środa, 31 sierpnia 2016

SAMO ŻYCIE





Samo życie

Mieniła się przyjaciółką, zamieszczała komentarze,
lecz konkretnie ani słowa, zamiast tego serca w darze.
Ledwie jednak poprosiłam, by tych serc nie przysyłała -
prysła banieczka mydlana - przyjaciółką być przestała...

© Elżbieta Żukrowska 31.08.2016.
fot. z fb

SKARGA CICHSZA NIŻ SZEPT




Skarga cichsza niż szept

Już nie zdradzam myśli, które we mnie krążą.
Nie chcę abyś poznał to, co mi doskwiera.
Zatrzymałeś się w połowie ulicy...
To tylko ulica - a nie amfiteatr!

Nie pomachałam ci białą chusteczką,
gdy żegnaliśmy się tak wiele razy!
Bo też nie byłam twoją laleczką,
choć przyznawałeś, że o mnie marzysz.

I to już wszystko - romansik skończony.
Drzwi zatrzaśnięte zanim weszła fala.
Nic nie zgarnęło nas na środek morza.
Teraz zarzewie właśnie się dopala.

© Elżbieta Żukrowska 31.08.2016.
fot. z internetu

NIEPOKÓJ



Niepokój

Niepokój wkracza zdecydowanie,
najpierw potrząsa zimnymi dłońmi,
następnie potem urosi czoło,
czasem rozsiewa niemiłe prądy.

Teraz dochodzi dziwny szmer w sercu,
czy to już właśnie jest kołatanie?
Nogi są dziwne, miękkie w kolanach
i niemożliwe jest dalsze stanie.

Ta suchość w gardle, usta spieczone...
Chwila, gdy nie wiesz, jak masz na imię!
Nieczęsto bywa takie splątanie
i jest wrażenie, że w tej mgle zaginiesz!

Jak ciężko przerwać owe strwożenie,
przywrócić sobie właściwy spokój!
Niepokój wielkim jest zagrożeniem,
lepiej zawczasu sam go zablokuj!

© Elżbieta Żukrowska 31.08.2016.
fot. z internetu

GDY NIE MA WIERSZA...




Gdy nie ma wiersza...


Myśli się czasem jakby splączą,
biegną wyścigiem z tematu na temat,
nie wyklarują jednego wątku
i... wiersza nie ma!

Palce są lekko drżące w czekaniu,
już się wydaje, że jest idea,
jednak niestety - choć szarozłota,
to... wiersza nie ma!

Odkładam sprawę - może do piątku?
Wystarczy czasu, aby podrzemać.
Ale po prawdzie (tak dla porządku)
to w weekend także wiersza nie ma!

Raz jest za zimno, to za gorąco.
Głowa zajęta, coś jej doskwiera.
Czas jest lekarzem. Czy rzeczywiście?
Już poniedziałek, a wiersza... nie ma!

Ktoś mnie pouczał - więcej pokory.
Przy tym mniej masła i nawet chleba.
Szare komórki są od roboty.
Już wstyd powtarzać, że... wiersza nie ma...

© Elżbieta Żukrowska 31.08.2016.
fot. własna

wtorek, 30 sierpnia 2016

VI Korytowska Noc Poetów



26. sierpnia 2016 r. miała miejsce VI Korytowska Noc Poetów. 
Miałam to szczęście i przyjemność, że mogłam w niej uczestniczyć.




Moje zdjęcia dzięki uprzejmości Pani Katarzyny Jezierskiej.


Poziom imprezy z roku na rok jest coraz wyższy. I coraz ciekawsze są dodatkowe atrakcje.
W tym roku był to występ Jacka Kawalca w monodramie "To cisza, to ja" - rewelacja!

A TU SĄ ZDJĘCIA Z IMPREZY:

KLIK


Każde zdjęcie można powiększyć.





A tu wiersze, które czytałam na scenie:


1.
Odchodzenie?

Wszystko już było: tabletki garściami,
setki rurek, kroplówka z lekarstwem
i szum narastał, bo "już nie dam rady"
i były myśli "cóż życie jest warte"...

