niedziela, 31 sierpnia 2014

702//14. LENISTWO...



LENISTWO...

Co dzień tyle obowiązków piętrzy się przed nami!
Mamy je wobec rodziny i wobec narodu...
Lecz czy liczymy się z tymi potrzebami?
Czy raczej nie pilnujemy tylko swej wygody?

Mamy też innych szereg powinności:
względem przyjaciół, kościoła i Boga.
Mówimy: jutro, nie teraz, w przyszłości
- lepiej zanurzyć się w lenistwa rozłogach.

Szatan zaś z boku śmieje się radośnie
- złowił następną dla siebie duszyczkę.
Nie jesteś w stanie spełniać powinności
nawet względem siebie - musisz odpocząć fizycznie...

© Elżbieta Żukrowska 31.08. 2014.
Fot. z internetu 

701//14. ŁAKOMSTWO



ŁAKOMSTWO

Misa za misą - smakołyki na stół.
Zjadasz ustami - oczy wciąż nie pełne.
To smakowite, tamto jeszcze lepsze,
łaknienie w tobie dalej jest niezmierne...

Nie rezygnujesz z kawałeczka ciasta,
jeszcze jeden owoc i kielich wina.
Apetyt dalej jak szalony wzrasta,
chociaż dosyć zjadłaś, by życie utrzymać...

A szatan z boku może się radować...
Wie, że cię dopadł i ma w swoich sidłach.
Z tak wielu rzeczy możesz zrezygnować!
Ale nie z jadła - musisz być aktywna!

© Elżbieta Żukrowska 31.08.2014.
Fot. z internetu

700//14. JUŻ MI NOKTURNY...




JUŻ MI NOKTURNY...

Już mi nokturny za oknem gra deszcz
parasol straszy zerwaną struną
więc jak mi na spacer...? lecz jeśli chcesz
mogę założyć kurtkę z kapturem

Jeszcze po sadach jest bogactwo śliw
złoci się w deszczu złota reneta
ty tak radośnie namawiasz by iść
tam gdzie uczucie wciąż na nas czeka

To nasza miłość taka jesienna
tajemniczo otulona mgłami...
Może przez to odrobinę senna
za to bogata nam marzeniami...

© Elżbieta Żukrowska 31.08.2014.
Fot. z internetu

699//14. Wiersze z serduszkiem - 17 - PO MIŁOŚĆ...



Wiersze z serduszkiem - 17

PO MIŁOŚĆ


Tyle serc, tyle rąk, wyciąga się po miłość...
a ona wolny ptak... przychodzi ponad lasem... 
Więc jeśli ją masz, jeśli wiesz, co to za dar 
- kochaj ile tylko sił i nie licz się z czasem.

© Elżbieta Żukrowska 31.08.2014. 
Fot. z internetu

698//14. Wiersze z serduszkiem - 16 - EH, ŻYCIE!



Wiersze z serduszkiem - 16

EH, ŻYCIE!

Nic mi nie chcesz darować tak sobie! 
O każdą myśl nawet, 
nie tylko o miłość, 
walczyć trzeba... 
Niech będzie jasna i czysta, 
nieskażona sarkazmem i złem... 
Przeczesać - jeszcze raz! -
palcami te miejsca, 
gdzie rodzą się dobre myśli, 
gdzie świty powstają najpiękniejsze 
- i zatrzymać tylko dla siebie 
- a może dla najbliższych -
lśnienie ostatnich gwiazd 
i cudną koronkę miłości... 

Mojaś ty... miłości, 
chociaż niespełniona...

© Elżbieta Żukrowska 31.08.2014.
Fot. z internetu


697//14. WALCZĄC O UŚMIECH KAŻDEGO DNIA


WALCZĄC O UŚMIECH KAŻDEGO DNIA

Powiało smutkiem i rezygnacją.
Roztrzepotane znikły ćmy.
Lecz jak pożegnać się z frustracją? 
Księżyc nie daje - dalej lśni....

Zakładam siatkę jak na okno
- na moich marzeń cichą pieśń,
niechaj przypadkiem nie odlecą,
bo cóż przez zimę będę pleść...?

Ogarniam cały pokój z myśli,
upycham w kufer wszystkie złe!
Chcę jeszcze jesień słodko prześnić,
więc dobre niech wypełnią mnie.

Wiem - rozsmakuję się w herbacie,
tej jaśminowej, z kroplą mgły...
Taki mam pomysł na zły kwiecień,
gdy szarym deszczem w oknie drży...

Podobnie bywa z listopadem
i z każdym czasem pełnym łez,
nie chcę poddawać się ich śladom
- uśmiech natychmiast ! - i już jest.

© Elżbieta Żukrowska 31.08.2014.
Fot.  z internetu

sobota, 30 sierpnia 2014

696//14. TRUDNE ROZSTANIA



TRUDNE ROZSTANIA

Tęsknoty i marzenia... Jakby nagły błysk oczu?
A to czas sponiewierał i marzenia  przytłoczył...
Jakoś zbierasz się w sobie, nawet już nie marudzisz,
tylko tak trudno z domu wyjść od nowa do ludzi...

