałam oczy w zdumieniu radosnym,
poddając się twoim romantycznym słowom,
Mówiłam, że jesteś upragnionym gościem,
Ty tuliłeś w ramionach – kołyseczko moja...

Roztańczyły się moje myśli jak szalone!
Marzenia strzeliły pod niebo fantazją!
Z uśmiechem zbierałeś smutki z mego czoła.
Kochana – szeptałeś – jesteś moja gwiazdą.

Czułość, subtelność, delikatność dałeś,
Wrażliwość jakiej dawno już nie spotykałam.
Dziękuję ci, że jesteś – tak mi powiedziałeś
Wiem – nawet nie znając – zawsze tak być chciałam...

Śniło mi się? Marzyłam? Naprawdę tu byłeś?
Niosłeś mi niebanalne słowa i czułości.
Całowałeś.?...A może?.. Pieszczotą tuliłeś...
Pamiętam twój oddech, muzykę radości...

Pamiętam też kapelusz niedbale rzucony,
Jego ślad ciągle widoczny na świątecznym stole.
Świec nikt nie zapalił... Tylko rozniecony
Żar w kominku i szczapy tlą się jakby nowe.

© el.żukrowska 23.12.2011.
© Obraz pędzla Hanny Moczydłowskiej-Wilińskiej.

57. DODATKOWE NAKRYCIE NA POKAZ






DODATKOWE NAKRYCIE NA POKAZ

Tłusty karp machnął znienacka ogonem
lecz galareta na półmisku trzyma
Obok karafka wódeczki ( schłodzonej)
opłatek, barszczyk – przecież to Wigilia!

Tata dziś dobrze podkręcił wąsa
(gdyż zarost ten u nas jest w modzie)
Mama z fryzurą prosto od fryzjera
- nie zapomniała o swojej urodzie

Babcia perłami ozdobiła biusty
Ciocia ma suknię od Diora
Teść nasz kochany i złotousty
mówi - zaczynać już pora

Siadają radzi starzy i młodzi
Dziadek z przejęciem wygłasza Słowo
później opłatek w krąg stołu chodzi
wszyscy całują się zdrowo

Wtem dzwonek do drzwi i konsternacja
w salonie wszyscy na wieczór wybrani
Tato aż do drzwi podejść się waha:
przecież tam czeka ... NIECHCIANY...

e.żukrowska
(9700)

wtorek, 20 grudnia 2011

56. JUTRO Z NADZIEJĄ




JUTRO Z NADZIEJĄ
( z tomiku LIRA)

Szukam, pewny, że jeśli nie dziś, to jutro...

Na ścianach rozbielonych gwałtownym słońcem
znów odnajduję cień i zamieram ze wzruszenia,
gdy nagle twój mojemu podaje rękę...
Wiem, że to tylko cień...tak mało mi trzeba...
ale to też nowa nadzieja na inne spotkanie
na inne barwy dla oczu i inny zawrót głowy
to nie jest łatwe być twoim zakładnikiem
a może nawet więźniem bez kajdan...

Nie jest łatwe szukać i nie znajdować
W bezradności mojej wciąż poszukuję
niemal na ślepo, po omacku, po ścianie
pełznąc do ciebie jak ten cień,
przyczepiony do moich nóg
wszystko daremnie, roztrwoniony czas...

Granatowa noc pochlania cień
A ja ciągle nie mam ciebie
Ciągle nie znam dróg do ciebie
dążę tylko za głosem, śpiewem, zapachem
bez końca idę do ciebie.

Jutro cie znajdę!

© el.żukrowska 20.12.2011.
Obraz pędzla Hanny M.-Wilińskiej.