A nawet rozpacz, gdy zamknięte oczy
i zwolnionym pulsem szeptał nadgarstek...
Przez szmer urządzeń czuły głos kochany
"jeszcze nie pora, nadal ze mną zostań..."

© Elżbieta Żukrowska 31. 10. 2015.


2.
 *   *   *

w białej ciszy kołyszą się kwiaty
westchnienie - a więcej niż słowa
coś za gardło wciąż trzyma i dławi
niepotrzebna już żadna rozmowa

© Elżbieta Żukrowska 8.03.2016.


3.
   *   *   *

Na świeżych kartach ciągle
niezapisana miłość,
która zgubiła gorące tchnienie
i zapomniała odwiecznych pragnień.
Na białych kartach tylko cienie,
ciągle nabrzmiałe starą tęsknotą,
spłowiałą w długim używaniu,
nudne jak zupa
odgrzewana trzeciego dnia.

© Elżbieta Żukrowska 25.11.2015.

4.
Tylko szarość

Wrastam w szarość dnia
popołudniami okrytymi szmerem modlitwy
wieczorami zanurzonymi po burty w samotność
lichy ognik głowni migocze w kominku
Nie szukam atrakcji — wystarczy książka
lecz sięgam po nią zmęczoną już ręką
a na czytanie najlepszy jest świt
gdy drugi promień rozdziera ciemność

Nie mam już komu patrzeć w oczy
nie muszę pilnować zegara
na nikogo nie czekam i nie narzekam
sama sobie opowiadam minione
ale już niczego nie chcę
nie budząc ech wrastam w szare dni
bo nie mam już nikogo do kochania
bo do nikogo już moje serce się nie spieszy

© Elżbieta Żukrowska 24.03.2014.


5.
Lubię

Słońcu kazałam - ciepłem fechtuj,
wiązką promieni masz tu świecić!
Znudziły mi się krople deszczu,
gdy takie zimne z góry lecą!

I wiatru nie chcę, bo nam chmury
przygoni gdzieś z odległych dolin.
A one będą smutki tulić,
skrywać pod czaszą parasoli...

Lubię, gdy maj mi się nie kończy,
gdy kwitną bzy liliowo-białe,
gdy mleczy pełno jest na łące,
ptaki z miłości oszalałe!

© Elżbieta Żukrowska 17.08.2016.



poniedziałek, 29 sierpnia 2016

MYLISZ SIĘ




Mylisz się
(Jacek Cieckiewicz - Jacku,
namówiłeś mnie na "Skiroławki"
i dzięki Tobie oraz tej lekturze
powstał wiersz.)

Nie przychodzę drzwi wyważać,
zaglądać w okna, w szyby stukać,
przyniosłam tylko kilka książek
abyś swój czas mógł dziś oszukać.
Mam też niewielką garstkę wierszy,
które same mi się spisały,
ale nie musisz chcieć poezji,
nie każdy rymy sobie chwali.
W koszyczku znajdziesz coś dla ciała,
szkoda, że nie znam twoich gustów,
więc się obawiam, czy ten bigos...
czy aby nie jest mocno tłusty...
A tu pieczony jest ptaszorek,
znaczy kaczuszka z jabłuszkami.
Nie wiem, czy mięsa czerwonego
czasem nie wolisz z pieczarkami.
Jest jeszcze ciasto, też zwyczajne:
sernik upiekłam dzisiaj rano.
Gdybyś przypadkiem wina trochę...
Czy poddałbyś się takim zmianom?

© Elżbieta Żukrowska 29.08.2016.
fot. blog przepisy kulinarne

niedziela, 28 sierpnia 2016

OTO JEST PYTANIE...





Oto jest pytanie...

Poplątały się uczucia! Róże różnokolorowe...
O zazdrości mówią żółte, o sympatii te różowe. 
Lecz czerwonych do bukietu nikt nie dodał... 
Czy zabrakło? 
A może ich obecność przeczyłaby nagim faktom?