Nie pokazać po sobie, jak bolesne są smutki,
ile marzeń się kłębi... A tu los tak okrutny...
Życie niby zwyczajne, nawet praca, znajomi,
tylko w domu tak smutno, wciąż za grubą zasłoną.

Znowu stare albumy albo filmik z wakacji...
I tęsknoty gęstnieją... Serce puka inaczej...
Jeszcze idziesz na cmentarz, tam rozmawiasz z nią w myślach,
opowiadasz dzień cały i wyjaśniasz, i pytasz...

Świeże kwiaty ustawiasz i zapalasz pięć zniczy,
rad byś marmur pogładził lecz on zimny i milczy.
Smutku masz pełne oczy, już kapnęły łezkami,
Bo jak mogła to zrobić?? I zostawić cię samym??

© Elżbieta Żukrowska 30.08.2014.
Fot. z internetu


695//14. ALKOHOLIK


ALKOHOLIK

Płoną ci oczy, usta, wnętrze,
pragnienie włada twoim ciałem.
Czemu? Nie mówisz o tym jeszcze,
lecz całe ciało aż sczerniałe.

Nie opowiadasz, choć cię dręczą
żądze, za które trzeba płacić.
Zaciąłeś się jak stary zamek,
jakbyś najszybciej chciał się zapić.

Rozrywam znów zasłony okna
- niech cię słoneczny blask ogarnie,
a ty z przejęciem w moje oczy
i jakbyś prosił - daj mi zmarnieć.

Na rozstawionych wokół szklankach
tutaj ślad piwa, a tu wina...
Już utopiłeś żądze w wódce
- o innych sprawach zapominasz...

© Elżbieta Żukrowska 7.06.2014.
Fot. z internetu

remamenty

694//14. JESIENNE SPOTKANIA


JESIENNE SPOTKANIA

Jak to jest, mój kochany, gdy świt zapalasz
od jarzębin i głogów rozświetlonym okiem
albo od malin tych jesiennych, a słodkich
- i już umazałeś pół nieba ich sokiem?

Wiem, jak to bywa, gdy u progu wieczoru
dajesz barwne astry, drobniutkie michałki,
wieczór uśmiechnięty wkracza do pokoju,
bo jeszcze płynie cieplutkie światło lampki...

Wiem, jak to jest, gdy dążysz z subtelną pieszczotą,
dotykasz skroni, palce wplatasz w moje włosy...
Chwile te słodkim różem ranka ogarnięte...
jakbyś o wspólne długie chwile szeptem prosił...

I płyną ku sobie te marzenia nasze,
splatają się w wianek, jak wiotkie kwiatuszki...
Ty słodko przytulasz - odpowiadam chętnie
i słucham w płomieniach, co mówisz na uszko...

© Elżbieta Żukrowska 30.08.2014.
Fot. z internetu

piątek, 29 sierpnia 2014

693//14. WRÓBELEK PÓŹNĄ JESIENIĄ



WRÓBELEK PÓŹNĄ JESIENIĄ

Już rozpędzone chmury ołowiane
płaczą jesiennym a przeziębłym deszczem.
Na klombach zbrzydłe kwiaty zaniedbane,
więdnące, smutne, bez złotych uniesień...

Świat poszarzały. Bębnią parasole,
do głośnych werbli stają parapety.
I tylko mały, zziębnięty wróbelek
ćwierkać próbuje, lecz chrypka... niestety...

Nie bój się, mały, tu już masz zacisze,
daszek, okruchy i garść słonecznika,
przemokłe piórka jakoś tu podsuszysz,
niedługo znowu pięknie się rozćwierkasz.

Przybędą małe niebieskie sikorki,
czerwonobrzuche przemądrzałe gile.
Przy nich też skubniesz z zawieszonej skórki
trochę tłuszczyku, aby przetrwać zimę.

© Elżbieta Żukrowska 29.08.2014.
Fot. z internetu

692//14. TYLE PYTAŃ




TYLE PYTAŃ

Tyle pytań, tyle niewiadomych...
całe mnóstwo niedoskonałości...
Czas (tymczasem) w pięty parzy
- wymusza biegi do przyszłości...

Może nie warto o ludzkość się troszczyć
i sobie stawiać bezładnie pytania
w miejsce działań bardzo konkretnych
- bo szkoda czasu na puste gadania.

© Elżbieta Żukrowska 28.08.2014.
Fot. z internetu

691//14. MOJE TĘSKNOTY



MOJE TĘSKNOTY

Wiem - nie mam do ciebie żadnych praw
i moja myśl się tu nie liczy
lecz kiedy milcząc odwracasz twarz
- mnie się chce krzyczeć!

Wiem - zamknięte skoble uczuć bram
- czas już pochłonął ciebie
więc w samotności cicho trwam
- jak mam usunąć to zarzewie...?