55. BEZ ZACHŁANNOŚCI



55. BEZ ZACHŁANNOŚCI

Stęsknioną ręką prostujesz ścieżki moich marzeń.
Usuwasz wszystkie ciernie, a na najwyższej gałęzi
Zawieszasz blady księżyc z lisią czapką.
Ma oświetlać mi drogę do ciebie - tę już prostą

Przypinasz mi skrzydła do ramion
Masz nadzieję, że tak będzie szybciej…
A ja już biegnę, już lecę, już serce mnie wyprzedza
Szczęśliwa i niecierpliwa, znów ożywiona nadzieją
Na ciepłe słowo, na przyjazny dotyk
Na iskierki w twoich oczach
Na kawałek świata tylko dla nas
Tylko we dwoje, choćby zaledwie przez jeden dzień…

e.żukrowska
Obraz namalowała H.M.-Wilińska.

54. W RESTAURACJI


W RESTAURACJI

Jeszcze cię nie dotykam ni słowem, ni ręką,
tylko oczami swymi nieustannie wabię...
Widząc, jak zamykasz za bramami powiek
spojrzenie nie zalotne, lecz już prawie - prawie...

Nie zaczepiam, nawet bez uśmiechu patrzę
obojętnym wzrokiem w twarz twego partnera,
a potem szybko zwracam wzrok na ciebie.
I już mi nie uciekniesz, już ciebie rozbieram!

Gwałtownie rękę do włosów podnosisz,
nieznanym gestem poprawiasz fryzurę.
Jeszcze... rozbieraj... słyszę jak mnie prosisz
I następne tasiemki szybko rozwiązuję...

To co widzę - moja tajemnica droga!
Szalona wyobraźnia krzyczy mi o wszystkim!
Krągłości, różowości i pieszczota twoja...
Ale ty ... wychodzisz – ja zostaję z niczym.

e.żukrowska

poniedziałek, 19 grudnia 2011

53. MÓJ... JESIENNY PANIE


 Mój... Jesienny Panie

Specjalnie dla ciebie, mój Jesienny Panie,
szukam słów zdobnych czerwienią i złotem,
łowię tchnienie wiatru w szelest przyodziane,
do ciebie, jak list spóźniony, wysyłam z powrotem.

Wysyłam więcej niż list chce zmieścić:
słońce w oszronionych gałęziach kasztana,
mgiełki w delikatnych słowach zawierają treści
dawno już zapomniane, mój Jesienny Panie...

Czy pochylisz głowę nad tym moim listem?
Mój Jesienny Panie, to dziwne pytanie...
A wszystko przez pewne tango argentyńskie,
tak niespodzianie na balu zagrane...

© el.żukrowska grudzień 2011.
Fot. z internetu

52. RÓŻNE DROGI



RÓŻNE DROGI

Moje proste drogi, zakręty, nagłe skrzyżowania...
drzewa przydrożne, świerki w śniegu,
Wędrówki do przyjaciół, wędrówki po wspomnienia,
Filiżanka herbaty wypita ... czy w biegu?

A może delikatnie podana prosto w twoje ręce,
Z serdecznym uśmiechem, radowaniem z gościa...
I najprostszą zachętą – przybywaj tu częściej...
a może nawet... na stałe pozostań...?

Opuszkami palców dotykasz twarz drogą,
smakujesz herbatę, aromat jej chłoniesz...
A serce już otwarte, całujesz spojrzeniem...
Ustami na razie uśmiechy kierujesz...

© el.żukrowska listopad 2011.
© Obraz namalowany przez Hannę Moczydłowską-Wilińską.

51. JESTEŚ I



JESTEŚ I
(z tomiku LIRA)

Dla ciebie każdego dnia od nowa
rozdmuchuję żar domowego ogniska.
Gotuję rankiem mleczną zupę i podaję łyżkę.
Jestem zwykłą kobietą, zafrasowaną o ciebie,
o dzieci, o rachunki, o dom, o zakupy...
Robię to samo, co nieskończona liczba
innych kobiet na całym świecie...

A ty wieczorem
bierzesz w swoje dłonie moją twarz.
Całujesz czubek mego nosa
i mówisz patrząc mi w oczy :
 — Jesteś kobietą mego życia...

Ciągle to mówisz,
choć upłynęło tyle lat...

© el.żukrowska 19.12.2011.
Obraz namalowała Hania Moczydłowska-Wilińska.