© Elżbieta Żukrowska 28.08.2016.
fot. z internetu

SPUSTOSZENIE (haiku - 4)



spustoszenie
(haiku na jeden temat)


nawet nie słowa
a barwa twego głosu
jak mało trzeba


choć bardzo boli
powstrzymuję nadmiar łez
nie zasłużyłeś


lekka rozmowa
z moimi przyjaciółmi
powstrzyma żale


tak trudno teraz
gdy się poznało niebo
czuć stopą ziemię

© Elżbieta Żukrowska 28.08.2016.
fot. z internetu

* * * (Błogosławiony czas...)




*   *   *

Błogosławiony czas,
gdy serca, myśli i ręce
uwielbiają Cię, Panie.
Błogosławiony czas,
gdy zgodnie z Twoją nauką,
mamy serca pełne miłości,
w myślach życzliwość,
a ręce zawsze gotowe
czynić bliźnim dobro.

© Elżbieta Żukrowska 28.08.2016.
fot. z internetu

piątek, 26 sierpnia 2016

TY DOBRZE WIESZ



Ty dobrze wiesz

O marzycielu! Dzisiaj splatasz
swe rozmarzenie z dniem powszednim
i - chociaż to już koniec lata -
chciałbyś i róże, i królewny...

A jednocześnie wiesz najlepiej,
że tę królewnę wyczarujesz
jeśli wybrankę swym uczuciem
otoczysz niczym puchem chmurek.

I każda może być niezwykła,
bo to uczucie z niej utworzy
tą najpiękniejszą panią jutra,
gdy będziesz wiódł ją
                przez życia wąwozy.

© Elżbieta Żukrowska 26.08.2016.
fot. Andrzej Kosiba

ZANIM SEN


zanim sen


wtulam się w miękką chłodną poduszkę
chętna nie tyle spać
co wędrować po wyżynach wspomnień
odnajdować iskrzące dawnym blaskiem dni
przepojone uczuciami miłości i przyjaźni
radości ze wspólnoty z jedności z bliskimi
pamiętając jakie poczucie bezpieczeństwa
dawała taka więź

miłość ma różne oblicza
jest zapachem majowych bzów
sytością złotego lata
urodą owoców w jesiennym sadzie
ale też pięknem iskrzącego się śniegu

wszędzie tam byliśmy razem
wszędzie tam trzymałeś mnie za rękę
moje wspomnienia są aż gęste
twoją obecnością i zapamiętanymi słowami

mówiłeś że zawsze będziesz ze mną
i jesteś
chociaż tę obecność odczuwam tylko ja

© Elżbieta Żukrowska 26.08.2016.
obraz - Anna Razumowskaja

środa, 24 sierpnia 2016

MÓWIŁEŚ...




Mówiłeś...


Mówiłeś, że wiatr na nas czeka,
że słońce wabi w kwiaty łąki,
że już powrócił klucz żurawi,
że będę z tobą jeść poziomki.

Mówiłeś, że nim wiosna minie
już wspólne gniazdko uwijemy,
każda dziewczyna w tej dolinie
zazdrościć będzie nam niedzieli!

Minęła wiosna, nawet lato.
I nikt mi w okna nie zagląda.
A pozostałam znów samotna.
Chociaż nie całkiem... przecież ciąża.

© Elżbieta Żukrowska 24.08.2016.
fot. z internetu

PÓJDĘ Z TOBĄ DROGĄ W SŁOŃCU






Pójdę z tobą drogą w słońcu


Zapraszasz mnie do życia jak do tańca!
Chcesz, byśmy wspólnie znaleźli otuchę
we wspomnień chaszczach, na ich krańcach.
I choć nie kusisz - to z tobą wyruszę.

Może chcę sprawdzić, ile pamiętam,
a może podjąć nowe wyzwania?
Tu niepotrzebna żadna zachęta,
ale nie dla mnie są tasowania...

Otul mnie, zawiń w czystą miłość,
chcę twej czułości jak szczęść malutkich,
nawet gdy będzie garsteczka bólu -
to też poczekam na uczuć skutki.