I będę szlochać w pustą noc
daremnie wołać twoje imię
nic się nie stanie tylko kot
gdzieś tam zamiauczy przeraźliwie

Jeśli zobaczę ciebie w dzień
będziesz zajęty inną panią
ucieknę wzrokiem zduszę jęk
- stare wrażenia niech zostaną...

© Elżbieta Żukrowska 28.08.2014.
Fot. z internetu

690///14. Z LODEM PROSZĘ




Z LODEM PROSZĘ

I już nic nie mów, nie obiecuj!
Nawet nie czaruj mnie uśmiechem.
Dzień, noc - wszystko przecież przemija,
pobrzmiewa - czasem zbyt długo - echem.

Szczególnie, jeśli klęski idą
lub nieszczęścia - lubią parami...
więc nie obiecuj mi radości
albo miłości jak aksamit.

Dziś wierzę raczej w trudne jutra,
niczym rąbanie lodu w rzece.
Muszę kilka kostek do drinka,
gdy ty uśmiech... innej kobiecie...

© Elżbieta Żukrowska 5.06.2014.
Fot. z internetu
remamenty

czwartek, 28 sierpnia 2014

689//14. GDY BOCIANY NA POŁUDNIE...



GDY BOCIANY NA POŁUDNIE

Zielona łączka nad rzeką w sam raz
albo ściernisko po złotym zbożu
bocianich  odlotów nadszedł już czas
teraz tutaj sejmiki założą

Zbierają się już każdego ranka
i debatują bardzo uparcie
bo drogę trzeba wybrać najlepszą
nie zniszczyć sprawy zaraz na starcie

Sprawdzają starannie skrzydła i puch
szczególnie nowej w lotach młodzieży
pozornie z młodych każdy jest jak zuch
lecz czy wytrzyma trudy podróży

Tymczasem człowiek już z łezką w oku
patrzy podgląda  i obserwuje...
jakaś tęsknota wraz z ich odlotem
wkrada się w serce i smutkiem kłuje

© Elżbieta Żukrowska 28.08.2014.
Fot. z internetu

688/14. DO POETY


DO POETY

Kiedy już spełnisz kielich wina
- Poezja wkroczy jak dziewczyna...
Będzie uwodzić, szeptać w uszko 
- wystrzelisz wierszem jak cacuszko!

I będziesz pisał aż do rana 
- by wierszem rzucić na kolana...
Tego Ci właśnie z serca życzę 
- zdobądź obszary wciąż dziewicze

Napełniaj poematy żarem
który w twych myślach barwnie płynie
bo jest talentem albo darem
co wnosisz w Poezji świątynię...

© Elżbieta Żukrowska 28.08.2014.
Fot. z internetu

687//14. O JESIENI INACZEJ



O JESIENI INACZEJ

Nie narzekam na jesień
- zbieram jabłka w sadzie
cieszę się bogactwem
granatowych śliwek
Lato tak szybko przemknęło
- i już po zabawie
dostatkiem teraz jesień
dzieli sprawiedliwie

Komu wiązankę astrów
albo bukiet z liści
amatorom - kosze
grzybowych piękności
W domu zapach ciasta
wszędzie smakowity
owoców cynamonu
i wanilii z masłem

© Elżbieta Żukrowska 28.08.2014.
Fot. z internetu

686//14. GDYBYM BYŁA NA SPACERZE



GDYBYM BYŁA NA SPACERZE

Gdybym była na spacerze
- ale znów nie jestem
i nie lubię, kiedy niebo
tak częstuje deszczem

Pogubiłam parasole
zniszczyłam kalosze
i dlatego o słoneczko
tak usilnie proszę

Lubię zapach tuż po deszczu
gdy znów słońce grzeje
łąka od nowa zielona
kwiatami się śmieje

Ptaki tańczą na gałęziach
strącają kropelki
ożywają miejskie parki
i malutkie skwerki

Nawet kiedy nadmiar słońca
wcale nie narzekam
czasem wiejskie krajobrazy
oglądam (z daleka)

Wyzłocone są ścierniska
gdy lato się  kończy
łatwiej dostrzec kuropatwy
i ... ogonki zajęcy

© Elżbieta Żukrowska 28.08.2014.
Fot. z internetu



środa, 27 sierpnia 2014

685//14. OWOCE JESIENI



OWOCE JESIENI

Już się złocą, już pysznią i przecudnie pachną...
Jeszcze lepiej smakują, przyciągają oczy.
Czasami niby żywe zamachają łapką
lub wprost do skrzynki żwawo usiłują wskoczyć

Lecz to nie słodkie jabłka i nie winogrona
królują nam tak dumnie u progu jesieni.
Wielką panią jest DYNIA i jedynie ona
umie się tak rozrosnąć i pięknie zrumienić.

Toteż długo króluje, świętuje jesiennie,
z niej zupy, ciasta, albo i różne przetwory.
Może postraszyć stwarzając grozy scenerię,
dobrą dla "halołynów", gdy wypłyną zmory...