© Elżbieta Żukrowska 24.06.2016.
fot. www.tapeta

wtorek, 23 sierpnia 2016

SMUTNO




smutno

trzydziesty pusty wieczór
nie zapalam światła
niebo? gwiazdy?
zapach mijającego lata?
skargą oddech
lecz nie ma odbiorcy
wiatr wpada na werandę
bawi się rąbkiem sukienki
obiecuje weselszy dzień
ból musi się wyboleć
a serce wypłakać

nie chcę płakać
skarżę się w ciemność nocy
że nie chcę być sama
ale nie ma ni skrawka nadziei
ni skrawka

© Elżbieta Żukrowska 23.08.2016.
fot. z internetu

poniedziałek, 22 sierpnia 2016

***** (Łatam podartą ciszę....)



 *****

Łatam podartą ciszę strzępkami mgły.
Staram się wyrzucić z pamięci okropne chwile.
Przecież znowu mogę tak jak inni żyć.
Może nie światowo, ale całkiem mile.

Odrywam się od wspomnień niechcianych,
od dramatów zapisanych wprost w duszy,
jednak wiem, że są we mnie na stałe,
czas je kurzem troszeczkę przyprószy.

Fotki chowam starannie do pudła
i wynoszę na strych - byle z oczu.
Niech przypadek nie wyrwie ich z kąta,
aby pamięć przywrócić - bo po co?

To, że rozdział, to nie koniec świata.
Nie zezwolę, by się ktoś mną zabawił.
Jeśli jeszcze mam kiedyś pokochać -
niech uczucie się samo pojawi.

© Elżbieta Żukrowska 22.08.2016.
fot. z internetu

PODDAJĄC SIĘ PRZEMIJANIU




Poddając się przemijaniu

To stara prawda.
Tylko myśl zostaje,
dojrzalsza, już niepochopna.
A czas twarz rzeźbi,
starości przydaje
oczy wyblakłe...
Zaś w serce wplata bogactwo:
życzliwość dla świata.
Spowolnione (albo wykluczone)
sądy i opinie.
Teraz, gdy jest mądrość -
życie się kończy.
Wraz z urodą zanikło pragnienie
zdobycia następnego szczytu.
Oby pogody ducha
nie mąciła choroba.

© Elżbieta Żukrowska 20.08.2016.
fot. Bogusław Świerzowski

* * * (Różowy zachód słońca...)




*   *   *
(Wojtkowi Kruszewskiemu)

Różowy zachód słońca
syci zmysły i jeszcze rozgrzewa,
a myśl pogodnie krążąca
ciepłą nadzieją nabrzmiewa.

Nadzieją na wieczór przemiły,
na najpiękniejsze sam na sam,
choć oczy będą się szkliły
od nowych emocji i wzruszeń.

Gdy tak na werandzie razem,
z kieliszkiem wina, szczęśliwi
(ja kawę dla nas zaparzę),
nie damy uczuć wykrzywić.

© Elżbieta Żukrowska 22.08.2016.
Fot. Wojtek Kruszewski

niedziela, 21 sierpnia 2016

ZABRAKŁO CZASU




Zabrakło czasu

Szept nic nie tłumaczył.
Słowa się rwały na drobne sylaby.
Z niedopowiedzeń wynikało,
że to rozstanie może być ostatnie.
Czy ostateczne...?
Oczy piekły od łez niewylanych,
a w gardle tkwił kolczasty drut.

Później długo dziwiłam się w duchu,
że oboje ulegamy ekonomii,
że nie liczymy się z uczuciami!
W co wierzymy? Komu ufamy?
Dlaczego nie próbujemy odmienić losu?

Obiecanki są bez pokrycia...
Rok? Dwa lata?
Jak można żyć bez miłości?
Już więdną kwiaty od ciebie.

© Elżbieta Żukrowska 21.08.2016.
Fot. z internetu

sobota, 20 sierpnia 2016

TRACĘ CIĘ Z OCZU




Tracę cię z oczu


W szepcie - już niewyraźnym -
nie znajduję dawnej wylewności,
choć dotyk dłoni wciąż odważny -
to dłoń ta drżąca - ze starości.
Z uczuć zostało zaufanie
oraz życzliwa, ciepła przyjaźń.
Trudno rozdzielić nas, kochanie.
Nawet za późno na rozdzielanie,
skoro za nami tyle wspólnych lat!
Mogę dziękować za te dobre,
złe - niepamięcią wnet naznaczę.
A wiem, że bliska dla mnie data,
gdy całkiem z oczu cię utracę.


(wersja II)

W szepcie - już niewyraźnym -
nie znajduję dawnej wylewności,
choć dotyk dłoni wciąż odważny -
to dłoń ta drżąca - ze starości.

Z uczuć zostało zaufanie
oraz życzliwa, ciepła przyjaźń.
Trudno rozdzielić nas, kochanie.
Choć dziś za późno jest na miłość...

Dziękuję ci za lata dobre,
złe - niepamięcią wnet naznaczę.
A wiem, że bliska dla mnie data,
gdy całkiem z oczu cię utracę.

© Elżbieta Żukrowska 20.08.2016.
fot. Andrzej Kosiba

ŚLIWKOWE SMAKI




Śliwkowe smaki

Cierpkie były wiśnie, jabłka,
później białe winogrona,
za to śliwa? - wręcz pułapka
pysznym miąższem wypełniona!

Jesień woła już na spacer,
każe wdychać zapach sadów,
zapisywać go w słoikach
wypełnionych marmoladą.

Marmoladą, powidłami,
luksusową konfiturą,
by na bułce albo grzankach
język w smakach znów mógł bujać!

Śliwki można też ususzyć -
polecam to najgoręcej!
Zimą smak ten niezrównany
sam się w podniebienie wkręca!

© Elżbieta Żukrowska 20.08.2016.
fot. przepisnasałatke.pl

piątek, 19 sierpnia 2016

JAK PISAĆ?



Jak pisać?


Jak pisać znów o miłości?
Zanikła. Wyparowała.
Plany? Runęły z wysokości.
Chyba została wiara.

... że wszystko mogę zmienić,
odwrócić losu złą kartę.
Jednak nie mogłam. Niestety.
Moje życie jak papier podarte.

Niby wciąż tli się nadzieja.
Ogieniek bardzo maleńki.
Nie uda się go rozdmuchać,
ożywić, by był jaśniejszy!

To o czym wiersz? O marazmie.
O grubym niepowodzeniu.
O tym, że wiara osłabnie,
gdy się rozpłynie w cierpieniu.

Potrzeba woli działania,
chęci, pragnienia zmiany.
Wtedy wiersz obok przystanie
i spłynie na karty. Stroskany...

by świadczyć, że ta mieszanka
marzeń i pragnień może
zamieszać w kotle losu
i wybrać najlepszy orzech!

© Elżbieta Żukrowska 18.08.2016.
fot. z internetu

środa, 17 sierpnia 2016

LUBIĘ



Lubię


Słońcu kazałam - ciepłem fechtuj,
wiązką promieni masz tu świecić!
Znudziły mi się krople deszczu, 
gdy takie zimne z góry lecą! 

I wiatru nie chcę, bo nam chmury 
przygoni gdzieś z odległych dolin. 
A one będą smutki tulić,
skrywać pod czaszą parasoli...

Lubię, gdy maj mi się nie kończy,
gdy kwitną bzy liliowo-białe,
gdy mleczy pełno jest na łące,
ptaki - z miłości oszalałe!

© Elżbieta Żukrowska 17.08.2016.
fot. z inteernetu

wtorek, 16 sierpnia 2016

* * * (każde słowo od ciebie...)




   *   *   *

każde słowo od ciebie
wywróciłam na nice -
daremnie
zostały puste skorupy bez dźwięku
ale ja już nie płaczę

nie płaczę

morze szumi mi jednostajnie

© Elżbieta Żukrowska 16.08.2016.
fot. Łukasz Żukrowski

niedziela, 14 sierpnia 2016

PRZY SZTALUDZE




Przy sztaludze


Rankiem znów ręka drżała - lecz ujął pędzel.
Dziś tylko podmalówka - obiecywał sobie.
Miał taką nadzieję, że kiedy wyschnie -
jeszcze raz kunsztem malarskim zabłyśnie!
Wyschła.
Zmieszał na palecie konieczne farby,
a później westchnął wprost do Pana.
I zaczął obraz - prawie jak każdy.
Z nadzieją, że mu moc będzie przydana.