© Elżbieta Żukrowska 27.08.2014. 
Fot. z internetu


684//14. Wiersze z serduszkiem - 15 - TO WSZYSTKO JUŻ BYŁO


Wiersze z serduszkiem - 15

TO WSZYSTKO JUŻ BYŁO

Wierzby rosochate sieją  pozłociste liście,
w lesie pod grubą brzozą pan borowik smacznie śpi,
a obok domu dwa świerczki śmieją się srebrzyście,
gniazdo bocianie na stodole liczy puste dni.

Coraz zimniejsze i ostrzejsze wiatry tu wieją,
zasłaniają niebo grubą nawałą smutnych chmur,
przecież nie zawsze dzień zakończy się nam ulewą,
za to wróciła chandra w tonacji D-dur...

Rude kasztany raptem poznikały z alejek,
przez trawnik wolno tupta tylko ociężały jeż,
od tygodnia-dwóch nie widać nigdzie wielkich trzmieli,
powiędły zioła, szczawie i zasycha nawet perz....

Bezkarne wichury pajęczyny poszarpały,
znikły cudne koronki pełne brylantowych łez...
Już wieczór długi... a dla nas może być wspaniały,
dam serce z piernika, jeśli chcesz - prawdziwe weź też...

© Elżbieta Żukrowska  27.08.2014. 
Fot. z internetu

683//14. Wiersze z serduszkiem - 14



Wiersze s serduszkiem - 14

uczucia czasem chodzą same
chodnikiem zaspanych uliczek
i jeśli spotkasz je nad ranem
to powodzenia tobie życzę

ważne by nie przeoczyć chwili
dostrzec o czasie strzał amora
by nad serduszkiem się pochylić
i w głąb w zanadrze szybko schować

a gdy rozkwitnie jak najpiękniej
ty ze swą damą przytuleni
nie wahaj się powiedzieć z wdziękiem
jak mocno kochasz choć... jesiennie...

© Elżbieta Żukrowska 26.08.2014.
Fot. z internetu

682//14. Wiersze z serduszkiem - 13


Wiersze z serduszkiem - 13

Ach, te uśmiechy, pocałunki
lub nagłe jakby drżenie rąk...
Trzepoty serca .. jak motyli...
wkrada się lęk... właściwie skąd?

Zostań kochany... zostań jeszcze... 
bez ciebie nawet księżyc zgasł... 
Wiem...to parada...  chłodne dreszcze,
bo miłość się skończyła w nas...

Za to tęsknoty pozostały,
ukradkiem trącają struny...
I teraz właśnie, mój kochany,
ciebie zapomnieć nie umiem...

© Elżbieta Żukrowska 26.08.2014. 
Fot. z internetu


wtorek, 26 sierpnia 2014

681//14. NIE DĄSAJ SIĘ



NIE DĄSAJ SIĘ

ona szeptała słodziutko
że chce dla niego tańczyć...
lecz odpowiedział jej krótko
że ważne coś ma załatwić...

proponowała mu obiad
choć zrazy lub dewolaje
- nie! lepszy kurczak na mieście
i towarzystwo szemrane...

może choć pościel bieluchna...
szepnęła już cała w pąsach
odmówił - cześć i do jutra
lepiej się mała nie dąsaj...

© Elżbieta Żukrowska 26.08.2014.
Fot. z internetu

680//14. Wiersze z serduszkiem - 12


Wiersze z serduszkiem - 12

Chciałabym kwiaty we włosy wplatać,
może zatańczyć w sukni srebrzystej,
i gwiazdy z nieba pozamiatać...
I znów rozpalić je ... rzęsiściej!

Lecz tamte lata już przeminęły...

I teraz inne słońce - jesienne, 
a zamiast kwiatów są kasztany... 
Choć wciąż zapraszasz w ogrody ciemne 
- to dobre miejsce dla zakochanych...
Dla mnie jest za to wygodny fotel, 
ciepłe bamboszki, koc na kolana... 
Przecież mam nadal radosne chwile: 
od wnuków słyszę 
- "Babciu! Jesteś kochana!"
© Elżbieta Żukrowska 26.08.2014.
Fot. z internetu

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

679//14. KTOŚ TY?


KTOŚ TY?

Mówiłeś, że masz sposoby i sposobiki...
Tu żart, gdzieś rym, wyścigi, szybkie samochody...
Słówko lub ukłon, bywa, że... lepsze uniki
i odwracanie we właściwym czasie głowy.

Nie dajesz nic siebie - najwyżej zabierzesz głos.
Czasem podrzucisz okrawki ze swego życia.
Dość umiejętnie bierzesz za bary krzywy los...
Z rzadka wypijesz, gdy jest coś do wypicia...

Na parkiet nie wychodzisz już, bo powiadasz, że
to nie dla ciebie takie ostre wygibasy.
Biegi, masaże, siłownia, pływalnia - tak!
I na trenera nie żałujesz dużej kasy.