Dotykał płótna - sam pędzel malował!
Wyczarowywał wizję prosto z duszy,
bo choć miał pejzaż przed oczyma,
to coś od siebie dodać musiał!

Chciał namalować Bożą miłość,
poszanowanie Boskiego prawa.
A wizję miał wyraźną, tkliwą
i ręka wcale mu nie drżała.

© Elżbieta Żukrowska 14.08.2016.
Fot. krainafototapet

sobota, 13 sierpnia 2016

OCZYSZCZENIE




Oczyszczenie

Wspinam się do ciebie, a już drzwi otwierasz.
Na ramieniu niosę barwnego motyla.
Ile oczarowania, ile zachwycenia dosięgnie
- albo minie -
twego domu próg...?
Za ostatnim zakrętem zostawiłam żal,
nasiona goryczy, pajęczynę krzywdy.
I mam czyste serce, podniesione czoło.
Lecz czy poznasz,
że ja to nie wróg?

© Elżbieta Żukrowska 13.08.2016.
fot. z internetu

COŚ OSOBISTEGO




Coś osobistego...


Dawniej była wiotka, słodka,
energiczna, żywiołowa,
dzisiaj zbyt puszysta pani,
a nie umie tuszy schować.

Życie nauczyło skrywać
gorycz w sercu, krzywy uśmiech...
Już nie tuli się do drzewa,
ledwie dłonią korę muśnie.

A wieczorem, gdy w zaciszu
przyjdzie pora na herbatę,
zerknie na ostatnie zdjęcia,
wspominając lato z bratem.

I zapędzi się w myśleniu,
aż zbyt śmiało się rozmarzy,
obiecując sobie w duchu
powtórzenie letnich zdarzeń.

Wie, że udać się nie mogą
wszystkie plany i zamiary,
więc choć cicho dalej marzy,
jakby odprawiając czary...

© Elżbieta Żukrowska 13.08.2016.
fot.własna

piątek, 12 sierpnia 2016

PROSISZ O WIERSZ RADOSNY




Prosisz o wiersz radosny
(na prośbę G.H.)

Wyrywam się z mej codzienności
na wąską ścieżkę cichych marzeń,
tajemnych myśli, przyjemności,
w blaski strojonych nowych wrażeń.

Tam usiłuję znaleźć raje,
balsamy wonne, ptasie mleczko,
maki, glicynie oraz dalie,
eliksir co da długowieczność...

A nad tym wszystkim się kołysze
symfonia - jeszcze nie spisana,
zapachy wzięte z rajskich dolin
i nasza przyjaźń - nienazwana.

Szeptem mnie prosisz o radości,
o wiersz sycony ranną rosą,
o słowa pełne wrażliwości,
co dobry nastrój w ciebie niosą...

Prosisz o wiersze pełne kwiatów,
promieni słońca, trzcin szelestu,
o śpiewy ptaków i nadzieję,
że zawsze, zawsze z tobą jestem!

Jakoś nie umiem tego spisać,
bo może stopy mocno w ziemi...
A wiatr nieśmiały szepcze w ucho -
nigdzie się spieszyć nie musimy.

Nie czekaj na wiersze pod niebem,
na mgły, szafiry, heliotropy.
Mój wiersz zapachnie twoim chlebem.
I masłem - mojej już roboty.

© Elżbieta Żukrowska 12.08.2016.
fot. z internetu

czwartek, 11 sierpnia 2016

MARZENIA SĄ DOBRE NA WSZYSTKO



marzenia są dobre na wszystko


gdy są przypływy i odpływy
słów westchnień wspomnień babiego lata
a wiatr wciąż wspina się na drzewa
szeleści śmieszy coś zaplata
i... sypie z dawnych słów nadzieją
jest obietnica jak modlitwa
niestety wszystko to butwieje
zostaje tylko myśl zawistna

to źle fatalnie może zadbać
by smutne serce się zmieniło
aby wybrało inną drogę
zamiast zazdrościć - się cieszyło
życząc każdemu życzliwości
samo też miało jej w nadmiarze
i wśród przypływów i odpływów
umiało wybrać drogę marzeń

podobno mamy tyle szczęścia
ile go sobie wymarzymy
więc zamiast innym się przyglądać
marzmy - po prostu z całej siły

© Elżbieta Żukrowska 11.08.2016.
fot. z internetu

KU JESIENI




Ku jesieni


Jeszcze w ogródkach kwiaty kwitną,
a słońce nadal chce opalać,
wszakże to przecież sierpień nastał
i noce chłodne są od zaraz!

Pomarańczowe wciąż nasturcje
jako ogniki błyszczą, mamią,
ale już astry chcą rozkwitać
wesołą, kolorową plamą.

A jeśli niebo deszczu skąpi -
wszystkie kolory matowieją,
kurz z pól przykrywa zieloność łąki,
wysokie szczawie brązowieją.

Lato zmęczone, pachnące, syte,
powoli zmierza ku jesieni.
Już pociemniały w sadach śliwki,
jabłka zaczęły się czerwienić.

Mały pajączek snuje nitkę,
chce dać początek babiemu latu.
Zobaczył pierwsze rude liście
i wie, że nie ma dużo czasu.

© Elżbieta Żukrowska 11.08.2016.
Fot. tapeciarnia

niedziela, 7 sierpnia 2016

A MORZE WCIĄŻ SZUMI




A morze wciąż szumi 

Już wiem, co bardzo w Wybrzeżu zachwyca:
to przede wszystkim powiew wolności,
otwarta przestrzeń przed oczyma,
lecz żal, że rzadko mogę tu gościć.

A morze szumi, szumi, szumi 
i opowiada najstarszą baśń,
o wielkich łodziach i morskich bitwach,
gdy był tu groźnych Wikingów czas.

Lubię tę chwilę zachodu słońca,
niezwykłe barwy płynące niebem.
Bałtyk obmywa plażę i straszy
muszle, kamyczki swoim przypływem.

A morze szumi, szumi, szumi
i opowiada najstarszy czas,
o tym co było przed wiekami,
gdy zamiast morza tu rósł las.

Nagrzany piasek ciepło oddaje,
przysiadam, aby śledzić lot mew.
Ucichła wrzawa, jest jednostajny
szum wiatru, morza, natury zew.

© Elżbieta Żukrowska 1.08.2016.
fot. Robert Zarecki

sobota, 6 sierpnia 2016

CZAS, MORZE I CZŁOWIEK




Czas, morze i człowiek

Wiatr zna dramaty spisane na piasku plaży...
Wie, ile łez zmieszano z wodami morza.
Zna sekrety powierzone burzom lub mgłom...
Już uleciały, już ich nie ma!

Spojrzenie wędruje na skraj horyzontu,
tam szalona natura rozrzuciła barwy.
Utworzyła obraz pod dziwnym kątem,
a może to wzrok już jest niedoskonały.

Myśl cieniutką nitką powraca do wspomnień:
przecież już kiedyś kwitły tak śliczne zachody,
obok ktoś za rękę... a może to cień był...?
Teraz wiatr tańczy pośród kropel wody!

Czas wyznaczył marszrutę - raz życie, raz plany,
srebrzył włosy, na dachy malachit nakładał.
A człowiek brnął przez to ciekawy, zachłanny,
jeden więcej poznał, a drugi - posiadał.

© Elżbieta Żukrowska 3.08.2016.
fot. Łukasz Żukrowski

czwartek, 4 sierpnia 2016

WSPOMNIJ MNIE




Wspomnij mnie

Już odchodzę, kochany, wyjeżdżam.
I nie zabrzmi stuk butów ponownie.
Ty się jednak tym dziś nie przejmuj,
wrócę wiosną, jak ptaki wędrowne.