Co to za życie? - pytam, zajmując ci chwilę.
Ty ze zdumienia szeroko otwierasz oczy.
To coś nowego? To inni tak nie żyją?
Zwykłym pytaniem dałeś się zaskoczyć.

© Elżbieta Żukrowska 25.08.2014.
Fot. z internetu


678//14. KONFITURY...



KONFITURY...

Zasiądź, miły, spokojnie,
jak to bywa w południe...
Już herbatę nam robię
(stolik nakryłam schludnie).

A ty, proszę, opowiedz,
gdzie ostatnio bywałeś?
Czy tam też koniec lata?
Winogrona...  już rwałeś?

W mej spiżarni maliny,
skosztuj tu konfiturę.
Jest w sam raz do herbaty.
Właśnie zapach już czujesz...

© Elżbieta Żukrowska 25.08.2014.
Fot. z internetu

677//14 Wiersze z serduszkiem - 11 - PANI MOTYL


Wiersze z serduszkiem - 11

PANI MOTYL

Już krynoliny rozłożyła
a biały welon huśta wiatr
nektaru puchar też wypiła
i chce odlecieć dalej w świat

Gdzieś jeszcze gra dwadzieścia świerszczy
a w koniczynie usnął trzmiel
motyle lato wnet się prześni
i uschnie każde z wonnych źdźbeł...

© Elżbieta Żukrowska 25.08.2014.
Fot. z internetu

676//14. Wiersze z serduszkiem - 10



Wiersze z serduszkiem - 10

Nie pójdę górą, ani doliną,
nie będę pukać do żadnych drzwi,
zostanę w domu - jak to dziewczyna.
Książka, podusia i można śnić...

Zasypię wszystkie ślady mych marzeń
- już nie będziesz dla mnie jedną z dzierzb*).
Nie poszukam cienia wspólnych wrażeń.
Koniec. Dobranoc. Odgradzam się.

Wczesnym porankiem odsłonię okna
i pierwszy promień podpowie mi,
czy dalej będę bardzo samotna,
czy tylko zły sen przestanę śnić...

*) - dzierzby swoje "kulinarne zdobycze"
 nabijają na ostre kolce drzew

© Elżbieta Żukrowska 25.08.2014.
Fot. z internetu

675//14. MAM DOŚĆ!



MAM DOŚĆ!

"Twój płacz, łzy i te myśli w smutku zakryte"
- szeptałeś, przytulając twarz do mojej twarzy.
Zachwianie, gorycz, żale - znów są wygłaskane,
dokładnie tak samo, jak już wiele razy.

Ale nie stać ciebie na krótkie "przepraszam",
ani też na inne ze słów o wybaczenie...
Z zakamarków pamięci wyjmuję, odtwarzam
- narasta we mnie pewność, że się nie zmienisz.

To grozi rozstaniem - im szybciej, tym lepiej,
po co motać się, złościć, popadać w frustrację?
Przecież możemy żyć bez siebie - już nie razem...
Czekam na  tę chwilę, gdy mi przyznasz rację.

© Elżbieta Żukrowska 25.08.2014. 
Fot. z internetu

674//14. * * * (Prosił na kolanach...)



   *   *   *  

Prosił na kolanach "wybacz", po rękach całował.
Przynosił mnóstwo kwiatów - za wszystko dziękował.
Tylko dlaczego uparcie tak dawał powody,
by ona w smutku była w niedzielę i w środę...?

Czemu bez opamiętania tak łatwo zasmucał?
Dlaczego lekceważył i złym słowem rzucał?
Cóż z takich przeprosin, gdy ledwie w godzinę
znów powie coś strasznego, co zwarzy jej minę?

© Elżbieta Żukrowska 25.08.2014.
Fot. z internetu

niedziela, 24 sierpnia 2014

673//14. GNIEW



GNIEW

Gorzej, niżby ktoś pięścią w stół uderzył...!
Zrywa hamulce, a zagarnia falą.
Ciśnienie ponad sufitu - niech się wszystko wali...
Z przyjaznych stosunków nic nie pozostało...

Szatan się cieszy, bo wynikła burza,
udało mu się dwóch przyjaciół skłócić.
Kuszenie było skuteczne. Po tej awanturze
latami nie będą mogli do siebie powrócić...

© Elżbieta Żukrowska 24.08.2014.
Fot. z internetu

672//14. ZAZDROŚĆ



ZAZDROŚĆ

Nie ukrywam - wyższa szkoła jazdy.
Poskromić umysł, serce, by zazdrościć nie chciało.
Odwrotne zadania
- szczerze winszować powodzenia w każdym!
Odrzucić kuszenie szatana
- cudzym szczęściem radować się śmiało.

© Elżbieta Żukrowska 24.08.2014.
Fot. z internetu

671//14. NIECZYSTOŚĆ



NIECZYSTOŚĆ

Któż ją dziś za główny grzech jeszcze uważa?
Zachowanie codzienne... I wszędzie zachęta!
Przy tym wielka łatwość, powszechne akceptowanie.
I nikt nie zawoła - Precz szatanie!
Nikt. Zupełnie. I nikt się nie opamięta...

© Elżbieta Żukrowska 24.08.2014. 
Fot. z internetu

670//14. CHCIWOŚĆ



CHCIWOŚĆ

Ciągle jej mało - a wszystko potrzebne!
Dobra materialne teraz w pierwszym rzędzie.
I tak wszystko mocno przygarnia do siebie.
Idź precz, szatanie! Chciwość widzę wszędzie.

© Elżbieta Żukrowska 24.08.2014.
Fot. z internetu

669//4. PYCHA




PYCHA

Przychodzi do mnie szczerząc się radośnie,
chwali wszystko w czambuł, choć nie zasłużyłam.
A mnie u ramion skrzydła niepotrzebnie rosną...
Idź precz szatanie! Już Pychę odkryłam.

© Elżbieta Żukrowska 24.08.2014. 
Fot. z internetu

668//14. PANIE, KTÓRY PRZYCHODZISZ



PANIE, KTÓRY PRZYCHODZISZ...

Panie, który przychodzisz mimo drzwi zamkniętych
i czekasz abym rzekła, że już umiem kochać...
A tymczasem jakbym zapomniała modlitw!
I serce mi twardnieje, nawet, kiedy szlocham...

Panie mój, zapomniałam, jak jest Ciebie prosić...
Zatrzymałam się z boku i z zewnątrz oglądam...
Może jednak i na mnie spadnie Łaski grosik,
a kamienne serce rozpuści się w ogniu...?

Ty jeden możesz objąć prawdziwą Miłością ,
abym klęcząc w kościele Twą obecność czuła,
abym zawsze tęskniła za Twoją bliskością,
i ze Źródła chcąc życia - znowu się modliła...!

© Elżbieta Żukrowska 24.08.2014. 
Fot. Kornelia Żukrowska - Sokoły

667//14. ODTRĄCENI...



ODTRĄCENI...

Odtrąceni nie patrzą w mrugające gwiazdy,
nie szukają radosnych, cudownych stron życia,
przypadkowy wesoły towarzysz nie cieszy,
cudza radość daremnie ich też nie zachwyca...

Obojętnieją na wszystkie uśmiechy losu,
lecz podstępnym tęsknotom dają się omotać,
o siebie nie zadbają, nie pilnują trzosu,
brak im wewnętrznej siły, aby się kłopotać...

Odtrąceni, samotni, bywa - zapomniani,
oczu im nie podnieść  na wygodniejszą drogę...
Tak rozpaczliwie pragną za to drugiej dłoni
i ramienia, na którym mogą oprzeć głowę...

© Elżbieta Żukrowska 24.08.2014.
Fot. Joanna Paul

666.//14. SAMOTNA STAROŚĆ




SAMOTNA STAROŚĆ

Bywa, że serce aż kipi goryczą, 
że smutek dusi, coś za gardło ściska... 
że oczy znów jakaś mgła zasnuwa 
- samotność cicho tylnym wejściem przyszła...

Już nawet ręce nie zadrżą z rozpaczy, 
tylko w środku dusza czegoś zaskowyczy...
Ani zagadać, ni wypłakać smutków,
a rozstrojonych godzin nikt nie zliczy...

Tylko ćma ostatnia cicho zapuka,
a kot zdziczały miałknie przeraźliwie,
z radia muzyka coś ci przypomina
i niespodzianie też serce ożywia...

Nie sięgniesz albumu - odłożysz do jutra,
boisz się wspomnień niemal tak jak burzy...
Wyłączasz radio - pozostaniesz smutna.
Zajęcia szukasz... Samotność źle służy...

© Elżbieta Żukrowska 24.08.2014.
Fot. z internetu



sobota, 23 sierpnia 2014

665//14. PROSZĘ PANA




PROSZĘ PANA

Kiedy tylko poczuję to ukłucie w sercu,
kiedy zimny wicher znowu mnie przewieje,
chowam się we własną skorupkę ślimaka.
I drzwi nie otwieram. I tam kamienieję.

Proszę pana - ja już nie tańczę.
Już nie zdobię włosów kwiatem pomarańczy.

Szybko przeczuwam nowe odrzucenie.
Ściga mnie taki pech. Aż myśleć się boję...
Nie dla mnie aksamitne są uprzyjemnienia!
Moje miejsce, gdzie mgły smutkiem stoją.

Proszę pana - ja już nie tańczę.
Już nie zdobię włosów kwiatem pomarańczy.

Ktoś mnie uczył, bym się nigdy nie poddała.
Ktoś otaczał mnie swą troską i szacunkiem.
Ale odszedł, skoro we mnie czegoś mało...
Zabrał serca... I zgodziłam się z rabunkiem...

Proszę pana - ja już nie tańczę.
Już nie zdobię włosów kwiatem pomarańczy.

Ja nie płaczę, proszę pana, i nie mdleję.
Nie narzekam, nie wymyślam, jestem cicha.
Tylko czasem, gdy samotność aż zgęstnieje,
to przychodzę tu do baru na kielicha...