Wrócę wiosną i będę jaskółką,
która szczęście przyniesie w twe progi,
więc się nie smuć, kochany, już dłużej,
raczej zadbaj o swoje wygody.

Ale proszę cię, proszę, najmilszy,
nawet jeśli kochać przestaniesz,
wspomnij mnie, bodaj tylko przelotnie,
gdy szykować będziesz śniadanie.

Wspomnij jaśmin, spacery i wino
lub ostatnią wycieczkę na Jana...
I smak jagód w lesie sosnowym,
przy kominku rozmowy do rana...

© Elżbieta Żukrowska 4.08.2016.
fot. z internetu


środa, 3 sierpnia 2016

SKAŁA




Skała


Wiem - już nie ma tamtej skały:
ktoś ją wykopał i rozsadził.
Tylko wspomnienia pozostały,
gdzie myśmy siadywali razem.

Kładłeś mi głowę na kolana
i wcale nie liczyłeś chmurek:
wykładem z chemii częstowałeś,
chociażby o... o molekule.

Ja ci mówiłam o historii,
czasem wplatałam w to Norwida,
a kiedy oczy się spotkały...
to także usta, ręce... Bieda!

Skała słyszała nasze szepty
i podglądała pocałunki...
Skowronek wyśpiewywał arię,
w górze czuwało jasne słonko!

© Elżbieta Żukrowska 3.08.2016.
fot. z internetu

wtorek, 2 sierpnia 2016

GDY MOWA JEST SREBREM A MILCZENIE ZŁOTEM




Gdy mowa jest srebrem a milczenie złotem


Obiecałam sobie - nie wyjdę przed szereg.
Myśli schowam, zamknę przed światem głęboko!
Na usta kłódkę, plaster, nawet klej nałożę.
Nie wyskoczy z nich żadne poskromione słowo!

Moje zdanie nie musi być takie jak innych.
Podobnie zgromadzone w sercu uczucia.
To też nie staram się nimi w krąg afiszować,
lecz w ciszy, samotnie, samej sobie ufać.

Zatem nie krzyczę. Nie klaszczę. I nie komentuję.
Mam swoje upodobania i burzę emocji.
Słucham co mówią inni, nie zdradzam co czuję.
Tylko czasem w wierszu szepnę o co chodzi...

© Elżbieta Żukrowska 2.08.2016.
Fot. z internetu

poniedziałek, 1 sierpnia 2016

TĘSKNIĄCY POETA




Tęskniący poeta


Były kwiaty, psalmy, śpiewy...
Szmer modlitwy i... pytania.
Zaś poeta pisał dalej 
wierszem swym opowiadania. 

I pochylał się nad życiem, 
i wspominał przeminione... 
A sam wciąż był kochać gotów, 
i z nadzieją szeptał o NIEJ....

Wiedział, bo miał obraz w sercu,
jakie oczy, jaki nosek.
Jednak najważniejsze wnętrze -
poznać JEJ cudowną duszę!

I spotkali się w niedzielę,
tak przypadkiem, wręcz niechcący,
znalazł w oczach błysków wiele,
w tym ten jeden - już wiążący.

Tak dotknęli się oczyma,
dłonie taniec wykonały,
zaszemrały ciche słowa - 
ON i ONA się spotkali.

© Elżbieta Żukrowska 31.07.2016.
fot. z internetu

GDY W DROGĘ JUŻ CZAS




gdy w drogę już czas

znudziły cię słowa szeptane o zmierzchu
korale niebieskie białe fioletowe
a może i ręce bo niedość cię pieszczą
więc poszukasz innych - ważne aby nowe

znudziły się tobie już oczy niebieskie
teraz chcesz brązowych jak mokre kasztany
a raczej zielonych jak runo najświeższe
i sennych a może tylko zakochanych

dla mnie są motyle pijące sok śliwek
drzemiące na ziołach w rytm letniego wiatru
lub lekko tańczące nad grupką walizek
gdy zadecyduję że pora na czarter

© Elżbieta Żukrowska 31.07.2016.
fot. Robert Zarecki