Proszę pana - ja już nie tańczę.
Już nie zdobię włosów kwiatem pomarańczy.
Posiedzę cicho i muzyki tu posłucham,
nim w duszy zerwie się następna zawierucha...

© Elżbieta Żukrowska 23.08.2014. 
Fot. z internetu

664//14. W KIELISZKU POETY





W KIELISZKU POETY

Możliwe, aby wszystko było proste?
Poeta jakby miał nie tylko wino. 
Kiedy wszytko zgrabnie, to wydaje się,
że może sam piszący już... odpłynął. 

I cóż, że zmarszczki rzeźbi uparcie czas, 
na półkach tkwi bogactwo medykamentów... 
Zatrzymać młodość możesz nie raz... wraz
z kropelką  młodzieńczego sentymentu...

Wieczorem rodzisz za wierszem dobry wiersz, 
bo masz czas na głębokie przemyślenia,
podajesz czytelnikom jak sałatkę z łez... 
woal uśmiechu łudzi... nawet zmienia...

© Elżbieta Żukrowska 23.08.2014. 
Fot. z internetu

663// 14. KIEDY SERCA RAZEM SPACERUJĄ



KIEDY SERCA RAZEM SPACERUJĄ

Czas kamiennymi żarnami miele,
nie zostawiając chwilki dla nas... 
A jakieś klucze? Jakieś nadzieje? 
Na darmo - drania nigdy nie złamiesz.. 

Chyba, że gdzieś tam na skraju życia, 
z zaciszu jodeł bądź zaledwie maków, 
skradniemy sobie chwileczkę szczęścia, 
wyczarowując garstkę podarków...

Kryjąc się dalej przed każdą burzą
i przed oczami w których szyderstwo,
znajdziemy miłą przystań niedużą,
gdzie tylko cisza i miłość mieszka...

Tam, blisko siebie, wzajemnie czuli,
będziemy kochać także motyle
i tęczę, która błyśnie po chwili,
gdy deszcz znienacka niebo umyje...

Będziemy razem siedzieć na ganku,
szarym niemodnym, wręcz zapomnianym,
ciesząc się każdym oddechem wiatru
i snem tym przyszłym, a niedospanym.

Będziemy razem też na spacerach,
niechaj dosięgnie nas rozmarzenie...!
To takie piękne być razem z tobą
- w zasadzie szczęścia pełne kieszenie!!

© Elżbieta Żukrowska 23.08.2014.
Fot. z internetu

662//14. POŻEGNANIE LATA





POŻEGNANIE LATA

Już tańczą tańczą dziewczyny w kwiatach
w wiankach na głowie w połowie lata
tańczą wirują a babie lato
tka miękkie szale w rosę bogato
księżyc figlarnie spogląda z nieba
choć słońce świeci (wszedł gdy nie trzeba)
tygrysim okiem piasek się mieni
a tu już tylko krok do jesieni...
krok do jesieni.... krok....do jesieni...

© Elżbieta Żukrowska 23.08.2014.
Tot. z internetu

661//14. JESIENNE WIADOMOŚCI



JESIENNE WIADOMOŚCI

W cieniach i w słońcu już jednakowo jesień,
pachnie podgrzybkami i ogniskiem nęci...
Wprawdzie jeszcze żagle... albo połoniny...
Wpadł wiatr północny, w gałęziach się kręci.

Polne drogi deszcze nie całkiem rozmyły,
a ostatnie pszczoły niosą pył do ula,
bociany na sejmiku właśnie ustaliły,
że pora granicę pod niebem pokonać...

W lesie wrzosowiska rozlały się plamą,
gdzieś mchy wybujałe kryją borowiki.
Ówdzie muchomor wpadł w filmowy amok
przed oko kamerki lub pod inne "pstryki".

Kasztanki przy drodze toczą się piłeczką,
zaglądają w oczy swojemu koledze.
Wiewiórki z przejęciem szukają orzeszków.
A rankiem mgły ciągną polem i po miedzach...

To ta dobra jesień z babim latem w dłoniach,
uśmiechnięta astrami, fioletem michałków,
ustrojona w korale na szyi, przy skroniach.
...Za nią idzie słotna... już od poniedziałku...

© Elżbieta Żukrowska 22.08.2014.
Fot. własna

660//14. DROBNE RÓŻNICE



DROBNE RÓŻNICE

Cóż ci odpowiedzieć, gdy śpiewasz piosenkę?
Wydaje się - łatwo - wszak wybierasz z wielu.
Stosownie do nastroju. Niech będzie pięknie.
Nie musi nic mówić o serca weselu...

Cóż by odpowiedzieć, kiedy szepczesz wierszem?
Lirycznie i łagodnie do snu kołyszesz.
Bawisz cudzym słowem i powtarzasz echem.
Cóż ja? -  tylko listy do szuflady piszę.

© Elżbieta Żukrowska 22.08.2014.
Fot. z internetu

piątek, 22 sierpnia 2014

659//14. PORUSZYŁA TWOJE SERCE



PORUSZYŁA TWOJE SERCE

Rozsypałeś się na wzór perełek z zerwanej nitki...
a nieruchomiejesz jak kamienny anioł,
innym razem jesteś drzewem na obrazie...
Tylko ręce, dłonie
— zakodowały miłosne pieszczoty,
pamiętają, pragną, czekają...
To one mogą zamknąć i uwięzić,
ale też sprawić, że nieruchomy posąg
staje się wibrującym instrumentem...

Ciepłą dłonią dotykasz ramienia kobiety
i nadziwić się nie możesz,
że pozostaje chłodne, dalekie, nie twoje...
Zaklęta w kamieniu jest jak żywa,
aż trudno odejść.
Poruszyła twoje serce
i teraz w przypadkowych osobach
szukasz rysów tej jedynej.
Jeśli będziesz miał dość szczęścia...

© Elżbieta Żukrowska 27.03.2014.
Fot. z internetu
Remanenty

658//14. Wiersze z serduszkiem - 9



Wiersze z serduszkiem - 9 

To wielka sztuka odejść bez cienia żalu,
nakazać właśnie sobie bezwzględne  milczenie, 
ni brwi nie ściągnąć, ni też ust koralu 
nie zagryźć, gdy godzisz się na bycie bodaj cieniem... 

Przecież okropna gorycz wypełni po brzegi... 
jak naczynie szklane...  kieliszek z szampanem... 
I ty - NIC... A rozpacz już puściła się biegiem.
Lecz czy możesz mieć pewność, że wszystko przegrane...?

© Elżbieta Żukrowska 22.08.2014.
Fot. z internetu

657//14. Wiersze z serduszkiem - 8



Wiersze z serduszkiem - 8 

Jeżeli kiedyś oddasz mi serce...
takie zwyczajne choć szczerozłote,
na twojej dłoni położę moją
— już się nie martwiąc, co będzie potem...

Jeśli uwiedziesz mnie swym wdziękiem
(a może to się już dokonało),
i jeśli przyjdziesz z kwiatów naręczem
powiem — życie od nowa karty rozdało...

© Elżbieta Żukrowska 22.08.2014. 
Fot. z internetu

656//14. KUSZENIE WIERSZEM



KUSZENIE WIERSZEM

Oj, kuszą karteczki, kuszą klawisze,
słowa już pędzą w dwuszeregu!
Poeta szybko, w pośpiechu pisze,
by spiąć je wierszem, nawet w biegu!!

I już nie wymkną się te myśli,
które w wierszach, jak w siatce motyle...
Popatrz - czyta! - Nie ona pierwsza!
A on czytając wiersze - żyje...!

© Elżbieta Żukrowska 22.08.2014.
Fot. własna

655 // 14. Wiersze z serduszkiem - 7


Wiersze z serduszkiem - 7

Dam ci kryształki z innego świata,
wspomnienie letniego dnia...
Wszystko, czego potrzebujesz...
Kropelki uczucia w snach...
A dodatkowo mgłę zapomnienia
i zapach leśnych konwalii...
Ktoś do ciebie myśli wysyła,
biegnie z fiołkowej dali...
Kurz złoty, pył srebrzysty
— a niebo nocą nam nie pociemniało...
Okruchy słońca wpadły do oczu...
O.... A jednak nic nie zostało...
Nic nie zostało...
Nic, prócz miłości szalonej...
Ciii... 
Już otuliła je mgła.
Mgłą... biała mgła....

© Elżbieta Żukrowska 22.08.2014.
Fot. z internetu

czwartek, 21 sierpnia 2014

654//14. Wiersze z serduszkiem - 6



Wiersze z serduszkiem - 6 

Jeszcze zatęsknię za tym majem,
gdzie tyle ptaków śpiewa ślicznie,
gdzie dzień po nocy już jest rajem,
a twoje słowa brzmią lirycznie...

Przyjedziesz do mnie środkiem wiosny,
może z kwiatami i z uczuciem...
Znajdziemy razem ton miłosny,
damy się słodko zbałamucić...

Pozwolę pieścić się, całować,
a może będę wręcz szalona!
Możemy wspólnie pofiglować
zanim na niebie księżyc skona.

© Elżbieta Żukrowska 21.08.2014.
Fot. z internetu

653//14. Wiersze z serduszkiem - 5


Wiersze z serduszkiem - 5

Wybacz — zdradziłam właśnie wiosnę...
O lecie całkiem zapomniałam.
Obok przepłynął czas radosny.
Mgły, uniesienia — pogrzebałam.

Aż się rozdarła cisza burzą,
ostatnią mocną nawałnicą,
w nawłociach twarz ukryłam smutną:
już moje usta nie zakrzyczą...

Nie zdradzę serca, że szaleje,
że piorun raził go w sam środek,
miłość spóźniona całe lata
wzburzyła właśnie mi krwiobieg...

© Elżbieta Żukrowska 21.08.2014. 
Fot. z internetu